Zaginęła matka Madzi

Zaginęła matka Madzi
02
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1176
1

I nikt mi jeszcze nie wytłumaczył, dlaczego klinika aborcyjna miałaby zniechęcać swoje klientki.

Rozmawia się z psychologiem także przed dokonaniem operacji plastycznej. Dziwne - po co chirurdzy mieli by zniechęcać przyszłych pacjentów? [rotfl]

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
0

A to psycholodzy siedzą tylko w klinikach aborcyjnych i chirurgii plastycznej?

Demonical Monk
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
2

To może się udać, jeśli każda kobieta przed zabiegiem dostanie w rozmowie twarzą w twarz gwarancję, że jej dziecko będzie się wychowywało w bardzo dobrych warunkach, czy nawet będzie mogła zapoznać się z rodziną, która potencjalnie zaadoptowała by jej malucha. Jedną z głównych przyczyn aborcji jest właśnie obawa przed tym, że dziecko będzie miało przesrane w życiu. Chyba nie uważasz, że zdeterminowana matka jakimś cudem wpadnie na to, by pogadać z psychologiem? Do tego trzeba otwartości - psycholog nijak nie pomoże jeśli nie będzie znał problemu (przy rozmowie "przymusowej" może się chociaż minimalnie przygotować, bo wie przed czym ma przestrzegać i jak mniej/więcej wygląda sytuacja z tą pacjentką), ponadto taka wizyta zapewne byłaby płatna. Przypominam, że żyjemy w kraju, gdzie co drugi obywatel żydzi 10gr na reklamówkę w sklepie.

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
1

A jaką masz gwarancję, że jutro nie oślepniesz? Jakbyś oślepł to trzeba cię zabić, ponieważ nie miałbyś "bardzo dobrych warunków"? Zawsze jest ryzyko, że się "noga powinie".

IMO zdecydowana większość kobiet dokonująca aborcji kieruje się własną wygodą, albo presją otoczenia. Przy obecnej powszechnej znieczulicy społecznej, wątpię aby taka matka miała ochotę się dla kogokolwiek w jakimkolwiek stopniu poświęcać.

Chyba nie uważasz, że zdeterminowana matka jakimś cudem wpadnie na to, by pogadać z psychologiem?

Nie musi z psychologiem. Wystarczy, że pogada z rodziną. No chyba, że się boi reakcji rodziny - ale wtedy psycholog nic nie pomoże.

I szczerze wątpię, żeby psycholodzy wiele pomagali - sporo lekarzy ma w dupie co się dzieje z pacjentem, a obchodzi ich jedynie kasa. Co jest zresztą dość normalne i można się tego spodziewać. Głupotą i naiwnością byłoby oczekiwanie, że większość ludzi jest uczynna i życzliwa dla obcych.

ZJ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Natknąłem się na fajne opracowanie o efektach legalizacji aborcji w Atanach, z których wybrałem parę spostrzeżeń (niestety nie do wszystkich artykułów źródłowych mam dostęp).

  • Legalna aborcja jest wielokrotnie bezpieczniejsza dla kobiety niż doniesienie dziecka.

  • Legalizacja aborcji powoduje, że aborcja wykonywana jest wcześniej.

  • Legalizacja aborcji powoduje większą ilość wykonywanych aborcji (twierdzenie inaczej wydaje mi się trochę naiwne, ale co tam)

  • Legalizacja aborcji ułatwia dostęp do niej biednym kobietom.

  • Powoduje przez to także zmniejszenie przestępczości (dokładniejsze źródło podałem pod postem Wibowita na poprzedniej stronie, dostęp bezpłatny)

http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/j.1931-2393.2003.tb00081.x/abstract (wymaga dostępu, ale Wiley powinien być na większości uczelni).

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
0

Legalna aborcja jest wielokrotnie bezpieczniejsza dla kobiety niż doniesienie dziecka.

Wielokrotnie? To może wielokrotnie jest mniej bezpieczna, lub powoduje groźniejsze powikłania?

W Polsce aborcja jest legalna, jeżeli doniesienie ciąży stanowi zagrożenie dla życia matki.

Legalizacja aborcji ułatwia dostęp do niej biednym kobietom.

Skoro wszystkim ułatwia, to biedniejszym też. Oczywiste.

Legalizacja aborcji powoduje, że aborcja wykonywana jest wcześniej.

Czy to ma jakieś znaczenie? I tak chyba wykonuje się aborcję w miarę bezboleśnie.

