Cześć, pewnie temat wiele razy wałkowany itp. aczkolwiek proszę o wyrozumiałość, bo potrzebuję może trochę konkretniejszych informacji niż to co na razie podają na innych forach.
Generalnie to stoję przed wyborem studiowania informatyki na PJATK w Warszawie albo informatyki (bądź informatyki i ekonometrii) na SGGW
Jeżeli chodzi o PJATK to jest dużo polaryzujących opinii w Internecie, ponieważ jedni chwalą, za podejście praktyczne i dosyć nowoczesny program jeżeli chodzi o wymagania rynkowe, też zachęca liczba współprac z dużymi markami jak np. Orange. No, a drudzy narzekają na dziwnych wykładowców, bądź ćwiczeniowców, którzy mają wymagania z kosmosu wskutek czego studenci są zmuszeni brać poprawki roku z danego przedmiotu w formie "ITNów", które potrafią kosztować nawet od 800 zł do 2k zł. Nie ukrywam też, że zapis w kontrakcie o "inflacji" (już i tak drogiego) czesnego jest jeszcze bardziej zniechęcający, jeszcze biorąc pod uwagę, te dziwne kwoty za powtórki przedmiotów. Wiem, że poprawki są darmowe, aczkolwiek chyba jak na lekarstwo jest studentów, którzy nie brali warunku na tej uczelni. Nie mam pojęcia czy faktorem jest to, że do podjęcia się tych studiów nie wymagają niczego poza zdaną maturą z podstawowej matematyki czy po prostu dydaktycy są faktycznie odklejeni. Owszem, zdaję sobie sprawę, że na każdej uczelni, na każdym kierunku znajdzie się paru takich stukniętych, ale opinie o PJATKu bardzo często to przytaczają. Słyszałem też, że z roku na rok poziom podobnież spada (co nie odzwierciedla się w rankingach, ale o tym później).
Natomiast o SGGW to opinii nie ma... żadnych. Jak już to znajduję jakieś sprzed 10 lat, ale z tych aktualnych praktycznie nic. Myślę, że serio przekopałem się przez dużo materiału odnośnie tych dwóch uczelni i jeżeli chodzi o informatykę (bądź informatykę i ekonometrie) na SGGW to opinii od faktycznych studentów jest bardzo mało. Wydaje mi się, że nawet jak są dyskusje ogólnie o warszawskich lub innych uczelniach to SGGW nie pojawia się tam w ogóle, ale jednak ludzie co roku tam kandydują i wybierają te uczelnie jako swoją ścieżkę edukacyjną (wiadomo, raczej jest to miejsce dla odrzutków, co nie dostali się do bezprecedensowych topek jak PW i UW, ale wciąż). Jedyne informacje jakie wiem to, że uczelnia raczej jest dosyć "lajtowa" i nie słyszałem żeby były problemy z jakimiś chorymi wykładowcami, którzy za wszelką cenę chcą udupić studenta. No i też dużo osób postronnych śmieje się z tego, że informatyka tam może być bezużyteczna skoro jest to wykładane na uczelni typowo rolniczej. Na pewno na SGGW jest większy nacisk na te "rolnicze" kierunki, a weterynaria u nich jest podobnież top 1 w naszym kraju, więc to mnie by akurat nie zdziwiło, tylko czy informatyka by mogła być tam aż tak słaba?
No i tak naprawdę jedynym "obiektywnym" źródłem informacji jakie na ten moment przychodzi mi do głowy to jest ranking Perspektywy i ELA. Zdaję sobie sprawę jakie te rankingi mają problemy i że nie są w 100% rzetelnym źródłem informacji, ale na ten moment nie znalazłem lepszego źródła. Patrząc na nie to informatyka na PJATK wypada o wiele lepiej (i ma tendencje wzrostową na przestrzeni lat) niż ta na SGGW. Na ELA natomiast ludzie po PJATKu zarabiają najwięcej (patrząc na stacjonarne i pierwszego stopnia), ale rozumiem, że w to wchodzą różne czynniki i niekoniecznie zależne od poziomu uczelni.
No i też powołując się na Perspektywy to informatyka i ekonometria jest wyżej punktowana od informatyki na SGGW, tylko pytanie czy jak już jest sens podejmować się takiego kierunku? Osoba z rodziny studiowała ten kierunek na Uniwersytecie Gdańskim, teraz ma fajną pracę w swojej branży, ale to było z 25 lat temu i wiadomo, że standardy dosyć mocno się zmieniły. Zastanawia mnie czy nie lepiej już iść na taką "klasyczną" informatykę i w razie co się przebranżowić albo zrobić jakieś studia podyplomowe czy cuś niż pakować się od razu w jakąś niszę.
I zanim przejdę do meritum, muszę dać mały disclaimer, ponieważ wiem o tym, że żadna uczelnia nie zagwarantuje mi pracy w IT (szczególnie jak teraz jest ten wielki zastój) ani nie zagwarantuje mi posiadania umiejętności i, że też trzeba poświęcić czas na samodzielne dokształcanie się, więc nie traktuje ani PJATK, ani SGGW jako trampolinę do zarabiania grubych pieniędzy. Bardziej chciałbym się dowiedzieć, która uczelnia będzie lepsza pod względem budowania fundamentów i poszerzania wiedzy z dziedziny informatyki, ponieważ nie chcę wydawać kasy i poświęcać czasu na coś, co ostatecznie okaże się słabym wyborem. Wiem, że można zmieniać uczelnie po pierwszym roku tylko nie wiem czy jest sens nadrabianie różnic programowych pomiędzy uczelniami i czy nie jest to już zbytnie kombinatorstwo. Być może znacie kogoś kto studiuje lub jest absolwentem którejś z wyżej wymienionych uczelni (albo może jakiś student sam się znajdzie na forum:0) i jest w stanie mi doradzić, co byłoby lepszym wyborem albo podzieli się doświadczeniami, jeżeli chodzi o wybór studiów.
Z góry dzięki za odpowiedzi i jeżeli coś ominąłem to postaram się odpowiedzieć w komentarzu.