Studia podyplomowe ITiC PW Inżynieria Cyberbezpieczeństwa - warto ?

Studia podyplomowe ITiC PW Inżynieria Cyberbezpieczeństwa - warto ?
Rebe83 Kosior
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4
0

Czy ktoś z Was może cos wiecej powiedzieć o tych studiach podyplomowych.
Zakres studiow jest interesujacy. Pytanie czy faktycznie czlowiek po takich studiach bedzie w stanie formalnie i technicznie przeprowadzic np audyt sieci u danego klienta ( zrobi to zgodnie ze sztuka i obowiazujacym prawem KSC itd)
Jak ktos zna plusy i miniusy chetnie poczytam.

obscurity
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1

Nie znam się zbytnio na tej branży, ale moim zdaniem to pytanie w stylu "czy po studiach kryminalistycznych będę w stanie zostać detektywem i rozwiązać każdą sprawę". Audyty bezpieczeństwa myślę że mają dużo analogii do pracy detektywa i nie da się odpowiednich umiejętności nabrać w szkole z książki, jedynie podstawy które pozwolą ruszyć jeśli masz predyspozycje. No i z tego co czytam to raczej pracodawcy bardziej oczekują certyfikatów pentesterskich niż studiów które może ukończyć każdy kto potrafi zakuć/zdać/zapomnieć.

Natomiast z doświadczenia audytorzy odhaczają jedynie popularne punkty jak lekarze przy diagnozie i większość rzeczy im umyka. Np w obecnej pracy sami wiemy jakie dziury bezpieczeństwa ma kod i ma ich trochę ale ich załatanie to praktycznie przepisanie całego kilkunastoletniego projektu od zera a to aplikacja wewnętrzna i userzy i tak mają ograniczenia na środowiskach które im raczej nie pozwalają używać potrzebnych narzędzi więc nikt się nie spieszy, a na szczęście żaden audytor tak głęboko się nie wgryzł w projekt żeby to znaleźć.
Z polski z kolei z opowiadania słyszałem że w jednej kontraktorni pracującej dla banku co jakieś pół roku przychodzi manager i oznajmia że wyłączamy routery wifi bo dzisiaj audyt a publiczne wifi połączone z siecią wewnętrzną jest zakazane. Jednak do codziennego użytku ludzie używają bo tak znacznie łatwiej testować np aplikacje mobilne. I tak to sobie działa przez lata, audytorzy to taki sanepid IT.

TY
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 37
0

Kończę mgr z infy na PW. Możesz sprawdzić w sylabusach kto to prowadzi. Jeśli mają osoby faktycznie przy tym pracuje i jednocześnie uczące, to faktycznie się czegoś nauczysz. W przeciwnym wypadku lepiej traktować studia na poziomie powyżej inżyniera jedynie jako kropkę nad i. Sprawdź czy mają coś podobnego na UW, bo tam czasem zapraszają na zajęcia praktyków.

nulled
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 426
2

Nie warto, więcej nauczysz się z chat gpt w trybie learn.

CZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2738
2

Jeżeli nie prowadzą to ludzie z jakiegoś Googla/JaneStreet itd, którzy aktywnie pracują i wykładają na tej uczelni to nie warto. Więcej teorii dowiesz się od chatagpt.

Rebe83 Kosior
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4
0
Czitels napisał(a):

Jeżeli nie prowadzą to ludzie z jakiegoś Googla/JaneStreet itd, którzy aktywnie pracują i wykładają na tej uczelni to nie warto. Więcej teorii dowiesz się od chatagpt.

ChatGPT nie da mi wiedzy praktycznej i kontaktów ( w celu pozyskania np zleceń)

obscurity
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
3
Rebe83 Kosior napisał(a):

ChatGPT nie da mi wiedzy praktycznej i kontaktów ( w celu pozyskania np zleceń)

studia też raczej nie. Kto ma ci dawać zlecenia? Inni studenci? Wykładowcy?

KamilAdam
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Silesia/Marki
  • Postów: 5672
2
Rebe83 Kosior napisał(a):
Czitels napisał(a):

Jeżeli nie prowadzą to ludzie z jakiegoś Googla/JaneStreet itd, którzy aktywnie pracują i wykładają na tej uczelni to nie warto. Więcej teorii dowiesz się od chatagpt.

ChatGPT nie da mi wiedzy praktycznej i kontaktów ( w celu pozyskania np zleceń)

Wiedzę praktyczną na studiach zdobywa się tak iż :

  • prowadzący mówi - proszę napisać projekt
  • ktoś się pyta - a trzeba?
  • prowadzący odpowiada - nie trzeba - po chwili dopowiada - studiów też nie trzeba mieć

i robisz projekty albo cię ze studiów wyrzucą. Nabywasz też wiedzę praktyczną z kombinowania bo jak człowiek dobrze wykombinuje to może grę w javie z ciekawą grafiką oddać i na przedmiot o grach, i na programowanie w javie i na przedmiot o grafice i może jeszcze na coś. A potem jeszcze inżynierkę/magistra na tym zrobić

Nie wiem jakie zlecenia chcesz zdobywać. Ja po prostu poszedłem do korpo robić bo mieli nisko priorytetowy projekt z małym budżetem i na normalnego programistę by nie starczyło kasy ale na studenta na umowę zlecenie starczyło

CZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2738
3
Rebe83 Kosior napisał(a):
Czitels napisał(a):

Jeżeli nie prowadzą to ludzie z jakiegoś Googla/JaneStreet itd, którzy aktywnie pracują i wykładają na tej uczelni to nie warto. Więcej teorii dowiesz się od chatagpt.

