Brawo Donald Tusk!

Brawo Donald Tusk!
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
Jeśli Żydów jest kilka promili (w stosunku do całej populacji), a mają co najmniej 20 % Nobli (w sumie to może i dużo więcej, gdyż jeden człowiek może dostać kilka Nobli chyba) to chyba coś jest nie tak.

Światowy spisek, czy po prostu odnoszą więcej sukcesów niż katole? ;)

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0
mehh napisał(a)

Światowy spisek, czy po prostu odnoszą więcej sukcesów niż katole? ;)

Sugerujesz, że ich religia nie narzuca płaskiego kształtu Ziemi, dzięki czemu nie muszą być tak ograniczeni jak poddani papieża?

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0

Tusk z Kopaczem nauczyli NFZ nowego systemu działań na procentach: http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-zamieszanie-z-odplatnoscia-za-leki,nId,388570

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
0
mehh napisał(a)
Jeśli Żydów jest kilka promili (w stosunku do całej populacji), a mają co najmniej 20 % Nobli (w sumie to może i dużo więcej, gdyż jeden człowiek może dostać kilka Nobli chyba) to chyba coś jest nie tak.

Światowy spisek, czy po prostu odnoszą więcej sukcesów niż katole? ;)

A to naukowcy dzielą się tylko na Żydów i katolików?

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
1
Zjarek napisał(a)

Teraz na poważnie. Nikt nie jest w stanie być ekspertem we wszystkich dziedzinach. Nawet kształcąc się w jednej z nich opieramy się na zdaniu innych ludzi, na prawdę coś własnego można osiągnąć w bardzo malutkim fragmencie ogólnie pojętej wiedzy. W innych sprawach musimy się zdać na dziennikarzy, lub rzadkie spłycone wypowiedzi ludzi nauki. Oczywiście nikt nie broni o tym dyskutować, ale należy wziąć pod uwagę, że naprawdę się g**no wie.

Biorąc pod uwagę poziom dzisiejszych dziennikarzy, którzy często mają problem ze złożeniem zdania po polsku, nikt rozsądny nie powinien się na nich zdawać.

Nie trzeba być ekspertem we wszystkich dziedzinach, żeby wiedzieć jedną podstawową rzecz - im jakiś mechanizm ma prostszą konstrukcję (mniej części), tym mniejsze jest prawdopodobieństwo awarii, tym łatwiej jest nim zarządzać i tym łatwiej go kontrolować. Dlatego napisałem o wielokrotnym zmniejszeniu liczby płatników podatków i o zintegrowaniu składek z podatkiem. To jest uproszczenie mechanizmu, a więc zwiększenie jego efektywności.

Fajnie by było, gdyby finansami kraju zajmowali się ekonomiści, gdyby władzę sprawowali eksperci, a nie dwaj historycy jak teraz. Myślę, że jako umysł ścisły mam prawo krytykować złe pomysły humanistów dotyczące jakichkolwiek liczb.

Koziołek napisał(a)

Co do braku reform na kolei to też trochę pic, bo reformy trwają, czego przykładem są np. ogromne opóźnienia pociągów wynikające z remontów.

No, a ministrant infrastruktury ustalił z Tuskiem, że realizacja KDP zostanie odłożona o 10 lat, bo ma kosztować ponad 20 mld zł.
Ile będzie kosztował przyszłoroczny cyrk sportowy?

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0

To, że podnoszą ceny leków, to jeszcze rozumiem. Ale czemu te kur*** jednocześnie twierdzą, że ceny spadają? I czemu swoimi wypowiedziami próbują zaprzeczyć osiągnięciom współczesnej medycyny?

sehanine
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
  • Postów: 525
0

bo Tusk i jego ekipa mają +100 do skilla upiększania rzeczywistości
i jakby nie zaprzeczali, to by musieli refundować : ]

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0
minister Sławomir Nowak napisał(a)

"większość kibiców i tak skorzysta na Euro 2012 z transportu kolejowego i lotniczego, a jak twierdzi, "w obu tych dziedzinach jesteśmy świetnie przygotowani".

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11553177,Nowak__Walczymy_ws__A2__Pewnych_rzeczy_nie_da_sie.html

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
0

http://www.sfora.pl/Nie-moga-skonczyc-Stadionu-Narodowego-Brakuje-100-mln-zlotych-a41755
Ciekawe ile razy aktualne wydatki przekroczyły planowany koszt?

Koziołek
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Stacktrace
  • Postów: 6824
0

@somekind, a wiesz, że sekretarki nie zatrudnia minister tylko dyrektor generalny, który jest urzędnikiem, a nie politykiem? W dodatku DG nie podlegają ministrom, a ich przełożony to bodajże DG w Kancelarii Premiera?