Legalizacja aborcji powoduje większą ilość wykonywanych aborcji (twierdzenie inaczej wydaje mi się trochę naiwne, ale co tam)

Naiwni są też ci co głoszą twierdzenie przeciwne.

aurel
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
4

A jaką masz gwarancję, że jutro nie oślepniesz? Jakbyś oślepł to trzeba cię zabić, ponieważ nie miałbyś "bardzo dobrych warunków"? Zawsze jest ryzyko, że się "noga powinie".

No to żeś zachęcił do oddawania do adopcji jak nie wiem...

IMO zdecydowana większość kobiet dokonująca aborcji kieruje się własną wygodą, albo presją otoczenia. Przy obecnej powszechnej znieczulicy społecznej, wątpię aby taka matka miała ochotę się dla kogokolwiek w jakimkolwiek stopniu poświęcać.

Musisz mieć sporo doświadczenia z matkami, że wypowiadasz się w takim tonie. Jesteś wzorcowym przykładem wspominanej przez ciebie znieczulicy społecznej. Masz jakąś tam małą wizję w swojej głowie, w której rządzi stereotyp. "Zdecydowana większość kobiet dokonująca aborcji kieruje się własną wygodą, albo presją otoczenia" - źródło poproszę. Bo w takim tonie to ja mogę powiedzieć "Zdecydowana większość wypowiedzi Wibowita to g**no prawda".

Abstrahując od tego, dobre prawo, to takie prawo, które obejmuje swym działaniem wszystkie przypadki. Nie można, dla przykładu, zabronić korzystania wszystkim ludziom z Internetu argumentując to tym, że większość użytkowników to zwykłe trolle.
Dobrym prawem na przykład jest to, które mimo iż potępia aborcję, uważa ją za dopuszczalną w sytuacji, gdy kontynuowanie ciąży może pozbawić matkę życia. Bo mimo iż czyn jest generalnie zły, prawodawca dostrzegł, że jest taka wyjątkowa sytuacja, w której ocena moralna nagle przestaje być taka prosta.
Osobiście myślę, że jest więcej takich trudnych sytuacji.
Myślę też, że czasem kobieta przerażona sytuacją myśli, że nie ma innego wyjścia, podczas gdy jest w błędzie.
Różnie bywa.

Nie podoba mi się amerykańskie podejście aborcji "na żądanie" - cała argumentacja została zawarta w filmie Juno.
Jednakże zakaz nie rozwiązuje problemu. Mimo to - strach pomyśleć o zmianie polskiego prawa. Polskie jest jeszcze całkiem rozsądne. W idealnym społeczeństwie kobita dostałaby pomoc psychologa, sprecyzowane problemu, pomoc socjalną i wsparcie całej rodziny i sąsiadów. W obecnym świecie, u nas w Polsce, albo przeprowadzą jakąś ortodoksyjną ochronę życia poczętego, albo poseł z dildem będzie forsował totalną swawolę i wolność macicy. Gdzie się nie obrócisz, nie ma szans na rozsądne podejście do sprawy.
Nie ma co, lepiej zostawić ten temat i zająć się intensywną edukacją seksualną, najpierw siebie, potem swoich dzieci.

02
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1176
1

Czy to ma jakieś znaczenie? I tak chyba wykonuje się aborcję w miarę bezboleśnie.

Im wcześniej tym mniejsze szanse na powikłania.

Skoro wszystkim ułatwia, to biedniejszym też. Oczywiste.

Wibowit - Mistrz Logiki. Sorry nie mogłem się powstrzymać [rotfl]

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
1

W zasadzie, to jest coraz lepsze. :D Liczba imputacji na centymetr posta rośnie wykładniczo.

Wibowit napisał(a)

Wytłumacz mi jak niby legalność miałaby w tym pomóc? Przecież teraz można spokojnie oddać dziecko do szpitala, do późniejszej adopcji.

Spokojnie? Najpierw przez 9 miesięcy jakieś moralnie obłudne mohery będą ją wyzwały od ladacznic, gdzie tu jest spokój?

Dlaczego lekarz, który dostaje kasę za aborcję, miałby zniechęcać własne klientki?

Dlaczego lekarz miałby dostawać kasę za aborcję? To nie ja pisałem, kolejna imputacja.

othello napisał(a)

Te też takiego argumentu nie przedstawiłeś - wg ciebie te dzieci nie powinny sie wcale urodzić

10 razy napisałem, że powinny się rodzić i trzeba ich ratować jak najwięcej, a on dalej swoje. Kolejna imputacja.

Wibowit napisał(a)

chciałem zwrócić uwagę, że argument somekinda o wytykaniu palcami jest bez sensu, bo legalizacja nie spowoduje, że ludzie przestaną kogoś wytykać palcami.