ChatGPT nie da mi wiedzy praktycznej i kontaktów ( w celu pozyskania np zleceń)

No, ale na studiach prowadzący nie mają wiedzy praktycznej. O tym mówię. Sprawdź kto tam prowadzi zajęcia, jeżeli nie są to ludzie pracujący w branży od dłuższego czasu i to w firmach wymagających jakiejś tam wiedzy to nic się nie nauczysz.

tefu
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 631
1

Potwierdzam co napisali przedmówcy. Jeśli nie są to ludzie z doświadczeniem praktycznym to niczego się nie nauczysz. Poza tym trzeba pamiętać, że studia podyplomowe są dla wszystkich. Dla tych którzy już mają sporą wiedzę oraz dla ludzi nie mających żadnych podstaw. Serio, na studia podyplomowe z cybersecurity może przyjść Julka z Anetką po socjologii. A uczelnia bierze wszystkich bo płacą za te studia.

Robiłem w życiu dwa razy studia podyplomowe. Gdybym mógł cofnąć czas to bym ich nie robił. Kompletna strata czasu i pieniędzy.

A z cybersecurity jest jak z programowaniem, gotowaniem, jeżdżeniem na rowerze czy pływaniem. Nie nauczysz się jeździć na rowerze z książki. Nie nauczysz się pływać jeśli nie wejdziesz do wody. Są rzeczy, które po prostu trzeba napie*dalać na klawiaturze i tyle. Od samego czytania coś tam się dowiesz a za chwilę zapomnisz.

nulled
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 426
2
Rebe83 Kosior napisał(a):
Czitels napisał(a):

Jeżeli nie prowadzą to ludzie z jakiegoś Googla/JaneStreet itd, którzy aktywnie pracują i wykładają na tej uczelni to nie warto. Więcej teorii dowiesz się od chatagpt.

ChatGPT nie da mi wiedzy praktycznej i kontaktów ( w celu pozyskania np zleceń)

ChatGPT da Ci więcej praktyki jak dobrze go wykorzystasz, niż Studia. Kontakty na studiach z kim? Z ludźmi, którzy przyszli zaoczenie po papierek, czy z bananami co przyszli bo rodzicie kazali?

Rebe83 Kosior
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4
0

Powtórzę moje pytanie do osób, ktore poszly na te studia podyplomowe, jakie widzicie plusy i minusy.
Dziękuję z całego serca za feedback dotyczący ogolnie studiowania i sensu oraz pracy w korpo i robieniu szmalu aby mieć na nowe playstation ale to mnie nie interesuje...
Prosze o konkrety a nie bełkot.

KamilAdam
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Silesia/Marki
  • Postów: 5672
2
Rebe83 Kosior napisał(a):

Dziękuję z całego serca za feedback dotyczący ogolnie studiowania i sensu oraz pracy w korpo i robieniu szmalu aby mieć na nowe playstation ale to mnie nie interesuje...

Studia nie dadzą ci kontaktów do ludzi co chcą zlecenia. Często małe zlecenia zostały już zrobione. Nie ma pracy dla hipisów artystów co chcą pracować 20h tygodniowo.

Na studiach dostaniesz papier iż jesteś informatyk, może nawet programista. Na studiach możliwe iż nauczysz się pisać projekty pod presja czasu. Możliwe iż nauczysz się lać wodę na 30 stron jeśli te studia kończą się pisaniem pracy. Możliwe iż poznasz ludzi do picia.

Jeśli szukasz ludzi dających zlecenia to pytaj takich ludzi jak @pradoslaw co mają firmy, ale ich pewnie nie poznasz na studiach. Może na targach pracy? Może więcej sensu ma spamowanie Software House'ów czy kontraktornie czy nie chcieli by kontraktora na 20h? Czasem pojawiają się jakieś projekty na pół etaty. Tylko jakoś częściej dla devopsów niż programistów. Programista to musi być na daily, weekly, demo, retro i nie wiadomo co jeszcze i to zajmuje często ogrom czasu. A devops inżynier po prostu robi swoje. Jakby te yamle tak bardzo mnie nie nudziły to już dawno zostałbym devops inżynierem, eh.

Czy to jest na temat? czy dalej bełkot?
PS nie pracuję w korpo (aktualnie) tylko w kontraktorni co chciałą by zostać Software Housem
PS2 nie mam PSa ale mam UPSa do akwarium z krewetkami

Rebe83 Kosior
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4
1

Dziekuje za odpowiedzi. Zamykam temat.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.