AI - z przeciwnej perspektywy

AI - z przeciwnej perspektywy
I8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 32
0

Jako że na forum duża część speców wieszczy krach na hypie AI już od długiego czasu - miał być w każdym kwartale zeszłego roku, miał być początkiem tego roku, może teraz czas na "byle do wiosny"?
Ciekawi mnie opinia osób, które stoją po przeciwnej stronie barykady (są tu tacy?) i ich argumenty gdzie AI może REALNIE znaleźć zastosowanie na dłuższą metę, gdzie koszt wykorzystanych tokenów będzie mały w porównaniu do zysków? Czy uważacie, że AI dopiero się rozpędza a wpływ na rolę ludzi i firmy dopiero się pokaże?

KamilAdam
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Silesia/Marki
  • Postów: 5654
11

gdzie koszt wykorzystanych tokenów będzie mały w porównaniu do zysków?

tylko że prawdziwego kosztu tokenów wciąż nie znamy bo open ej aj jedzie na kredyt. IHMO się wypierdzieli ej aj na głupi ryj jak skończy się finansowanie, ale jak na razie używam go cały czas do pisania testów i poprawiania kodu. Trzeba używać póki jest tanie

bagietMajster
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 456
4
igor820 napisał(a):

koszt wykorzystanych tokenów będzie mały w porównaniu do zysków

Bardzo chciałbym wiedzieć ile tokenów mam w planie na dzień, moglibyśmy zacząć od takiej prostej rzeczy.

KI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 39
4
igor820 napisał(a):

Jako że na forum duża część speców wieszczy krach na hypie AI już od długiego czasu - miał być w każdym kwartale zeszłego roku, miał być początkiem tego roku, może teraz czas na "byle do wiosny"?

Jak była bańka dotcomów, to odkąd zaczęto mówić o bańce były jeszcze 3 lata wzrostów i to takich, że kursy wystrzelały praktycznie pionowo do góry. W przypadku AI raczej nie ma aż takiego szaleństwa na giełdzie, bo bańka jest ograniczona do kilku tylko potentatów - zresztą to dlatego, że technologia jest totalnie bezużyteczna i nie zwiększa produktywności, a tzw. "early adopters", czyli spółki, które korzystają z AI radzą sobie równie źle, co te, które nie korzystają XD W przypadku dotcomów to była cała masa firm. Natomiast dla realnej amerykańskiej gospodarki to będzie wstrząs, obecnie praktycznie cały wzrost gospodarczy w USA wiąże się z AI, czego nie obserwujemy w żadnym innym państwie świata, a gdyby to była kolejna rewolucja przemysłowa, którą to wizją nas karmiono, to powinniśmy ( w USA nie tylko R&D, ale też budowlanka, elektryka itd. to wszystko idzie w centra danych), skala przepalonego kapitału jest ogromna, jednocześnie w USA zwolnienia nabierają tempa.

screenshot-20260205232758.png

SZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 241
3

Hm. Ja sam do końca nie wiem co myśleć.
Z jednej strony wydaje się to duża bańką i już powoli to widać, jak chociażby ostatnie doniesienia że Nvidia jednak nie zainwestuje 100mld w Open AI itp. Co chwile coś dziwnego wychodzi.
Ale Bańką raczej wokół OpenAi właśnie albo tych firm które nie są na czysto.
Google pokazało że da się taiej wyszkolić modele na ich prockach TPU i nie potrzebujemy do tego Nvidii.

Szef Anthropic od 2 lat mówi że od 3 do 6 miesięcy Claude zastąpi 100% pisania kodu. A jednak dalej ten kod piszemy. Mało tego sami opublikowali ostatnio raport: https://www.anthropic.com/research/AI-assistance-coding-skills że boost z wykorzystania AI w pracy jest w sumie błędem statystycznym :D Mało tego źle wpływa na Juniorów lub osób które uczą się nowych rzeczy. Ja mam wielki WTF z tego. Altman jedno, oni drugie... słowem: wszyscy kłamią żeby dostać hajs od inwestorów.

