Dewaluacja wartości

Dewaluacja wartości
Azarien
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Jestem złośliwy, cyniczny i sarkastyczny w swoich wypowiedziach, ale pogarda czy nienawiść dla drugiej osoby są uczuciami mi obcymi. Nie wyzywam też nikogo, tylko dlatego, że ma inne od moich poglądy. Ja rozumiem, że ktoś myśli, robi i żyje inaczej niż ja - to się nazywa tolerancja,

Niektórym rzeczywiście z trudem przychodzi rozdzielenie pogardy dla osoby od pogardy dla poglądów tej osoby - i pogardę dla poglądów przenoszą na samą osobę. Ale niektórzy wpadają w drugą skrajność: by uniknąć gardzenia osobą, uważają że w imię „tolerancji” nie wolno wyrażać pogardy dla żadnych poglądów.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
2
datdata napisał(a):

Nie, seks nie jest wymysłem XXI wieku i lewactwa.

Dokładnie. Ręce opadają, jak słyszę te wszystkie komentarze "olaboga ten XXI wiek to Sodoma, Gomora i upadek wartości". Jak ktoś tak na serio myśli, to polecam na początek przeczytać parę wierszy Tuwima, żeby się mniej-więcej oswoić z moralnością z (nie tak dawnego przecież) dwudziestolecia międzywojennego. Jak już się oswoi, to polecam poczytać o skali prostytucji do mniej-więcej XIX wieku. O ciągłych wojnach, niewolnictwie czy torturach nie wspominając.
Jakby się tak dłużej zastanowić, to aktualnie żyjemy chyba w jednych z najbardziej moralnych i wstrzemięźliwych czasach w historii.

Co do samego Kościoła: niewątpliwie miał wiele zasług w historii ludzkości, chociażby promowanie przytaczanych wartości lub wpływ na muzykę/sztukę/architekturę (chyba większość najpiękniejszych zabytków w Europie to kościoły). Niemniej ma też w swojej historii trochę mrocznych epizodów, przede wszystkim mocno wątpliwa moralność wielu najwyżej postawionych duchownych (np. papieża Aleksandra VI). Nie dziwi mnie, że wiele osób się od Kościoła oddala, cieszę się, że mamy wolność wyznania, niemniej konserwatyści powinni pamiętać, że wciąż większość w Polsce (i nie tylko u nas) deklaruje, że są katolikami.

Ja w ogóle mam wrażenie, że osoby o skrajnie lewicowych/prawicowych poglądach widzą rzeczywistość w krzywym zwierciadle. Skrajna prawica skarży się, że w społeczeństwie dominują lewicowe nastroje, coraz bardziej odchodzimy od wartości katolickich, że promujemy homoseksualizm itp. Skrajna lewica natomiast twierdzi, że w społeczeństwie coraz mocniej zaczynają dominować środowiska prawicowe i nacjonalistyczne, szerzy się nienawiść wobec odmienności, nietolerancja, wręcz faszyzm. No to jak to w końcu jest?

Azarien
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1

Ręce opadają, jak słyszę te wszystkie komentarze "olaboga ten XXI wiek to Sodoma, Gomora i upadek wartości". Jak ktoś tak na serio myśli

Już to raz napisałem, napiszę innymi słowy: to że gdzieś-tam i kiedyś-tam było może gorzej niż jest teraz, nie znaczy że powinniśmy równać w dół.

chyba większość najpiękniejszych zabytków w Europie to kościoły
za to te dzisiaj budowane częściej wyglądają jak bunkry niż kościoły.

Nie dziwi mnie, że wiele osób się od Kościoła oddala
na pewno nie przez Aleksandra VI... to już prędzej przez te bunkry.

Skrajna prawica skarży się, że w społeczeństwie dominują lewicowe nastroje, coraz bardziej odchodzimy od wartości katolickich, że promujemy homoseksualizm itp. Skrajna lewica natomiast twierdzi, że w społeczeństwie coraz mocniej zaczynają dominować środowiska prawicowe i nacjonalistyczne, szerzy się nienawiść wobec odmienności, nietolerancja, wręcz faszyzm. No to jak to w końcu jest?

Jest i jedno i drugie - w swoich skrajnych kręgach. Mainstream jest za to targany od prawa do lewa - przy czym wszyscy wiemy, po której stronie stoją obecne media.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
2
Azarien napisał(a):

to że gdzieś-tam i kiedyś-tam było może gorzej niż jest teraz, nie znaczy że powinniśmy równać w dół.

Sprecyzuj to "równanie w dół", ja jakoś nie widzę, żeby obecne społeczeństwo dążyło do przywrócenia niewolnictwa, powszechnego nierządu wśród kapłanów lub rżnięcia się z byle kim na ulicy czy w parkach.

Azarien napisał(a):

na pewno nie przez Aleksandra VI... to już prędzej przez te bunkry

Pierwsze słyszę, żeby ktoś rezygnował z religii z powodu budynków :P Ludzie odwracają się od Kościoła głównie ze względu na mniej lub bardziej wiarygodne brudy związane z Watykanem, które co jakiś czas wypływają do mniej lub bardziej wiarygodnych mediów.

