I właśnie tego nie rozumiem. W jaki sposób legalizacja aborcji ma się przełożyć się na zniechęcenie kobiety do zabiegu?
Kobietę, która zgłosi się z chęcią wykonania takiego zabiegu można po prostu spytać o przyczynę tej decyzji. Może okazać się, że nie jest pewna, czy da sobie radę wychować dziecko, albo jej na to nie stać, albo się po prostu boi nowej dla siebie sytuacji, albo o swoje zdrowie, bo nie stać jej na wszystko to, czego kobieta w ciąży potrzebuje. I na każdą z tego typu przyczyn można znaleźć i zaproponować jej inne rozwiązanie. Można zapewnić pomoc psychologiczną, finansowanie podczas ciąży (skoro Polskę stać na 500zł na każde dziecko, to dlaczego nie na kobietę w ciąży?), a jeśli nie chce wychowywać dziecka, to mogłoby się udać ją przekonać do oddania go do adopcji.
Teraz nie ma na to szans. Kobieta w warunkach często niepełnej wiedzy i pod wpływem emocji decyduje się na zabieg, bo tak jest łatwiej. I dla niej, i dla prolifowców od siedmiu boleści.
Już abstrahując od tego, że wielu prawników uważa, że obecna konstytucja jest fatalna, a wręcz najgorsza jaką do tej pory mieliśmy
Możesz podać przykład kraju z lepszą konstytucją, w której płód uznaje się za obywatela?
to co z płodami starszymi niż dwunastotygodniowe? Takimi, które mogą przeżyć aborcje i potem zgodnie z prawem umierać w męczarniach?
Skupiłem się na temacie ciąży z gwałtów, a w tym przypadku aborcja jest dozwolona do 12 tygodnia ciąży. W przypadku aborcji na żądanie również powinien obowiązywać ten termin.
Co do płodów starszych - skoro tak się dzieje, to znaczy, że mamy poważną lukę w prawie. I to jest prawdziwy problem. Myślę, że jeżeli płód przeżywa aborcję, to powinno się go traktować jak wcześniaka i ratować.
@somekind : "Niektórzy mówią". Owszem, dzisiaj w TVN cała Polska mogła obejrzeć jedną z tych niektórych. Bez trudu można też wygrzebać w sieci, jak "niektóra" radzi sobie z matematyką : http://pokazywarka.pl/zawadzka/
Nie oglądam TVN, nie znam tej kobiety. Sytuacja mnie nie dziwi, większość ludzi ma marne pojęcie o matematyce. Nie wiem tylko jaki to ma związek z tematem. Matematyka to nie jest narzędzie do wróżb.
Natomiast kiedy mówimy o szacunkach wykonanych przez poważnych ludzi, którzy niejednokrotnie pokazali że liczyć potrafią, to tu masz : http://www.pro-life.pl/wp-content/uploads/2014/01/Podziemie-aborcyjne-w-Polsce.doc , które mówi o kilkunastu tysiącach.
Nie znam gościa, nie wiem co potrafi liczyć, a z podpisu wynika, że ma raczej inne hobby. Może udało mu się strzelić prawidłowo, może nie.
Dużo daje też spacer po peryferiach Paryża, Londynu czy Brukseli, ale to już raczej w zorganizowanej, i najlepiej uzbrojonej grupie.
Twierdzisz, że aborcja jest powszechna wśród tak zalewających Europę imigrantów?