Idać dalej, mamy "influencerów", szukam dobrego słowa aby opisać te osoby, "sprzedawców kursów" którzy otwarcie mówią że mamy już "AGI" (ciekawe czy wiedzą co to w ogóle jest) po czym się chwalą zrzutem ekranu ze "ich agencji" robią już wszystko sami, a oni tylko kawkę piją... ale nikt nie chce tego na żywo pokazać, ani aplikacji która to stworzyło... dziwne nie? 😉

Żadna firma AI nie chce wziąć odpowiedzialności za kod generowany przez modele jak i same dane :( (nie są pewni?), twórcy AI sami mówią otwarcie że nie wiedzą jak to działa, (polecam wywiad z Aleksandrem Mądrym, pracownik OpenAI), wiedzą jak szkolić sieci, ale czemu to działa to WTF.. to też jest ciekawe i przerażające jednoczeście.

A pisze to wszystko jako wielki fan AI, Ja przestałem korzystać z Google jako starej wyszukiwarki, uwielbiam ich Tryb AI. Gemini działa super.
W pracy korzystam z Copilot CLI (dla mnei CLI działą o wiele lepiej niż wtyczki w IDE) I w płatnych modelach od Claude działą to naprawde dobrze pod warunkiem że wiemy jakiego prompta mu napisać.
Modele od OpenAI nie zrobiły na mnie wrażenia Codex 5.2 straszny kod bez ładu i składu zwraca :(

W domu mam wersje "pro" Claude Code dla siebie i swoich domowych projektów, uważam że Claude Code rządzi i jest najlepszym narzędziem do kodowania i tylko w CLI (ciekawe jak CI wszyscy sprzedawcy kursów nauczą panie księgowe korzystać z terminala i cli?)
Vibe coding umrze i wszyscy o tym zapomnimy. (przynajmneij ludzie z branży programowania, reszta wiadomo)

Jako wieloletni fan InteliiJ i firmy Jetbrains uważam że przespali wszystko i nie potrafia teraz się odbić. Sam zaczołem częsciej korzystać z "edytora" kodu jak VsCode ze względu na rozwiązania AI, np: Next Suggestion w VsCode działa zaj**** u mnie sprawdza się w 80% przypadków. Uważam to za taki "Autocomplete na sterydach do kwadratu".

Idać dalej:
Dalej pisze kod, jak nie kod to pisze prompty. Review? Przez AI muszę bardziej się na tym skupić i poświecić więcej czasu nad review niż przedtem i ten czas jest na prawde wydłużony.
Copilot review potrafi wykryć dużo baboli w kodzie, (polecam na GH)
Pozwala mi się szybciej uczyć i poznawać nowe rzeczy.
Nigdy nie pozwolę mu wdrożyć żadnej appki na eksa na produkcji.. i nigdy tam dostępu nie dostaje, skoro twórcy AI sami odpowiedzialności za to nie biorą. Odpowiedzialność zawsze zostaje po naszej stronie.

Rozpisałem się :D Ale tak w skrócie, Bańka moim zdaniem pęknie, ale delikatnie, zostaną firmy które będą potrafiły to sprzedawać i zarabiać na tym.(myślę że Google jest na dobrej drodze do wygrania tej batalii)
OpenAI I Nvidii życzę żeby zbankrutowało, przez to że Altman i szef Nvidi wszędzie i wokół powtarzają że AI zastąpi wszystko i wszystkich (zostaliście już rolnikami?) i ludzie w to uwierzyli. A ewidentnie to wygląda jak piramida finansowa (openai jako firma)

Przez te ich zagrywki grafika/ram itp jest mega drogie dla zwykłych ludzi jak my... to jest słabe.
I w końcu firmy się obudzą i zrozumieją że aktualne AI jakie mamy (to nie jest AGI) i że nie da się wszystkiego i wszystkim tym zastąpić. (przykład Klarna czy ostatnio SAP)

I8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 32
0

@kilemile
Moim zdaniem produktywność jest znacząco przyspieszona, ale to zależy od danego przypadku/jednostki. Ktoś kto nie wie jak używać tego narzędzia i jak realnie przyspieszyć swoją pracę/proces uczenia dzięki niemu może faktycznie mieć problem. W tej kwestii uważam, że przyspieszenie nauki, developmentu aplikacji (jeśli czegoś nie znam) jest spore.

