Patrze co się podziało po sukcesie Duolingo i widzę jest tak samo jak po sukcesie Raspberry Pi. Czyli kolejne projekty ogłaszają się "killerami Duolingo". Najgłościej krzyczt chyba Speakly. Jak porównują się do Duo to piszą że Duo co prawda jest za darmo, ale ma reklamy. U mnie to odpadło bo kupiłem sobie wersję bez reklam XD Z różnic pisza też że Speakly uczy "prawdziwego słownictwa w kontekście" i po kursie można dogadać się z nativami. I właśnie tu się zastanawiam na czym polega ta propaganda. Bo Duo też uczy prawdziwych słów w kontekście zdań więc nie widzę różnicy XD
TO;DR
Używał ktoś tych "kilerów Duolingo"? Jak Speakly np? Wiecie może czym one się różnią? Będzie tam lepszy kurs Angielskiego/Niemieckiego?
Pozdrawiam