To nigdy nie był mój argument za legalizacją. Kolejna imputacja.

Wibowit napisał(a)

Ale to somekind zaczął z tekstami o ladacznicach.

Nie ja nazywam kobiety, które zaszły w nieplanowaną ciążę ladacznicami, to @othello napisał. Kolejna imputacja.

Wibowit napisał(a)

I myślę

Wszyscy trzymamy kciuki!

A tak na poważnie, to zapewne nie jest problem wykryć klinikę aborcyjną w Wielkiej Brytanii, można to zrobić przy użyciu np. Google.
Taka ciekawostka - niektóre z nich mają tyle pacjentek z Polski, że prowadzą nawet infolinie po polsku. Jest też Holandia. Kiedyś były Białoruś i Ukraina.
W samej Polsce pewno jest tego nie wiele, ale może z raz w roku słyszy się, że lekarz dostał jakąś karę za pomoc...

Wibowit napisał(a)

Zamiast przerywania ciąży, można ją donieść i oddać dziecko. To żadna katastrofa.

Ile już ciąży doniosłeś w życiu? Bo dla osiemnastolatki, która wpadła po stosunku ze swoim wymarzonym księciem z bajki, a który później ją zostawił, bo tak naprawdę jest tchórzliwym skurwielem, to jednak może być katastrofa.

Jakieś statystyki? Ma ktoś porównanie ws ilości aborcji w krajach w których jest legalna i w krajach w których nie jest?

Czekałem, aż wpadniesz na ostateczny argument. Przecież, skoro jest nielegalna, to nie ma mowy o rzetelnej statystyce, można jedynie szacować. Na tej podstawie można stwierdzić, że każdy pomysł zmian jest zły.

Demonical Monk napisał(a)

To może się udać, jeśli każda kobieta przed zabiegiem dostanie w rozmowie twarzą w twarz gwarancję, że jej dziecko będzie się wychowywało w bardzo dobrych warunkach, czy nawet będzie mogła zapoznać się z rodziną, która potencjalnie zaadoptowała by jej malucha.

I na tym właśnie powinny się skupić poradnie dla takich kobiet. Tyle par nie może mieć dzieci, tyle kobiet nie chce ich mieć "po fakcie", dlaczego tego nie połączyć? Win-win.
Poza tym jest do rozwiązania kwestia społeczna, czyli odizolowanie takiej kobiety od różnych moherowych pseudomoralistów i tego typu pojebów, którzy tylko czekają na okazję do wyzwania kogoś od ladacznic. Ja bym to zrobił toporem, bo ktoś nieszanujący ciężarnej kobiety tylko na to zasługuje.
A ponadto jest też kwestia ekonomiczna. Ktoś ją musi podczas ciąży utrzymać, jeśli sama nie jest w stanie.

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
0

Spokojnie? Najpierw przez 9 miesięcy jakieś moralnie obłudne mohery będą ją wyzwały od ladacznic, gdzie tu jest spokój?

No, a jak przerwie ciążę to nie będą wyzywały? Skoro mohery wiedzą kto z kim ma ciążę, to powinny też wiedzieć kto ciążę usunął. No chyba, że u ciebie mohery są jakoś selektywnie informowane.

Dlaczego lekarz miałby dostawać kasę za aborcję? To nie ja pisałem, kolejna imputacja.

Jest jakiś lekarz, który jest zmuszony do pracy za darmo?

Nie ja nazywam kobiety, które zaszły w nieplanowaną ciążę ladacznicami, to @othello napisał. Kolejna imputacja.

Napisałem, że zacząłeś tekst z ladacznicami i mam rację. A że nie użyłem tego określenia stricte w kontekście twoich wypowiedzi to już inna sprawa.

Ile już ciąży doniosłeś w życiu? Bo dla osiemnastolatki, która wpadła po stosunku ze swoim wymarzonym księciem z bajki, a który później ją zostawił, bo tak naprawdę jest tchórzliwym skurwielem, to jednak może być katastrofa.

Wytłumacz mi dokładnie czemu ten książę miałby uratować księżniczkę od katastrofy.

Czekałem, aż wpadniesz na ostateczny argument. Przecież, skoro jest nielegalna, to nie ma mowy o rzetelnej statystyce, można jedynie szacować. Na tej podstawie można stwierdzić, że każdy pomysł zmian jest zły.

Wyczytałem, że ilość powikłań typowo poaborcyjnych jest większa w krajach, gdzie prawo aborcyjne jest liberalne. Czekam, aż ktoś to skonfrontuje z jakimś artykułem.

