Czy bóg istnieje?

Czy bóg istnieje?
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: AM27C256
0

Spoko spoko, to tylko moja opinia, Miasto z cmentarzami w centrum np. Łódź. Może nie centralnie=centralnie ale znajduje się dość blisko ścisłego centrum. Nie mówie zmiana cmentarz -> park bo to jest awykonywalne a chodziło mi o raczej o odgórne założenie że jeśli robimy cmentarz to ma być on poza obszarem miasta, a idze się zupełnie w odwrotnym kierunku, czyli rozbudowa do maksimum obecnych. Dziwne ale … to tylko POlska

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0
kę napisał(a):

chodziło mi o raczej o odgórne założenie że jeśli robimy cmentarz to ma być on poza obszarem miasta, a idze się zupełnie w odwrotnym kierunku, czyli rozbudowa do maksimum obecnych. Dziwne ale … to tylko POlska

Odgórne założenie? Takie decyzje powinny być w rękach ludzi i samorządów, a nie narzucane odgórnie.
Np. w moim rodzinnym mieście nowy cmentarz znajduje się jakieś 5km od granic miasta. Co do innych miast, to wiem tyle, że nie ma raczej miejsca na rozbudowę cmentarzy w środku, więc też powstają poza granicami. Ewentualnie chowa się ludzi na zwolnionych miejscach, po iluś latach ponoć można.

I bądźmy poważni, Łódź koło miasta nawet nie leżała.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1

@kę
zapominasz, ze miasta sie rozwijaja i to co 30-40 lat temu było na obrzeżach miasta, to w 2014r okazuje sie, ze znajduje sie w centrum.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Cos jest z ta Łodzią, kumpel byl na 1,5 miesiecznej delegacji tam i mówi, że miasto jest gorsze od Szczecina (co wg mnie mało możliwe)

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Przydalby sie chyba nowy topic pod tytulem 'najbardziej i najmniej rozwojowe miasta w Polsce pod względem IT'.
Szczecin - Pomijajac fakt, ze sie z roku na rok wyludnia (wiekszosc ludu ucieka do Poznania), to jest to miasto, ktore nie ma opracowanej przez rzadzacych zadnej strategii (stocznie upadly, rybołówstwo również, nikt z rzadzacych nie wie w jakim kierunku ma sie więc to miasto rozwijac, więc wegetuje).
Dodatkowo w normalnym miescie jak tworzone sa biurowce, to wprowadzaja sie tam nowe firmy. W Szczecinie natomiast firmy przenosza sie z jednego biurowca do drugiego.

Spine
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 7103
0

Tutaj jest rzetelny materiał o Łodzi ;) -

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

@somekind
Nie. Rządzący powinni stwarzać takie warunki w mieście, żeby zachęcić określoną grupę inwestorów/przedsiębiorców.

Atlas500
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 82
0

Ciekawy temat w ciekawym kontekście. Sam jestem agnostykiem, ale w przeciwieństwie do wielu wojujących antyklerykałów nie uważam religii za "źródło wszelkiego zła". W pewnych kwestiach religia jest pożyteczna, nawet w hipokryckim wydaniu; daje ludziom jedyne uzasadnienie istnienia na jakie obecnie stać nasz gatunek. Religia również kreuje moralność, bo bez niej nie jest możliwe z całą pewnością używanie pojęć "dobra" i "zła", daje nadzieję i dodaje odwagi(kto prędzej będzie narażał życie dla ojczyzny/rodziny/etc: ateista, dla którego życie jest niemal wszystkim, czy wierzący na którego czekają zielone łąki/hurysy/valhalla itp?).
Muszę się, niestety, zgodzić z komuchami (których nie znoszę), że religia to jest opium dla mas, choć bez aż tak negatywnych konotacji jak oni uważali.
Co do samego Boga, to jakoś mi się to nie dodaje: wszechpotężna, wszechwiedząca istota zawieszona w próżni, obcująca tylko i wyłącznie sama ze sobą, znająca przyszłość, tworzy różne istotki z (podobno) wolną wolą których los i wszystkie uczynki są jej znane już przed stworzeniem, aby czciły ją bez żadnych dowodów na istnienie, w celu.. no właśnie jakim? Zaspokojenia swojej próżności? Wg. tego rozumowania grzesznicy obrażający Boga są stworzeni w celu Go obrażania, aby w efekcie wylądować w piekle, gdzie będą cierpieć przez wieczność. W międzyczasie Bóg szerzy dezinformację perfidnie podrzucając skamieniałości, szkielety form pośrednich pomiędzy człowiekiem myślącym a małpą itp.
Paradoksy koncepcji Boga można by wymieniać jeszcze długo, tylko należy sobie zdać sprawę, że wiara nie może być logiczna bo nie byłaby wiarą. Tylko co nam pozostaje jak nie logika? No chyba wiara :) Tyle, że nie wiem jak wam ale mi jeszcze żaden program nie działał na wiarę :)