Pyxis
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
3

Na forum widziałem sceptyczne i optymistyczne komentarze. Za to nie widziałem za dużo wypowiedzi, by ktoś prorokował, że za pół roku wszystko się posypie. Z kolei dużo jest materiałów w sieci, jak to mamy już prawie AGI i znikają zawody. I te zapowiedzi pochodzą od głównych graczy. Niedawno linkowałem do filmu, w którym wzięto pod lupę ich prognozy z ostatnich miesięcy. Niektóre przewidywały koniec zawodu programisty na przełom 2025/2026, co się nie wydarzyło.

Ciekawi mnie opinia osób, które stoją po przeciwnej stronie barykady (są tu tacy?) i ich argumenty gdzie AI może REALNIE znaleźć zastosowanie na dłuższą metę, gdzie koszt wykorzystanych tokenów będzie mały w porównaniu do zysków? Czy uważacie, że AI dopiero się rozpędza a wpływ na rolę ludzi i firmy dopiero się pokaże?

AI to nie tylko LLM i sieci neuronowe. Ja bym stawiał na małe modele uruchamiane lokalnie, które są przygotowane pod konkretne zadania. Z mojego rozeznania te największe modele dostępne przez API są nieefektywne na większą skalę. To jest w ogóle taki ciekawy kompromis. Żeby zrobić szum na skalę światową, to LLM-y muszą być populistyczne, tzn. być w stanie odpowiadać nt. małoistotnych rzeczy, które można łatwo wyszukać w Internecie. Jednocześnie znajomość zaawansowanych zagadnień jest zapewne mało kiedy wykorzystywana, bo ludzie wolą pisać o prostych sprawach dnia codziennego. I to przyciągnęło uwagę inwestorów. Oczywiście na czymś trzeba było zacząć trening, więc wzięto to co najprostsze, czyli zescrapowano np. Wikipedię. Stąd też ten populizm modeli jest niejako efektem ubocznym.

Jak to się skończy? Nie wiem, obecnie modele są wciąż powoli ulepszane, szczególnie dzięki uczeniu ze wzmocnieniem. W szczególności pracuje się teraz nad LRM-ami, czyli modelami rozumującymi, które pod spodem tworzą różne scenariusze i potem je oceniają. W praktyce oznacza to przepalanie jeszcze większej liczby tokenów, rośnie czas odpowiedzi, ale takie podejście sprawia, że LRM-y potrafią rozwiązać bardzo trudne zadania matematyczne: https://epochai.substack.com/p/new-record-on-frontiermath-tier-4 , z którymi problem mieliby doktorzy i profesorowie matematyki z innych dziedzin niż dane zadanie.

I8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 32
2

@Pyxis
W swojej wypowiedzi poruszłyeś poniekąd kwestię, nad którą się zastanawiam.
Jeśli firmy potrzebują gigantycznej mocy obliczeniowej do uczenia modeli i cały czas wpadają zlecenia na zakup coraz to nowszych (droższych?) układów nVidii, to każdy model musi być uczony od 0? Czy to nie jest czasem tak, że mamy model i go tylko ulepszamy? W takim razie przyrost zapotrzebowania na układy powinien systematycznie spadać a nie rosnąć?
Czy może jednak całkowicie się mylę i mając nawet Opus 4.5 wytrenowanie go do Opus 4.6, który (strzelam) zyskuje w benchmarkach 1 punkt procentowy więcej kosztuje firmę 3x tyle co wytrenownie Opus 4.5 od zera?