Wibowit - Mistrz Logiki. Sorry nie mogłem się powstrzymać

Ależ człowieku - wiadomo, że zarówno na czarnym rynku jest drożej, jak i turystyka aborcyjna wyjdzie generalnie drożej niż aborcja na miejscu, bo nie trzeba nigdzie jechać. Czy do tego trzeba było badań?

http://www.sfora.pl/Skandal-aborcyjny-Co-piata-klinika-lamie-prawo-a41780
Oto jak lekarze "zniechęcają" swoje klientki.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0
Wibowit napisał(a)

No, a jak przerwie ciążę to nie będą wyzywały? Skoro mohery wiedzą kto z kim ma ciążę, to powinny też wiedzieć kto ciążę usunął. No chyba, że u ciebie mohery są jakoś selektywnie informowane.

Czy da się odróżnić:
a) kobietę nie w ciąży od kobiety w ciąży;
b) kobietę nie w ciąży od kobiety, która dokonała aborcji?

Mohery nie mają mocy IQ 133, więc nie są w stanie tego zrobić, a zatem nie będą wyzywały za coś, o czym się nigdy nie dowiedzą.

Jest jakiś lekarz, który jest zmuszony do pracy za darmo?

Kto powiedział, że za darmo?
Mi chodzi o tworzenie przychodni dla kobiet, które mają problem z niechcianą ciążą, a nie klinik aborcyjnych. Kontakt z lekarzem i zabieg byłyby ostatecznością, dla tych kobiet, które się zniechęcić (np. przez psychologa czy opcję zrobienia "interesu życia") nie dadzą.

Napisałem, że zacząłeś tekst z ladacznicami i mam rację.

Tak, masz rację, ja pierwszy użyłem tego słowa w tym wątku, ale nie używałem go w kontekście, o który chodziło DM.

Wytłumacz mi dokładnie czemu ten książę miałby uratować księżniczkę od katastrofy.

Zacytuję Ciebie:

No tak, zero odpowiedzialności za własne dzieci.

Czyli, że co, tylko kobieta jest odpowiedzialna za swoje dzieci, a facet już nie?

Wyczytałem, że ilość powikłań typowo poaborcyjnych jest większa w krajach, gdzie prawo aborcyjne jest liberalne.

Można to wyjaśnić np. tak:
Aborcja jest legalna - wiemy, które powikłania są poaborcyjne.
Aborcja nie jest legalna - powikłania są, ale nie wiemy, że po aborcji.

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
0

Czy da się odróżnić:
a) kobietę nie w ciąży od kobiety w ciąży;
b) kobietę nie w ciąży od kobiety, która dokonała aborcji?

Mohery nie mają mocy IQ 133, więc nie są w stanie tego zrobić, a zatem nie będą wyzywały za coś, o czym się nigdy nie dowiedzą.

A to każda kobieta sama wychowuje swoje dziecko, czy też może czasem wysyła do swojej matki albo oddaje do szpitala?

Czyli, że co, tylko kobieta jest odpowiedzialna za swoje dzieci, a facet już nie?

Przecież faceci są odpowiedzialni - muszą płacić alimenty. Być może prawo jest zbyt dziurawe jeśli chodzi o alimenty.

Można to wyjaśnić np. tak:
Aborcja jest legalna - wiemy, które powikłania są poaborcyjne.
Aborcja nie jest legalna - powikłania są, ale nie wiemy, że po aborcji.

Można wyjaśnić to tak:
Badania, które powikłania są typowo poaborcyjne są wykonywane głównie w krajach, w których aborcja jest legalna.
(Ale to nie są jakieś mocno sprawdzone wieści z tymi powikłaniami - zaraz i tak się pewnie ktoś przyczepi, edit: no i się przyczepił)

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0
Wibowit napisał(a)

A to każda kobieta sama wychowuje swoje dziecko, czy też może czasem wysyła do swojej matki albo oddaje do szpitala?

Ja piszę o tym, że ciąża jest widoczna, więc mohery mogą dziewczynę w ciąży widzieć i wytykać palcami, natomiast nie są w stanie stwierdzić, że ta sama dziewczyna dokonała aborcji, więc nie będą wytykali palcami. A Tobie o co chodzi?

Przecież faceci są odpowiedzialni - muszą płacić alimenty. Być może prawo jest zbyt dziurawe jeśli chodzi o alimenty.

