Wibowit napisał(a):
A z kozą lub psem jest OK? Co to komu przeszkadza?
Koza i pies chyba nie maja osobowosci prawnej i nie maja jak sie wypowiedziec czy akceptuja taki uklad. Czlowiek moze, a mi nic do tego.
Wibowit napisał(a):
A z kozą lub psem jest OK? Co to komu przeszkadza?
Koza i pies chyba nie maja osobowosci prawnej i nie maja jak sie wypowiedziec czy akceptuja taki uklad. Czlowiek moze, a mi nic do tego.
Mają jak: :P (NSFW)
Jak już zeszło na śluby, to byłbym wdzięczny jakby mi ktoś wytłumaczył dlaczego nie można zlikwidować ślubów cywilnych i nie przejmować się już nigdy tym czy geje, zoofile, pedofile itd mają do niego prawo czy jednak nie?
Do czego taki ślub jest potrzebny, i jakie korzyści przynosi państwu, że opłaca się pomimo tych wszystkich wojenek z nim związanych?
Kwestie odwiedzania w szpitalach powinno się dać rozwiązać prostym upoważnieniem, kwestie dziedziczenia testamentem, dziecko miałoby nazwisko wybrane przez rodziców, nie byłby konieczności wymiany dokumentów po ślubie i ogólnie byłoby prościej.
Jak ktoś by chciał wziąć ślub to szedłby do księdza¹/elwisa lub sam organizował uroczystą przysięgę w gronie znajomych.
Czemu wszyscy się tak uwzięli na urzędowe załatwianie kwestii miłości?
¹lub kapłana swojej religii
Właśnie przypomniałem sobie, że odwiedzałem jakiś czas temu członka rodziny w szpitalu razem z kilkoma innymi osobami z rodziny(łącznie 5 różnych nazwisk) i nie było wielkich problemów z odwiedzinami więc upoważnienie byłoby chyba tylko potrzebne w razie betonu w szpitalu lub w razie decydowania o leczeniu kiedy chory byłby nieprzytomny.
Do czego taki ślub jest potrzebny, i jakie korzyści przynosi państwu, że opłaca się pomimo tych wszystkich wojenek z nim związanych?
Śluby cywilne powstały dla ateistów, bo „też by chcieli”. Każda religia przewiduje jakąś tam ceremonię na tę okazję, i kiedyś wystarczało, że państwo uznawało śluby wyznaniowe¹.
Kwestie odwiedzania w szpitalach powinno się dać rozwiązać prostym upoważnieniem, kwestie dziedziczenia testamentem, dziecko miałoby nazwisko wybrane przez rodziców, nie byłby konieczności wymiany dokumentów
Jak się zastanowić, to trochę sporo wychodzi łącznie tych zaświadczeń, testamentów i upoważnień. Ślub jest tutaj swego rodzaju „jednym okienkiem”.
Tęcza znowu powstaje, ból d**y nazioli z tych śmiesznych organizacyjek znowu wzrasta :D
ja się tylko dziwię czemu to ich nie trzepnęli po kieszeni za zniszczenie cudzego mienia?
Azarien napisał(a):
Śluby cywilne powstały dla ateistów, bo „też by chcieli”. Każda religia przewiduje jakąś tam ceremonię na tę okazję, i kiedyś wystarczało, że państwo uznawało śluby wyznaniowe¹.
Śluby cywilne powstały dawno przed powstaniem chrześcijaństwa - w starożytnym Rzymie. Ślub rozumiany był wtedy jako akt dotyczący sfery obyczajowej, a nie sakralnej jak później wymyślił sobie kościół. W czasach gdy chrześcijaństwo zdominowało Europę kościół wprowadził ślub kościelny zamiast cywilnego. Ślub cywilny wrócił do łask w epoce oświecenia i ma się dobrze do dziś.
No dobra. Ogłaszam konkurs bez nagród, jakiejże propagandy symbolem mogą być ptaki Hasiora.
Stoi toto i straszy w Koszalinie
i w Szczecinie
Życzymy bujnej wyobraźni.
:-)
Może to reklama filmu "Ptaki"?
Jak już zeszło na śluby, to byłbym wdzięczny jakby mi ktoś wytłumaczył dlaczego nie można zlikwidować ślubów cywilnych i nie przejmować się już nigdy tym czy geje, zoofile, pedofile itd mają do niego prawo czy jednak nie?
Do czego taki ślub jest potrzebny, i jakie korzyści przynosi państwu, że opłaca się pomimo tych wszystkich wojenek z nim związanych?
