Widzę że w Polsce także szykują "zamach" na porno:
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/blokada-w-internecie-lew-starowicz-nasycenie-mozgu-porno-nie-jest-zdrowe/b0cj6
Uważam to za błędne, to po prostu próba kolejnych ograniczeń wolności internetu. Tak kawałek po kawałku władze testują co można jeszcze w internecie zablokować/wyłączyć.
Osoby pełnoletnie mogą napisać do dostawcy internetu aby taką treść odblokował. Tylko takie działanie pozostawia wpis w administracji. Kolejne narzędzie kontroli obywatela przez państwo.
Dzieci. Tu moim zdaniem problem dotyczy edukacji (a właściwie jej braku) ze strony rodziców. Ciągłe wzajemne jej przerzucanie rodzice-szkoła-państwo-rodzice itd...
Jestem zdania iż to rodzice a nie państwo czy szkoła są odpowiedzialne za wychowanie dzieci, szkoła ma w tym procesie pełnić rolę pomocniczą a nie pierwszoplanową.
A młodzieży i tak taki filtr nie powstrzyma, tylko i wyłącznie mogą to zrobić rodzice przez rozmowę i edukację.