KK jest stroną w tym "konflikcie" wpływów, niestety nastąpiła liberalizacja jego, nazwijmy to czynów...
Po prostu wolą się zajmować zarabianiem kasy i własną rozpustą.
nie to nie paradoks, bo przyrost jest tak mały z innych powodów, ale czy chcemy go zmniejszać ?
Zezwolenie na związki partnerskie miałoby zmniejszyć przyrost naturalny? A w jaki sposób?
( zresztą aborcja jest niemoralna z innych powodów, to inna sprawa). Z tą aborcją to trochę tak że mamy bardzo wysokie podatki to co stoi na przeszkodzie by je podnosić ? Argument totalnie bez sensowny.
To nie był argument, tylko stwierdzenie faktu. Mimo tego, że aborcja jest nielegalna, przyrost naturalny jest mały. Jej legalizacja ani delegalizacja nie ma wpływu na przyrost naturalny. Z bardzo prostej przyczyny - aborcji dokonują ludzie, którzy NIE CHCĄ mieć dzieci, a przyrost naturalny zwiększają ci, którzy CHCĄ mieć dzieci.
Podobnie ze związkami partnerskimi, trudno żeby miały wpływ na przyrost naturalny, skoro bycie w takim związku i posiadanie dzieci, to dwie ODRĘBNE kwestie.
To pytanie typu "jak wlanie benzyny ma pomóc samochodowi w tym żeby jechał", no może pomóc, i jest ważnym czynnikiem, a za sprawą tego żeby to małżeństwo było jedynym chronionym związkiem, i na nim ma skupić się państwo, w to inwestować pieniądze. Ta cała dyskusja to trochę jak definiowanie pojęć pierwotnych ... " a teraz wytłumacz nam czym jest punkt ".
Do powstania dziecka potrzebny jest plemnik i komórka jajowa, a nie małżeństwo. Warto sobie to uzmysłowić w porę, żebyś się czasem kiedyś nie zdziwił.
Jestem przeciw takim regulacjom prawnym ponieważ zagrażają one bezpośrednio mnie i mojej rodzinie.
W jaki konkretnie sposób zagraża Ci regulacja prawna porządkująca pewne kwestie z zakresu prawa cywilnego?
Nie chcę aby moje dziecko demoralizowało się za przyzwoleniem prawa.
A konkretnie jak możliwość podpisania umowy przez dwoje osób ma wpływać na demoralizację Twojego dziecka?
Poczekamy trochę to może zalegalizują nam całkowicie pornografię, nikogo przecież bezpośrednio nie krzywdzi, niech sobie dzieci popatrzą.
Jeżeli uważasz, że pornografia nikogo nie krzywdzi, to raczej nie masz kwalifikacji do dyskusji w tym temacie.
Ludzie, 70% nosicieli wirusa HIV w naszym kraju to homo- i biseksualiści. Nie możemy zaprzeczyć, że AIDS to choroba gejów. Musimy to przyznać i stawić temu czoła.
” — Działacz gejowski i lider organizacji The National Gay and Lesbian Task Force Matt Foreman
A w Polsce to 10%. I co teraz?
Wśród pedofili występuje nieproporcjonalnie wysoka liczba homoseksualistów. Podczas gdy homoseksualiści stanowią 1-3% populacji, aż 1/3 aktów pedofilii popełniana jest przez homoseksualistów . Konkretnie: 25% aktów pedofilii popełnianych jest na chłopcach. Zatem występowanie pedofilii wśród homoseksualistów jest wielokrotnie wyższe, niż wynika z prostej statystyki.
W te statystki są wliczeni księża katoliccy?
Po akceptacji homoseksualizmu ma nastąpić społeczna akceptacja pedofilii i ........?
Jeśli masz potrzebę akceptowania pedofilii, to proszę bardzo, ale wątpię, żebyś miała wielu zwolenników.
Schodzenie z tematu homoseksualistów na pedofilię świadczy wyłącznie o ograniczeniu intelektualnym oraz ignorancji autora.
Co śmieszniejsze, większość osób dokonujących takich porównań, myśli, że pedofilia to seks z kimś poniżej 15 roku życia. :D
Ja dalej nie rozumiem, co wy macie z tym homoseksualizmem, że 3/4 dyskusji toczy się na jego temat.
Nawet jeśli związki partnerskie byłyby tylko dla par różnopłciowych to jestem przeciwny, a może nawet tym bardziej przeciwny – bo są niepotrzebne.
Są niepotrzebne, bo Ty tak stwierdzasz, czy masz jakiś racjonalny argument?
Bo moim zdaniem np. manga to koszmarne i nieestetyczne ścierwo, ale jakoś nie twierdzę, że to niepotrzebne i należy tego zakazać.
