Sto razy większe pretensje należy mieć do polityków, niż do pracodawców.
Ja bym chciał, żeby każdy pracownik etatowy dostawał pełną kwotę od pracodawcy,** a potem sam płacił z tego ZUS i resztę podatków**.
Od razu zmieniłby się wektor nienawiści z pracodawcy na polityka, i chęć obniżania podatków.
Oczywiście dokładnie z w/w powodów politycy tego prawdopodobnie nigdy nie wprowadzą.