Zwiazki partnerskie

Zwiazki partnerskie
n0name_l
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2412
1
Kerai napisał(a):

Zjebany jesteś czy udajesz? Głosowanie przeciw związkom partnerskim to tak jak głosowanie przeciw refundowaniu leczenia raka. "Bo ja nie mam raka, to po co to komu potrzebne?". W dupę sobie wsadź te swoje płytkie przemyślenie i odwracanie kota ogonem.

Buraku drogi, poprosze o dowod, ze zwiazek homoseksualistow uleczyl choc jednego z nich.

Kerai
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: London
2
n0name_l napisał(a):
Kerai napisał(a):

Zjebany jesteś czy udajesz? Głosowanie przeciw związkom partnerskim to tak jak głosowanie przeciw refundowaniu leczenia raka. "Bo ja nie mam raka, to po co to komu potrzebne?". W dupę sobie wsadź te swoje płytkie przemyślenie i odwracanie kota ogonem.

Buraku drogi, poprosze o dowod, ze zwiazek homoseksualistow uleczyl choc jednego z nich.

Ziemniaku tani, czy Ty wiążesz się z kobietą tylko dlatego, żeby się leczyć? Proponuję zamiast tego psychiatrę.
Może co najwyżej uleczyć zatęsknione serce - to w taki sposób również leczyć można serca homoseksualistów. (choć zapewne szokującym może być dla niektórych fakt, iż posiadają oni serca)

A ja nie jestem gejem, i jakoś nie wtrącam się w to co geje sobie robią ze swoim życiem. Mnie bardziej interesuje dlaczego motłoch uważa, że może decydować o tym co z tym swoim życiem mają robić wszyscy inni. Prędzej czy później taki pajac przyjdzie do mnie i powie mi, że ja jestem w mniejszości, więc zabrania mi tego i tamtego.

OT
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1

Mnie bardziej interesuje dlaczego motłoch uważa, że może decydować o tym co z tym swoim życiem mają robić wszyscy inni.

To się nazywa "demokracja", znasz takie pojęcie? Obowiązuje prawo, uchwalone przez parlament wybrany przez większość społeczeństwa. Ten "motłoch" (czyli pewnie wszyscy którzy myślą inaczej niż ty) o niczym nie decyduje, za to wszyscy muszą jednakowo przestrzegać prawa.

A ja nie jestem gejem, i jakoś nie wtrącam się w to co geje sobie robią ze swoim życiem.

Ja też się nie wtrącam. W każdym prawie poście powtarzam że mogą robić sobie co tylko chcą. Ale - jeśli ktoś mnie spyta - odpowiem że nie powinno się uchwalać prawa, które umożliwia im zawierania małżeństw. Jeśli chcą, mogą żyć jak normalni ludzie, czyli zawierać normalne małżeństwa. Jeśli nie chcą to nie. Czy ja dążę do narzucania im czegokolwiek? Dlaczego jestem zdania że takiego prawa nie powinno być - czytaj wyżej, nie będę się powtarzać.

Naprawdę nie rozumiem z czym masz problem i po co tak sie ciskasz - tak jakby to właśnie ciebie bezpośrednio dotyczyło (pomimo że jak twierdzisz - sam gejem nie jesteś), tym bardziej zastanawia mnie geneza twojej krucjaty.

Kerai
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: London
4
othello napisał(a):

To się nazywa "demokracja", znasz takie pojęcie? Obowiązuje prawo, uchwalone przez parlament wybrany przez większość społeczeństwa. Ten "motłoch" (czyli pewnie wszyscy którzy myślą inaczej niż ty) o niczym nie decyduje, za to wszyscy muszą jednakowo przestrzegać prawa.

Debilokracja - znasz takie pojęcie? Obowiązujące prawo, uchwalone przez parlament wybrany przez debili. To że coś jest prawem, nie znaczy, że jest dobre.

othello napisał(a):

Naprawdę nie rozumiem z czym masz problem i po co tak sie ciskasz - tak jakby to właśnie ciebie bezpośrednio dotyczyło (pomimo że jak twierdzisz - sam gejem nie jesteś), tym bardziej zastanawia mnie geneza twojej krucjaty.

Nie muszę być gejem, by być w związku partnerskim. Poza tym zacytuję siebie:

Prędzej czy później taki pajac przyjdzie do mnie i powie mi, że ja jestem w mniejszości, więc zabrania mi tego i tamtego.

MarekR22
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
2

po drobnych zamianach w składzie dyskutantów, liczba inwektyw i innych "mądrości ludowych" wskazuje na to, że kontynuowanie tematu jest bezcelowe (przynajmniej jak dla mnie).
Wielkie dzięki, miałem trochę zabawy :).

niezdecydowany
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Bieszczady
3

@Kerai dla ciebie to wszyscy są debile, kretyni, tylko ty jesteś najmądrzejszy ...

fasadin
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4883
2

tutaj niczym jak w sejmie :D Tylko by się obrażali jeden z drugim :D Weźcie zaparzcie sobie melisę lub zapalcie coś ;)

OT
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
4

A tak w ogóle, to chciałbym zauważyć że nikt nie zakazuje gejom zawierać związków małżeńskich. Czy w USC, przed zawarciem małżeństwa urzędnik pyta pana młodego czy jest gejem, a jesli jest to zakazuje zawarcia małżeństwa? Wydaje mi się, że nie. Więc - gdzie do cholery ta dyskryminacja? Geje mają takie same prawa jak wszyscy inni, nie są dyskryminowani. Nie lubi kobiet - nie dla niego małżeństwo. Czemu to takie skomplikowane do zrozumienia?

