Ustawa antyaborcyjna

Ustawa antyaborcyjna
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
3
Pijany Samiec napisał(a):

Zgadzam się z Azarien-em. Ta ustawa bardzo przeszkadza lewactwu (PO, Nowoczesna, KOD,...)

Ta ustawa bardzo przeszkadza ludziom, którzy widzą w niej luki prawne. Już nawet abstrahując od tego czy ktoś jest za czy przeciw aborcji: prawo powinno być jasne i klarowne. Nie może być tak, że rząd przepycha ustawę, którą można interpretować dwojako.
Bo z jednej strony całkowicie zakazujemy aborcji, a z drugiej strony dodajemy paragraf "Nie popełnia przestępstwa lekarz, jeżeli śmierć dziecka poczętego jest następstwem działań leczniczych, koniecznych dla uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia matki dziecka poczętego". I tak np. przerwanie ciąży pozamacicznej jest za równo legalne jak i nielegalne, bo ustawa nie precyzuje, czy to się liczy jako działanie lecznicze. Normalnie aborcja Schrödingera :)

W zależności od interpretacji zabieg może być legalny lub nie, w zależności od widzimisię sądu lekarz będzie winny lub nie, matka skazana lub nie. Co oznacza, że część lekarzy może wręcz bać się przeprowadzać niektóre zabiegi w obawie o własne cztery litery. Zostało też w tym wątku zauważone, że kwestia nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka przez matkę też nie jest jednoznacznie wyjaśniona. A w kwestii umyślnego spowodowania też nie ma gwarancji, że sąd zastosuje złagodzenie kary lub uniewinnienie wobec matki. Zatem jeśli nowa ustawa antyaborcyjna wejdzie w życie, to wprowadzi jeszcze więcej luk prawnych niż obecna.

PA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3891
1

@scibi92 to nie jest 0/1. Nie ma 100% środków antykoncepcyjnych, wiem że szanse są nikłe, ale osobiście znam małżeństwo, którym urodziło się dziecko mimo posiadania spirali przez kobietę...
Kobieta ze zdiagnozowaną bezpłodnoscią zachodzi w ciąże w wieku 40 kilku lat
Wg. Twojego toku rozumowania muszą urodzić. A ja daje im wolność decydowania

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Jest zagrożone życie matki czy nie? To jest istotne pytanie.

Zagrożenie życia matki jest wtedy, gdy zarodek jest na tyle duży, by spowodować pęknięcie jajowodu. A co jeśli lekarz usunie taką ciążę we wcześniejszym stadium?
"Wyleczenie" ciąży pozamacicznej polega na dokonaniu aborcji. Jeśli nowa ustawa zakłada, że istnieje przypadek, w którym aborcja może uratować życie matki - czemu delegalizuje ją we wszystkich przypadkach? Wystarczyło nie uchylać całego art. 4a, a jedynie 2 z 3 przypadków. Zamiast tego autorzy projektu stworzyli jakieś prawne kuriozum.

Haskell
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4700
0
lath napisał(a):

przerwanie ciąży pozamacicznej jest za równo legalne jak i nielegalne, bo ustawa nie precyzuje, czy to się liczy jako działanie lecznicze

Czy obecna ustawa to definiuje? Nie, nie definiuje. Obecna ustawa dopuszcza aborcję gdy ciąża stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia matki, ale ustawa nie precyzuje czy ciąża pozamaciczna stanowi zagrożenie zdrowia i życia matki. W ustawie w ogóle nie jest określone kiedy zdrowie i życie matki jest zagrożone. Od zawsze decyzja o tym należała do lekarza, a w razie procesu decydował o tym sąd na podstawie opinii biegłych lekarzy.

Media w tym przypadku kłamią, jak zawsze chodzi wyłącznie o to, żeby rzucić gównem, a nóż się coś przyklei.

