piechnat napisał(a)
Głównie chodzi w wątku o samolot, więc zaprezentuje moją własną teorię. Wydaje mi się najbardziej prawdopodobna. Rosyjski "sztab umniejszający rangę sprawy katyńskiej" w tym roku wpadł na kolejny genialny pomysł. Najpierw zrobi się spotkanie premierów (w środku tygodnia), o którym nie będzie się specjalnie mówić, a na główne spotkanie delegacja z polski nie zdąży (mgła, niesprawny system wspomagania lądowań, wysyłanie na inne lotniska) i to będzie najważniejszą informacją w mediach. Załoga samolotu zaczęła wyczuwać te strategię i dlatego za wszelką cenę starali się wylądować. Reszta to wypadek spowodowany napięciem sytuacji.
Wszystko fajnie, ale jest pewien szczegół. Synoptycy często nie potrafią przewidzieć jaka pogoda będzie następnego dnia, więc jakim cudem udało im się przed 8 kwietnia, przewidzieć, że na pewno 10 kwietnia rano będzie mgła?