Ale na zmianę definicji małżeństwa/związku i jeszcze sankcjonowanie tego w polskim prawie, tylko dlatego że jakieś 5% zboczeńców tak chce - temu jestem przeciwny.

Jeśli geje są tak strasznie dyskryminowani w polskim prawie, to podajcie mi przykład. W której ustawie zapisane jest ograniczenie jakiegokolwiek prawa do czegoś, mówiące że jest to dozwolone tylko dla heteroseksualistów? Ja ciągle żadnej dyskryminacji nie widzę!

Marooned
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
7
Kerai napisał(a):

Powiem tylko, że w tej ankiecie wzięło udział 39 żałosnych idiotów - ci którzy głosowali przeciw.

Kerai napisał(a):

Zjebany jesteś czy udajesz? (...) W dupę sobie wsadź te swoje płytkie przemyślenie i odwracanie kota ogonem.

Kerai napisał(a):

Ziemniaku tani

Krótka przerwa od forum z powodu obrażania użytkowników. Przypominam wszystkim, że dział "Flame" nie zwalnia od kultury.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
5

Ale ja nie postrzegam „całej grupy”. Ba, ja nie chcę ich wcale postrzegać. Niech sobie robią co lubią. Na tym polega tolerancja. Czego nie chcę, to postrzegania (gdziekolwiek: w telewizji, na ulicy, ...) właśnie takich pajaców. Niech znikną.

Pajace niestety nie znikną, ponieważ pajace są kontrowersyjni, a kontrowersja się sprzedaje w mass mediach. Ale kto Tobie każe tych pajaców oglądać?? Masz pilota w dłoni, możesz zmienić kanał jak nie chcesz na nich patrzeć, możesz zmienić stacje radiową jak nie chcesz o nich słuchać, możesz przekręcić stronę jeśli nie chcesz o nich czytać w gazecie... To od Ciebie, a nie od państwa powinno zależeć, czy wolisz słuchać pitolenia Kazi Szczuki, czy ojca Rydzyka.

Poza tym piszesz, że "nie chcesz ich wcale postrzegać". Czyli nie chcesz poznać problemu, na temat którego dość zawzięcie się wypowiadasz... Czysta niedorzeczność i hipokryzja.

othello napisał(a):

Geje mają takie same prawa jak wszyscy inni, nie są dyskryminowani. Nie lubi kobiet - nie dla niego małżeństwo. Czemu to takie skomplikowane do zrozumienia?

Ale na zmianę definicji małżeństwa/związku i jeszcze sankcjonowanie tego w polskim prawie, tylko dlatego że jakieś 5% zboczeńców tak chce - temu jestem przeciwny.

0_o'
A kto tu niby walczy o zmianę definicji małżeństwa? Kto tu mówi o legalizacji ŚLUBÓW homoseksualnych? I dlaczego uważasz, że ci "zboczeńcy" (których jest ponoć mniej niż 5%) są jedyną grupą, która skorzysta na legalizacji ZP? Chyba jesteś kolejną osobą, która nie rozumie co to związek partnerski...
Poza tym, dopuszczanie do sytuacji, w której gej bierze ślub z kobietą, jest ZNACZNIE poważniejszym zagrożeniem dla małżeństwa i modelu rodziny, niż sformalizowanie związku dwóch gejów.

Po prostu coraz bardziej nie wierzę w tę dyskusje :D To, że przez 13 stron większość tutaj pierd*li o gejach, zamiast dyskutować związkach jest chyba najlepszym dowodem tego, że kontrowersja się sprzedaje. I że niektórzy dali sobie zrobić wodę z mózgu. Albo po prostu brakuje im merytorycznych argumentów z dziedziny prawa i gospodarki, więc trzymają się flame'u o homo jak rzep psiego ogona. Gdyby była to dyskusja na Onecie czy Gazecie.pl, to takie coś bym jeszcze zrozumiał, ale do tej pory wydawało mi się, że na forach dla programistów wypowiadają się rzeczowi ludzie, którzy mają trochę oleju w głowie. No cóż, człowiek uczy się przez całe życie :)

OT
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
2

Dobre pytanie właśnie jest takie: CZYM mianowicie miałby być ten "związek partnerski"? Bo ja go postrzegam jako niepotrzebny substytut małżeństwa. Więc, proszę o podanie konkretnych założeń takiego związku partnerskiego i do czego jest on potrzebny osobom heteroseksualnym w sytuacji, gdy jest przecież juz małżeństwo.