Silv
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Warszawa
0

Kościół, religia, dobrze, te pojęcia mogą być w dużej części podobne, a co z wiarą? Czy ludzie odwracają się od Kościoła, czy od wiary? Kogo oznacza termin "niewierzący" (nie mówię - z definicji, tylko z praktyki), czy tego, który nie wierzy w Boga, czy też tego, który nie wierzy w "tego" Boga, "którego wyznaje Kościół"?

Haskell
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4700
0
Złoty Pomidor napisał(a):

Jakby się tak dłużej zastanowić, to aktualnie żyjemy chyba w jednych z najbardziej moralnych i wstrzemięźliwych czasach w historii. (...) Ja w ogóle mam wrażenie, że osoby o skrajnie lewicowych/prawicowych poglądach widzą rzeczywistość w krzywym zwierciadle.

Kilkadziesiąt milionów ludzi rocznie pada ofiarą procederu handlu ludźmi, a problem ten rośnie z roku na rok. W zeszłym roku dokonano na świecie 174 zamachów terrorystycznych. Wg Instytutu Badania Przyczyn Wojny na świecie toczą się obecnie 34 wojny i konflikty zbrojne. 5% PKB Tajlandii stanowią przychody z prostytucji czyli tyle co w Polsce całe rolnictwo. W Polsce w zeszłym roku dokonano około 700 000 przestępstw kryminalnych, z roku na rok rośnie ilość przestępstw gospodarczych. W samej Warszawie w zeszłym roku wyłudzono 13 milionów na wnuczka. 71% polskich dzieci i nastolatków doświadczyła przemocy, najczęściej ze strony rówieśników. Co piąta polska studentka angażuje się różne odmiany prostytucji. Kto tu widzi świat w krzywym zwierciadle?

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
3
Haskell napisał(a):

Kto tu widzi świat w krzywym zwierciadle?

A kto tu nie czyta ze zrozumieniem? Gdzieś napisałem, że obecnie nie ma przestępczości, wojen domowych, prostytucji, problemów społecznych, łamanych praw człowieka i wszyscy są szczęśliwi? Oczywiście, że dalej nie jest idealnie. Niemniej jak się porówna jaka jest skala tych problemów teraz, a kilkaset lat temu, to można dojść do wniosku że żyjemy w wyjątkowo moralnych czasach.

Haskell
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4700
0
Złoty Pomidor napisał(a):

A kto tu nie czyta ze zrozumieniem?

Właśnie, kto? :) Pisałeś o cytuję "skali prostytucji (...) ciągłych wojnach, niewolnictwie". Podałem dane statystyczne m.in. kilkadziesiąt milionów ofiar handlu ludźmi, 34 wojny i konflikty zbrojne, 5% PKB Malezji Tajlandii z prostytucji, co piąta polska studentka angażuje się różne odmiany prostytucji.

Stawiasz tezę "było gorzej" i nie popierasz jej niczym. Piszesz "polecam poczytać", a ty czytałeś? Piszesz "jak się porówna", a ty porównałeś? Bo mi się wydaję, że jesteś gołosłowny i nie masz racji. W dodatku zarzucasz mi analfabetyzm, tylko dlatego, że mam inne zdanie.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Przede wszystkim zacznijmy od tego, że ten temat jest o wartościach w Polsce i Europie, a teraz jako argument podajesz m. in. % PKB z prostytucji w Azji (Tajlandia, Malezja, kto by tam rozróżnił :P).

Haskell napisał(a):

Stawiasz tezę "było gorzej" i nie popierasz jej niczym. Piszesz "polecam poczytać", a ty czytałeś? Bo mi się wydaję, że jesteś gołosłowny i nie masz racji. W dodatku zarzucasz mi analfabetyzm, tylko dlatego, że mam inne zdanie.

Doprawdy? A mnie się wydaję, że dopowiadasz sobie coś, czego nie napisałem i imputujesz to do moich poglądów.

Niczym nie popieram mojej tezy? Już napisałem, na co m.in. warto zwrócić uwagę. Historia prostytucji w Polsce na przestrzeni wieków naprawdę nie jest trudna do wygooglania.

Haskell
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4700
0
Złoty Pomidor napisał(a):

historia prostytucji w Polsce na przestrzeni wieków naprawdę nie jest trudna do wygooglania.

Rozbawiłeś mnie do łez :D Lubię takie szybkie dyskusje z ludźmi, którzy nie mają żadnych argumentów.

PK
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4
1

Ale fajny flame. To ja też poleje od siebie.

Że patriotyzm słabnie to nie tylko normalne to nawet dobre. Kiedy spada zagrożenie dla narodowości instynkt obronny powinien się również wytłumić, to jak adrenalina tyle że na skalę społeczeństw. A nadmiar tej adrenaliny mamy taki że Polski Patriota kojarzy się z dziarskim ogolonym młodzieńcem rozwalającym chodniki (zbudowane za polskie podatki) by rzucać kostką brukową w witryny często Polskich sklepów. A nie kimś kto by wpadł w tym dziwnym białym budynku na Wiejskiej żeby jakoś doinwestować naukę by np. taki głośny ostatnio grafen wprowadzić w fazę produkcyjną zanim to wykupią za granicę.