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0
Atlas500 napisał(a):

Religia również kreuje moralność, bo bez niej nie jest możliwe z całą pewnością używanie pojęć "dobra" i "zła"

Skąd ta pewność? Do tego wystarcza etyka.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1
somekind napisał(a):
Atlas500 napisał(a):

Religia również kreuje moralność, bo bez niej nie jest możliwe z całą pewnością używanie pojęć "dobra" i "zła"

Skąd ta pewność? Do tego wystarcza etyka.

trzymajcie mnie ludzie bo nie wytrzymam. Ten koleś to na serio, czy forumowy troll? (każde forum ma takiego :D)

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1
Atlas500 napisał(a):

Religia również kreuje moralność, bo bez niej nie jest możliwe z całą pewnością używanie pojęć "dobra" i "zła"

Z całą pewnością potrafie zdefiniować uraz używać pojęć dobra i zła pomimo, że nie mam nic wspólnego z jakąkolwiek religią.

bagsiur
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 87
0

Szczególnie podobały mi się argumenty o termitach i zachowaniu momentu pędu ;)

Atlas500
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 82
0
bagsiur napisał(a):

Szczególnie podobały mi się argumenty o termitach i zachowaniu momentu pędu ;)

No właśnie. Próba "logicznego" udowodnienia, że religia jest prawdziwa zakrawa na humoreskę. Obejrzałem 20 min, jakoś ciężko mi sobie wyobrazić, że naukowiec z Berkley odpowiadał na każde pytanie "nie wiem", podczas gdy ja mógłbym w miarę sensownie odpowiedzieć na większość zarzutów. Np. facet powołuje się na okres połowicznego rozpadu polonu w granicie, a zapewne nie przekonuje go rozpad węgla c14 do c12 wg. których datuje się złoża węglowodorów na np. 70 mln lat(kreda). Różnica jest też taka że mówimy o TEORII ewolucji, czyli czymś co nie jest pewne, aczkolwiek zostało skonkludowane na mocnych podstawach logicznych. Nikt się nie obrazi śmiertelnie za podważanie teorii, bo celem nauki jest dociekanie prawdy, także dzięki negacji. Gość powiedział też, że wierzy w biblię od a do z. W takim wypadku obalenie jego poglądów nie sprawiłoby problemów nawet średnio rozgarniętemu gimnazjaliście.
Z jednym się natomiast zgodzę z nim: każdy powinien decydować sam czego się uczą jego dzieci, a za pieniądze podatników nie powinny być propagowane żadne idee.

Atlas500
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 82
0
QueQuery napisał(a):
Atlas500 napisał(a):

Religia również kreuje moralność, bo bez niej nie jest możliwe z całą pewnością używanie pojęć "dobra" i "zła"

Z całą pewnością potrafie zdefiniować uraz używać pojęć dobra i zła pomimo, że nie mam nic wspólnego z jakąkolwiek religią.

Przygotowałem popcorn. Dajesz :)

bagsiur
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 87
0
Atlas500 napisał(a):

Np. facet powołuje się na okres połowicznego rozpadu polonu w granicie, a zapewne nie przekonuje go rozpad węgla c14 do c12 wg. których datuje się złoża węglowodorów na np. 70 mln lat(kreda).

Tak się datuje, kto wie... może mniej więcej właśnie tyle mają... nie zgadzam się z autorem materiału który twierdzi że ziemia powstała w 6 literalnych dni stwarzania. Jego argumenty o dinozaurach również mnie nie przekonują... ale podoba mi się kilka jego argumentów przeciwko ewolucji bo akurat wierzę w stwarzanie.

Atlas500 napisał(a):

Gość powiedział też, że wierzy w biblię od a do z. W takim wypadku obalenie jego poglądów nie sprawiłoby problemów nawet średnio rozgarniętemu gimnazjaliście.

Jakich poglądów?