AP
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3079
1

Lenin wiecznie żywy :)

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
0

Gdyby się oburzali na Hitlera czy Stalina to bym jeszcze zrozumiał. Ale na Lenina? Toć to ojciec związków zawodowych. Jak mogą pluć na własnego ojca?

AP
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3079
0

W ramach tego wracania do 'prawdy historycznej' powinni jeszcze wrócić do nazwy Danzig, a najlepiej niech od razu oddadzą Gdańsk Niemcom i będzie spokój.

Koziołek
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Stacktrace
  • Postów: 6824
0

Przeciez to jest zamontowane na potrzeby filmu Wajdy oraz planowanego Muzeum Solidarności...

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0

Tu się urodziłem, tu chcę żyć:

Koziołek
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Stacktrace
  • Postów: 6824
0

Facet ma rację, bo A2 go wykończyła, ale czy to wina rządu, że powstają zatory płatnicze? DSS to firma prywatna zatem w czym problem?

BTW, koniecznośc zapłacenia podatku od wystawionej faktury jest dobrym rozwiązaniem ponieważ pozwala uniknąc sytuacji gdzie istnieją "wiecznie nie oplacone" faktury, a kasa krązy pod stołem.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0

Tak, to wina rządu, że powstają zatory, bo to rząd utrwala stan prawny, który na to pozwala. Piszesz, że pozwala to uniknąć pewnych sytuacji - owszem, ale co z tego? Podatek CIT jest tak skonstruowany, że prawie nikt go nie płaci, czy to nie jest większym problemem w tym momencie?
I to rząd odpowiada za zlecenie budowy autostrady bankrutującej firmie. W takiej sytuacji jak ta, podatki powinny być anulowane, bo nawet państwu bardziej opłaca się, jeśli firma takiego gościa przetrwa i zapłaci później sto razy więcej podatków, niż ten, który ją teraz dobije.

Koziołek
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Stacktrace
  • Postów: 6824
0

Na jakiej podstawie anulować? Mi zleceniodawca wisi kase juz trzeci miesiąc i jakość nie wymagam by mi państwo anulowało podatek. Zatory płatnicze były, są i będą niezależnie od tego kto rządzi i jakie jest prawo. Na zapłacenie za fakturę masz do 60 dni bodajże. Do tego dochodzi kombinowanie z terminami, chęć zarobienia kilku złotych na przetrzymanych pieniądzach itp. sztuki. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest w takim przypadku fundusz powierniczy, ale na to mało kto idzie.

aurel
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
2

@koziolek, no więc właśnie pytanie podstawowe brzmi, czy my płacimy podatek od faktur, czy podatek od dochodu? Mi również zleceniodawca zalega na grube pieniądze, od których podatek musiałam już zapłacić. Dlaczego musiałam zapłacić podatek od pieniędzy, których nie mam?

I druga kwestia - a gdybym nawet nie miała z czego wyłożyć na ten podatek...? Co wtedy? Kto mi zapłaci za odsetki, nie wspominając o ewentualnej grzywnie?

Oczywiście mamy sądy i różne możliwości ściągania niezapłaconych należności. Pan z filmiku ma zaległości w US 800 tys zł. To oznacza, że musiał mieć dochód rzędu 2 400 000 zł (próg podatkowy 32% przy zasadach ogólnych). To jest DOCHÓD, czyli już po odliczeniu kosztów, jakie ten przedsiębiorca przecież też z pewnością jakieś miał. Oznacza to, że faktur wystawił przynajmniej na tą kwotę (zgadza się to mniej więcej z podpisem pod filmikiem: "Marek Szymczak, który wciąż nie otrzymał od DSS niemal 2 milionów złotych, musiał zwolnić sporą część pracowników."), a prawdopodobnie na znacznie więcej. Załóżmy, że kwota sporu to 2 mln zł.

W przypadku gdy konsument zawarł umowę, której wartość przekracza 10 tys. zł zobowiązany jest do wniesienia opłaty stosunkowej. Wynosi ona 5% wartości przedmiotu sporu, jednak nie mniej niż 30 zł i nie więcej niż 100 000 zł.

5% z 2 000 000 to akurat dokładnie 100 000 zł. Tylko tyle trzeba mieć, by złożyć pozew - sto tysięcy złotych. A jak nie ma....? No co teraz ma ten pan zrobić, jak naprawdę nie ma...?

Koziołek
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Stacktrace
  • Postów: 6824
0

Po pierwsze trzeba wziąć pod uwagę, że obowiązek podatkowy pojwaia się w momencie uzyskania dochodu. Momentem uzyskania dochodu jest moment wystawienia faktury. Dokument jest dokument. Faktura potwierdza, że dana usługa czy rzecz zostały sprzedane. Co ciekawe nie potwierdza ona ani wydania rzeczy/realizacji uslugi ani oplacenia. Jedyna opcją jest taka zmiana systemu by cały obrót pieniądza odbywał się elektronicznie. Wtedy można spróbować zmienić definicję tego kiedy pojawia sie obowiązek podatkowy.