PS. Twoje marudzenie na seksualną obyczajówkę było nawet zabawne.

Haskell
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4700
0

@PawełK - dzięki, twój post też jest zabawny :D

Po pierwsze ja nie napisałem, że patriotyzm słabnie. Napisałem, że wielu Polakom (ale nie wszystkim) zdewaluowały się wartości takie jak np. patriotyzm. Patriotyzm nie słabnie, to nie prawda. Po prostu społeczeństwo się polaryzuje. Po jednej stronie mamy do kosmopolitów i osoby o poglądach lewicowych, którzy mówią, że niepodległość jest nam niepotrzebna. Po drugiej stronie mamy natomiast coraz głośniejszą i liczniejszą grupę osób uważających się za patriotów, którzy organizują się, rozwieszają plakaty, zbierają pieniądze na odnowę pomników, sprzątają groby żołnierzy, uczestniczą w marszach, podpisują petycje o usunięcie radzieckich pomników itp.

PK
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4
0
Haskell napisał(a):

...Po drugiej stronie mamy natomiast coraz głośniejszą i liczniejszą grupę osób uważających się za patriotów, którzy organizują się, rozwieszają plakaty, zbierają pieniądze na odnowę pomników, sprzątają groby żołnierzy, uczestniczą w marszach, podpisują petycje o usunięcie radzieckich pomników itp.

Tia... I jakby na tym kończyli to nawet bym przyklasną ;P Ale oczywiście nie możesz tego przyznać bo nie na tym flame polega by się nie daj Boże zgodzić z przedmówcą ale bardzo dobrze wiesz że na tym się nie kończy. I że płoną nie tylko wozy błękitnej telewizji.

Haskell
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4700
1

Płonęła jeszcze budka przy ambasadzie Rosji, ale to wg słów Wojtunika odbyło się na zlecenie ministra Sienkiewicza oraz kukła Żyda spalona przez Piotra Rybaka, który jest prowokatorem powiązanym ze Zbigniewem Stonogą. Coś pominąłem? :)

Pardon, zapomniałem o najważniejszym :D Spłonęła tęcza 11 listopada któregoś roku co powiązano z uczestnikami marszu niepodległości, ale sprawców nie złapano.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
2
Haskell napisał(a):

Lubię takie szybkie dyskusje z ludźmi, którzy nie mają żadnych argumentów.

Ja też lubię szybkie dyskusje z ludźmi, którym nie chcę się wpisać trzech słów w wyszukiwarkę i trochę poczytać.

Wystarczy kilka sekund googlowania i człowiek dowiaduje się, że np. formalnie niewolnictwo jest aktualnie zniesione w wszystkich krajach świata, chociaż prawdą jest, że wciąż istnieją szare strefy, w których prawo jest nieprzestrzegane i rozrasta się handel ludźmi. Niemniej jednak dopiero na przełomie XVIII/XIX wieku pojawiły się jakieś mocniejsze głosy nt. niemoralności i konieczności zniesienia niewolnictwa.

Dalej nie wiem, co problemy społeczne występujące obecnie głównie w Azji i Afryce mają wspólnego z tematem nt. wartości w społeczeństwie europejskim.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

