Oglądasz mecze UEFA Euro 2012?

Oglądasz mecze UEFA Euro 2012?
OT
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
somekind napisał(a):

Najdziwniejsze jest to, że gdy Polka zostaje Mistrzynią Europy, to nie widać nawet procenta takiej radości, jak po tradycyjnej przegranej naszych słabych piłkarzy. Niech mi to ktoś wytłumaczy, bo ja nie pojmuję...

To proste, media nie interesują się niektórymi innymi dziedzinami sportu i to takimi, w których chociaż Polska jakiekolwiek sukcesy odnosi zamiast się błaźnić. Ot chociażby tenis - kiedy widzieliście w ogólnodostępnej telewizji transmisję z tego wydarzenia? Jak Radwańskie grały to jedynie w płatnym Eurosporcie można to było zobaczyć.

RE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
3

To nie jest problem tego, że media się nie interesują tylko tego, że w ogóle ludzie nie interesują się rzutem młotem (czy innym sportem tego typu). Dla mnie i milionów Polaków rzut młotem jest równie abstrakcyjny co elektryczne bierki pod wodą. Nigdy tego nie robiłem i zapewne nigdy tego nie zrobię (choć bierki zdają się być zachęcające). Nie chodziłem po szkole ze znajomymi porzucać młotem i teraz nie spotykam się wieczorem ze znajomymi na piwie, żeby pooglądać w telewizji rzut młotem. Telewizyjna transmisja wydaje się z mojej perspektywy równie niedorzeczna, bo idąc somekind, twoim tokiem myślenia - oglądanie spoconej, kilka razy bardziej umięśnionej ode mnie kobiety nie jest szczytem moich wrażeń estetycznych (chociaż mimo wszystko, chciałbym ci somekind zdradzić sekret, że nie jest to w oglądaniu sportu najważniejsze). Nie będę się ekscytował taktyką i umiejętnościami, które są potrzebne w tym sporcie, bo ich nie widzę. Każdy rzut młotem wygląda dla mnie identycznie - tylko młotek leci kilka centymetrów bliżej czy dalej. Ciężko w ten sposób uprościć piłkę nożną, ręczną i siatkową. Oczywiście, że mam szacunek do naszej złotej medalistki, bo to tylko efekt jej ciężkiej pracy na treningach przez cały rok, ale nie zmienia to faktu, że ciężko jest się takim sportem ekscytować.

A oprócz piłki nożnej, wcześniej wymienione sporty i np. tenis (choć nie na takim samym poziomie jak we Francji czy Wielkiej Brytanii, ale to zrozumiałe, tak samo jak większa popularność żużla u nas) mają się w Polsce bardzo dobrze. Są oddane rzesze fanów i są ogólnodostępne transmisje w telewizji (tak, musisz wydać trochę pieniędzy, żeby obejrzeć siatkówkę na Polsacie Sport i tenis na Eurosporcie, ale kanały te są jednymi z podstawowych w każdym pakiecie każdej kablówki i satelity, więc bez przesady).

Nie mam zamiaru również uzależniać mojego zainteresowania danym sportem od sukcesów (albo ich braku) moich rodaków, to brzmi jeszcze bardziej niedorzecznie.
Są ciekawsze sporty od lekkoatletyki, get over it.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
1

Ładnie się rozpisałeś, ale ja nie pytałem, czemu piłka nożna jest bardziej popularna niż rzut młotem, lecz o powszechne celebrowanie klęski naszych znakomitych piłkarzy. Dla mnie podniecanie się porażką jest co najmniej ekscentryczne.

RE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Aha, czyli po przegranej z Czechami widziałeś cieszących się z porażki kibiców?

A piję do całego twojego podejścia, bo ewidentnie masz jakiś problem z piłką nożną i pokazujesz to w co drugim poście na temat sportu.

I1
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
mięntus napisał(a):

Sie wypowiadaja wielcy znaffffcy.

Nie "znaffffcy" tylko fani FC Srarcy. Ci ludzie nie patrzą racjonalnie, tylko są zakochani w klubie z Katalonii i patrzą przez pryzmat swojej miłości.
Gdyby Hiszpania od początku grała tak jak w ostatnim meczu, to nikt by nie twierdził, że grała antyfootball.

allocer
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
Igor1981 napisał(a):
mięntus napisał(a):

Sie wypowiadaja wielcy znaffffcy.

Nie "znaffffcy" tylko fani FC Srarcy. Ci ludzie nie patrzą racjonalnie, tylko są zakochani w klubie z Katalonii i patrzą przez pryzmat swojej miłości.
Gdyby Hiszpania od początku grała tak jak w ostatnim meczu, to nikt by nie twierdził, że grała antyfootball.

Jako fan Barcelony, powiem Ci, że nie patrzę przez ten pryzmat.
Usilnie twierdzę, że gadasz bzdury i nie rozumiesz pojęcia "antyfutbol". Podałem przykład antyfutbolu kilka postów wcześniej.
Hiszpania nie grała żadnego antyfutbolu, tylko dostosowała taktykę do przeciwników uwzględniając:

  • posiadanie piłki
  • wymianę podań i grę "ty do mnie ja do ciebie", która miała za zadanie "uspać" przeciwnika po czym stworzyć sytuację bramkową - i to się udawało
  • pozwolenie na zmęczenie przeciwnika przez cofnięcie się pod swoje pole karne i oddanie inicjatywy rywalowi (mecz z Portugalią i część meczu z Włochami)

Na tym polegała taktyka Hiszpanii, a wg. Ciebie jedyną słuszną taktyką i grą w piłkę jest nieustanne atakowanie bramki, strzały (nawet te kilometr ponad bramką) z każdej możliwej pozycji i ciągły pressing. Jakbyś nie zauważył Hiszpanie w każdym meczu byli kilkanaście procent lepiej przygotowani fizycznie od swoich przeciwników. Wystarczy popatrzyć na ich grę w dogrywce z Portugalią i mecz z Włochami - gdzie Włosi od 60 minuty ledwo żyli.

