To nie jest problem tego, że media się nie interesują tylko tego, że w ogóle ludzie nie interesują się rzutem młotem (czy innym sportem tego typu). Dla mnie i milionów Polaków rzut młotem jest równie abstrakcyjny co elektryczne bierki pod wodą. Nigdy tego nie robiłem i zapewne nigdy tego nie zrobię (choć bierki zdają się być zachęcające). Nie chodziłem po szkole ze znajomymi porzucać młotem i teraz nie spotykam się wieczorem ze znajomymi na piwie, żeby pooglądać w telewizji rzut młotem. Telewizyjna transmisja wydaje się z mojej perspektywy równie niedorzeczna, bo idąc somekind, twoim tokiem myślenia - oglądanie spoconej, kilka razy bardziej umięśnionej ode mnie kobiety nie jest szczytem moich wrażeń estetycznych (chociaż mimo wszystko, chciałbym ci somekind zdradzić sekret, że nie jest to w oglądaniu sportu najważniejsze). Nie będę się ekscytował taktyką i umiejętnościami, które są potrzebne w tym sporcie, bo ich nie widzę. Każdy rzut młotem wygląda dla mnie identycznie - tylko młotek leci kilka centymetrów bliżej czy dalej. Ciężko w ten sposób uprościć piłkę nożną, ręczną i siatkową. Oczywiście, że mam szacunek do naszej złotej medalistki, bo to tylko efekt jej ciężkiej pracy na treningach przez cały rok, ale nie zmienia to faktu, że ciężko jest się takim sportem ekscytować.
A oprócz piłki nożnej, wcześniej wymienione sporty i np. tenis (choć nie na takim samym poziomie jak we Francji czy Wielkiej Brytanii, ale to zrozumiałe, tak samo jak większa popularność żużla u nas) mają się w Polsce bardzo dobrze. Są oddane rzesze fanów i są ogólnodostępne transmisje w telewizji (tak, musisz wydać trochę pieniędzy, żeby obejrzeć siatkówkę na Polsacie Sport i tenis na Eurosporcie, ale kanały te są jednymi z podstawowych w każdym pakiecie każdej kablówki i satelity, więc bez przesady).
Nie mam zamiaru również uzależniać mojego zainteresowania danym sportem od sukcesów (albo ich braku) moich rodaków, to brzmi jeszcze bardziej niedorzecznie.
Są ciekawsze sporty od lekkoatletyki, get over it.