KI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 39
1
igor820 napisał(a):

@kilemile
Moim zdaniem produktywność jest znacząco przyspieszona, ale to zależy od danego przypadku/jednostki. Ktoś kto nie wie jak używać tego narzędzia i jak realnie przyspieszyć swoją pracę/proces uczenia dzięki niemu może faktycznie mieć problem. W tej kwestii uważam, że przyspieszenie nauki, developmentu aplikacji (jeśli czegoś nie znam) jest spore.

Było badane na poziomie jednostkowych devów. Ma miejsce iluzja poprawy produktywności. Firmy, które wdrożyły ej aj też nie notują żadnej poprawy na szeroką skalę.

Nawet jeżeli jakaś tam użyteczność z punktu widzenia deva jest, to ludzie mają tendencję do zapominania, że 90% kodu i tak było kopiowane, a nie pisane z palca i to nawet takiego "robiącego rzeczy", a nie samego boilerplate'u. Inna sprawa to realny koszt tej użyteczności, obecne modele subskrybcji są chyba nie do utrzymania i lecą na minusie, ale nikt nie może się wyłamać, bo przegra rynek.

Ale, ale. Przecież narzędzia poprawiające produktywność deweloperów pojawiają się od kilkudziesięciu lat co chwila i żadne nie wygenerowało takiego hype'u.

tefu
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 623
3

Czyli wyjdzie na to, że AI to będzie takie lepsze autocompletion w IDE oraz lepsza szukajka dla dokumentacji. Jak dla mnie spoko, tylko ciekawe ile to będzie kosztować xD

Pawel Gawron
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 10
3

Wydaje mi sie że AI dopiero się rozpędza nie ma co patrzeć na narzędzia które są obecnie dostępne a zastanowić sie co może kiedyś być

  1. Auta samo jezdzące bez kierowcy
  2. Grafika 3D tworzenie wirtualnych swiatów - gry, modelowanie
  3. AI juz teraz tworzy swietną muzykę, wirtualne postacie, influencerow i aktorów
  4. Proste roboty sprzątajace, koszące trawe, malujące, kopiace automatycznie
  5. Roboty humanoidalne
  6. Wirtualni nauczyciele AI dostosowani do poziomu ucznia i jego mozliwości
  7. Wirtualni lekarze AI

Na pewno wiele pominołem. Każdy z tych punktów jest bardzo dużo wart, czy się doczekamy oby

FR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1257
2

@Pawel Gawron ludzie da zmęczeni AI asystentami, gdzie tu w ogóle myśleć o wirtualnym nauczycielu.

Osobiście doceniam asystentów AI którzy zbierają input od użytkownika i ewentualnie rozwiązują proste sprawy, ale trudność porozmawiania z realnym człowiekiem a czasami kompletny brak możliwości mam nadzieję że przyniesie firmom wiele złego i się w końcu ogarną.

W zasadzie we wszystkim największy problem to obsługa bezpiecznika i ludzie w gotowości do obsługi tych edge caseow

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
2
kilemile napisał(a):
igor820 napisał(a):

Jako że na forum duża część speców wieszczy krach na hypie AI już od długiego czasu - miał być w każdym kwartale zeszłego roku, miał być początkiem tego roku, może teraz czas na "byle do wiosny"?

Jak była bańka dotcomów, to odkąd zaczęto mówić o bańce były jeszcze 3 lata wzrostów i to takich, że kursy wystrzelały praktycznie pionowo do góry. W przypadku AI raczej nie ma aż takiego szaleństwa na giełdzie, bo bańka jest ograniczona do kilku tylko potentatów - zresztą to dlatego, że technologia jest totalnie bezużyteczna i nie zwiększa produktywności, a tzw. "early adopters", czyli spółki, które korzystają z AI radzą sobie równie źle, co te, które nie korzystają XD W przypadku dotcomów to była cała masa firm. Natomiast dla realnej amerykańskiej gospodarki to będzie wstrząs, obecnie praktycznie cały wzrost gospodarczy w USA wiąże się z AI, czego nie obserwujemy w żadnym innym państwie świata, a gdyby to była kolejna rewolucja przemysłowa, którą to wizją nas karmiono, to powinniśmy ( w USA nie tylko R&D, ale też budowlanka, elektryka itd. to wszystko idzie w centra danych), skala przepalonego kapitału jest ogromna, jednocześnie w USA zwolnienia nabierają tempa.