Po drugie można wystapić o zwolnienie z kosztów. W sprawach gospodarczych sądy rzadko na to idą, ale jest szansa.

Po trzecie postępowanie można przeprowadzić postępowanie w trybie nakazowym i wtedy płacimy tylko 25% kosztów.

Po czwarte w przypadku wierzytelności, ktora nie jest przeterminowana można ją sprzedać za jakieś 80% wartości firmie wyspecjalizowanej w ściąganiu takich wierzytelności. Jest to szczególnie opłacalne w przypadku wierzytelności nieprzeterminowanych gdy nie masz kasy na prowadzenie sprawy ponieważ odzyskujesz znaczną część długu.

Po piate facet jest dupa, bo widząc, że kontrahent ma problemy dopiero teraz zaczyna kombinować.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
1
Koziołek napisał(a):

Zatory płatnicze były, są i będą niezależnie od tego kto rządzi i jakie jest prawo.

Zatory płatnicze były są i będą, bo ciągle rządzą niekompetentne synowie pań negocjowalnego afektu. Płacenie podatku od pieniędzy, których się nie dostało, nie jest ani logiczne, ani sprawiedliwe, ani moralne. Obrona tego stanu rzeczy również.

Skoro czas na zapłatę faktury jest zbyt długi, to trzeba go skrócić np. do tygodnia, a jeśli kontrahent nie płaci, to powinien się nim zająć urząd skarbowy. Prawo powinno tępić oszustów, a nie uczciwie pracujących obywateli.

Koziołek
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Stacktrace
  • Postów: 6824
1

Ale prawo to robi. Możesz pójść z niezapłaconą fakturą do sądu. Termin płatności to zaś prywatna sprawa stron umowy. Prawo wyznacza zazwyczaj maksymalny termin. Jak umówisz się na krótszy to proszę bardzo. Jak się nie podobają odroczone terminy płatności to ich nie stosujesz.
Poza tym jedynym dokumentem potwierdzającym wykonanie usługi/sprzedaż jest właśnie faktura. I nie ma za bardzo możliwości sprawdzenia kiedy pieniądze fizycznie do ciebie docierają.

aurel
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1

Po drugie można wystapić o zwolnienie z kosztów. W sprawach gospodarczych sądy [błąd ortograficzny] na to idą, ale jest szansa.

Żeby wystąpić o zwolnienie z kosztów, najpierw trzeba je opłacić... Także przy kwotach tych rzędów to naprawdę nie urządza, że można POTEM wystąpić o zwolnienie... POTEM to jak sprawa jest wygrana, to się obciąża kosztami stronę przegraną, więc POTEM mało interesuje osobę, która TERAZ musi te pieniądze wyłożyć :/

Po czwarte w przypadku wierzytelności, ktora nie jest przeterminowana można ją sprzedać za jakieś 80% wartości firmie wyspecjalizowanej w ściąganiu takich wierzytelności. Jest to szczególnie opłacalne w przypadku wierzytelności nieprzeterminowanych gdy nie masz kasy na prowadzenie sprawy ponieważ odzyskujesz znaczną część długu.

No ciekawa jestem, która firma będzie chętna odkupić dług bankrutujących DSSów... Chyba firma-samobójca -_-'

Po pierwsze trzeba wziąć pod uwagę, że obowiązek podatkowy pojwaia się w momencie uzyskania dochodu. Momentem uzyskania dochodu jest moment wystawienia faktury. Dokument jest dokument. Faktura potwierdza, że dana usługa czy rzecz zostały sprzedane. Co ciekawe nie potwierdza ona ani wydania rzeczy/realizacji uslugi ani oplacenia. Jedyna opcją jest taka zmiana systemu by cały obrót pieniądza odbywał się elektronicznie. Wtedy można spróbować zmienić definicję tego kiedy pojawia sie obowiązek podatkowy.

Nawet teraz (gdy nie cały obrót pieniędzmi jest elektroniczny), można dokładnie określić, kiedy jakie pieniądze do firmy zostały wpłacone. Określa się to bądź na podstawie przelewów, bądź na podstawie dokumentów KP (kasa przyjmie). Firma, która bierze gotówkę, a nie wydaje KP (lub innego pokwitowania) to jakaś dziwna firma. Wszystko jest dokumentowane i ja mogę dokładnie wskazać w każdej chwili, kiedy który klient mi zapłacił, który ile się z zapłatą spóźnił itd.