-dziedziczenie
-darowizny bez podatku w pierwszej grupie (z ograniczeniami)
-wspólne rozliczanie podatku
-wspólnota majątkowa (jeżeli nie ma rozdzielności)
-adopcja dzieci
@Azarien
Jedno okienko do mnie przemawia, tylko nie jestem do końca przekonany czy faktycznie tej biurokracji i zachodu jest mniej niż jakby ślubów nie było.
@__krzysiek85
Mam wrażenie, że te kwestie da się rozwiązać prościej dla użytkowników oddzielnymi przepisami lub modyfikacją już istniejących.
i nie przejmować się już nigdy tym czy geje, zoofile, pedofile itd mają do niego prawo czy jednak nie?
Przecież mają.
@Azarien
Czyli powinienem napisać: (...) i nie przejmować się już nigdy tym czy geje, zoofile, pedofile itd mają z obiektami swojego zainteresowania seksualnego do niego prawo czy nie? .
Na Eurowizji Austria pokazała "kobietę z brodą", czyli po prostu zwykłego dewianta. My pokazaliśmy dziewczyny z cycami.
Głosami widzów byśmy wygrali, ale jurorzy nas pogrążyli. Za to dewiantowi jurorzy przyznali super wysokie noty i dzięki temu wygrał.
No i niby dalej nie ma tęczowej propagandy?
Wibowit napisał(a):
Na Eurowizji Austria pokazała "kobietę z brodą", czyli po prostu zwykłego dewianta. My pokazaliśmy dziewczyny z cycami.
Głosami widzów byśmy wygrali, ale jurorzy nas pogrążyli. Za to dewiantowi jurorzy przyznali super wysokie noty i dzięki temu wygrał.
No i niby dalej nie ma tęczowej propagandy?
To się nazywa pozytywna dyskryminacja i polega na tym, że dewiantów się promuje, a heteroseksualnych dyskryminuje, żeby mieli tzw. równe szanse :D
Strasznie podniecacie się tą "kobietą z brodą".
Swoją drogą, samo oglądanie Eurowizji wystarczająco świadczy o poziomie oglądającego.
Ja tę "kobiete z broda" odbieram jako przebranie artystyczne do wystepu, a nie jako homo manifestacje jak trabia wszedzie na okolo.
Rownie dobrze mogl ktos wyjsc przebrany za krolika, wtedy nie byloby takiego rozglosu jak mialo to miejsce w tym przypadku.
Ja tę "kobiete z broda" odbieram jako przebranie artystyczne do wystepu, a nie jako homo manifestacje jak trabia wszedzie na okolo.
Jak się Bronisław Opałko przebierał za babcię, to nikt tego jako dewiację nie odbierał.
Bo robił to dla jajec.
p. Thomas Neuwirth nie robi tego dla jajec. To po prostu nie jest śmieszne.
Sam się również do swojej dewiacji przyznaje.
Strasznie podniecacie się tą "kobietą z brodą".
Swoją drogą, samo oglądanie Eurowizji wystarczająco świadczy o poziomie oglądającego.
Kto się podnieca i kto ogląda?
Ja tę "kobiete z broda" odbieram jako przebranie artystyczne do wystepu, a nie jako homo manifestacje jak trabia wszedzie na okolo.
Rownie dobrze mogl ktos wyjsc przebrany za krolika, wtedy nie byloby takiego rozglosu jak mialo to miejsce w tym przypadku.
No właśnie chodzi o to żeby trąbić, więc to "równie dobrze" samo sobie przeczy. A jurorzy wybitnie nastawieni pro-tęczowo to nic innego jak wciskanie tęczowej propagandy.
Nawet jeśli sam koleś nie ma parcia na propagowanie czegokolwiek to silne parcie mają jurorzy, a to oni decydują w dużej mierze o wynikach konkursu.
aTo byla manifestacja, swiadcza o tym rowniez slowa dewianta po wystepie. Jezeli Europa sie sama nie ogarnie to Rosja pokaze co jest warta lewacka Europa dewiantow...
Nawet zakladajac, ze byl to homomanifest to w przeciwienstwie do zwolennikow zamordyzmu rosyjskiego moge tylko wyrazic swoje zdanie poprzez znany cytat:
"Nie zgadzam się z twoimi poglądami, ale po kres moich dni będę bronił twego prawa do ich głoszenia"
"Nie zgadzam się z twoimi poglądami, ale po kres moich dni będę bronił twego prawa do ich głoszenia"
I tym sposobem można usprawiedliwić każdą nachalną propagandę.
No, chociaż nie każdą. W konstytucji jest zakazane głoszenie pewnych poglądów.