KR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2964
1

Tak, zgadzam się z Haskell. Obecna ustawa definiuje to bardzo jasno - jeżeli życie matki jest zagrożone, wolno usunąć. O tym czy jest zagrożone, czy nie, decyduje lekarz. Tymczasem zwolennicy projektu nowej ustawy próbują przez kilka stron wątku przekonywać, że nowa ustawa jest z tym równoważna i właściwie w kwestii ochrony życia matki nic się nie zmienia. To po co w takim razie cokolwiek zmieniać? Dlaczego uchylać cały punkt obowiązującej ustawy?

Abstrahując od tej zagadki, wydaje mi się, że znacznie sensowniejsze byłoby w ustawie sprecyzować definicję życia ludzkiego i określić warunek konieczny, że żeby uznać coś za żywego człowieka, to to coś musi mieć aktywny ośrodkowy układ nerwowy. Byłoby to spójne z definicją śmierci, która obecnie na potrzeby medycyny definiowana jest jako śmierć pnia mózgu.

Poza tym ok. 50% zarodków ulega samoczynnemu poronieniu w sposób całkowicie naturalny w wyniku m.in. wad chromosonalnych lub innych uszkodzeń zarodka. Natura w procesie ewolucji sama wykształciła mechanizm "aborcji" w bardzo wczesnym stadium. Ten mechanizm działa niestety coraz gorzej z wiekiem kobiety, stąd np. ryzyko urodzenia dziecka z poważną wadą genetyczną znacznie rośnie po 35. roku życia. Skoro chyba wszyscy się zgadzamy, że wolno poprawiać naturę, aby leczyć różne choroby jak np. nowotwory, to nie widzę powodu, dla którego nie można ingerować również w ten, naturalny mechanizm i go nieco poprawić za pomocą badań prenatalnych, aby działał skuteczniej. Oczywiście pod warunkiem dokonania tego we wczesnym stadium, kiedy zarodek nie jest jeszcze człowiekiem.

W przypadku gwałtu też można usunąć w bardzo wczesnym stadium, jeszcze zanim w zarodku pojawi się pierwsza aktywność układu nerwowego (nie ma układu nerwowego, nie ma możliwości aby zarodek cierpiał w trakcie aborcji czy świadomie tego nie chciał). Dlatego uważam, że obecna ustawa jest dobra, a nawet nieco zbyt restrykcyjna (lista powodów dla których można usunąć do 12. tygodnia powinna być dłuższa).

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
2
Haskell napisał(a):

Obecna ustawa dopuszcza aborcję gdy ciąża stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia matki

No właśnie. A nowa ustawa ten artykuł uchyla, by chwilę potem dodać paragraf, że właściwie to jednak można spowodować śmierć dziecka, jeśli uratuję to matkę. W dodatku z przestępstwa zwalnia tylko lekarza, paragrafy 3 i 5 art. 152 nie dają gwarancji na uniewinnienie matki. Ciąża pozamaciczna to tylko przykład sytuacji, która w nowym projekcie będzie miała więcej zawiłości, niż w obecnym.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
lath napisał(a):

No właśnie. A nowa ustawa ten artykuł uchyla, by chwilę potem dodać paragraf, że właściwie to jednak można spowodować śmierć dziecka, jeśli uratuję to matkę. W dodatku z przestępstwa zwalnia tylko lekarza, paragrafy 3 i 5 art. 152 nie dają gwarancji na uniewinnienie matki. Ciąża pozamaciczna to tylko przykład sytuacji, która w nowym projekcie będzie miała więcej zawiłości, niż w obecnym.

Człowieku o czym ty mówisz?! Jeżeli ciążę usuwa lekarz, to chyba nie matka. Dlaczego matka miałaby odpowiadać za coś, co zrobił lekarz żeby ratować jej życie? Poza tym w ogóle pominąłeś kwestię konstytucji i prawną ochronę życia człowieka. Manipulujesz i naciągasz fakty. Po co? Jaki masz w tym cel?

Azarien
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Zagrożenie życia matki jest wtedy, gdy zarodek jest na tyle duży, by spowodować pęknięcie jajowodu. A co jeśli lekarz usunie taką ciążę we wcześniejszym stadium?