A ja wiem czemu się zdewaluowały^^ i to nie tylko wina europejskiej propagandy. W historii świata były tylko 2 państwa które dominowały kulturowo ekonomicznie i wojskowo nad całym światem i jedno które na połową. USA, Wielka Brytania i ZSRR. Pamiętacie kiedyś było pełno filmu poszukiwacze przygód skarbów i to nie jakieś gnioty tylko kasowe produkcje od "Indian'y Jonsa" przez 'tomb rajdera" i "park juraski" po "Gwiezdne wrota". Przez całe dziesięciolecia powstawały tego typu filmy i nagle znikły. Popularny też był motyw nauki lub szalonego naukowca tu też przez całe dziesięciolecia powstały dziesiątki tytułów np. taka fajna francuska "bajka było sobie życie" albo "powrót do przyszłości" albo "kochanie zmniejszyłem dzieciaki". I nagle to znikło. Były też mniej lub bardziej popularne interpretacje mitologi, biblii i starych "dobrych" książek i bajek(np. mała sarenka, albo pipi). Tego też nie ma.
A równolegle do tego wszystkiego leciał sobie "rambo roki", "balboa", "głupi i głupszy" itd. - zupełnie inne poczucie estetyki równolegle przez cale dziesięciolecia i nagle koniec. I co się stało?
W latach 90 ostatni ludzie urodzeni przed wojną mieli 60~ lat siedzieli w zarządach spółek, decydowali co jest dobre a co złe, co puszczać w mediach a co nie i przede wszystkim na co przeznaczać pieniądze. Mieli słowem władze i promowali to co uważali za fajne i to na czym się wychowali. A byli wychowani, w innej epoce, w czasach dominacji imperium brytyjskiego. Motywy poszukiwaczy przygód, odkryć niezbadanych krain, pochodzi żywcem z czasów imperium, tak samo motyw nauki. Minęło 20 lat oni odeszli w cień, w raz z nimi pewna epoka. A ich miejsce zajęli ludzie wychowani na amerykańskim kiczu.
ZSRR i PRL które izolowały nas od "zgniłego zachodu" upadły 20 lat temu i nikt za nimi nie płacze a w TV ostali się tylko 4 pancerni. Do końca lat 90 siła rozpędu ta kultura się przebijała, ale już jej nie mam. Tego że była normalniejsza od obecnej nie muszę chyba udowadniać
Okres transformacji też minął.
A ze smaczków lokalnych pierwszy raz od ćwierć tysiąca lat w Polsce "nie ma silnej grupy społecznej"(prababka jeszcze żyje i ma się dobrze :)) która walczyła z wrogie o niepodległość.(Ci co widzieli rewolucje na szczęście są). A motyw powstań przebijał się nawet PRL.
W każdym razie to wszystko to na czym nas wychowano nie istnieje. A w miedzy czasie zaczęło dorastać pierwsze pokolenie odchowane na amerykańskim kiczu i unijnej z zgniliźnie...
Ale będzie jeszcze gorzej bo jeśli w chinach nie wybuchnie rewolucja lub epidemia to za 20 lat będą mieli gospodarkę jak europa i stany razem wzięte i to oni zaczną dominować kulturalnie i ekonomicznie.

Azarien
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1

były tylko 2 państwa [...] USA, Wielka Brytania i ZSRR
ehe...

Mieli słowem władze i promowali to co uważali za fajne i to na czym się wychowali. [...] A ich miejsce zajęli ludzie wychowani na amerykańskim kiczu.

czy ten "kicz" to jest właśnie to "fajne" o czym mówisz w poprzednim zdaniu?

Skoro świat był taki cudowny, to jakim cudem ludzie wychowani w takim cudownym świecie („w innej epoce”) zaczęli generować „amerykański kicz i unijną zgniliznę”?

Może jednak cudowność tej „innej epoki” nie była dobrym środkiem wychowawczym?

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1

Ja tam się cieszę że nie ma w Polsce żadnej wojny. Serio, problemem dla was jest to, że kobiety chodzą po ulicach w szortach, a ludzie swobodnie mówią o seksie zamiast kłamać i udawać świętych? To proponuje się przeprowadzić do ludzi którymi prawica tak gardzi, czyli muzułmanów. Myślę, że się dobrze dogadacie :]

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0
kvsanagi napisał(a):

Są też ideologie w których pozytywne aspekty górują nad negatywnymi: chrześcijaństwo, judaizm, buddyzm, bushido, konfucjanizm.

W ideologii chrześcijańskiej są wręcz wyłącznie pozytywne aspekty. Problem w tym, że zostały one wypaczone przez różne biurokratyczno-mafijne syndykaty, które przekręcają religię i wartości dla swoich własnych interesów.

Niedawno rozmyślałem nad tym aspektem i doszedłem do wniosku, że tylko cywilizacja zachodnia (dawna, ta z przed 40-50 lat) i azjatyckie są naprawdę cenne i wprowadzają dodatnią wartość na naszą Terrę.

Holokaust też się do tych dodatnich wartości wlicza?

Niszczy się rodzinę, niszczy się więzi pomiędzy ludźmi

Tak... to jest ukochany tekst ludzi z pewnej strony... Szkoda tylko nie jest w stanie powiedzieć, ani kto niszczy tę rodzinę, ani jaką konkretnie rodzinę, ani w jaki sposób ją niszczy. Bo nawet jeśli tak jest, to sukcesów raczej w tym nie odnosi - rodziny nadal są, powstają nowe, ludzie masowo dążą ku temu.

Trudno jest mi opisać, jak powinna wyglądać dobra Polska. To jest za dużo pisania. Wielowątkowy temat.. czuję się jakbym próbował wytłumaczyć dlaczego trawa jest zielona, a słońce świeci.. Przepis na sprawnie funkcjonujące państwo jest prosty - nie ma jednak woli aby wprowadzić takie zasady.

Przepis jest prosty, ale trudno go opisać? Wyjątkowo słaba wymówka.

aurel
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
5

Niedawno rozmyślałem nad tym aspektem i doszedłem do wniosku, że tylko cywilizacja zachodnia (dawna, ta z przed 40-50 lat) i azjatyckie są naprawdę cenne i wprowadzają dodatnią wartość na naszą Terrę. Islam jest tylko nastawiony na podbój i wiem, że ich pozycja na poziomie murzynów z Afryki, gdyby nie ogromne pokłady węglowodorów (z tego co widzę, to Turcja i Iran jednak są bardziej wartościowe niż reszta krajów muzułmańskich).

To chyba niezbyt "po chrześcijańsku" tak wartościować ludzi, hm?