"Nie zgadzam się z twoimi poglądami, ale po kres moich dni będę bronił twego prawa do ich głoszenia"
„Bronienie prawa” nie oznacza akceptacji, i nie wyklucza potępiania.
Wibowit napisał(a):
Kto się podnieca i kto ogląda?
Wy, przecież nie ja.
No właśnie chodzi o to żeby trąbić
Więc po co trąbicie? To Wy trąbicie o wszystkich paradach równości, tęczach, kobietach z brodami i posłankach po operacjach z penisami albo bez. Gdybyście tego nie robili, nikt by o tym nawet nie słyszał, a tak sami zwiększacie popularność swoich wrogów.
Adam Borowski napisał(a):
aTo byla manifestacja, swiadcza o tym rowniez slowa dewianta po wystepie. Jezeli Europa sie sama nie ogarnie to Rosja pokaze co jest warta lewacka Europa dewiantow...
No tak, Rosjanie pewno już odpalają czołgi, bo w telewizji pokazano coś, co się Adamowi nie spodobało. :D
Kogo normalnego obchodzi jakiś austriacki transwestyta na badziewnym konkursie pseudomuzycznym? Chyba tylko polskich gejów z lewa i kryptogejów prawa. Inni ludzie nie wykazują takich emocji, bo ich to zwyczajnie nie interesuje.
To jest komercyjne przedsięwzięcie, organizatorom chodzi o zebranie jak największej kasy, więc potrzebują popularności, a wszelkie kontrowersyjne zwiększają popularność błyskawicznie. No, ale jak ktoś woli się dopatrywać ideologii w zarabianiu pieniędzy...
W wątku padały stwierdzenia, że przecież nie ma żadnej propagandy.
Wy, przecież nie ja.
Nie oglądam tego. Zresztą skąd niby wiesz kto ogląda? W czołowych tabloidowych (w zasadzie tylko takie są) portalach dewiant jest na pierwszej stronie, więc trudno nie zauważyć, że coś takiego istnieje i wygrało konkurs.
Więc po co trąbicie? To Wy trąbicie o wszystkich paradach równości, tęczach, kobietach z brodami i posłankach po operacjach z penisami albo bez. Gdybyście tego nie robili, nikt by o tym nawet nie słyszał, a tak sami zwiększacie popularność swoich wrogów.
Dewianci są pokazywani w telewizji czy komuś się to podoba czy nie.
Kiedyś ich nie pokazywano i było o nich cicho. Teraz pokazują to jest głośno. Proste. Jak już wmówią ludziom że dewianci są OK to i tak ci będą się pojawiać (rzadziej lub częściej) w telewizji, bo już nie będą mieć zupełnie oporów.
Kogo normalnego obchodzi jakiś austriacki transwestyta na badziewnym konkursie pseudomuzycznym? Chyba tylko polskich gejów z lewa i kryptogejów prawa. Inni ludzie nie wykazują takich emocji, bo ich to zwyczajnie nie interesuje.
Łowca kryptogejów się znalazł. Może spróbuj szukać czarownic.
To jest komercyjne przedsięwzięcie, organizatorom chodzi o zebranie jak największej kasy, więc potrzebują popularności, a wszelkie kontrowersyjne zwiększają popularność błyskawicznie. No, ale jak ktoś woli się dopatrywać ideologii w zarabianiu pieniędzy...
Dewiacje od dawna są elementem gry politycznej.
Dewianci robią propagandę i na prawo i na lewo non stop gadają jak to źle się im żyje. Czy aby na pewno? Ja tam do gejowszczyzny nic nie mam jak się z tym nie obnoszą i non stop o tym nie gadają. Podejrzewam, że normalny gej nie chodzi na te wszystkie parady i nie liże się na autobusach w jakiś kiczowatych przebraniach. Oni narzucają innym ludziom jak mają myśleć i co mają mówić. Bo jak ktoś tego nie akceptuje to jest od razu homofob ta?
Jak słyszę idiotów typu Biedroń i bodajże Szypuła (ten co to od palikota startuje) i oni mówią, że w związku gejowskim rodzą się dzieci no to śmiać się czy płakać?
Nie wiem jak bardzo by Szypuła z Biedroniem po sobie skakali to dziecka mieć nie będą. W mediach niestety to tematy wiodące, bo równość, bo nowoczesność. Ja bym tego nowoczesnością nie nazwał. Nie można dać sobie łamać kręgosłupa, nikt nie mówi żeby ich na stosach palić ale nie mogą oni narzucać komuś swoich chorych racji.