  1. nie jestem lekarzem.
  2. każdy przypadek trzeba rozpatrywać osobno.
  3. przepisy zezwalające na ratowanie życia matki ze szkodą dla dziecka są podobnej natury co prawo do obrony własnej i obrony koniecznej.

ustawa nie precyzuje czy ciąża pozamaciczna stanowi zagrożenie zdrowia i życia matki
Prawo nie jest od wyręczania lekarza od podejmowania decyzji.
Poza tym wiedza medyczna się zmienia, byłoby idiotyzmem gdyby ustawa próbowała coś takiego definiować bez względu na konkretny przypadek kliniczny i na postęp medycyny.

To po co w takim razie cokolwiek zmieniać? Dlaczego uchylać cały punkt obowiązującej ustawy?
Przeczytaj uzasadnienie. Między innymi chodzi o zmianę używanego języka (z „płód” na „dziecko poczęte” itp.)

Skoro chyba wszyscy się zgadzamy, że wolno poprawiać naturę, aby leczyć różne choroby jak np. nowotwory, to nie widzę powodu, dla którego nie można ingerować również w ten, naturalny mechanizm i go nieco poprawić za pomocą badań prenatalnych, aby działał skuteczniej
Aborcja niczego nie leczy, aborcja zabija.

KR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2964
3

Oczywiście, że leczy. Nie dopuszcza do rozwoju uszkodzonego zarodka, a zatem nie dopuszcza do rozwoju choroby oraz cierpienia chorego dziecka, które być może umrze w męczarniach, a nawet jeśli nie, to ma praktycznie zerowe szanse na przekazanie swoich genów dalej. A tak wkrótce po poronieniu matka może począć nowe dziecko, bez choroby. Z kolei matka ciężko chorego dziecka raczej nie zdecyduje się na następne. Z punktu widzenia przetrwania populacji, aborcja uszkodzonego zarodka / płodu jest korzystna. I dlatego występuje jako proces naturalny.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
2
Wybitny Krawiec napisał(a):

Człowieku o czym ty mówisz?! Jeżeli ciążę usuwa lekarz, to chyba nie matka. Dlaczego matka miałaby odpowiadać za coś, co zrobił lekarz żeby ratować jej życie?

  1. art. 152 otrzymuje brzmienie:
    „Art. 152. § 1. Kto powoduje śmierć dziecka poczętego, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
    § 2. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 działa nieumyślnie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
    § 3. Odpowiada w granicach zagrożenia przewidzianego za sprawstwo czynu określonego w § 1 także ten, kto udziela pomocy w jego popełnieniu lub do jego popełnienia nakłania.
    § 4. Nie popełnia przestępstwa określonego w § 1 i § 2, lekarz, jeżeli śmierć dziecka poczętego jest następstwem działań leczniczych, koniecznych dla uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia matki dziecka poczętego.
    § 5. Jeżeli sprawcą czynu określonego w § 1 jest matka dziecka poczętego, sąd może zastosować wobec niej nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.
    § 6. Nie podlega karze matka dziecka poczętego, która dopuszcza się czynu określonego w § 2.”;

Ustawa nie precyzuje też, co znaczą słowa "lekarz", "zakaz", "śmierć", a jednak większość ludzi jakoś nie ma problemu z ich zrozumieniem...

Fajnie, tylko że w kontekście "zagrożenia zdrowia lub życia matki" ta ustawa zaprzecza sama sobie. W projekcie lekarz może poświęcić życie dziecka, jeśli w wyniku działań leczniczych uratuje życie matki - a co jeśli okaże się, że jedynym "działaniem leczniczym", jakie może ocalić życie matki, jest właśnie zabieg aborcyjny? Jeżeli nie jesteś takim laikiem jak ja, to wyjaśnij mi proszę, jaki jest sens uchylać artykuł, który dopuszcza aborcje w celu ratowania życia matki, żeby potem dopuścić niemalże to samo, tylko opisane w bardziej niespójny sposób?

Azarien napisał(a):
  1. przepisy zezwalające na ratowanie życia matki ze szkodą dla dziecka są podobnej natury co prawo do obrony własnej i obrony koniecznej.

Tak samo jak art. 4a obecnej ustawy.