screenshot-20260205232758.png

Niemniej jednak na dotcomach była faktyczna bańka - nie było żadnego realnego produktu, miała wystarczyć domena internetowa.
W przypadku AI sytuacja jest zgoła inna - produkty istnieją. To, że używane głównie do głupot albo na siłę, to szczegół. Bańka na AI póki co jest tylko w głowach ludzi ze szklanymi kulami.

KamilAdam
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Silesia/Marki
  • Postów: 5654
2
somekind napisał(a):
kilemile napisał(a):
igor820 napisał(a):

Jako że na forum duża część speców wieszczy krach na hypie AI już od długiego czasu - miał być w każdym kwartale zeszłego roku, miał być początkiem tego roku, może teraz czas na "byle do wiosny"?

Jak była bańka dotcomów, to odkąd zaczęto mówić o bańce były jeszcze 3 lata wzrostów i to takich, że kursy wystrzelały praktycznie pionowo do góry. W przypadku AI raczej nie ma aż takiego szaleństwa na giełdzie, bo bańka jest ograniczona do kilku tylko potentatów - zresztą to dlatego, że technologia jest totalnie bezużyteczna i nie zwiększa produktywności, a tzw. "early adopters", czyli spółki, które korzystają z AI radzą sobie równie źle, co te, które nie korzystają XD W przypadku dotcomów to była cała masa firm. Natomiast dla realnej amerykańskiej gospodarki to będzie wstrząs, obecnie praktycznie cały wzrost gospodarczy w USA wiąże się z AI, czego nie obserwujemy w żadnym innym państwie świata, a gdyby to była kolejna rewolucja przemysłowa, którą to wizją nas karmiono, to powinniśmy ( w USA nie tylko R&D, ale też budowlanka, elektryka itd. to wszystko idzie w centra danych), skala przepalonego kapitału jest ogromna, jednocześnie w USA zwolnienia nabierają tempa.

screenshot-20260205232758.png

Niemniej jednak na dotcomach była faktyczna bańka - nie było żadnego realnego produktu, miała wystarczyć domena internetowa.
W przypadku AI sytuacja jest zgoła inna - produkty istnieją. To, że używane głównie do głupot albo na siłę, to szczegół. Bańka na AI póki co jest tylko w głowach ludzi ze szklanymi kulami.

nie zawsze mysi być brak produktu żeby pękła bańka. czasem wystarczy że produkt jest ch'jowy albo za drogi. Czy reklamy sfinansują ej aj? sfinansowały google. sfinansowały wielu influ i jutuberów. może i ej aj dadzą radę zfinansować

KI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 39
3
somekind napisał(a):
kilemile napisał(a):
igor820 napisał(a):

Jako że na forum duża część speców wieszczy krach na hypie AI już od długiego czasu - miał być w każdym kwartale zeszłego roku, miał być początkiem tego roku, może teraz czas na "byle do wiosny"?

Jak była bańka dotcomów, to odkąd zaczęto mówić o bańce były jeszcze 3 lata wzrostów i to takich, że kursy wystrzelały praktycznie pionowo do góry. W przypadku AI raczej nie ma aż takiego szaleństwa na giełdzie, bo bańka jest ograniczona do kilku tylko potentatów - zresztą to dlatego, że technologia jest totalnie bezużyteczna i nie zwiększa produktywności, a tzw. "early adopters", czyli spółki, które korzystają z AI radzą sobie równie źle, co te, które nie korzystają XD W przypadku dotcomów to była cała masa firm. Natomiast dla realnej amerykańskiej gospodarki to będzie wstrząs, obecnie praktycznie cały wzrost gospodarczy w USA wiąże się z AI, czego nie obserwujemy w żadnym innym państwie świata, a gdyby to była kolejna rewolucja przemysłowa, którą to wizją nas karmiono, to powinniśmy ( w USA nie tylko R&D, ale też budowlanka, elektryka itd. to wszystko idzie w centra danych), skala przepalonego kapitału jest ogromna, jednocześnie w USA zwolnienia nabierają tempa.