Klechy robią propagandę i na prawo i na lewo non stop gadają jak to źle się im żyje. Czy aby na pewno? Ja tam do kleru nic nie mam jak się z tym nie obnoszą i non stop o tym nie gadają. Podejrzewam, że normalny ksiądz nie zaleca się do dzieci, nie kaze sobie zlizywac pianki z kolan i nie chodzi cywilnie w jakiś kiczowatych sukienkach. Oni narzucają innym ludziom jak mają myśleć i co mają mówić. Bo jak ktoś tego nie akceptuje to jest od razu komuch, gender albo wrog kosciola ta?
Jak słyszę idiotów typu Rydzyk i bodajże Michalik (ten co mowi, że dziecko samo "lgnie") i oni mówią, że dzieci są winne temu, ze są molestowane no to śmiać się czy płakać?
Nie wiem jak bardzo by klechy usprawiedliwiali swoje czyny, to wzorem do nasladowania nigdy nie będą. W mediach niestety to tematy wiodące, bo katolicyzm to patriotyzm, cnotliwosc i tradycja. Ja bym tego patriotyzmem nie nazwał. Nie można dać sobie łamać kręgosłupa, nikt nie mówi żeby ich na stosach palić ale nie mogą oni narzucać komuś swoich chorych racji.
Zacytuję Wardęgę, bo słusznie prawi:
Wczoraj na fanpage'u zamieściłem post mówiący o tym, że na świecie są gorsze osoby niż Conchita Wurst (ta/ten co wygrał/a Eurowizję). Moje słowa spotkały to się z wielkim oburzeniem społeczeństwa. Doszło do tego, że kilka osób pisało, że się na mnie zawiodło... pytanie czemu? Bo starałem się uprzejmie uświadomić, że nie ma sensu już o tym pisać. Z kilkoma osobami wszedłem w dyskusję... bronili się oni słowami "trzeba tępić takie wynaturzenia bo jeśli tego nie zrobimy wkrótce cały świat będzie tak wyglądał".
Moi drodzy. Świat showbiznesu wygląda tak, że wygrywa ten o kim się mówi. Myślicie, że przypadkowo kobieta/facet (co by waszych uczuć nie urazić) reprezentowała Austrię? Było jasne, że będzie o tym wielka dyskusja. Dzięki tym, którzy najbardziej krytykowali Conchitę Wurst i wklejali jej zdjęcia na facebooka - jest ona teraz znana nawet osobom, którzy nie oglądali Eurowizji. Dzięki tym, którzy dali się zmanipulować dobrej medialnej prowokacji Austrii i z oburzeniem spamowali obrazkami/memami na swojej tablicy... któż teraz nie wie kto to Conchita? W 1 dzień dzięki hejterom jej fanpage wzrósł o 400tys polubień (dla porównania zwycięzca z poprzedniego roku Eurowizji - Emmelie de Forest przez rok uzbierała 100tys).
Wczoraj bacznie obserwowałem oburzenie i złość niektórych po moich słowach - cobyście przestali już o tym tak gadać bo są ważniejsze sprawy.
Tym, którzy najbardziej znienawidzili Conchitę Wurst muszę powiedzieć jedno... jej ekipa zmanipulowała was.... ale też muszę wam pogratulować wielkiego osiągnięcia... w kilka dni wypromowaliście nowego/nową (ach ta poprawność polityczna) celebrytę/tkę - a to naprawdę duże osiągnięcie!
Serio myślicie, że zwalczaliście zboczenia? Jaki wniosek płynie z tej lekcji dla kogoś młodego kto marzy o sławie?
"Wygrać Eurowizję" - pogadają i zapomną....
"Wygrać Eurowizję jako kobieta z brodą" - międzynarodowa sława na długie lata.
sdfdsfsfsdf napisał(a):
Klechy robią propagandę i na prawo i na lewo non stop gadają jak to źle się im żyje. Czy aby na pewno? Ja tam do kleru nic nie mam jak się z tym nie obnoszą i non stop o tym nie gadają. Podejrzewam, że normalny ksiądz nie zaleca się do dzieci, nie kaze sobie zlizywac pianki z kolan i nie chodzi cywilnie w jakiś kiczowatych sukienkach. Oni narzucają innym ludziom jak mają myśleć i co mają mówić. Bo jak ktoś tego nie akceptuje to jest od razu komuch, gender albo wrog kosciola ta?
Jak słyszę idiotów typu Rydzyk i bodajże Michalik (ten co mowi, że dziecko samo "lgnie") i oni mówią, że dzieci są winne temu, ze są molestowane no to śmiać się czy płakać?