Tylko naprawdę - proszę bez pierduł typu jako to pary dwóch heteroseksualnych wdowców/wdów albo pary staruszek nagle rzucą się do zawierania związków partnerskich żeby to im lżej w życiu było i jak to dziś już garną się do tego a biedacy nie mogą. Bądźmy poważni, a nie śmieszni.

Bo uwaga: jeśli takich jasnych zalet owego związku partnerskiego dla osób hetero nie ma i osobom hetero nieszczególnie brakuje dziś związków partnerskich, to znaczy ze mam rację - wszystko to zostało wymyślone tylko i wyłącznie po to żeby to geje mogli zawierać małżeństwa a nazywać się to będzie "związkiem partnerskim" (bo małżeństwo sensum stricte by było trudniej przeforsować).

Poza tym, dopuszczanie do sytuacji, w której gej bierze ślub z kobietą, jest ZNACZNIE poważniejszym zagrożeniem dla małżeństwa i modelu rodziny, niż sformalizowanie związku dwóch gejów.

Nie zgadzam się. Nikt ich nie zmusza do wiązania się z kobietą ani do zawierania ślubu. Ale nikt też nie zabrania - przecież to dopiero byłaby dyskryminacja. Skoro taki gej nie lubi kobiet, to raczej z założenia ślubu brać z kobietą nie będzie, a i żadna kobieta z takim ślubu nie zechce wziąć.

Zaraz powiecie, że niektórzy homo sypiają z kobietami bo presja społeczna, bo to albo tamto. Więc się zastanówcie - czy was (to do tych którzy są hetero) jakakolwiek presja społeczna zmusiłaby do przespania się z facetem? Raczej nie. Dlatego uważam to za dość naciągany argument, gej nie może uprawiać seksu z kobietą ani wiązać się z kobietą. A jeśli już to robi, to nie jest gejem a co najwyżej bi.

EE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 152
1

Ej, gdybyście w innych wątkach byli tak aktywni jak tutaj...
Ale widać to, co kto robi ze swoim życiem (a w szczególności w łóżku), to sprawa priorytetowa.

Azarien
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1

Poza tym piszesz, że "nie chcesz ich wcale postrzegać". Czyli nie chcesz poznać problemu, na temat którego dość zawzięcie się wypowiadasz... Czysta niedorzeczność i hipokryzja.
W tzw. „starych dobrych czasach” o tym się po prostu nie mówiło – byli sobie po cichu, ale tak jakby oficjalnie ich nie było. Nie było żadnych projektów ustaw o związkach dla nich. Nie było flejmów na ten temat, nie było problemu.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
3
niezdecydowany napisał(a):

KK jest stroną w tym "konflikcie" wpływów, niestety nastąpiła liberalizacja jego, nazwijmy to czynów...

Po prostu wolą się zajmować zarabianiem kasy i własną rozpustą.

nie to nie paradoks, bo przyrost jest tak mały z innych powodów, ale czy chcemy go zmniejszać ?

Zezwolenie na związki partnerskie miałoby zmniejszyć przyrost naturalny? A w jaki sposób?

( zresztą aborcja jest niemoralna z innych powodów, to inna sprawa). Z tą aborcją to trochę tak że mamy bardzo wysokie podatki to co stoi na przeszkodzie by je podnosić ? Argument totalnie bez sensowny.

To nie był argument, tylko stwierdzenie faktu. Mimo tego, że aborcja jest nielegalna, przyrost naturalny jest mały. Jej legalizacja ani delegalizacja nie ma wpływu na przyrost naturalny. Z bardzo prostej przyczyny - aborcji dokonują ludzie, którzy NIE CHCĄ mieć dzieci, a przyrost naturalny zwiększają ci, którzy CHCĄ mieć dzieci.
Podobnie ze związkami partnerskimi, trudno żeby miały wpływ na przyrost naturalny, skoro bycie w takim związku i posiadanie dzieci, to dwie ODRĘBNE kwestie.

To pytanie typu "jak wlanie benzyny ma pomóc samochodowi w tym żeby jechał", no może pomóc, i jest ważnym czynnikiem, a za sprawą tego żeby to małżeństwo było jedynym chronionym związkiem, i na nim ma skupić się państwo, w to inwestować pieniądze. Ta cała dyskusja to trochę jak definiowanie pojęć pierwotnych ... " a teraz wytłumacz nam czym jest punkt ".

Do powstania dziecka potrzebny jest plemnik i komórka jajowa, a nie małżeństwo. Warto sobie to uzmysłowić w porę, żebyś się czasem kiedyś nie zdziwił.

ciotka klotka napisał(a):

Jestem przeciw takim regulacjom prawnym ponieważ zagrażają one bezpośrednio mnie i mojej rodzinie.

W jaki konkretnie sposób zagraża Ci regulacja prawna porządkująca pewne kwestie z zakresu prawa cywilnego?

Nie chcę aby moje dziecko demoralizowało się za przyzwoleniem prawa.

A konkretnie jak możliwość podpisania umowy przez dwoje osób ma wpływać na demoralizację Twojego dziecka?

Poczekamy trochę to może zalegalizują nam całkowicie pornografię, nikogo przecież bezpośrednio nie krzywdzi, niech sobie dzieci popatrzą.