screenshot-20260205232758.png

Niemniej jednak na dotcomach była faktyczna bańka - nie było żadnego realnego produktu, miała wystarczyć domena internetowa.
W przypadku AI sytuacja jest zgoła inna - produkty istnieją. To, że używane głównie do głupot albo na siłę, to szczegół. Bańka na AI póki co jest tylko w głowach ludzi ze szklanymi kulami.

Te strony internetowe to właśnie był "realny produkt", który posiadał jakąś tam użyteczność, ale zdecydowanie niewspółmierną do wygenerowanego hype'u. Sama domena to już końcowy etap był. W przypadku LLMów jest podobnie. Natomiast zgadzam się, że bańka jest mniejsza - wtedy ogarnęła ogół gospodarki, każda firma stawiała stronę internetową, żeby rosnąć. Dzisiaj bańka jest znacznie bardziej ograniczona, ale to nie znaczy, że jej skutki dla amerykańskiej gospodarki, która de facto znajduje się w recesji, nie będą opłakane. Wtedy fundamenty ekonomiczne były krótkoterminowo znacznie solidniejsze, więc gospodarka amerykańska stosunkowo szybko się podniosła (i równie szybko poskładała znowu, a potem została zalana tanim pieniądzem, czego efekty odczuwamy do dzisiaj).

Na marginesie, trzeba naprawdę mieć problemy z podstawamii ekonomii i zdrowym rozsądkiem, żeby myśleć, że w sytuacji, w której w amerykańskiej gospodarce: rozwój gospodarczy poza inwestycjami w infrastrukturę AI leży, płace stoją, pracownicy są zwalniani, a nie zatrudniani, nowych miejsc pracy jest generowanych coraz mniej, dolar jest słaby jak dawno nie był, możemy mówić o jakimś przełomie technologicznym, boomie produktywności i tym podobnych. Otóż w takim przypadku efekt byłby dokładnie odwrotny. Ale przecież tego typu problemy są właśnie charakterystyczne dla czasów baniek

Miang
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1849
0

ciekawe czy cenzor....moderator stąd też wyrzuci link który wrzucam, krytykując wymowę tych bredni udających artykuł
mentzenoidy traktują narrację AI jako dobry pretekst żeby zatrudniać na śmieciowe umowy za miskę ryżu, i dlatego w tygodnikach politycznych , niezależnie czy z prawa czy z lewa się pojawiają takie brednie
https://dorzeczy.pl/ekonomia/839678/przybylski-ai-juz-zabiera-mlodym-prace.html

KI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 39
0

https://biznes.newseria.pl/news/wykorzystanie-ai-w-firmach,p1146543751

W raporcie „The GenAI Divide. State of AI in Business 2025”, przygotowanym w ramach projektu NANDA (Networked AI Agents in Decentralized Architecture) na uczelni MIT, wielomiliardowe inwestycje firm w GenAI nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Tylko 5 proc. pilotaży integrujących AI generuje milionową wartość, podczas gdy zdecydowana większość pozostaje bez mierzalnego wpływu na wynik finansowy. Powszechnie stosowane narzędzia, jak ChatGPT czy Copilot, zwiększają przede wszystkim indywidualną produktywność, a nie wynik finansowy. Narzędzia korporacyjne także nie przynoszą rezultatów, często bywając odrzucane już na etapie pilotażu. Takie wnioski przyniosła analiza ponad 300 projektów AI, 52 wywiadów i ponad 150 ankiet wśród kadry zarządzającej.