Trudno jest mi opisać, jak powinna wyglądać dobra Polska. To jest za dużo pisania. Wielowątkowy temat.. czuję się jakbym próbował wytłumaczyć dlaczego trawa jest zielona, a słońce świeci.. Przepis na sprawnie funkcjonujące państwo jest prosty - nie ma jednak woli aby wprowadzić takie zasady.

Trawa jest zielona, bo zawiera sporą ilość chlorofili, które odbijają światło o długości fali odpowiadającej kolorowi zielonemu. Pochłaniają natomiast światło o kolorze niebieskim i czerwonym, by wykorzystać je w procesie fotosyntezy.
Słońce świeci, ponieważ zachodzą w nim gwałtowne reakcje termojądrowe w dużej ilości, a reakcja taka wiąże się z wyrzutem sporej ilości energii w postaci światła i ciepła.
Widzisz, to było naprawdę proste. Teraz dawaj ten twój przepis na sprawne państwo. Skoro to takie proste, to przedstaw swój pomysł tak, by wszyscy zrozumieli i zagłosowali za tym pomysłem.

Azarien
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
2
kvsanagi napisał(a):

z tego co widzę, to Turcja i Iran jednak są bardziej wartościowe niż reszta krajów muzułmańskich
Oparły się arabizacji, jednak w obu islam wymuszono metodami typowymi dla islamu.

Ukraińcy stracili swoje wschodnie ziemie, ponieważ nie czuli się Ukraińcami (20 lat to za mało na wyrobienie tożsamości narodowej).
Ale co, chcesz zmusić ich do czucia się Ukraińcami i mówienia po ukraińsku? To tak jakbyś tego Kurda zmuszał do czucia się Turkiem...

Turcja obecnie ma problem z Kurdami, którzy stanowią 20mln w samej Turcji
Ale Kurdowie nie wzięli się znikąd, zawsze tam mieszkali. Problem Turcji z Kurdami pojawił się gdy 90 lat temu powstało narodowe państwo Turcja (a nie powstał Kurdystan). Wcześniej istniało Imperium Osmańskie - wielonarodowościowy twór (to multi-kulti nie zawsze im dobrze wychodziło - patrz masakra Ormian) rządzony nominalnie przez "Turków" (w rodzinie sułtana niewiele było krwi tureckiej a urzędy były obsadzane ludźmi z całego imperium). W I w. św. mieli pecha stanąć po przegrywającej stronie, co spowodowało utratę większości terytorium, a na pozostałym kawałku władzę przejęli tureccy nacjonaliści i ogłosili powstanie "Turcji".
Większość nie-Turków z nowej Turcji wyemigrowała do „swoich” krajów. Kurdowie nie bardzo mieli dokąd.

aurel napisał(a):

Słońce świeci, ponieważ zachodzą w nim gwałtowne reakcje termojądrowe w dużej ilości.
Taka jest obecna teoria, ale nikt tam nie był i nie oglądał (były tylko jakieś sondy...). W przyszłości może dowiemy się więcej i to „więcej” może się okazać sprzeczne z wiedzą dotychczasową. Tak nie raz w nauce było.
Poza tym nie mogą to być reakcje gwałtowne (w skali Słońca) bo mielibyśmy wielką eksplozję, bum i już. Gwiazda to raczej powolny pożar, nie eksplozja.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

@Azarien

W historii świata były tylko 2 państwa które (...) i jedno które na połową.

Dwa połową ale nie chciałem USA powtarzać.*

czy ten "kicz" to jest właśnie to "fajne" o czym mówisz w poprzednim zdaniu?

Skoro świat był taki cudowny, to jakim cudem ludzie wychowani w takim cudownym świecie („w innej epoce”) zaczęli generować „amerykański kicz i unijną zgniliznę”?

To że brytyjska kultura dominowała i miała wpływ na cały świat nie znaczy że wszyscy stali się Brytyjczykami i nie znaczy też że wszyscy Brytyjczycy byli jak w książkach. Gdy Stany zajęły ich miejsce po 2 wojnie to zaczęli promować swoją kulture, poza tym nie każdy czyta książki a wtedy TV nie było. Wróć większość ludzi nie czyta książek. Amerykańska kultura to twz. popkultura(kwestia popytu i podaży) a ponieważ większość nie zna książek ale z na lokalny fokloryt to ten lokalny folklory będzie eksponowany. Tworzy się sytuacja w której lepiej wykształcona mająca mniej lub więcej władzy promuje to na czym została wychowana a rynek promuje drugie. Ponieważ jedyną przyczyną tego dysonansu był fakt istnienia imperium brytyjskiego a ono się rozpadło to tych ludzi będzie coraz mniej.. W latach 90 rządzili ostatni.

