na początek pewnie załatwia się to polubownie ale nikt oczywiście nie chce się na to się zgodzić, więc wierzyciele składają wniosek do sadu, potem jest nakaz zapłaty i komornik Wydaje mi się, ze to działa podobnie jak z przepisywaniem przez dłużnika majątku na rodzinę. Jak zrobi to zanim popadnie w długi to to co przepisanie jest poza zasięgiem wierzycieli, jeżeli później to po prostu z tego przepisanego majątku też się długi ściąga
Nie jest tak.
Możesz (masz prawo) przepisać dowolny swój majątek na dowolną osobę, kiedy tylko chcesz. Masz prawo prowadzić dalej firmę i zatrudniać pracowników, nawet jeżeli akurat gorzej ci się wiedzie (a pracowników mieć na umowach zlecenie).
Przecież nie jest tak, że jak się pojawia wierzytelność, to masz zakaz rozporządzania swoim majątkiem. Może jeszcze nie wolno sprzedać mieszkania?
Czego natomiast NIE WOLNO robić:
- przekazywać majątku CELEM uniknięcia spłaty wierzytelności, czyli w praktyce każdy taki przekaz po powstaniu wierzytelności, O ILE nie spłacasz długu
- przekazywać pieniędzy na podstawie FAŁSZYWYCH umów-zlecenie, które służą tylko jako przykrywka na wyprowadzenie pieniędzy ze spółki
„§ 1. Kto, w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Kto, w celu udaremnienia wykonania orzeczenia sądu lub innego organu państwowego, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku zajęte lub zagrożone zajęciem, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 3. Jeżeli czyn określony w § 1 wyrządził szkodę wielu wierzycielom, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 4. Jeżeli pokrzywdzonym nie jest Skarb Państwa, ściganie przestępstwa określonego w § 1 następuje na wniosek pokrzywdzonego”.
Jak widać, najpoważniejsze konsekwencje ciążą na tym, co zbył majątek celem nie oddania długu. Jednakże i osoba, która otrzymała majątek może zostać pozwana na podstawie skargi Paulańskiej. Jednakże wg mnie nie dotyczy to sytuacji przez ciebie opisanej, tj. umowy zlecenia na jakąś usługę, ponieważ:
Przesłanki dopuszczalności powództwa pauliańskiego:
- roszczenie wierzyciela musi być zaskarżalne przed sądem.
- niewypłacalność musi być spowodowana wyłącznie przez czynność prawną dłużnika.
- dłużnik działał ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli,
- osoba trzecia o tym wiedziała lub przy zachowaniu należytej staranności mogła się dowiedzieć.
Zwróć uwagę na punkt 2 i 4 - nie sądzę, by twoja umowa zlecenie sprawiła sama w sobie, że dłużnik stał się niewypłacalny, poza tym istotne jest również to, że musisz być świadom tego, że jest to przekręt.
W przypadku darowizny mieszkania oczywiście sytuacja jest nieco inna i wg mnie jak najbardziej podlega pod skargę Paulańską.
Jeśli jesteś świadom - no to przykro mi, sam wiesz, w co się pakujesz.