– Menedżerowie szukają w AI zwiększenia produktywności, a mówiąc najprostszym językiem, chodzi o obcięcie kosztów. Jeżeli jakaś technologia daje obietnicę zejścia z 12, 13, 15, a nawet 20 etatów w zamian za funkcjonowanie agenta opartego na sztucznej inteligencji, który kosztuje 150–120 zł miesięcznie, to to jest wielka pokusa. Pytanie, czy mamy do czynienia z ekwiwalentem wartości – mówi prof. Wojciech Czakon. – Menedżerowie eksperymentują, robią to dobrze i szybko, ale jeszcze ktoś musi nadzorować całość. Dzisiejszy wynik nadzoru nad całością jest negatywny i wynosi 9:1, gdzie 1 to są efekty pozytywne, a 9 niespełnione nadzieje.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0
kilemile napisał(a):

Te strony internetowe to właśnie był "realny produkt", który posiadał jakąś tam użyteczność, ale zdecydowanie niewspółmierną do wygenerowanego hype'u.

Nie było użyteczności, był pomysł, że kiedyś się zarobi w internecie.

Sama domena to już końcowy etap był. W przypadku LLMów jest podobnie.

No podobieństwo jak między Izerą a Teslą.

Natomiast zgadzam się, że bańka jest mniejsza - wtedy ogarnęła ogół gospodarki, każda firma stawiała stronę internetową, żeby rosnąć. Dzisiaj bańka jest znacznie bardziej ograniczona, ale to nie znaczy, że jej skutki dla amerykańskiej gospodarki, która de facto znajduje się w recesji, nie będą opłakane. Wtedy fundamenty ekonomiczne były krótkoterminowo znacznie solidniejsze, więc gospodarka amerykańska stosunkowo szybko się podniosła (i równie szybko poskładała znowu, a potem została zalana tanim pieniądzem, czego efekty odczuwamy do dzisiaj).

No cóż, skoro wiesz, że to bańka, to zapewne zarobisz na tym jakieś grube setki milionów. Prawda? Prawda?

KI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 39
2
somekind napisał(a):
kilemile napisał(a):

Natomiast zgadzam się, że bańka jest mniejsza - wtedy ogarnęła ogół gospodarki, każda firma stawiała stronę internetową, żeby rosnąć. Dzisiaj bańka jest znacznie bardziej ograniczona, ale to nie znaczy, że jej skutki dla amerykańskiej gospodarki, która de facto znajduje się w recesji, nie będą opłakane. Wtedy fundamenty ekonomiczne były krótkoterminowo znacznie solidniejsze, więc gospodarka amerykańska stosunkowo szybko się podniosła (i równie szybko poskładała znowu, a potem została zalana tanim pieniądzem, czego efekty odczuwamy do dzisiaj).

No cóż, skoro wiesz, że to bańka, to zapewne zarobisz na tym jakieś grube setki milionów. Prawda? Prawda?

Wyjątkowo kretyński komentarz zdradzający całkowity brak zrozumienia charakterystyki baniek spekulacyjnych przy jednoczesnym zawyżonym mniemaniu o swojej wiedzy, co w sumie mnie nie dziwi XD W sumie do reszty posta też się to odnosi.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
5

Wyjątkowo kretyński komentarz zdradzający całkowity brak zrozumienia charakterystyki baniek spekulacyjnych przy jednoczesnym zawyżonym mniemaniu o swojej wiedzy, co w sumie mnie nie dziwi XD W sumie do reszty posta też się to odnosi.

Ja nie twierdzę, że mam wiedzę. Wręcz przeciwnie, ja właśnie nie wiem, więc nie stawiam żadnych tez.

Ale widzę, że na dowód swej niezwykłej wiedzy stosujesz argumenty ad personam. Czuję się przekonany. :D

KI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 39
2
somekind napisał(a):

Wyjątkowo kretyński komentarz zdradzający całkowity brak zrozumienia charakterystyki baniek spekulacyjnych przy jednoczesnym zawyżonym mniemaniu o swojej wiedzy, co w sumie mnie nie dziwi XD W sumie do reszty posta też się to odnosi.