Azjaci pracują tyle czasu nie tylko dlatego że tam jest bieda(nie pracujesz nie jesz) tylko dlatego że mają taki przełącznik w głowie by wykonywać czynności z przesadnym za angażowaniem. W europie, amerykach afryce i Australii (nie wiem jak ubrać to w słowach bo to ulotne, to powiem dosadnie) nikt nie papierdał pięściami w drzewa dzień w dzień przez 50 lat aż zrobiły się wgniecenia idealnie pasujące do dłoni, albo nie wychodził w czasie tajfunu poćwiczyć sobie równowagę... , w Azji to nic nie zwykłego. Zapytaj kaltex
Tam nie będzie jak w europie że w raz z dobrobytem spadnie liczba roboczogodzin w tygodniu(patrz japonia) tylko dalej będą zapierdalać. Półkula zachodnia jest bogatsza tylko że potrafi produkować lepsze maszyny, lepiej drenuje biedne państwa bo ma z czego dawać w łapę i "nazbierała zasobów" w czasie kolonializmu(francja do dzis ma wojska w afryce) dwa ostatnie czynniki miną, jak minie trzeci to będziesz musiał rywalizować o zasoby z kimś kto pracuje naście godzin dziennie codziennie. Mi się to nie uśmiecha.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
5
kvsanagi napisał(a):

Budując cywilizacje popełniasz wielkie rzeczy i jak i haniebne rzeczy. To już element ludzkości. Każda znana cywilizacja tego świata dopuszczała się zbrodni - ale prawdę mówiąc tylko europejska cywilizacja zdominowała świat, zmieniła go nie do poznania, rozwinęła naukę i gospodarkę

Cóż za błyskotliwe odwrócenie uwagi od pytania! Godne awansu na rzecznika prasowego rządu.

  1. zaufanie buduje się na państwu - nie w ludzi. Twoja druga połówka ma prawo zrobić cię w wała i zrujnować ci życie (oddanie połowy majątku + alimenty), ma prawo zniszczyć twoją psychikę sądami, ma prawo odebrać ci dzieci.

Kto i kiedy buduje to zaufanie na państwu? Bo ja pierwsze słyszę, żeby ktokolwiek państwu ufał. Nie wiem też jaki związek ma zaufanie do państwa z możliwością utraty majątku podczas rozwoju, chyba jedynie ujemny - no bo jeśli ufałbym państwu, to ufałbym też, że państwowe prawo mnie przed zrujnowaniem życia obroni.

Przejrzyj kolorowe czasopisma dla kobiet - szczegółowo rozpisują się jak należy zaplanować rozwód aby jak najwięcej wyssać z mężczyzny.

Pozwolę sobie tego nie zrobić i zaufać Tobie. Zakładam, że takie same porady zapewne dostanie się u prawnika.

Czy niszczeniu rodziny winne są babskie szmatławce i prawnicy? Czy może twórcy prawa? A może rozwody nie powinny być dopuszczalne?

  1. Kobiety obecnie robią kariery, nie zajmują się domem i dziećmi (o ile je mają). Rola kobiety została sprowadzona do drugiego mężczyzny w rodzinie, który ma zarabiać. Co dziwne, nawet pomimo dwóch pracujących ludzi i tak ich nie stać na godne życie ani większą ilość dzieci niż jedynaka (mówię tutaj o realiach zwykłych ludzi, nie korpo IT).

Nie "obecnie" - kobiety od zawsze musiały pracować. Zarówno w społeczeństwach rolniczych, jak i przemysłowych. Chłopki pańszczyźniane orały pola z przerwą na poród, a rewolucja przemysłowa zagoniła kobiety (o dzieciach nie wspominając) do fabryk, na kilkanaście godzin, siedem dni w tygodniu.
Owszem, zawsze też było ileś "żon bogatych mężów", które pracować nie musiały, ale to była zdecydowana mniejszość - tak jak i teraz.

Teraz wiele kobiet zajmuje się dziećmi i domem, wiele z nich oprócz tego "robi karierę", tak więc jedno drugiemu nie przeszkadza. To wyłącznie kwestia woli i organizacji. Warto też wziąć pod uwagę fakt, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu nie było tyle sprzętu AGD, więc "zajmowanie się domem" zajmowało zdecydowanie więcej czasu.

  1. Dzieci są odbierane rodzicom - wpaja im się tak zwane "prawa dziecka"

No tak, czyli odprzedmiotowienie dzieci jest przykładem dewaluacji wartości. Co ciekawe, jednym z podstawowych praw dziecka jest prawo do wychowania w rodzinie - co jest dowodem na niszczenie tejże. No tak, rodziny bez dzieci byłyby zapewne mniej zniszczone, ta cała gównażeria tylko powoduje stres i kłótnie u dorosłych.

Bicie wychowawcze, które kiedyś było normą i nie polegało na katowaniu dzieciaka, ale pokazaniu mu porządku w "rodzinnym stadzie".

Piszesz tak, jakby w Polsce nigdy nie zostało skatowane żadne dziecko.

  1. Promocja niestandardowych modeli rodzinnych. Tutaj niechętnie się wypowiem. Stwierdzę tylko, że chrześcijański (albo nawet muzułmański, buddyjski, żydowski... cały świat się na tym opiera) model rodziny polegający na kobiecie (kobietach) i mężczyźnie oraz gromadce dzieci jest tym co podtrzymuje cywilizacje. Nie ma potrzeby na przyrost ludzkości, ale chociaż 2+2 lub 2+3 ?

