Koziołek napisał(a):
I zazwyczaj samochód, który nie rozpada się przy próbie wjechania na kanał.
Znów piszesz nie na temat, witki opadają.
Koziołek napisał(a):
Patrząc na jakość "prywatnych" magistrów nie zaryzykowałbym produkcji "prywatnych" kierowców.
No tak absolwenci Uniwersytetu Harvarda, Uniwersytetu Stanforda, Massachusetts Institute of Technology to świetny przykład takiej jakości. Wszystkie trzy uczelnie są prywatne.
Koziołek napisał(a):
Znacznie prostszym sposobem jest usprawnienie systemu kontroli i zaostrzenie kar. Szczególnie, że hurtownie prowadzą normalną działalność i są kontrolowane. Tu nie trzeba specjalnie szukać.
To nie działa. Taka działalność jest zakładana na słupa i likwidacja jednego powoduje, że powstaje kolejny i tak w koło Macieju. Znacznie lepszym rozwiązaniem jest dotowanie zakupu dla najuboższych, wtedy przynajmniej te leki byłyby dostępne dla wszystkich. Teraz leków nie ma dla nikogo.
Koziołek napisał(a):
Jednorazowo tak, ale na dłuższą metę niedożywienie jest bardzo dużą przeszkodą w osiągnięciu nawet dostatecznych wyników w nauce. Wspomniana wyżej książka bardzo dobra analiza problemu w rozdziale 20 i 13.
Z pewnością, ale to i tak ma niewiele wspólnego z odpłatnymi studiami. Najedzone biedne dziecko nadal nie musi osiągnąć doskonałych wyników w nauce oraz nadal nie ma pieniędzy na utrzymanie na studiach dziennych.
Koziołek napisał(a):
To drugie w przypadku wprowadzenia odpłatności (i nawet wsparcia w postaci kredytów studenckich) doprowadzi do tego, że tylko zamożni będą mogli studiować. Będzie ich na to stać. Zresztą jak popatrzymy na USA, gdzie studia są płatne to bardzo dobrze widać czym kończy się odpłatna nauka.
Przepraszam, czym? Po pierwsze amerykańskie uczelnie należą do najlepszych na świecie (pierwsza trójka na świecie wg rankingów to kolejno Harvard, Stanford i MIT). Po drugie wiele amerykańskich uczelni przyjmuje studentów w systemie "need-blind". Przykładowo Uniwersytet Harvarda przy rekrutacji ocenia wyłącznie umiejętności kandydatów, bez zwracania uwagi na to czy stać go na czesne. Jeżeli kogoś nie stać na czesne to uczelnia pokrywa wszystkie koszty, łącznie z przelotami do domu, jeżeli dochody jego rodziców nie przekraczają 65,000$ rocznie. Taki program istnieje na większości amerykańskich uczelni dla obywateli amerykańskich, a na kilku jest skierowany również do obcokrajowców np. Harvard, MIT, Princeton, Yale.
Koziołek napisał(a):
W dodatku w wielu przypadkach ukończenie takiej słabej szkoły stygmatyzuje jako "patologię".
Serio? To "patologia" kończy studia? Nie wiedziałem...