Jeżeli uważasz, że pornografia nikogo nie krzywdzi, to raczej nie masz kwalifikacji do dyskusji w tym temacie.

Ludzie, 70% nosicieli wirusa HIV w naszym kraju to homo- i biseksualiści. Nie możemy zaprzeczyć, że AIDS to choroba gejów. Musimy to przyznać i stawić temu czoła.
” — Działacz gejowski i lider organizacji The National Gay and Lesbian Task Force Matt Foreman

A w Polsce to 10%. I co teraz?

Wśród pedofili występuje nieproporcjonalnie wysoka liczba homoseksualistów. Podczas gdy homoseksualiści stanowią 1-3% populacji, aż 1/3 aktów pedofilii popełniana jest przez homoseksualistów . Konkretnie: 25% aktów pedofilii popełnianych jest na chłopcach. Zatem występowanie pedofilii wśród homoseksualistów jest wielokrotnie wyższe, niż wynika z prostej statystyki.

W te statystki są wliczeni księża katoliccy?

Po akceptacji homoseksualizmu ma nastąpić społeczna akceptacja pedofilii i ........?

Jeśli masz potrzebę akceptowania pedofilii, to proszę bardzo, ale wątpię, żebyś miała wielu zwolenników.

Schodzenie z tematu homoseksualistów na pedofilię świadczy wyłącznie o ograniczeniu intelektualnym oraz ignorancji autora.
Co śmieszniejsze, większość osób dokonujących takich porównań, myśli, że pedofilia to seks z kimś poniżej 15 roku życia. :D

Azarien napisał(a):
abcdf napisał(a):

Ja dalej nie rozumiem, co wy macie z tym homoseksualizmem, że 3/4 dyskusji toczy się na jego temat.
Nawet jeśli związki partnerskie byłyby tylko dla par różnopłciowych to jestem przeciwny, a może nawet tym bardziej przeciwny – bo są niepotrzebne.

Są niepotrzebne, bo Ty tak stwierdzasz, czy masz jakiś racjonalny argument?

Bo moim zdaniem np. manga to koszmarne i nieestetyczne ścierwo, ale jakoś nie twierdzę, że to niepotrzebne i należy tego zakazać.

Ale wiadomo po co i dla kogo próbuje się je wprowadzić – z mydleniem oczu, że są dla wszystkich. Projekt związków wyłącznie jednopłciowych nie miałby po prostu żadnych szans by przejść.

W takim razie wyjaśnij, dlaczego w krajach, w których takie związki są legalne, zwierają je głównie pary hetero? No wyjaśnij wreszcie, przestań ignorować fakty!

A związek jednopłciowy jest również taką publiczną manifestacją, nawet jeśli tylko na papierze.

Papier publiczną deklaracją? To tak jakby Twój PIT był publiczną deklaracją bogactwa.

n0name_l napisał(a):

Odpowiedz jest prosta - sa na tyle madrzy, zeby wiedziec, ze chorobe sie leczy, a nie gloryfikuje

n0name_l napisał(a):

Buraku drogi, poprosze o dowod, ze zwiazek homoseksualistow uleczyl choc jednego z nich.

Mam rozumieć, że uważasz, iż homoseksualizm jest uleczalną chorobą?
Jeśli tak, to czy możesz podać jej przyczyny i skuteczne lekarstwo?

MarekR22 napisał(a):

Wiecie co dla mnie jest najbardziej zabawne. Brak społecznej akceptacji homoseksualizmu prowadzi do podtrzymywania istnienia genów odpowiedzialnych za tą cechę.
Istnieją poważne naukowe przesłanki, że homoseksualizm jest uwarunkowany w znacznym stopniu genetycznie (patrz wiki - teks jest całkiem interesujący).
Presja społeczna by gej był hetero zmusza geja do zawarcia związku hetero i posiadania dzieci, ergo do rozprzestrzeniania genów "skażonych" homoseksualizmem. To prowadzi do zabawnego wniosku, że najlepszym sposobem eliminacji genów odpowiadających za homoseksualizm jest akceptacja i zalegalizowanie związków jednopłciowych.
Zaznaczam, że nie jest to dla mnie argument ZA, a jedynie zabawny/ciekawy paradoks.

Myślę, że to zbyt daleko idący wniosek. Geny działają tak, że występując w pojedynkę mogą być kompletnie nieszkodliwe u wielu ludzi, dopiero pewna ich kombinacja powoduje odchylenie od normy. Takich genów się nie usunie z puli genów ludzkości, no chyba, że wszyscy by się przestali krzyżować. ;)

othello napisał(a):

Ale - jeśli ktoś mnie spyta - odpowiem że nie powinno się uchwalać prawa, które umożliwia im zawierania małżeństw.

Popieram.
I nikt nie chce im umożliwiać zawierania małżeństw.

Jeśli chcą, mogą żyć jak normalni ludzie, czyli zawierać normalne małżeństwa.