Azarien napisał(a):

Przeczytaj uzasadnienie. Między innymi chodzi o zmianę używanego języka (z „płód” na „dziecko poczęte” itp.)

No to faktycznie poważny powód do tego, żeby tworzyć niejasne prawo.

Azarien napisał(a):

Aborcja niczego nie leczy, aborcja zabija.

Na szczęście w wyniku "działań leczniczych" nikt nie umrze.

AL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1493
0

@Krolik sprzeczność argumentu o doborze naturalnym polega na tym, że równie dobrze w imię tegoż doboru mógłbyś nie leczyć niczego. Fundamentalne pytanie to bardziej: czy aborcja zabija już człowieka czy jeszcze komórki. A jeśli nawet człowieka tragicznie chorego to czy eutanazja jest dobre?
Z tego idziemy do akceptacji społecznej zjawiska (bo zawsze ona była) oraz interesu społecznego państwa, który niekonieczne musi być moralnie prawidłowy czy zgodny z taką czy inną religią. Finał finałów, kto się chce wyskrobać ten to zrobi. Z pktu widzenia interesu społecznego lepsza zdrowa kobieta niż sierota/kobieta i dziecko niepełnosprawne w stopniu warzywnym/mama Madzi.
Czy państwo powinno zezwolić? Z punktu widzenia interesu tak. A od moralności w państwie mamy konsultacje społeczne, w demokracji chyba żyjemy, nie? Przymusu zresztą nie ma.

Tak btw, w temacie aborcji polecam opowiadanie Mysz Neila Gaimana. Skłania do przemyśleń jednocześnie prezentując różnego rodzaju wzorce jakie w naszym świecie działają.

KR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2964
1

Tak, zasadniczo się z tym zgadzam. Większość ludzi w naszym kręgu kulturowym zgadza się z tym, że można ingerować w naturę, aby żyło się wygodniej / lepiej / dłużej. Jeżeli organizm nie daje rady sobie z bakteriami, to podajemy antybiotyk. Dlaczego więc jeśli wykrywamy poważne uszkodzenie płodu (stan nieprawidłowy), którego w wyniku nieprawidłowo działania mechanizmów obronnych matki nie został poroniony, to nie możemy mu trochę "pomóc"?

AL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1493
0

Nie chcę uprawiać reductio ad hitlerum, ale właśnie dlatego, że te tematy kojarzą się z panem z kwadratowym wąsem i łatwo tu przegiąć.
I szczerze: zasadniczo uważam się za wierzącego i mam z tym problem, bo reguły kościelne to jedno, a to wszystko wcale takie proste nie jest i w sytuacjach skrajnych po prostu nie wiem w jaki sposób bym się zachował. Jeżeli ktoś jest w 100% przekonany to mogę pogratulować albo super pewności siebie albo współczuć pychy.
A wszystkim (i sobie także) życzę, żeby życie tego nie musiało weryfikować i było tak proste, jak wielu teoretyków by tego chciało.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
3
insectoman napisał(a):

Sami przyznajecie, że płód może przeżyć aborcje. Skoro może przeżyć to jest takim samym człowiekiem jak i ten 9-miesięczny płód wychodzący z łona matki. Dlaczego, i jakim prawem mamy pozwalać na zabicie niewinnej istoty?

Płód do 12 tygodnia nie może przeżyć aborcji, nie może zresztą przeżyć niczego. Nie ma układu nerwowego, nie odczuwa, nie ma świadomości. NIE JEST takim samym człowiekiem jak noworodek.

Gwałt jest wielką tragedia, ale czemu karę za to ma ponosić niewinne dziecko? Przecież to jest zwykłe morderstwo.

Może powinieneś jednak spytać o to gwałcicieli? To oni są winni zapłodnienia zgwałconej przez siebie kobiety. To oni są potencjalnymi mordercami.

Azarien napisał(a):

I nie widzisz w tym absurdu, że nagle ratujemy człowieka, którego pięć minut wcześniej próbowano zabić?