Nie wiem jak bardzo by klechy usprawiedliwiali swoje czyny, to wzorem do nasladowania nigdy nie będą. W mediach niestety to tematy wiodące, bo katolicyzm to patriotyzm, cnotliwosc i tradycja. Ja bym tego patriotyzmem nie nazwał. Nie można dać sobie łamać kręgosłupa, nikt nie mówi żeby ich na stosach palić ale nie mogą oni narzucać komuś swoich chorych racji.
No tak :D, jak coś o gejach się powie to od razu trzeba wrzucać na księży. Ok.
To może będziesz bardzo zaskoczony ale moje zdanie na temat kleru, który postępuje w taki sposób o jakim mówisz jest naganne i jeśli ksiądz jest pedofilem po powinien być traktowany jak pedofil = siedzieć w pierdlu i "sukienka" go chronić nie powinna. Jeżeli jakis polityk takigo kogoś broni, jest debilem. Swoją drogą to działanie polskiego Kościoła, które bagatelizuje te sprawy przyczynia się do tego co jest ich największym zmatwieniem, czyli wiele osób się od Kościoła odwraca. Jestem przeciwny również używaniu ambony w Kościele jako tuby wyborczej i wskazywaniu na kogo ludzie mają głosować. Natomiast to, że księża mówią, że są przeciwko aborcji, eutanazji itd. nie powinno dziwić, bo tak nakazuje im wiara. Nie chcesz tego słuchać, nie musisz iść do Kościoła? Proste.
Natomiast mówienie, że dwóch gejów może mieć dziecko jest bzdurą i tak jak już pisałem, nie wiem jak bardzo będą skakać to sobie go nie zrobią. Jak się w prawie to klepnie to później może pójdźmy dalej, uznajmy za legalne małżeństwo w każdym wieku? 5, 6, 10 lat? Zróbmy pedofilie legalną i hulaj dusza piekła nie ma. No bez przesady.
Jak słyszę idiotów typu Rydzyk i bodajże Michalik (ten co mowi, że dziecko samo "lgnie") i oni mówią, że dzieci są winne temu, ze są molestowane no to śmiać się czy płakać?
Nie wiem jak bardzo by klechy usprawiedliwiali swoje czyny, to wzorem do nasladowania nigdy nie będą. W mediach niestety to tematy wiodące, bo katolicyzm to patriotyzm, cnotliwosc i tradycja. Ja bym tego patriotyzmem nie nazwał. Nie można dać sobie łamać kręgosłupa, nikt nie mówi żeby ich na stosach palić ale nie mogą oni narzucać komuś swoich chorych racji.
No Rydzik jest idiotą, dla mnie to nie jest ksiądz, a biznesmen-polityk i to w dodatku leming. Michalik podobnie bredzi i zatapia Kościół ale w Kościele są też osoby które go krytykują i jest ich całkiem sporo.
Słyszałeś żeby ktoś ze wspołpracowników Biedroniaa czy innego geja mówił, że nie jest za adopcją dzieci przez pary jednopłciowe? Czy dziecko to rzecz? Że można sobie iść do domu dziecka i wybierać jak w salonie Lexusa?
fausz napisał(a):
No Rydzik jest idiotą, dla mnie to nie jest ksiądz, a biznesmen-polityk i to w dodatku leming. Michalik podobnie bredzi i zatapia Kościół ale w Kościele są też osoby które go krytykują i jest ich całkiem sporo.
Słyszałeś żeby ktoś ze wspołpracowników Biedroniaa czy innego geja mówił, że nie jest za adopcją dzieci przez pary jednopłciowe? Czy dziecko to rzecz? Że można sobie iść do domu dziecka i wybierać jak w salonie Lexusa?
Adopcje nazywasz "wybieranie jak w salonie Lexusa". Powinnismy zlikwidowac adopcje?
Mysle, ze kazde dziecko woli byc adoptowane niz zyc w domu dziecka, tymbardziej ze mam w rodzinie osobe, ktora pochodzi z domu dziecka wiec mam info z pierwszej reki (dzieciaki wrecz rwaly sie, zeby je zabrac).
Kwestia sporna jest to, czy pary jednoplciowe powinny miec mozliwosc adopcji. IMO powinni miec taka mozliwosc (oczywiscie najpierw powinny odpowiednie instytucje sprawdzic, czy taka osoba nadaje sie na opiekuna i ma ku temu warunki psychologiczne, finansowe). Takiemu dziecku na pewno bedzie lepiej sie zylo niz w domu dziecka lub w patologicznej katolickiej rodzinie, gdzie ojciec klepie zone i dzieci po pijaku.