Skończmy może ten wątek bo będziemy tak się kłócić do końca świata, a nie o to chodzi.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Wlosi po 60 minucie ledwo zyli, poniewaz grali przeciwko swietnym tego dnia hiszpanow w dziesieciu chlopa.

Prawde mowiac, nie rozumiem jak zadowowy pilkarz z 10 letnim stazem moze wejsc na boisko nierozgrzany, aby w pierwszym sprincie zerwac dwuglowego (czy cokolwiek sie stalo). Ma szczescie, ze juz bylo 2:0, bo tak to by zwalili na niego zawalenie meczu.

Moje zdanie - hiszpanie zasluzyli na tytul postawa w calym turnieju, tak jak Torres zasluzyl sobie na korone krola strzelcow. Czyli wcale. Ale final zagrali swietny.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
1
Rev napisał(a):

Aha, czyli po przegranej z Czechami widziałeś cieszących się z porażki kibiców?

Mecz z Czechami mieliśmy wygrać, tak stwierdzono na długo przed nim, gdy smutna rzeczywistość okazała się wręcz przeciwna, to oczywiście "Polacy nic się nie stało". I tego właśnie nie kumam - jak to się nie stało? Znowu coś poszło nie tak, ewidentnie coś się stało, coś jest nie tak, coś chyba trzeba z tym zrobić (jeśli chce się wreszcie wygrać).

A piję do całego twojego podejścia, bo ewidentnie masz jakiś problem z piłką nożną i pokazujesz to w co drugim poście na temat sportu.

Ja mam problem z piłką nożną? LOL
Problem, to mają zwykli, przeciętni kibice, którzy ciągle mają nadzieję i ciągle są zawiedzeni tym, że narodowa reprezentacja naszego narodowego sportu nie odnosi sukcesów takich, jak 40 lat temu.
Problem z piłką nożną mają też sami piłkarze, skoro dość słabo im idzie.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Problemy nie maja kibice - ci widza, jacy jestesmy keipscy, i wyjscie z grupy jako plan minimum troche na wyrost - przeciez bylismy najslasbsza dryzuna w wg. FIFA. Problem maja masy ktore daly sie omamic mediom. Tak jak w Korei-Japonii. Tak jak w Austrii.

GR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 91
0

Może reprezentacja przegrywa, bo wszyscy mówią, że i tak przegramy?

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

ok ok jak już wchodzimy na temat "kto zasłużył na mistrzostwo europy" to na pewno nie do hiszpanów a do niemców. Jeden przegrany mecz i to tylko 2:1. Nieźle. Poza tym podoba mi się ich gra. Choć rzeczywiście nie pokazali się z najlepszej strony vs. Hiszpanie.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Nie zawsze wygrywa najlepsza. Ot, chocby przyklad Chelsea. Mieli szczescie, duzo przypadku, kolokwialnie mowiac - fuks jak c**** ;d
A co do euro - Hiszpania grala moim zdaniem kiepsko, ale ogolnie chyba i tak najlepiej na tle pozostalych, miernych druzyn. Jedynie niemcy robili dobre wrazenie, do czasu. Generalnie me uwazam (jako widz) za baaardzo przecietne. Zadnej wyrozniajacej sie postaci, krol strzelcow (czy mozna to jeszcze tak nazywac?) z 3 bramkami... Pilka sie zmienia, imho na gorsze.

allocer
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
asdasd napisał(a):

ok ok jak już wchodzimy na temat "kto zasłużył na mistrzostwo europy" to na pewno nie do hiszpanów a do niemców. Jeden przegrany mecz i to tylko 2:1.

Nie, do Hiszpanów bo nie przegrali żadnego meczu i grali bardzo dobry turniej - z meczu na mecz coraz lepiej. O to właśnie chodzi w ME czy MŚ. Nie sztuką jest zagrać w lidze 20 dobrych meczów i 15 słabych, tylko właśnie w takich turniejach grać coraz lepiej i co najważniejsze skutecznie. Jednak niektórzy tego nie potrafią pojąć, bo oglądają tylko mecze raz za kiedy i myślą, że gra w piłkę to 500 strzałów celnych na bramkę i nieustanny napór.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Chcesz obejrzec prawdziwa, szybka pilke, zajrzyj do Premier League. Nie mylic tutaj z repr.Anglii. Zobaczysz jak szybka moze byc gra, jaka jest walka. Po sezonie takich meczow obejrzysz mecz Hiszpania - Chorwacja, ale tylko 1. polowe, i nagle okaze sie, ze jest rano...

I1
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
mućka napisał(a):

Chcesz obejrzec prawdziwa, szybka pilke, zajrzyj do Premier League.

Gdyby na jednym ekranie puścić obok siebie mecz Premier League i mecz Ekstraklasy, ten drugi wyglądałby jakby był w mocno zwolnionym tempie.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.