Nie widzę absurdu, widzę za to trudne decyzje do podjęcia w rzeczywistym świecie.
Z jednej strony zwykła przyzwoitość nakazuje ratowanie, ale z drugiej strony, skoro powodem aborcji były wady płodu, to nawet jeśli przeżyje aborcję, będzie bardzo chory. Będzie cierpiał całe życie. Czy to faktycznie jest ratunek, czy tylko przedłużenie agonii lub rozciągnięcie cierpienia na wiele lat?

lath napisał(a):

Ok, jest w tym jakaś logika, tylko że jak tu wcześniej Świetny Samiec opisał, przy częściowym zakazie aborcji też jest możliwe, że ostatecznie kobieta się na zabieg nie zdecyduje.

On podał przykład sytuacji, w której problemem był brak dyskusji między partnerami, czyli czegoś, co m.in. rozwiązuje moja propozycja. Zauważ, że ja nie proponuję utworzenia zakładów taśmowego skrobania tylko raczej czegoś w rodzaju poradni świadomego rodzicielstwa.

kate87
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

I tak powstała gównoburza na 14 stron do tematu, który został rozpętany pies wie przez kogo. Aha chciałam tylko przypomnieć, że taki projekt ustawy nawet nie zebrał 100 tys podpisów, nie mówiąc o tym że sejm nad nim nie pracuje. Ale pozwoliło to zrobić kilkset tysiącom Polaków tutti-frutti z mózgu, a reszta się po prostu popluła, krzycząc swoje tezy.

Azarien
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

będzie bardzo chory. Będzie cierpiał całe życie. Czy to faktycznie jest ratunek, czy tylko przedłużenie agonii lub rozciągnięcie cierpienia na wiele lat?
Takie myślenie niczym nie różni się od zrzucania chorych dzieci ze skały.

Aha chciałam tylko przypomnieć, że taki projekt ustawy nawet nie zebrał 100 tys podpisów, nie mówiąc o tym że sejm nad nim nie pracuje.
Zbieranie się dopiero rozpoczęło. Zebranie jest praktycznie pewne. PO swego czasu wyrzuciło do kosza 400 tys. podpisów w tej sprawie.

insectoman
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1

Gwałt jest wielką tragedia, ale czemu karę za to ma ponosić niewinne dziecko? Przecież to jest zwykłe morderstwo.

Może powinieneś jednak spytać o to gwałcicieli? To oni są winni zapłodnienia zgwałconej przez siebie kobiety. To oni są potencjalnymi mordercami.

Jeszcze raz - czemu za zbrodnie gwałciciela mordujemy niewinne dziecko?

FA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 475
0
somekind napisał(a):

Może powinieneś jednak spytać o to gwałcicieli? To oni są winni zapłodnienia zgwałconej przez siebie kobiety. To oni są potencjalnymi mordercami.

Skoro potencjalnymi mordercami są gwałciciele (bo to oni "zrobili" dziecko), to czy w przypadku jakiejkolwiek innej śmierci dziecka (wypadek samochodowy, choroba, cokolwiek) tez ojciec jest potencjalnym mordercą (bo zapłodnił matkę), czy to dziwne wnioskowanie działa tylko w przypadku gwałtów?

katelx
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Hong Kong
4
insectoman napisał(a):

Jeszcze raz - czemu za zbrodnie gwałciciela mordujemy niewinne dziecko?
mordujemy? dziecko? o czym ty gadasz? oczywiscie masz prawo wierzyc w co chcesz, mozesz nawet rozwinac swoja definicje morderstwa zeby obejmowala rowniez seks oralny w plodne dni ;) no ale jesli uzywasz takich argumentow w dyskusji to nie moze byc ona merytoryczna, bo wyobraz sobie ze po cos te pojecia sa zdefiniowane i nie sa tozsame. zarodek != dziecko, aborcja != morderstwo.
watpie zeby komus przeszkadzalo jesli zaakceptujesz dziecko gwalciciela w lonie swojej zony (lub wlasnym jesli jestes kobieta), jednak wiele osob ma dosc odmienne podejscie, wiec nalezaloby to zrozumiec i uszanowac.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Mam wrażenie, że ani zwolennicy ani przeciwnicy w istocie nie wiedzą na czym dokładnie polega aborcja i w jaki sposób jest przeprowadzana. Warto to sobie uświadomić, a potem dopiero dyskutować. Dlatego proponuję obejrzeć ten film, aby w ogóle było wiadomo o czym mowa:

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Koleżanko @katelx - pokaż ten film jakiemukolwiek lekarzowi i niech się wypowie, czy właśnie tak odbywa się aborcja czy nie i czy ten film z usg jest sfałszowany.