Koziołek
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Stacktrace
  • Postów: 6824
0

@aurel, jest jeszcze jedna bardzo tania możliwość - e-sąd. Koszty postepowania są jakies śmieszne (dla 2mln to będzie 25 tys.). Jeżeli facet chce poważnych pieniędzy to musi być przygotowany na koszty. Swoją drogą opłatę przed e-sądem może wnieść pełnomocnik. Poza tym nie za bardzo mi się chce wierzyć w te jego bajki, że "nic nie mam nawet domu". Pytanie z czego żyje?

aurel
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1

@koziolek, ja nie wiem jak w twojej miejscowości, ale w mojej 25 tysięcy na drzewach nie rośnie! Co mi po tym, że opłatę może wnieść pełnomocnik? Wiesz, ja mam wielu powiedzmy, że przyjaciół, ale żaden z nich nie ma 25 tysięcy na zbyciu. Nikt mi takich pieniędzy nie pożyczy, nawet bank (nie mam zdolności kredytowej). Dla wielu tyle wynosi roczna pensja. Brutto. To jest zabawne, że mówisz, że koszty postępowania są jakieś śmieszne, a następnie podajesz - 25 tysięcy. Jak to dla ciebie są śmieszne pieniądze, to ja chętnie od ciebie pożyczę na długi termin!

Opłatę może wnieść pełnomocnik. Czy ty w ogóle wiesz, co to jest pełnomocnik? Co to jest za durny argument? Jasne, że może wnieść pełnomocnik, bo pełnomocnik ma prawo cię również reprezentować na procesie i składać pisma w twoim imieniu, na tym polega pełnomocnictwo -_-'

Poza tym nie za bardzo mi się chce wierzyć w te jego bajki, że "nic nie mam nawet domu". Pytanie z czego żyje?

Prawo powinno obejmować wszystkie, nawet skrajne przypadki. Dla ciebie to niewiarygodne - a mi się zdarzyło żyć w skrajnym ubóstwie i wiem jak to jest nie mieć NIC. Wiem jak to jest się zastanawiać, czy wydać 2 zł na bilet autobusowy, czy wybrać godzinny spacer żeby mieć następnego dnia na chleb. To że tobie nie chce się wierzyć w taką sytuację (zapewne dlatego, że masz pełny brzuch) nie jest żadnym argumentem. Taka sytuacja jest możliwa, a prawo jej nie przewiduje.

Koziołek
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Stacktrace
  • Postów: 6824
0

@aurel, wytłumaczę inaczej. Jeżeli facet obraca milionowymi kwotami to 25k to raptem 1% Dużo? Weź swój ostatni PIT i porównaj kwotę podatku z 1% na OPP. Różnica dwóch rzędów wielkości. Facet farmazon wciska, bo stać go było na dojazd do Warszawy i ma jeszcze 20 ludzi. Zapewne sprzętu też ma trochę. Nie mylmy skrajnego ubóstwa z bankructwem firmy. Jeżeli rzeczywiście nie ma to niech ogłosi bankructwo i zacznie od nowa. Po prostu udupił sprawę i tyle.

aurel
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1

No tak, jak ma na dojazd do Warszawy to ma i 25 tysięcy -_-' Facet nie otrzymał pensji od listopada. 20 ludzi oznacza jedynie tyle, że ma jeszcze dodatkowe zobowiązanie by wypłacać 20 pensji co miesiąc. Kiepska sytuacja tego człowieka nie ulega wątpliwości, a ogłoszenie bankructwa nie zwróci mu tych 2 milionów, na które ciężko pracował - co najwyżej - a i to niepewne - uratuje go od długów i zostawi z niczym.

Koziołek
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Stacktrace
  • Postów: 6824
0

No patrzcie prowadząc biznes nie należy ponosić ryzyka, nie trzeba myśleć o dywersyfikacji źródeł przychodu no i najważniejsze nie wolno mieć zabezpieczenia na umowach. Należy za to prowadzić interesy z firmami, które mają kłopoty i wiadomo, że są niewypłacalne. A jak wszystko pieprznie należy wybrać się do stolicy i płakać do kamer obecności ministra jaki ten świat zły. Jeżeli padnie twoja czy moja firma to nikt nie będzie się nad nami użalał. Co najwyżej wskaże adres MOPS.

//edit: a jak niektórzy wieszczą po Euro dopiero będzie wesoło, bo wbrew pozorom budowlanka nie dorobiła się na kontraktach...

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0
Koziołek napisał(a):

Ale prawo to robi.

Nie, nie robi. Prawo wymusza płacenie podatków od nieistniejących pieniędzy. Dopóki tego nie zrozumiesz, nie ma sensu dalsza dyskusja.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.