Najpierw sugerujesz, żeby homoseksualiści zawierali małżeństwa z osobami heteroseksualnymi, a chwilę później piszesz coś takiego:

othello napisał(a):

Zaraz powiecie, że niektórzy homo sypiają z kobietami bo presja społeczna, bo to albo tamto. Więc się zastanówcie - czy was (to do tych którzy są hetero) jakakolwiek presja społeczna zmusiłaby do przespania się z facetem? Raczej nie. Dlatego uważam to za dość naciągany argument

Czyli sam wybierasz presję, w którą nie wierzysz.

Ale mniejsza z tym - małżeństwo homoseksualisty z osobą heteroseksualną nigdy nie będzie NORMALNE. Dla jednej osoby będzie wbrew naturze, dla drugiej będzie oszustwem.

Naprawdę nie rozumiem z czym masz problem i po co tak sie ciskasz - tak jakby to właśnie ciebie bezpośrednio dotyczyło (pomimo że jak twierdzisz - sam gejem nie jesteś), tym bardziej zastanawia mnie geneza twojej krucjaty.

Może po prostu nie każdy jest egocentrykiem z klapami na oczach?
http://wyborcza.pl/1,75478,13330129,Heteroseksualne_malzenstwa_walcza_o_zwiazki_partnerskie.html

abcdf napisał(a):

do tej pory wydawało mi się, że na forach dla programistów wypowiadają się rzeczowi ludzie, którzy mają trochę oleju w głowie. No cóż, człowiek uczy się przez całe życie :)

Ale dlaczego?
Programiści to też ludzie, a ludzie to w większości analfabeci i ignoranci. Czytanie ze zrozumieniem jest dużo trudniejsze od programowania, nie wspominając już o tym, że taka dyskusja wymaga pewnej elokwencji i oczytania w dziedzinach socjologii, psychologii i biologii. Trudno oczekiwać, żeby prosty robotnik klawiaturowy był w stanie rozumieć tyle odległych dziedzin nauki, dużo łatwiej mu powtarzać słowa jakiegoś oszołoma z PiSu czy innego ONRu.

Azarien
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
somekind napisał(a)

W te statystki są wliczeni księża katoliccy?
A strażacy? A fleciści? A olimpijczycy? A adwentyści dnia siódmego?
Co to ma do rzeczy?

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
1
Azarien napisał(a):
somekind napisał(a)

W te statystki są wliczeni księża katoliccy?
A strażacy? A fleciści? A olimpijczycy? A adwentyści dnia siódmego?
Co to ma do rzeczy?

A co do tematu związków partnerskich mają parady równości?
A do tematu homoseksualistów mają pedofile?

Jeżeli dla Was każdy gej to transwestyta z parady, to czemu dla mnie każdy ksiądz nie może być pedofilem?

OT
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
somekind napisał(a):

Jeżeli dla Was każdy gej to transwestyta z parady, to czemu dla mnie każdy ksiądz nie może być pedofilem?

Tutaj byś aż tak bardzo się nie pomylił.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
2

Z klechą też wiele by się nie pomylił

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
6
othello napisał(a):

Dobre pytanie właśnie jest takie: CZYM mianowicie miałby być ten "związek partnerski"?

O tym, czym jest związek partnerski było już w tym temacie tyle razy mówione, że nie chce mi się tego tłumaczyć po raz n-ty. Szczególnie, że za parę stron pewnie znowu pojawi się ktoś, kto definiuje ZP jako małżeństwo homoseksualne, które w przyszłości ma oferować adopcje dzieci ze skłonnościami dendrofilskimi.

othello napisał(a):

Tylko naprawdę - proszę bez pierduł typu jako to pary dwóch heteroseksualnych wdowców/wdów albo pary staruszek nagle rzucą się do zawierania związków partnerskich żeby to im lżej w życiu było i jak to dziś już garną się do tego a biedacy nie mogą. Bądźmy poważni, a nie śmieszni.

Uważasz, że to są śmieszne argumenty? Tylko mi nie mów w takim razie, że knute przez niektórych teorie spiskowe o tym, jak to związki partnerskie mają rzekomo doprowadzić do legalizacji ślubów pedofilów z biseksualnymi końmi, uważasz za "poważne". Jeżeli tak, to mnie już przestaje dziwić, czemu ta dyskusja jest na takim poziomie...

othello napisał(a):

Nikt ich nie zmusza do wiązania się z kobietą ani do zawierania ślubu. Ale nikt też nie zabrania - przecież to dopiero byłaby dyskryminacja.

(...)

Dlatego uważam to za dość naciągany argument, gej nie może uprawiać seksu z kobietą ani wiązać się z kobietą. A jeśli już to robi, to nie jest gejem a co najwyżej bi.