Atlas500
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 82
0
bagsiur napisał(a):

Jakich poglądów?

Na konstrukcję i genezę wszechświata.

Azarien
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
Atlas500 napisał(a)

a zapewne nie przekonuje go rozpad węgla c14 do c12 wg. których datuje się złoża węglowodorów na np. 70 mln lat(kreda).
Metoda która daje słabo wiarygodne wyniki przy 50 tys. lat, a bez dodatkowej kalibracji rozjeżdża się o 1000 lat już przy kilku tysiącach, miałaby datować coś na 70 milionów?

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0
Atlas500 napisał(a):

Przygotowałem popcorn. Dajesz :)

To masz w końcu dowód na niemożność istnienia moralności bez religii, czy nie?

Azarien napisał(a):

Metoda która daje słabo wiarygodne wyniki przy 50 tys. lat, a bez dodatkowej kalibracji rozjeżdża się o 1000 lat już przy kilku tysiącach, miałaby datować coś na 70 milionów?

No tak, fizyka, chemia, same zabobony.

Atlas500
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 82
0
Azarien napisał(a):
Atlas500 napisał(a)

a zapewne nie przekonuje go rozpad węgla c14 do c12 wg. których datuje się złoża węglowodorów na np. 70 mln lat(kreda).
Metoda która daje słabo wiarygodne wyniki przy 50 tys. lat, a bez dodatkowej kalibracji rozjeżdża się o 1000 lat już przy kilku tysiącach, miałaby datować coś na 70 milionów?

Ok, zły przykład, bo "marne" 50 tys. lat. To może metoda potasowo-argonowa. Okres połowicznego rozkładu izotopu potasu, coś ponad miliard lat, używa się jej do datowania złóż.

@somekind: może nieprecyzyjnie się wyraziłem. Nie chodziło mi o to, że niemożliwe jest istnienie moralności bez religii. Tyle że człowiek wierzący przyjmuje tę moralność niejako w pakiecie(jaka by ona nie była), więc mówi o dobrze i źle, bo jest mu to dane odgórnie. Człowiek niewierzący, natomiast musi sam sobie ustalić czym jest dla niego moralność, ale nie będzie to wartość bezwzględna, tylko charakterystyczna dla niego. Rozumując w ten sposób nie da się nikomu udowodnić, że coś jest "złe". To co jeden może uważać za postępowanie niemoralne, drugiemu nie będzie przeszkadzało, lub będzie wręcz uważał to za cnotę. Religia natomiast ułatwia sprawę, bo kreuje wzorzec dla mas, więc broni poniekąd społeczeństwo przed chaosem. Prawo ludzkie można olać, ale boskie już nie(jeżeli się wierzy, rzecz jasna).

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0
Atlas500 napisał(a):

To co jeden może uważać za postępowanie niemoralne, drugiemu nie będzie przeszkadzało, lub będzie wręcz uważał to za cnotę. Religia natomiast ułatwia sprawę, bo kreuje wzorzec dla mas, więc broni poniekąd społeczeństwo przed chaosem. Prawo ludzkie można olać, ale boskie już nie(jeżeli się wierzy, rzecz jasna).

No dobrze, ale przecież religię również wymyślili ludzie, i to oni wybrali co jest dobre, a co złe, wg własnej moralności. Stąd też różnice między religiami - to co dobre w jednej może być złe w drugiej, i odwrotnie. Więc religia niczego nie ułatwia w tym zakresie, jedynie łączy grupę ludzi, którzy teoretycznie powinni mieć podobną moralność.

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
0

Prawo w jednym państwie może różnić się od prawa w innym państwie. Czy to znaczy że prawo jest bez sensu i że każdy powinien sobie stworzyć własne?

K5
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Tutaj,obok
  • Postów: 759
0

"Prawo boskie" nie istnieje - to wymyślili ludzie a nazwali je "boskie" by ludzie go nie olali.

Tak naprawdę jest tylko prawo naturalne i na jego podstawie powstały wszystkie inne prawa.

K5
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Tutaj,obok
  • Postów: 759
0

Każda religia jak się rodzi zmienia szyld i "dzieli piąte przez dziesiąte" starą religie i bierze dla siebie. Było 666 Chrystusów na świecie albo i więcej. Jezus nie jest pierwszy ani ostatni. Religia chrześcijańska jest bardzo podobna do na przykład wyznań egipskich.