Przypadków, że faceci nie płacą alimentów, udają, że nie maja dochodów, że alimenty są przerzucane na dziadków albo fundusz alimentacyjny.
Są nawet masowi jebacy, którzy mają pierdyliard olanych dzieci, nie można ich złapać, a nawet jeśli, to nie można wykastrować. Zawsze można powiedzieć, że to akurat dziurawe prawa i nieudolność organów ścigania, ale to trochę inna sprawa.
No i sorry, ale kasa to nie wszystko. Wychowywanie dzieci wymaga też wysiłku fizycznego i psychicznego.

Można wyjaśnić to tak:
Badania, które powikłania są typowo poaborcyjne są wykonywane głównie w krajach, w których aborcja jest legalna.

Chodziło mi raczej o sytuację, w której u kobiety występuje objaw, który może być powikłaniem po aborcji, ale nie musi. Jeśli aborcja jest nielegalna, to kobieta się do niej nie przyzna, więc objaw nie zostanie zaliczony do powikłań poaborcyjnych.

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
1

Ja piszę o tym, że ciąża jest widoczna, więc mohery mogą dziewczynę w ciąży widzieć i wytykać palcami, natomiast nie są w stanie stwierdzić, że ta sama dziewczyna dokonała aborcji, więc nie będą wytykali palcami. A Tobie o co chodzi?

Chwilę. Chodzi ci o sytuację w której dzieci mają dzieci? Aborcja to ukrywanie problemu.

No i sorry, ale kasa to nie wszystko. Wychowywanie dzieci wymaga też wysiłku fizycznego i psychicznego.

Pisałem już o odpowiedzialności za złe decyzje. Tutaj taką decyzją jest wybór nieodpowiedniego faceta.
Facet może spieprzyć z kraju w dowolnym momencie, nawet gdy dziecko ma np 8 lat. Przed tym się nie zabezpieczysz.
Facet może też zacząć znęcać się nad kobietą w momencie gdy dziecko ma 3 lata. I co, wtedy zamordowanie dziecka to też świetne rozwiązanie problemu?

Chodziło mi raczej o sytuację, w której u kobiety występuje objaw, który może być powikłaniem po aborcji, ale nie musi. Jeśli aborcja jest nielegalna, to kobieta się do niej nie przyzna, więc objaw nie zostanie zaliczony do powikłań poaborcyjnych.

  1. Jeszcze raz powtarzam, że nie wczytywałem się co do tych statystyk, więc to głównie spekulacje.
  2. Jak już przytoczyła aurel: sam czyn aborcji nie jest przestępstwem matki, tylko tych co aborcję wykonują lub do niej podżegają.
  3. Gdyby kobiety raz się przyznawały, a raz nie to statystycznie ciężko byłoby wyciągnąć jakąś korelację. A więc jeżeli korelacja jest mimo tego, że część statystyk jest mało wartościowa, to znaczy, że korelacja musi być silniejsza niż pokazana w statystykach. Kiepski ze mnie statystyk, więc mogę się mylić (samą statystyką się jakoś mocno nie zajmuję, bo jak wiadomo: są kłamstwa, duże kłamstwa i statystyki).
OT
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

No tak podsumowując, główne argumenty za:

  • pozwolić, bo mohery będą wytykać palcami
  • pozwolić, bo tak wygodniej i bezpieczniej, zamiast urodzić i zostawić w szpitalu, usunięcie jest szybkim i prostym pozbyciem sie problemu. Nie to co noszenie ciąży - niewygodne bo duży brzuch no i mohery wytykają palcami (to punkt pierwszy). Ale nie myślało się o tym przedtem, dopiero po wpadce padł blady strach co dalej
  • pozwolić, bo jak będzie zakazane to kobieta i tak usunie tyle że w gorszych warunkach

To wszystko czy coś pominąłem?

rafal-prog
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 106
3

Według najnowszych badań kościoła katolickiego, niemowlęta i nienarodzone dzieci idą od razu do nieba. Więc po co mają się męczyć? Kościół powinien popierać aborcję. Można w ten sposób 'przechytrzyć' boga.

OT
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0

Link dedykowany panom ciągle powtarzającym "co to za problem": http://www.joemonster.org/art/19952/Jak_zrozumiec_ciezarna_kobiete

OT
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

O co chodzi z tą zdechłą myszą?

OT
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
2

Zwolennicy aborcji powinni obejrzeć: http://www.filmweb.pl/film/Zemsta+embriona-1990-245011

Usunięty embrion trafia do kanalizacji gdzie w wyniku kontaktu z toksynami odradza się i postanawia zemścić się na rodzicielach i ludzkości

OT
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Matka Madzi tańczy przy rurze z gołą dupą, Bartek Waśniewski wściekły i wstyd mu za żonę: http://media.wp.pl/kat,1022957,wid,14707105,wiadomosc.html

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.