GutekSan napisał(a):
Przecież to co wkleiłeś nie kłóci się z tym co napisałem ja. Czytasz w ogóle to co wklejasz czy bezmyślnie kopiujesz co ci podeślą z centrali?
Absolutnie. Opozycja od samego początku gęgała o jesieni (linki są z marca i kwietnia jak byś nie zauważył). Jeśli dla kogoś przełom sierpnia i września jest jesienią to gratulacje.
– Z ekspertyz, którymi my dysponujemy, wynika, że fala epidemii skończy się mniej więcej jesienią tego roku. Na tej podstawie wyliczyliśmy dalszy kalendarz wyborczy – powiedział Borys Budka. – Jeżeli wcześniej udałoby się zwalczyć epidemię, to oczywiście ten termin zostaje skrócony – dodał lider PO.Wrzesień to mniej-więcej początek jesieni i właśnie wtedy nastąpił koniec pewnej fali zachorowań. Byłby to bardzo dobry termin na wybory: konstytucyjny i względnie bezpieczny. Jedyny zarzut jaki można mieć wobec opozycji, to taki, że nie przewidzieli, że pisowski rząd będzie tak nieudolny i pozwoli by w miarę dobra sytuacja tak mu się wymknęła spod kontroli.
Wrzesień: 600-2000 zakażeń dziennie - świetny termin na wybory
Maj: 200-400 zakażeń dziennie - O Boże! Chcą nas zabić, przekładać wybory!
:D
Przecież to jest identyko jak z budżetem
Wczoraj: Wincyj piniendzy dla przedsiebiorcow! Wincyj piniendzy dla rodziców! Wincyj! Wincyj!
Dzisiaj: PiS zadłuża kraj! Niszczom Polske! Rekordowy deficyt! Będzie druga Grecja!
Swoja droga skoro opozycja chciała wprowadzać stan wyjątkowy przy 200 zakażeniach dziennie to ciekawe jaki stan wprowadziliby w przyszłym tygodniu gdzie przewiduje się ok. ~7 tys/dzień. Zabrakłoby im skali.
@jurek1980: Po kiego grzyba mnie wołasz, skoro doskonale wiesz co bym odpisał?
PS. Jeśli ktoś wciąż nie ogarnia skąd się wzięło "zamykanie lasów" to współczuję.