Chyba zaczynam się gubić. To w końcu gej może wziąć ślub (który dla niego jest związkiem z kobietą) czy nie?
Bo wedle prawa polskiego może, i to jest jeden z argumentów ludzi, którzy są przeciwko związkom partnerskim. Podobnie jak argument, że jeśli te zawrotne 0,5% społeczeństwa polskiego (na pewno nie wszyscy homo się na to zdecydują) zawrze takowy związek, to nagle cała młodzież się nam zdemoralizuje, związki hetero upadną, małżeństw nikt już nie będzie brał, przyrost naturalny będzie ujemny i w ogóle jedna wielka apokalipsa. A ja uważam, że przyzwalanie na sytuacje, w której gej poślubia kobietę, albo lesbijka mężczyznę, jest naprawdę potężnym atakiem na instytucje małżeństwa.

othello napisał(a):

Więc się zastanówcie - czy was (to do tych którzy są hetero) jakakolwiek presja społeczna zmusiłaby do przespania się z facetem? Raczej nie.

Szczerze? Nie mam pojęcia. Tzn. Ja oczywiście nigdy nie chciałbym doznać bliższych kontaktów z jakimkolwiek mężczyzną, ale skąd ja mogę wiedzieć, co czuje osoba, którą od najmłodszych lat wszyscy dookoła traktują jak coś, co nie może normalnie funkcjonować w społeczeństwie? Przecież zdarzają się sytuacje, że gej udaje hetero, żeby rodzina go nie wydziedziczyła, żeby znajomi go traktowali już nawet nie jak przyjaciela, ale chociaż jak człowieka... Pytanie jak długo tak wytrzyma póki nie zacznie romansować z kolegami. Ciekawe, co poczuje żona, jak odkryje prawdę. Albo dzieci, jeśli sprawy dojdą tak daleko.

Jeżeli ktoś uważa, że taka sytuacja mniej grozi modelowi rodziny, niż para homo której zależy tylko na tym, żeby mieć wgląd do swoich dokumentacji medycznych, to mnie już naprawdę zaczynają opadać ręce.

Azarien napisał(a):

Poza tym piszesz, że "nie chcesz ich wcale postrzegać". Czyli nie chcesz poznać problemu, na temat którego dość zawzięcie się wypowiadasz... Czysta niedorzeczność i hipokryzja.
W tzw. „starych dobrych czasach” o tym się po prostu nie mówiło – byli sobie po cichu, ale tak jakby oficjalnie ich nie było. Nie było żadnych projektów ustaw o związkach dla nich. Nie było flejmów na ten temat, nie było problemu.

Kiedyś nie było internetu, nie było telewizji, albo mało kto ją miał (z resztą była mocno ocenzurowana), więc to chyba oczywiste, że tyle się o tym nie mówiono. Z resztą zdefiniuj te "stare dobre czasy", bo to różnica, czy mówimy o czasach 50 lat temu czy 1000 lat temu. "Kiedyś" niewiernych palono na stosie i też nie było problemów z ateistami i hejterami KK.

somekind napisał(a):

Naprawdę nie rozumiem z czym masz problem i po co tak sie ciskasz - tak jakby to właśnie ciebie bezpośrednio dotyczyło (pomimo że jak twierdzisz - sam gejem nie jesteś), tym bardziej zastanawia mnie geneza twojej krucjaty.

Może po prostu nie każdy jest egocentrykiem z klapami na oczach?
http://wyborcza.pl/1,75478,13330129,Heteroseksualne_malzenstwa_walcza_o_zwiazki_partnerskie.html

No nieeeeeee, dlaczego akurat link do wyborczej? Zaraz jak komuś zabraknie argumentów to Cię zwyzywa od lewaków i żydokomuchów.

somekind napisał(a):
abcdf napisał(a):

do tej pory wydawało mi się, że na forach dla programistów wypowiadają się rzeczowi ludzie, którzy mają trochę oleju w głowie. No cóż, człowiek uczy się przez całe życie :)

Ale dlaczego?

Mimo wszystko programista kojarzy mi się z osobą choć trochę inteligentną i potrafiącą abstrakcyjnie myśleć, zamiast kserować cudze, często zupełnie nielogiczne poglądy.

Koziołek
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Stacktrace
  • Postów: 6823
0

http://wyborcza.pl/1,75478,13538137,Zwiazki_prawie_jak_partnerskie.html#BoxSlotII3img ja się pytam po co kolejna ustawa skoro można związki partnerskie ogarnąć zgodnie z obecnym ustawodawstwem? Po co? Po bo pozostałe 40tys. ustaw czuje się samotne? Oczywiście są pewne różnice, ale... cóż małżeństwo to też obowiązki zatem pewne bonusy się należą.

Adam Boduch
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 11950
1

Ten link juz byl wrzucany wczesniej. Chodzi o wprowadzenie jednej ustawy, ktora ujednolici to wszystko.

abrakadaber
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 6610
3

dla tych co to się tak oburzali jak mówiłem, że związki partnerskie to tylko wstęp
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/boris-dittrich-legalizacja-malzenstw-grupowych-to-,1,5444908,wiadomosc.html
http://www.fronda.pl/a/kanada-pedofilia-to-tylko-orientacja-seksualna,11177.html

Czy ktoś z obrońców praw gejów i lesbijek do zawierania pełnoprawnych związków chciałby może coś dodać...

i tak na deser http://www.wykop.pl/ramka/1452163/szwecja-osoba-w-ciazy-czyli-postepowe-macierzynstwo/

OT
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
5

Prawdziwi pedofile mają szczególny pociąg do dzieci. Pociąg ten jest tym samym, co orientacja seksualna. Nie można zmienić orientacji seksualnej tych osób. Mogą one jednak pozostać abstynentami - dodał.