Na czym niby ta promocja polega? Ktoś zakazuje ludziom mieć tyle dzieci, ile chcą? Nie zauważyłem, żeby poza czynnikiem ekonomicznym cokolwiek powstrzymywało ludzi, którzy chcą mieć dzieci.

  1. Wychowanie seksualne. Szczerze mówiąc jest to trudny temat. Myślę że każdy ma prawo "testować" taką ilość partnerów jaką chce

Po raz setny w tym poście piszesz po sobie dwa zdania, które nie są ani trochę ze sobą związane. Po co?

Ale obecnie promuje się coś innego: małżeństwa i rozwody na zawołanie. Zrobiono z tego taką szopkę, że już nikt tego nie traktuje poważnie

I po raz kolejny spytam - kto konkretnie to promuje, kto zrobił tę szopkę? Ktoś każe tym ludziom się rozwodzić, czy jak?

  1. Inny temat, trochę arbitralnie do tego podchodzę ale niech będzie: dostęp do broni. Człowiek któremu odmawia się broni, to człowiek któremu mówi się "będziemy cię traktować jako nierozumne dziecko".

Kiedy Polakom odebrano dostęp do broni? A od kiedy następuje tytułowa dewaluacja wartości?

  1. Powiązane z punktem 6: państwo opiekuńcze. Państwo bierze większą odpowiedzialność, ale też żąda dużego posłuszeństwa. Ludzie którzy nie czują odpowiedzialności za swoje czyny to bezwolna masa podążająca za pożądaniami i trendami.

Tu należy zadać analogiczne pytania co wyżej.

  1. Praktycznie trudno już spotkać rodziny, w których w jednym miejscu są wnuki, rodzice i dziadkowie. Dziadkowie nie mogą przekazywać doświadczenia i rad życiowych swoim wnukom - cały ciężar wychowania spada na zapracowanych rodziców.

No i kto w tym wypadku niszczy rodzinę? Ludzie, którzy wyprowadzają się od swoich rodziców? Bo jeśli tak, to wychodzi na to, że po raz kolejny to dzieci niszczą rodziny.

nawiązanie sojuszu z Francją, Anglią, Rosją i Chinami (już jest obecnie)

Racja, historia naszych sojuszy z Francją i Anglią pozwala stwierdzić, że to musi być dobry pomysł.
I nie ma żadnego sojuszu Polski z Chinami. Jest współpraca gospodarcza i chęć jej poszerzenia, tak jak z wieloma innymi krajami.

dotowanie i wspieranie rodzinnych firm transportowych

To jest coś, co najbardziej uwielbiam we wszystkich propozycjach na naprawę Polski - weźcie moje pieniądze i rozdajcie komu innemu. A najlepiej jeszcze odbudujcie państwowy przemysł kredek świecowych.

domaganie się stałego stacjonowanie wojsk USA na naszym terenie

Przy jednoczesnym "sojuszu z Rosją".
Ok, dobra Polska to ta, która domaga się czegoś od USA. Mnie przekonuje.

rozsądna liberalizacja broni palnej (zdrowie psychiczne+niekaralność+ obywatelstwo polskie + >30 lat + stabilna sytuacja życiowa),

I w jaki sposób to ulepszy nasz kraj?

współpraca z V4 i tworzenie bloku przeciw zachodowi i Rosji

Sojusz z Rosją i przeciwko Rosji jednocześnie. Normalnie wymiatasz.

przywrócenie kary śmierci

I w jaki sposób to ulepszy nasz kraj?

bezwzględne kary i konfiskaty majątku dla polityków-biznesmenów typu Kluczyk

Racja, jak się zlikwiduje bogatych, to wszyscy będziemy bogaci. (Hmm... czy ktoś już czasem tego nie próbował?...)

podniesienie kwoty wolnej od podatku jeszcze wyżej

Czyli naprawiamy kraj, ale zostawiamy patologiczny i nieefektywny podatek.

absolutne chronienie monolityczności Polski (inne nacje jako 5 kolumna - przykład Ukrainy i Turcji).

Tak, bo te 0,5% obcokrajowców to faktycznie wielki problem w Polsce.

Jeszcze trochę by się znalazło. Prawda że ostro pojechałem?

