Czy bóg istnieje?

Czy bóg istnieje?
adf88
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Odkąd ludzie poskromili ogień.

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
2
bogdans napisał(a):

Nieprawda, w modzie jest raczej najeżdżanie na ateistów i agnostyków.

Szczególnie w Wyborczej i Newsweeku.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
2

Nie, drogie katolickie dzieci, to wasi czarni urzędnicy krzyczą ze swoich ambon, że jeśli ktoś nie wierzy w WASZEGO boga, to jest złym człowiekiem.

Swoją drogą, trzeba być nieźle skrzywionym patolem, żeby potrzebować lęku przed bogiem, żeby nie kraść i nie zabijać.

0D
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 60
0

Jak było w jakimś filmie: "Najłatwiej śmiać się z grubych i z chrześcijan".

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
0

Swoją drogą, trzeba być nieźle skrzywionym patolem, żeby potrzebować lęku przed bogiem, żeby nie kraść i nie zabijać.

Znasz kogoś takiego?

Richard Stallman
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 43
0
somekind napisał(a):

Nie, drogie katolickie dzieci, to wasi czarni urzędnicy krzyczą ze swoich ambon, że jeśli ktoś nie wierzy w WASZEGO boga, to jest złym człowiekiem.

Swoją drogą, trzeba być nieźle skrzywionym patolem, żeby potrzebować lęku przed bogiem, żeby nie kraść i nie zabijać.

2.5 miliarda ludzi się z tobą nie zgadza.

Spine
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 6968
0
Richard Stallman napisał(a):
somekind napisał(a):

Nie, drogie katolickie dzieci, to wasi czarni urzędnicy krzyczą ze swoich ambon, że jeśli ktoś nie wierzy w WASZEGO boga, to jest złym człowiekiem.

Swoją drogą, trzeba być nieźle skrzywionym patolem, żeby potrzebować lęku przed bogiem, żeby nie kraść i nie zabijać.

2.5 miliarda ludzi się z tobą nie zgadza.

A kto powiedział, że masa jest mądra? Niewiele jest wybitnych jednostek, które wybijają się ponad masę. Zawsze masa (czyli większość) będzie przeciętna, gorsza, głupsza itd. Ludzie nie są równi i nie muszą być. Równość to bajki dla grzecznych, katolickich dzieci...

Richard Stallman
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 43
0
Spine napisał(a):
Richard Stallman napisał(a):
somekind napisał(a):

Nie, drogie katolickie dzieci, to wasi czarni urzędnicy krzyczą ze swoich ambon, że jeśli ktoś nie wierzy w WASZEGO boga, to jest złym człowiekiem.

Swoją drogą, trzeba być nieźle skrzywionym patolem, żeby potrzebować lęku przed bogiem, żeby nie kraść i nie zabijać.

2.5 miliarda ludzi się z tobą nie zgadza.

A kto powiedział, że masa jest mądra? Niewiele jest wybitnych jednostek, które wybijają się ponad masę. Zawsze masa (czyli większość) będzie przeciętna, gorsza itd.

ale pewnie jesteś za demokracją :)

fasadin
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4883
0

Richard Stallman ale nie odwracaj kota ogonem.
Twój argument że większość się z somekind nie zgadza (przez co dałeś do zrozumienia, że nie ma racji) został obalony przez Spine.
Nie chce nawet się mieszać w religijne "dyskusje", bo to jak walenie głową w 500 metrowy mur z betonu. Jedni drugich nie zrozumieją i koniec.
Jak ktoś lubi sobie wierzyć niech wierzy i zostawi to dla siebie.
Jak ktoś nie lubi wierzyć niech nie wyśmiewa tych co wierzą.

Topic powstał chyba w troszkę innym celu niż rzucaniem się błotem nawzajem...

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
1
Wibowit napisał(a):

Znasz kogoś takiego?

Takich ludzi usuwam z kręgu swoich znajomych.

Richard Stallman napisał(a):

2.5 miliarda ludzi się z tobą nie zgadza.

Te 2,5 miliarda, w sensie chrześcijanie?
Moi katoliccy znajomi, podobnie jak ja, uważają, że każdy ma prawo wierzyć w jakiego boga chce (albo nie wierzyć wcale), zaś bycie dobrym lub złym człowiekiem nie zależy ani od wiary, ani od wyuczenia jakichś niby boskich (choć dla każdego normalnego człowieka naturalnych) przykazań, więc możesz ich ze swojej listy niezgadzających się ze mną skreślić.

rafal__
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
Spine napisał(a):

A kto powiedział, że masa jest mądra? Niewiele jest wybitnych jednostek, które wybijają się ponad masę. Zawsze masa (czyli większość) będzie przeciętna, gorsza, głupsza itd. Ludzie nie są równi i nie muszą być. Równość to bajki dla grzecznych, katolickich dzieci...