No bo to prawda. Pociąg do dzieci = pedofilia, pociąg do zwierząt = zoofilia, pociąg do osób tej samej płci = homoseksualizm. Tu nie ma żadnej filozofii. Tak samo jak normalnego faceta nie pociąga seksualnie dziecko (bo dziecko nie może być obiektem seksualnym), analogicznie normalnego faceta nie pociąga inny facet. Jedno i drugie to dokładnie ten sam mechanizm przecież. Inny jest tylko "obiekt docelowy" - czy dziecko, czy osoba tej samej płci. Nie dotykam tu zupełnie kwestii krzywdzenia drugiej osoby (tu - dziecka). Faktem jest jednak że pedofilia to taka same orientacja seksualna jak i homoseksualizm, "mechanizm działania" jest dokładnie ten sam.

dla tych co to się tak oburzali

Oburzają się tylko ofiary tzw "owczego pędu" po prostu głaskanie gejów jest teraz na topie i zgodne z polityczną poprawnością. Ci którzy potrafią jeszcze myśleć samodzielnie a nie tak jak "trzeba myśleć" nie oburzali się bo wiadomo że dokładnie na tym to polega - to tylko wstęp, stopniowe promowanie coraz gorszych zboczeń.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1

@somekind
Pytanie na ile to jest nauka a na ile widzimisię, moda, czy lobby?

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
2
abrakadaber napisał(a):

dla tych co to się tak oburzali jak mówiłem, że związki partnerskie to tylko wstęp
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/boris-dittrich-legalizacja-malzenstw-grupowych-to-,1,5444908,wiadomosc.html
http://www.fronda.pl/a/kanada-pedofilia-to-tylko-orientacja-seksualna,11177.html

Czy ktoś z obrońców praw gejów i lesbijek do zawierania pełnoprawnych związków chciałby może coś dodać...

i tak na deser http://www.wykop.pl/ramka/1452163/szwecja-osoba-w-ciazy-czyli-postepowe-macierzynstwo/

Idąc tym tokiem myślenia dochodzimy do wniosku, że przeciwnicy związków partnerskich chcą eksterminacji homoseksualistów, wszakże ktoś gdzieś powiedział: "zrobimy z pedałami, co Hitler z Żydami".
Fajnie się argumentuje wyciągniętymi z nosa skrajnościami. ;P

No i pytanie zasadnicze, dlaczego przez wypowiedź jakiegoś Holendra czy innych Kanadyjczyków, w Polsce mężczyzna z kobietą nie mogliby zawrzeć związku partnerskiego?

DużaTajemnicaWiedzy. napisał(a):

@somekind
Pytanie na ile to jest nauka a na ile widzimisię, moda, czy lobby?

Homoseksualizm jest uważany za orientację, a pedofila za parafilię od kilkudziesięciu lat, więc jaka tu moda czy lobby? Zdanie małej grupki naukowców z Kanady nie oznacza jeszcze, że cały świat się do takiego twierdzenia dostosuje, co jakiś czas w różnych dziedzinach pojawiają się naukowi rewolucjoniści, i co? I nic.

niezdecydowany
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Bieszczady
3

@somekind kiedyś też jedna osoba bądź bardzo mała grupa powiedziała i zaczęła przekonywać ludzi do tego że homoseksualizm to normalna pełnoprawna orientacja, od tego wszystko się zaczyna. A żeby przeciwdziałać ruchom np: tych !@#!@# pedofilów czy gości którzy chcą promować homoseksualizm trzeba POSTAWIĆ GRANICĘ ! nawet jeżeli ktoś będzie to uważał za złe. Trzeba celowo ograniczyć wolność małej grupie żeby chronić przyszłe pokolenia i małe dzieci. Bo to się już zaczyna, teraz ministerstwo edukacji ugina się, nie będzie już w książkach promowania normalnego związku, od teraz będą tata i tata albo mama i mama .... "Ośrodek Rozwoju Edukacji (podlegający Ministerstwu Edukacji Narodowej) rozesłał instrukcje do recenzentów podręczników, żeby przejawiali „uwrażliwienie na kwestie związane z równym traktowaniem, w tym ze względu na orientację seksualną”. " - trzeba w końcu postawić NIEPRZEKRACZALNĄ GRANICĘ, i tak jak Ruskich nie lubię trzeba od niech wziąć przykład.

Prosta sprawa: pukajcie się w domach z kim i jak chcecie ale wara od podręczników szkolnych, szkół i telewizji.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
2

Właśnie, gdyby nie tacy jak Ty, którzy chcą stawiać "nieprzekraczalne granice" nie trzeba byłoby żadnej "promocji" prowadzić. Naturalną reakcją człowieka na spotkanie ignorancji dotyczącej jego kwestii, jest próba wyjaśnienia sprawy i oświecenia ignorantów. Gdybyście nie wyzywali ludzi od pedałów i nie traktowali ich z pogardą, to nikt by żadnych parad równości nie organizował, nie żądał równouprawnienia, itp.