Sorry, ale te pomysły się z czymś wręcz przeciwnym do ostrości kojarzą.

perotin
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 174
2
kvsanagi napisał(a):

Przepis jest prosty, ale trudno go opisać? Wyjątkowo słaba wymówka

Ok, ale będzie mocno: czystki polityczne w RP, zerwanie z UE ale pozostanie w Schengen, nawiązanie sojuszu z Francją, Anglią, Rosją i Chinami (już jest obecnie), szybka i solidna realizacja szlaku jedwabnego 2.0, dotowanie i wspieranie rodzinnych firm transportowych (mamy już WIELTON które robi popłoch na zachodzie), domaganie się stałego stacjonowanie wojsk USA na naszym terenie (tak jak Turcja), rozwijanie energii atomowej, rozsądna liberalizacja broni palnej (zdrowie psychiczne+niekaralność+ obywatelstwo polskie + >30 lat + stabilna sytuacja życiowa), chronienie polskich firm i gospodarek przed takimi cudami jak TTIP (powrót cła), redukcja zatrudnienia urzędników i oficerów w armii, zablokowanie NordStream i naciskanie na gazociąg idący przez nasze terytorium (już jest JAMAL), współpraca z V4 i tworzenie bloku przeciw zachodowi i Rosji, współpraca z Turcją (nawet pomimo wspierania ISIS i eksterminacji Kurdów - polityka nie zna sympatii (tego już dawno temu powinniśmy byli się nauczyć)), przywrócenie kary śmierci, bezwzględne kary i konfiskaty majątku dla polityków-biznesmenów typu Kluczyk, demokracja bezpośrednia i całkowita lustracja wszystkich osób publicznych lub VIP'ów (nie mówię tutaj o tzw "celebrytach"), uproszczenie większości procedur urzędniczych przez solidną informatyzację, podniesienie kwoty wolnej od podatku jeszcze wyżej, łatwy start i rozwijanie działalności dla młodych, absolutne chronienie monolityczności Polski (inne nacje jako 5 kolumna - przykład Ukrainy i Turcji).

Chyba srogo przedawkowałeś wykop.pl. Polecam czasem wyjść z domu.

kvsanagi napisał(a):

Może jeszcze dodam, że powinniśmy kopiować kropla w kroplę sposób działania Izraela.

Właśnie wyobrażam sobie jak budujemy mur pomiędzy nami, a Niemcami, a w tym samym czasie po cichu kolonizujemy Bawarię :)

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

nie zdarzylem dopisac, mysle ze powyzszy film wielu wyjasni ta "dewaluacje wartosci". Oczywiscie nie sadze zeby rosja miala monopol na takie praktyki, co wiecej glupota byloby tak sadzic.

perotin
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 174
6
Haskell napisał(a):

W ciągu ostatnich lat wielu Polakom zdewaluowały się wartości. Oburzają się gdy prezydent leci w koszulce z biało-czerwoną flagą na kieszonce, są niezadowoleni gdy premier nie występuje na tle flagi UE. Niepożądane i niemodne jest również obnoszenie się ze swoją wiarą w Boga, wstydliwym i godnym schowania symbolem stał się krzyż. Słowo patriotyzm stało się zakazane i wybucha święte oburzenie gdy ktoś powie coś na ten temat np. że czuje się patriotą. Rodzina stała się synonimem dewiacji i przemocy. Wiele osób na hasło ksiądz widzi pedofila. Święta stały się festiwalem niepohamowanej konsumpcji, a majątek stał się ważniejszy niż wartości, którymi się na co dzień kierujemy. Oglądanie pornoli po pracy stało się czymś czym warto się pochwalić, a ilość stosunków seksualnych czymś o czym warto porozmawiać. Porno jest już nawet w teatrze, a próby ukrócenia tego procederu nazywa się cenzurą prewencyjną.

Czy to ma gdzieś swój koniec, czy nieuchronnie zmierzamy w kierunku Sodomy i Gomory?

Nasi (pra)dziadkowie wyżynali się w pień z Niemcami, Sowietami i pozostałymi sąsiadami, na lewo i prawo powstawały obozy śmierci, gdzie człowieka upodlono jak tylko to możliwe, niemal na całym świecie ludzie masowo umierali na ulicy z głodu i nikt się nimi nie przejmował. Sorry, ale co my wiemy o upadku wartości?

Pokolenia przemijają, świat się zmienia. O upadku wartości możesz poczytać w dowolnej książce historycznej na temat dowolnej epoki.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1

Jak zawsze, pies @perotin gryzie się z kotem @Haskell

Haskell
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4700
0
perotin napisał(a):

Nasi (pra)dziadkowie wyżynali się w pień z Niemcami, Sowietami i pozostałymi sąsiadami, na lewo i prawo powstawały obozy śmierci, gdzie człowieka upodlono jak tylko to możliwe, niemal na całym świecie ludzie masowo umierali na ulicy z głodu i nikt się nimi nie przejmował. Sorry, ale co my wiemy o upadku wartości?

Pokolenia przemijają, świat się zmienia. O upadku wartości możesz poczytać w dowolnej książce historycznej na temat dowolnej epoki.

Piszesz nie na temat. Mój tekst nie był o tym, że obecny upadek wartości jest czymś wyjątkowym w skali historii. Nigdzie tego nie napisałem. Zauważyłem tylko pewną tendencje i zapytałem gdzie jest koniec. Niestety nie zrozumiałeś tego prostego tekstu, nie zauważyłeś pytania i napisałeś jakieś farmazony. Nie mam jednak do ciebie pretensji, z badań wynika, że większość polskich gimnazjalistów ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Nie jesteś wyjątkiem.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.