Ciekawą książkę ostatnio czytam:
http://onepress.pl/ksiazki/madrosc-tlumu-wiekszosc-ma-racje-w-ekonomii-biznesie-i-polityce-james-surowiecki,madtlu.htm

OT
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
4

Problem z katolickimi fanatykami polega na tym, że nie potrafią patrzeć bezstronnie. Ich sposób myślenia jest taki "to nasz bóg jest prawdziwy, inni się mylą, inne religie są nieprawdziwe". A równie dobrze może być tak, że to muzułmanie mają rację w kwestii boga, piekła lub raju, a może jest wielu bogów jednak? Dotyczy to zresztą fanatycznych wyznawców każdej religii.

Poza tym - kiedyś ludzie modlili sie do słońca, a pioruny to rzucał Zeus. Wymyślono to dlatego, że nie potrafiono wyjaśnić sobie pewnych zjawisk, a jakoś je wyjaśnić trzeba było (taka ludzka natura). Podobnie życie po śmierci - przecież łatwej jest myśleć że po śmierci idzie się do raju, a źli ludzie idą do piekła - czyż nie łatwiej jest żyć wierząc w to? Podobne są przyczyny powstania każdej religii i każdego wyznania - niektóre przetrwały do dziś, inne nie przetrwały.

Ale tak zastanawiając się dalej: czym różni się wiara w Zeusa rzucającego piorunami gdy jest zły w wiarę w Boga który spalił siarką i ogniem Sodomę i Gomorę?

Azarien
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1

to nasz bóg jest prawdziwy, inni się mylą, inne religie są nieprawdziwe
Ale to chyba muzułmanie są w tym ostrzejsi…

czym różni się wiara w Zeusa
aleś się czepił tego Zeusa; u nas wtedy nikt o takim nie słyszał. Mieliśmy Peruna, a sąsiedzi Thora :-]

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Nie tacy znowu sąsiedzi.

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
1

A może wszystkie monoteistyczne religie w rzeczywistości odnoszą się do jednego i tego samego boga. Gdzieś widziałem obrazki, w których ktoś prześmiewczo udowadniał, że chrześcijaństwo kopiuje wcześniejsze religie - dla mnie to przesłanka za twierdzeniem z poprzedniego zdania.

Z tego co czytałem kiedyś o Żydach (a może to nieprawda) - odrzucają oni Jezusa bo był biedny. Żydzi też wierzą, że Bóg kiedyś zstąpi na Ziemię w ludzkiej postaci, ale oczekują, że będzie wielkim królem i da im wielkie wpływy, w końcu są przecież narodem wybranym. Tak więc już mamy religię odnoszącą się do chrześcijańskiego Boga, ale nie będącą chrześcijaństwem.

Marooned
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
6
othello napisał(a):

pioruny to rzucał Zeus
user image

Wibowit napisał(a):

A może wszystkie monoteistyczne religie w rzeczywistości odnoszą się do jednego i tego samego boga.
user image

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
1

przecież łatwej jest myśleć że po śmierci idzie się do raju, a źli ludzie idą do piekła - czyż nie łatwiej jest żyć wierząc w to?

Raczej trudniej. Jak ktoś wierzy to musi wybrać pomiędzy karą i nagrodą teraz, a karą i nagrodą po śmierci, a jak ktoś nie wierzy, to myśli tylko o tym, co jest teraz.

MarekR22
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
2

skoro Marooned sypie obrazkami to ja dam linka z zestawieniem memów ateiści vs katolicy, który idealnie pasuje do tematu.

adf88
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
6
Wibowit napisał(a):

a jak ktoś nie wierzy, to myśli tylko o tym, co jest teraz.
Może tak myśleć, nie implikuj. To czy ktoś będzie chciał zostawić po sobie spuściznę czy też uczynić świat lepszym nie musi wynikać z wiary bądź nie-wiary w Boga.

othello napisał(a):

Podobnie życie po śmierci - przecież łatwej jest myśleć że po śmierci idzie się do raju, a źli ludzie idą do piekła - czyż nie łatwiej jest żyć wierząc w to? Podobne są przyczyny powstania każdej religii i każdego wyznania...
Świadomość ludzka nie jest do końca taka "wyzwolona". Człowiek jest bardzo mocno związany ze swoim ego. Świat każdego z nas to przede wszystkim "ja". Ciężko jest w takiej sytuacji zaakceptować myśl, że ów "ja" kiedyś się skończy, towarzyszy nam od narodzin i nie znamy świata poza nim. Dodatkowo nasze ewolucyjnie kształtowane id i superego pchają nas do trwania (odruch "ucieczki", lęk przed śmiercią...). Myślę, że stąd pojawia się potrzeba wiary w życie pozagrobowe.