Ja tak zrobiłem i wiem, że tam nie ms kłamstwa. Twój komentarz tylko potwierdza to co mówiłem - nie masz zielonego pojęcia o czym w ogóle dyskutujesz.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
1
Azarien napisał(a):

Takie myślenie niczym nie różni się od zrzucania chorych dzieci ze skały.

To nie jest myślenie, bo nie opowiadam się za żadną stroną, jedynie zadałem pytanie, na które sam nie znam dobrej odpowiedzi. Niestety nie jestem fanatykiem religijnym, który ma prostą odpowiedź na każdy dylemat moralny.

insectoman napisał(a):

Jeszcze raz - czemu za zbrodnie gwałciciela mordujemy niewinne dziecko?

Wedle prawdziwego języka, nie mordujemy, i nie dziecko. O morderstwie dziecka mówią jedynie obrońcy gwałcicieli, którzy gwałtu za zbrodnie nie uznają, ale usunięcie nieświadomego płodu, już tak.

Jeszcze raz - pytaj gwałciciela, czemu dopuścił się swojego czynu.

FakeAccount napisał(a):

Skoro potencjalnymi mordercami są gwałciciele (bo to oni "zrobili" dziecko), to czy w przypadku jakiejkolwiek innej śmierci dziecka (wypadek samochodowy, choroba, cokolwiek) tez ojciec jest potencjalnym mordercą (bo zapłodnił matkę), czy to dziwne wnioskowanie działa tylko w przypadku gwałtów?

Słaby trolling, stać Cię na więcej. Może załóż kolejny durny temat z anonima?

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Mi też nie trafia do przekonania rozumowanie, że w przypadku aborcji to gwalciciel jest mordercą. Logiki w tym żadnej i nie widzę powodu, dlaczego dziecko z gwaltu trzeba usuwać.

Poza tym, z jakąś dziwną łatwością przychodzi lewakom wykrzykiwanue, że nieswiadomy płód to tam nic, można rozczłonkować go i wyciągnąć z macicy kawałek po kawałku i o co afera, a jednocześnie litują się nad cierpieniem zwierząt, które są równie świadome co płód. Są tacy, co za czyn okrutny uważają zdeptanie robaka, ale aborcja wg nich jest ok. Ciekawe rozumowanie.

KR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 23
0

Widzę, że naród polski jest głupi jak but z lewej stopy, widać ,że na każdym kroku mamy fanatyków religijnych spod znaku KK, którzy uważają, że tylko oni mają rację, a reszta się myli.
Dałbym tym wszystkim oszołomom wychowywać te kalekie i upośledzone dzieci z własnych pieniędzy a nie z moich podatków i wspomagania ze strony państwa, to wtedy pogadamy o aborcji, bo większość z forumowiczów, to chyba u mamusi mieszka i raczej do życia się nie dokłada, skoro tak łatwo się na wszystkie tematy wypowiadają. Nie jestem zwolennikiem aborcji, ale to co ta PISowska hołota chce wprowadzić cofa nas do średniowiecza, ale ponoć zwolennicy KK są nieomylni i ich racja ma być na wierzchu. Cóż, chyba znów zaczną się pojawiać zwłoki noworodków w beczkach po kapuście ( czyli wersja dla biedaków) albo skrobanki zagranicą ( wersja dla bogatych). Tak poza tym podziemie aborcyjne ma się w naszym kraju jak najlepiej ( coś ok 250 tyś. skrobanek w roku) i chyba zacznie rosnąc w siłę po wprowadzeniu nowych wg mnie chorych przepisów. Był pewien Niemiec, co powiedział, że dajcie Polakom rządzić to sami się zniszczą i widzę, że ten kraj, jak tak dalej będzie, to rozleci się już niebawem przez nieuków i debili. Polak był głupi, jest i będzie. Teraz przecież nadeszła ponoć "dobra zmiana", ale chyba dla katolickich fanatyków, bo dla trzeźwo myślących ludzi to raczej wątpię, bo kto ma trochę poukładane w głowie, spieprza z tego chorego kraju, gdzie normalnym ludziom żyje się coraz gorzej, bo utrzymują z podatków bandę spod znaku KK, 800tyś. bandę urzędników i cholera wie kogo jeszcze. Miało być tak pięknie, a wyszło jak zawsze.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1
Mały Kot napisał(a):