Myślisz, że jak postawisz tą swoją "nieprzekraczalną granicę", to homoseksualizm zniknie? Od tysięcy lat jakaś część ludzi przejawia takie skłonności, i będzie przejawiać dalej. Nie uratujesz od niego przyszłych pokoleń, znajdź sobie lepsze zajęcie.

OT
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
3
somekind napisał(a):

Homoseksualizm jest uważany za orientację, a pedofila za parafilię od kilkudziesięciu lat

Pierdu pierdu. Powtarzasz jak mantrę to, że "coś jest uważane" więc i ty tak uważasz, typowy objaw braku samodzielnego myślenia. Można sobie to nazywać parafilią, można orientacją to wszystko jest i tak umowne. Powtarzam jeszcze raz: pedofil odczuwa pociąg seksualny do dziecka tak samo jak gej do innego faceta. Tłumaczę jeszcze raz: gejowi staje gdy zobaczy innego faceta, a pedofilowi staje gdy zobaczy dziecko. Bardziej łopatologicznie tego wytłumaczyć sie chyba nie da. Popęd seksualny jest ten sam, ale inny jest tylko obiekt wzbudzający popęd seksualny - każdy naukowiec ci to powie.

A to, czy nazwiesz to parafilią, czy orientacją to ma drugorzędne znaczenie. Po prostu chrzanisz tak że głowa mała. Ktoś kiedyś zrobił podział: "oo jak pociąg do dzieci albo do zwierząt to parafilia, ale jak do osobników tej samej płci to juz orientacja, tak to sobie nazwiemy" ale to w gruncie rzeczy na tym samym polega, sory wygląda mi na to że ględzisz piąte przez dziesiąte bez zrozumienia tematu i uczepiłeś się tej parafilii żeby jak przysłowiowy rzep.

Oczywiście możesz sie czepiac że ja nazwałem to orientacją a to orientacją nie jest, aczkolwiek w niczym to nie zmienia sensu mojej wypowiedzi ani jej prawdziwości. Problem zapewne w tym, że znowu obrażono gejów a przecież gejów obrażac nie można - nawet papieża można nazwać c****, ale gejów obrażać nie można. Po prostu rzygać mi sie już chce jak kolejny raz widzę tych oburzonych na homofobię.

Problem ciągle w tym, że ty uważasz za zboczenie pociąg do dzieci, a faceta do faceta już nie (tylko dlatego że ktoś kiedyś nazwał to parafilią a nie orientacją - tak jak ci kazano, tak myslisz), ja natomiast pociąg faceta do faceta uważam za takie samo zboczenie jak pociąg faceta do dziecka.

somekind napisał(a):

Myślisz, że jak postawisz tą swoją "nieprzekraczalną granicę", to homoseksualizm zniknie? Od tysięcy lat jakaś część ludzi przejawia takie skłonności, i będzie przejawiać dalej. Nie uratujesz od niego przyszłych pokoleń, znajdź sobie lepsze zajęcie.

Myślisz że pedofilia kiedyś zniknie? Od tysięcy lat jakaś część ludzi przejawia takie skłonności, i będzie przejawiać dalej. Nie uratujesz od niego przyszłych pokoleń, znajdź sobie lepsze zajęcie. No i co? Po co te bicie piany? Takie truizmy to zachowaj moze lepiej dla siebie.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
2
othello napisał(a):

Popęd seksualny jest ten sam, ale inny jest tylko obiekt wzbudzający popęd seksualny - każdy naukowiec ci to powie.

A to, czy nazwiesz to parafilią, czy orientacją to ma drugorzędne znaczenie. Po prostu chrzanisz tak że głowa mała. Ktoś kiedyś zrobił podział: "oo jak pociąg do dzieci albo do zwierząt to parafilia, ale jak do osobników tej samej płci to juz orientacja, tak to sobie nazwiemy"

Przecież podział na orientacje i parafilie wprowadzili właśnie naukowcy. Pisząc, że "każdy naukowiec mi to powie" wykazujesz się nieznajomością tematu i strzelasz sobie w stopę.

Problem zapewne w tym, że znowu obrażono gejów a przecież gejów obrażac nie można

Raczej w Twojej ignorancji w tym temacie.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
2

@somekind

Homoseksualizm jest uważany za orientację, a pedofila za parafilię od kilkudziesięciu lat, więc jaka tu moda czy lobby? Zdanie małej grupki naukowców z Kanady nie oznacza jeszcze, że cały świat się do takiego twierdzenia dostosuje, co jakiś czas w różnych dziedzinach pojawiają się naukowi rewolucjoniści, i co? I nic.

Lobby choćby takie: http://en.wikipedia.org/wiki/Mattachine_Society
Mi chodzi głównie o to, że o ile w matematyce są dowody, w fizyce doświadczenia, to w kwestii seksualności/zboczeń decyzja o tym czy to zboczenie czy nie zapada na podstawie widzimisię(jeżeli jednak nie to proszę o linki), a jeżeli tak to dla mnie to nie jest naukowe podejście.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.