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
2

Może tak myśleć, nie implikuj. To czy ktoś będzie chciał zostawić po sobie spuściznę czy też uczynić świat lepszym nie musi wynikać z wiary bądź nie-wiary w Boga.

Nie zrozumiałeś mnie (w sumie byłem nieprecyzyjny). Chodziło mi o to, że niewierzącego nie obchodzi co będzie się z nim działo po śmierci, nie zakłada, że po śmierci będzie ukarany za to, co zrobił za życia na Ziemi.

Bad_Drone
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
6

Nie czytalem poprzedzajacych postow i sie do nich nie odnosze. Powiem moje zdanie. Nie ma sensu DYSKUTOWAC na temat czy Bog istnieje czy nie. Nie ma to najmniejszego sensu, bo nie da sie tego potwierdzicani obalic w zaden sposob. Mowiac, ze Bog istnieje zakladamy, ze jest to wszechpotezna istota, "istniejaca" takze poza naszym wszechswiatem. Skoro cos istnieje poza wszelka materia istota materialna nie ma prawa dowiesc istnienia czegos niematerialnego. Tyle na ten temat. To jest kwestia tylko i wylacznie wiary.

Np ja uwazam ateistow za ludzi wierzacych ale nie w Boga a w jego brak. Denerwuje to ich na ogol, bo wielu z tych z ktorymi rozmawialem deklaruje, ze sa pewni, ze Bog nie istnieje. Ale jak juz wspomnialem nie da sie tego dowiesc, wiec nie moga byc pewni. To czysta arogancja.

Jedyne co mozna komentowac to religie a nie wierzenia. Rzeczywiscie religia teoretycznie ma za zadanie nadanie wartosci moralnych, sensu zycia. W praktyce roznie bywa i bywalo. To juz temat na inna rozmowe.

I nie mozna mowic, ze jakiekolwiek wierzenia sa zle lub glupie. Dlaczego? Bo kazde z nich sa rownie prawdopodobne. Albo znowu zmienie watek(jak mam rozwinac ktorys to prosze o komentarz) - obraz Boga to jedynie symbol, nie mozna brac niczego doslownie. Nie mozna doslownie brac przemiany w cialo podczas mszy, nie mozna brac doslownie Biblii - np stworzenia swiata. To jest symbolika. Religia nie jest od wyjasniania nam swiata, religia jest stworzona do innych, wczesniej wymienionych przeze mnie celow.

A fanatykow spotkamy wszedzie. Nie tylko w postaci katolika.

Marooned
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
4

Dlatego fajnie jest być agnostykiem. Bo na pytanie czy istnieje bóg odpowiem tak samo jak na pytanie czy istnieje życie w innych układach planetarnych. Odpowiedź jest banalnie prosta: nie mam najmniejszego pojęcia i moja wiedza i możliwości nie pozwalają mi na zbadanie tego. W związku z tym po co mam marnować czas na coś, czego po kres swych dni nie zgłębię? Za 635 lat sam się przekonam.

no_solution_found
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
othello napisał(a):

Problem z katolickimi fanatykami polega na tym, że nie potrafią patrzeć bezstronnie. Ich sposób myślenia jest taki "to nasz bóg jest prawdziwy, inni się mylą, inne religie są nieprawdziwe". A równie dobrze może być tak, że to muzułmanie mają rację w kwestii boga, piekła lub raju, a może jest wielu bogów jednak? Dotyczy to zresztą fanatycznych wyznawców każdej religii.

I tu się nie zgodzę... Dowody? Jeden z matematyków obliczył prawdopodobieństwo sprawdzenia się proroctw ze starego testamentu. Wiesz jakie wyszło prawdopodobieństwo? Wyobraź sobie, że ktoś daje Ci pierścionek. Wsiadasz w pierwszy losowy samolot (nie wiesz gdzie lecisz), w dowolnym losowym momencie wyrzucasz ten pierścionek do wody. Następnie wracasz do miejsca początkowego. Dostajesz łódkę i wędkę. Wypływasz w losowe miejsce na morzu czy ocenie i masz tylko jedną jedyną szansę, żeby zarzucić wędkę i wyłowić ten pierścionek, który wcześniej wyrzuciłeś.

othello napisał(a):

Poza tym - kiedyś ludzie modlili sie do słońca, a pioruny to rzucał Zeus. Wymyślono to dlatego, że nie potrafiono wyjaśnić sobie pewnych zjawisk, a jakoś je wyjaśnić trzeba było (taka ludzka natura).