nie widzę powodu, dlaczego dziecko z gwaltu trzeba usuwać.

Zaryzykuję stwierdzenie, że chyba nikt, kto nigdy nie doświadczył gwałtu, tego w pełni nie zrozumie. A może nawet same ofiary gwałtu mogą się wzajemnie nie zrozumieć, gdyż jak już pisałam, gwałt to nie jest taki sam rodzaj zbrodni jak np. odcięcie komuś głowy, który zawsze daje takie same rezultaty.
Dlatego moim zdaniem nierozsądne jest zabranianie ofiarom gwałtu decydować o tym, co będzie dla nich mniej traumatyczne: przerwanie czy donoszenie takiej ciąży.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

@kralewna nie argumentuj w ten sposób, że lepiej się pozbyć problemu kalekich dzieci poprzez zabijanie ich jeszcze w czasie gdy są płodem, czyli zanim się urodzą. Ja jednak mimo wszystko mam poczucie że to nie do końca w porządku.

Tak naprawdę, w moim odczuciu, jedyny uzasadniony przypadek zabicia płodu, czyli aborcji to ratowanie siebie, czyli wtedy gdy donoszenie ciąży oznacza śmierć matki.

I to zresztą nic nie ma wspólnego z KK, instytucją której szczerze nienawidzę.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
lath napisał(a):

A może nawet same ofiary gwałtu mogą się wzajemnie nie zrozumieć.
Dlatego moim zdaniem nierozsądne jest zabranianie ofiarom gwałtu decydować o tym, co będzie dla nich mniej traumatyczne: przerwanie czy donoszenie takiej ciąży.

A może ofiary gwałtu same siebie nie mogą zrozumieć? W takim stanie psychicznym, w jakim się znajdują, mogą równie dobrze podjąć decyzję o samobójstwie. I co, też pozwolić bo to ich decyzja?

Azarien
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1
somekind napisał(a):
insectoman napisał(a):

Jeszcze raz - czemu za zbrodnie gwałciciela mordujemy niewinne dziecko?

Wedle prawdziwego języka, nie mordujemy, i nie dziecko.

Nazwę czarne zielonym i będę się upierał że to „prawdziwy język”.

O morderstwie dziecka mówią jedynie obrońcy gwałcicieli, którzy gwałtu za zbrodnie nie uznają

Z pewnością gwałt jest mniejszym przestępstwem niż zabicie człowieka.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
Mały Kot napisał(a):

W takim stanie psychicznym, w jakim się znajdują, mogą równie dobrze podjąć decyzję o samobójstwie. I co, też pozwolić bo to ich decyzja?

Eee... a niby dlaczego mam zabraniać dorosłemu człowiekowi popełnić samobójstwo? (trochę offtop, wiem)

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
lath napisał(a):
Mały Kot napisał(a):

W takim stanie psychicznym, w jakim się znajdują, mogą równie dobrze podjąć decyzję o samobójstwie. I co, też pozwolić bo to ich decyzja?

Eee... a niby dlaczego mam zabraniać dorosłemu człowiekowi popełnić samobójstwo? (trochę offtop, wiem)

A widzisz. Czyli gdy człowiek stoi na dachu i chce skoczyć, to niech skacze? Przyjezdża policja, psycholog, negocjator. Uważasz że to źle? Jego wybór, niech skacze?

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.