Ale wiadomo po co i dla kogo próbuje się je wprowadzić – z mydleniem oczu, że są dla wszystkich. Projekt związków wyłącznie jednopłciowych nie miałby po prostu żadnych szans by przejść.
W takim razie wyjaśnij, dlaczego w krajach, w których takie związki są legalne, zwierają je głównie pary hetero? No wyjaśnij wreszcie, przestań ignorować fakty!
A związek jednopłciowy jest również taką publiczną manifestacją, nawet jeśli tylko na papierze.
Papier publiczną deklaracją? To tak jakby Twój PIT był publiczną deklaracją bogactwa.
Odpowiedz jest prosta - sa na tyle madrzy, zeby wiedziec, ze chorobe sie leczy, a nie gloryfikuje
Buraku drogi, poprosze o dowod, ze zwiazek homoseksualistow uleczyl choc jednego z nich.
Mam rozumieć, że uważasz, iż homoseksualizm jest uleczalną chorobą?
Jeśli tak, to czy możesz podać jej przyczyny i skuteczne lekarstwo?
Wiecie co dla mnie jest najbardziej zabawne. Brak społecznej akceptacji homoseksualizmu prowadzi do podtrzymywania istnienia genów odpowiedzialnych za tą cechę.
Istnieją poważne naukowe przesłanki, że homoseksualizm jest uwarunkowany w znacznym stopniu genetycznie (patrz wiki - teks jest całkiem interesujący).
Presja społeczna by gej był hetero zmusza geja do zawarcia związku hetero i posiadania dzieci, ergo do rozprzestrzeniania genów "skażonych" homoseksualizmem. To prowadzi do zabawnego wniosku, że najlepszym sposobem eliminacji genów odpowiadających za homoseksualizm jest akceptacja i zalegalizowanie związków jednopłciowych.
Zaznaczam, że nie jest to dla mnie argument ZA, a jedynie zabawny/ciekawy paradoks.
Myślę, że to zbyt daleko idący wniosek. Geny działają tak, że występując w pojedynkę mogą być kompletnie nieszkodliwe u wielu ludzi, dopiero pewna ich kombinacja powoduje odchylenie od normy. Takich genów się nie usunie z puli genów ludzkości, no chyba, że wszyscy by się przestali krzyżować. ;)
Ale - jeśli ktoś mnie spyta - odpowiem że nie powinno się uchwalać prawa, które umożliwia im zawierania małżeństw.
Popieram.
I nikt nie chce im umożliwiać zawierania małżeństw.
Jeśli chcą, mogą żyć jak normalni ludzie, czyli zawierać normalne małżeństwa.
Najpierw sugerujesz, żeby homoseksualiści zawierali małżeństwa z osobami heteroseksualnymi, a chwilę później piszesz coś takiego:
Zaraz powiecie, że niektórzy homo sypiają z kobietami bo presja społeczna, bo to albo tamto. Więc się zastanówcie - czy was (to do tych którzy są hetero) jakakolwiek presja społeczna zmusiłaby do przespania się z facetem? Raczej nie. Dlatego uważam to za dość naciągany argument
Czyli sam wybierasz presję, w którą nie wierzysz.
Ale mniejsza z tym - małżeństwo homoseksualisty z osobą heteroseksualną nigdy nie będzie NORMALNE. Dla jednej osoby będzie wbrew naturze, dla drugiej będzie oszustwem.
Naprawdę nie rozumiem z czym masz problem i po co tak sie ciskasz - tak jakby to właśnie ciebie bezpośrednio dotyczyło (pomimo że jak twierdzisz - sam gejem nie jesteś), tym bardziej zastanawia mnie geneza twojej krucjaty.
Może po prostu nie każdy jest egocentrykiem z klapami na oczach?
http://wyborcza.pl/1,75478,13330129,Heteroseksualne_malzenstwa_walcza_o_zwiazki_partnerskie.html
do tej pory wydawało mi się, że na forach dla programistów wypowiadają się rzeczowi ludzie, którzy mają trochę oleju w głowie. No cóż, człowiek uczy się przez całe życie :)
Ale dlaczego?
Programiści to też ludzie, a ludzie to w większości analfabeci i ignoranci. Czytanie ze zrozumieniem jest dużo trudniejsze od programowania, nie wspominając już o tym, że taka dyskusja wymaga pewnej elokwencji i oczytania w dziedzinach socjologii, psychologii i biologii. Trudno oczekiwać, żeby prosty robotnik klawiaturowy był w stanie rozumieć tyle odległych dziedzin nauki, dużo łatwiej mu powtarzać słowa jakiegoś oszołoma z PiSu czy innego ONRu.