Dokładnie. Ale Jezus nie jest wymyślony, jest mnóstwo dowodów na to, że naprawdę istniał i nikt tego, że żył i zmarł i tego jak zamarł nie jest w stanie podważyć.

othello napisał(a):

Podobnie życie po śmierci - przecież łatwej jest myśleć że po śmierci idzie się do raju, a źli ludzie idą do piekła - czyż nie łatwiej jest żyć wierząc w to?

Łatwiej, nie łatwiej... A czy nie uważasz, że taki podział byłby sprawiedliwy? Morderca dostaje karę, dobry człowiek jest nagradzany. Właśnie w prostocie ta wiara kryje swoje prawa.

othello napisał(a):

Ale tak zastanawiając się dalej: czym różni się wiara w Zeusa rzucającego piorunami gdy jest zły w wiarę w Boga który spalił siarką i ogniem Sodomę i Gomorę?

Tym, że Zeus nigdy nie istniał. Sodoma i Gomora zostały zniszczone z winy osób, które tam żyły. Szerzyły się cudzołóstwa, orgie ze zwierzętami, brak zahamowań moralnych czy etycznych... Są dowody na to, że te miejsca naprawdę istniały i że naprawdę zniszczyło je coś w bardzo podobny sposób jak to co mówi Biblia.

Dlaczego inne wiary są złe? Długo by opisywać... Należałoby się im bliżej przyznać. Choćby buddyzm. Wiecie w co oni wierzą? Wierzą w diabła i szatana, ale nie wierzą w boga. Bo wg nich boga nie ma a Budda to nie Bóg, tylko osoba samo-oświecona. Czyli człowiek, który poskromił demona i skrócił swoją drogę omijając wielokrotną reinkarnację.

Generalnie temat jest ciekawy :)

Marooned
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
0
no_solution_found napisał(a):

Tym, że Zeus nigdy nie istniał.
Ale skąd masz taką pewność? Są gdzieś badania i dowody na nieistnienie Zeusa? Myślę, że są takie same jak na (nie)istnienie boga chrześcijańskiego. I mówimy o tym "głównym", a nie o Jezusie.

Ostatnio kolejny obrazek wpadł mi w łapy (z przymrużeniem oka).
user image

no_solution_found
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
Marooned napisał(a):
no_solution_found napisał(a):

Tym, że Zeus nigdy nie istniał.
Ale skąd masz taką pewność? Są gdzieś badania i dowody na nieistnienie Zeusa? Myślę, że są takie same jak na (nie)istnienie boga chrześcijańskiego. I mówimy o tym "głównym", a nie o Jezusie

a choćby proroctwa, które się sprawdziły, a o których mówiono jeszcze w Starym Testamencie. Dlaczego tak głośno jest o Nostradamusie? Bo wiele wieków przed wydarzeniem się jego przepowiedni, on już nie żył. Dlatego uznaje się go za tego kim jest. Bóg długo przed narodzeniem Chrystusa przepowiedział. Tutaj jest ten artykuł, na który się powoływałem: http://www.zbawienie.com/proroctwa.htm Tak naprawdę osoby, które mówią, że nie ma dowodów na istnienie Boga się po prostu myli.

Marooned
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
3
no_solution_found napisał(a):

Tak naprawdę osoby, które mówią, że nie ma dowodów na istnienie Boga się po prostu myli.
Wg mnie gdyby dowody były niezbite to nie byłoby religii na świecie. Wszyscy (zdrowi na umyśle, pomijam przypadki kliniczne) po prostu uznawaliby istnienie tego jedynego boga. Tak samo jak wszyscy () uznają prawo ciążenia, elektryczność czy to, że Ziemia krąży wokół Słońca, bo są na to niezbite dowody. Kiedyś za takie stwierdzenia palono na stosie za wygłaszanie herezji, ale po zebraniu dowodów nikt już tego nie kwestionuje. Tak samo może być z bogiem. Jeśli uda się zebrać dowody to przestanie to być kwestią wiary i stanie się wiedzą. Póki co nadal jest to domniemanie i wiara.

no_solution_found
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1

ale jakich dowodów potrzebujesz? Tego, żeby Bóg przyszedł do Ciebie i wypił z Tobą herbatę? Dowody są, tylko problem w tym, że ludzie nie wierzą, że te dowody autentyczne, albo nie biorą ich pod uwagę. Przykłady? Fatima. Te dzieci wpadały w trans. Żeby ten trans przerwać to do nich mówiono, popychano je, kłuto, nawet sypano piasku do oczu, ale bez rezultatu. Nic nie przeszkodziło im patrzeć w niebo. Wiele osób, nie tylko z Fatimy, ale okolicznych miejscowości potwierdziło FAKT, że w pewnym momencie słońce zaczęło skakać po niebie.

