ToTomki napisał(a):
Ale przecież nie ma takiej organizacji jak "Narodowcy", chyba że Tobie faktycznie chodzi o "Ruch Narodowy" i to jego członków masz na myśli,
RN, MW, ONR, tych chorób jest wiele...
ale to masz pewność albo chociaż jakiekolwiek poszlaki, że demolkę robili właśnie członkowie tego ruchu?
Nie, to zapewne dzieło lewackich prowokatorów. ;)
No a tak na poważnie, to przecież rozsądny człowiek czegoś takiego by nie zrobił. Jedyni nienormalni biorący udział w tej imprezie to narodowcy. Co za różnica, z której bandy?
No jeśli chodzi jednak o środowisko, to przecież większość osób w niczym wcale zrzeszona nie jest.
Bez znaczenia czy ktoś jest zrzeszony, czy nie, jeśli utożsamia się z takim poglądami świadczy o nim wystarczająco i nie musi mieć na to dodatkowych papierów.
Zresztą nie, takie "incydenty" nie zdarzają się ludziom z tego własnie środowiska, tylko z wielu środowisk. Po prostu barany są wszędzie.
Podasz jakieś przykłady równie głupich sytuacji nie będących wypadkami, w których na skutek czyjejś manifestacji politycznej ucierpieli niewinni ludzie?
sam zresztą widziałem, jak zauważalna postać z jednej organizacji wchodząca w skład tego ruchu dobierała się po pijaku do kolegi
No to mnie akurat wcale nie dziwi. :)