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
0

A może większość mówi o tym samym, tylko w trochę inny sposób? Przymierzy z Bogiem było wiele, przy każdym dochodziły pewne przykazania.

K5
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Tutaj,obok
  • Postów: 759
0

A może po prostu gadają głupstwa. No chyba, że wierzysz, że posiadam święty taboret i jak na Nim siedzisz to jesteś zbawiony.

Atlas500
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 82
0
somekind napisał(a):

No dobrze, ale przecież religię również wymyślili ludzie

Nie wg. wierzących i na tym polega sztuczka. Ja bym się raczej skupił na podobieństwach fundamentalnych dla przetrwania społeczeństw np. nie zabijaj, nie kradnij, nie kłam. Reszta to jakieś kulturowe imponderabilia(łącznie z judeistycznym "nie cudzołóż"- z punktu widzenia ewolucji bez sensu, ludy europejskie sobie bez tego nieźle radziły)

Wibowit napisał(a):

Prawo w jednym państwie może różnić się od prawa w innym państwie. Czy to znaczy że prawo jest bez sensu i że każdy powinien sobie stworzyć własne?

Jak najbardziej, nie przestrzegam prawa które uważam za zbędne, krzywdzące, lub ekhem.. niemoralne :) Chyba, że mi się to nie kalkuluje tj. kara jest zbyt dotkliwa lub ryzyko złapania zbyt duże.

kacper546 napisał(a):

Religia chrześcijańska jest bardzo podobna do na przykład wyznań egipskich.

Religia chrześcijańska jest biegunowo odległa od wierzeń egipskich i wywodzi się od zmodernizowanej religii żydowskiej opartej na arabskim manicheizmie.

Azarien
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Reszta to jakieś kulturowe imponderabilia(łącznie z judeistycznym "nie cudzołóż"- z punktu widzenia ewolucji bez sensu, ludy europejskie sobie bez tego nieźle radziły)
Tym się różni cywilizacja człowieka od zgrai małpoludów, że stosuje się do pewnych zasad. Zasad, które są ogólnie respektowane, a czasem wręcz siłą przez dane społeczeństwo wymuszane.

Ale tobie byłoby chyba najlepiej wśród dzikusów albo innych barbarzyńców.

Atlas500
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 82
1
Azarien napisał(a):

Ale tobie byłoby chyba najlepiej wśród dzikusów albo innych barbarzyńców.

lol, cóż cię tak ubodło, że przeszedłeś do wycieczek osobistych? :D Pocieszę cię: prawda istnieje i jest zupełnie niezależna od tego co ktokolwiek uważa. Ja w odróżnienia od niektórych mówię to co jest prawdą(myślę, że jest prawdą; dla mnie to to samo), a nie to co chciałbym żeby prawdą było.

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
0

Nie wg. wierzących i na tym polega sztuczka. Ja bym się raczej skupił na podobieństwach fundamentalnych dla przetrwania społeczeństw np. nie zabijaj, nie kradnij, nie kłam. Reszta to jakieś kulturowe imponderabilia(łącznie z judeistycznym "nie cudzołóż"- z punktu widzenia ewolucji bez sensu, ludy europejskie sobie bez tego nieźle radziły)

A to są jakieś rozwinięte cywilizacje bez silnej instytucji rodziny? Gdyby faceci masowo skakali z kwiatka na kwiatek to kto niby miałby zapewnić solidny rozwój dzieciakom?

Jak najbardziej, nie przestrzegam prawa które uważam za zbędne, krzywdzące, lub ekhem.. niemoralne :) Chyba, że mi się to nie kalkuluje tj. kara jest zbyt dotkliwa lub ryzyko złapania zbyt duże.

Jak najbardziej? Czyli anarchia jest OK i w praktyce działa?

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0
Wibowit napisał(a):

A to są jakieś rozwinięte cywilizacje bez silnej instytucji rodziny? Gdyby faceci masowo skakali z kwiatka na kwiatek to kto niby miałby zapewnić solidny rozwój dzieciakom?

No tak, bo jak wszyscy katolicy wiedza, kobieta nie jest w stanie zapewnić rozwoju dzieciom.

Jak na razie rozwinięta monogamiczna cywilizacja chrześcijańska, w której faceci nie skaczą z kwiatka na kwiatek, ponoć jest zagrożona przez Muzułmanów, których jest coraz więcej. Co ciekawe, u nich instytucja rodziny jest silna, mimo że nie są monogamiczni. Magia.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.