@pikob: & @pragmaticdev
Panowie, superfajny skecz, ale zdecydowalibyście się czy prowadzicie dyskusje w postach czy w komentarzach, bo strasznie się źle to śledzi jak jest nieliniowe.

Wątek przeniesiony 2021-05-05 08:37 z Kariera przez cerrato.
pikob napisał(a):
mam świadectwa pracy, że pracowałem 7 lat jako .NET Dev i co, myślisz, że w ramach procesów rekrutacyjnych ktoś mnie o nie pyta albo w nie patrzy?
A po co ktoś miałby w nie patrzeć? Wysiedziane godziny świadczą jedynie o posiadaniu d**y, a nie o kompetencjach. Na referencje też nie ma co się powoływać, bo to przecież oczywiste, że padną same superlatywy.
Jedyna możliwość to sprawdzenie kandydata we własnym zakresie - testem, zadaniem, rozmową bądź dowolną mieszanką tych trzech.
@somekind: bo powinien docenić zeszłe projekty, docenić kompetencje, bazować na zeszłym doświadczeniu żeby ocenić poziom kandydata.
No i dlatego nie ma co w ogóle z nikim rozmawiać skoro dokumenty, projekty, doświadczenie, kompetencje i słowa innych nie mają znaczenia. Proste? Proste. A jaka oszczędność czasu!
Powiedz zatem jak w takiej sytuacji wyobrażasz sobie postęp?
No, a żeby docenić zeszłe projekty, kompetencje i doświadczenie, to trzeba porozmawiać o nich z kandydatem, a nie czytać jakieś świstki, których połowa osób w branży nawet nie może mieć.
No ta, bo praca przy projekcie (nawet dużym) i zarabiajacym to taki wyznacznik umiejętności programisty że ja ....
A w 80% projektów posklejane wszystko na trytytkach, a potem pan seńior z kilkunastoletnim doswiadczeniem rzuca się na wszystkie strony, bo po dekadzie bugfixowania nie jest w stanie odwrócić stringa bez libki.
@pikob: dzięki. Na szczęście z moim podejściem, czyli startowanie do w miarę sensownych firm za rozsądne stawki w procesach, które uważam za sensowne (czyli rozmowa i/lub zadanie, żadne codility), nie mam problemu ze znajdowaniem pracy.
To jakaś groźba, czy co? :P