A egzorcyzm? Wiele psychologów i psychiatrów jasno i otwarcie potwierdza, że niektórych osób nie da się leczyć, bo nie są chorzy psychicznie. Znajdź sobie na youtube kasety z nagrania egzorcyzmów Annelise Michael. Tak nie mówi nastoletnia dziewczyna. To jest nierealne, aby zmusić swoje gardło do mówienie takim głosem przez tak długi czas.
Czytałem jak podczas jednego z egzorcyzmów młody chłopak koło 20, który nie był szczupły tylko normalnie zbudowany, powiedział, że gdy siedział szczupłej 15 letniej dziewczynce rękę, to ona go podrzuciła w górę. Skąd w niej tyle siły?

Dowodów jest masa, tylko jest kwestia tego, żeby ludzie w nie uwierzyli. A podaj mi chociaż jeden dowód na to, że Bóg nie istnieje.

Zauważ, że ja nie mówię jakimiś cytatami z Biblii czy nie szerzę jakiś teorii, czy coś w tym stylu. To są fakty, które można sprawdzić. Były sprawdzane wiele razy i nikt ich nie podważył.

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
0

@no_solution_found:
Obecnie nauka jest skonstruowana tak, że uznawane są tylko powtarzalne dowody. Czyli np jeśli gdzieś było objawienie, to żeby to potwierdzić naukowo, objawienia musiałyby się odbywać regularnie i w przewidywalnych okolicznościach i miejscach. Oczywiście założenie, że cuda będą się odbywać regularnie i przewidywalnie jest zupełnie niepoważne i z tego powodu przewiduję, że jako takiego dowodu naukowego (tzn powtarzalnego) prawdopodobnie nigdy nie będzie.

02
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1176
3

A podaj mi chociaż jeden dowód na to, że Bóg nie istnieje.

Hasło na dziś - Czajniczek Russela.

aurel
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
2

I tu się nie zgodzę... Dowody? Jeden z matematyków obliczył prawdopodobieństwo sprawdzenia się proroctw ze starego testamentu. Wiesz jakie wyszło prawdopodobieństwo? Wyobraź sobie, że ktoś daje Ci pierścionek. Wsiadasz w pierwszy losowy samolot (nie wiesz gdzie lecisz), w dowolnym losowym momencie wyrzucasz ten pierścionek do wody. Następnie wracasz do miejsca początkowego. Dostajesz łódkę i wędkę. Wypływasz w losowe miejsce na morzu czy ocenie i masz tylko jedną jedyną szansę, żeby zarzucić wędkę i wyłowić ten pierścionek, który wcześniej wyrzuciłeś.

ŁOŁ, cóż za fachowo przeprowadzony dowód... Nauka znów pokazuje nam swoją moc... -_-

Dlaczego inne wiary są złe? Długo by opisywać... Należałoby się im bliżej przyznać. Choćby buddyzm. Wiecie w co oni wierzą? Wierzą w diabła i szatana, ale nie wierzą w boga. Bo wg nich boga nie ma a Budda to nie Bóg, tylko osoba samo-oświecona. Czyli człowiek, który poskromił demona i skrócił swoją drogę omijając wielokrotną reinkarnację.

Masz rację, czyste zło o.O

@0x200x20, z wikipedii:

Wyobraźmy sobie człowieka, który utrzymuje, że czajniczek niewątpliwie istnieje, a skoro nie da się udowodnić, że jest inaczej, to odrzucenie tego twierdzenia przez innych ludzi jest przejawem absurdalnych i nieracjonalnych uprzedzeń. Słusznie uznano by, że taki człowiek prawi nonsensy.

On udowadniał, że absurdalne jest twierdzenie z całą pewnością, że bóg istnieje na podstawie tego, że nie można udowodnić, że nie istnieje. Agnostyk pełną gębą.
Nie przeprowadził dowodu, że na nie istnienie boga...

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.