Ja nie twierdzę, że mam wiedzę. Wręcz przeciwnie, ja właśnie nie wiem, więc nie stawiam żadnych tez.

Ale widzę, że na dowód swej niezwykłej wiedzy stosujesz argumenty ad personam. Czuję się przekonany. :D

Przecież sam zastosowałeś argumentum ad personam, zakładając, że skoro uważam coś za bańkę, to z pewnością MUSZĘ na niej zarobić. To jest wizja bańki z filmów nakręconych po 2008. No ale ok. Po pierwsze, "zarobienie milionów" zakłada, że mam kapitał liczony w milionach, co nawet gdyby było prawdą, a niestety nie jest, jest idiotycznym założeniem na forum dla programistów. Po drugie, zakłada, że identyfikacja bańki jest równoznaczna z identyfikacją momentu jej pęknięcia, co jest całkowicie absurdalne. Po trzecie, nawet gdybym był z grubsza w stanie zidentyfikować czas jej pęknięcia i miał miliony do dyspozycji, to pęknięcia baniek są skrajnie trudne do skutecznego tradingu, jak i zresztą wszystkie ruchy w dół, a zmienność rynku w okresach pękania baniek jest olbrzymia i utrudnia stosowanie sensownych taktyk ograniczania strat w stylu stop lossów, które są podstawą skutecznych strategii tradingowych. Po czwarte, optymalną strategią w momencie tak dużej zmienności i pęknięcia hipotetycznej bańki jest pozostawanie poza rynkiem, a nie uprawianie hazardu. Po piąte zakładasz, że zdolność skutecznej analizy trendów rynkowych jest tożsama ze zdolnością do skutecznego ich wykorzystywania w celu osiągania osobistych zysków, co jest w oczywisty sposób nieprawdziwe.

SL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1132
2

Mam wyważone zdanie tj. LLMy będą coraz lepsze i łatwiejsze w użyciu, ale to nadal nie święty gral sztucznej inteligencji
W czasie pracy z AI widziałem kilka rewolucji:

  • AI pozwala na wygenerowanie jakiegoś kodu w czacie
  • AI umie korzystać z reasoningu dzięki czemu odpowiedzi są dużo lepsze kosztem palonych pieniędzy
  • AI potrafi przeszukiwać internet i czerpać wiedzę z niego
  • agenty potrafią czytać i modyfikować kod oraz opierać swoje wyniki o twarde dane np. uruchomione testy

Dalej nie zmienia to faktu, że AI mocno halucynuje i często generuje bullshit. Co gorsza AI nie ma tej intuicji co człowiek i nie potrafi stworzyć tak dobrego rozwiązania przy pomocy minimalnego promptu. LLMy też maja problem z utrzymaniem kontekstu i nie potrafią też kompresować wiedzy tak dobrze jak człowiek

Ubierając to inaczej. Nie obchodzi mnie to czy idę gdzieś pieszo czy jadę sportowym autem 200km/h. Zarówno jedno i drugie nie jest rozwiązaniem, jeśli chcę odbyć rozmowę z kimś na drugiej stronie kontynentu. Samochód zrobi to lepiej, ale dalej nie jest przeskok o kilka rzędów wielkości, który tworzy nowe możlwości np. możliwość ciągłej komunikacji

Jest szansa, że LLM będą lepsze i ten problem rozwiąże się sam. Możliwe, że dalszy wzrost jakości modelu i wypracowanie lepszych procedur to zmieni.

Czy uważacie, że AI dopiero się rozpędza a wpływ na rolę ludzi i firmy dopiero się pokaże?

Pewnie tak. Jeśli założymy, że podejście agentowe zostanie to pisanie będzie wyglądało zupełnie inaczej. Pewnie będzie to wyglądały tak, że każda aplikacja będzie miała coś w rodzaju

  • kontraktu pisanego przez użytkownika i modyfikowanego przez AI w sposób minimalistyczny
  • zwykły kod, który można traktować trochę jak black box do którego się nie zagląda

Na tą chwilę nie widzę takiego podejścia w normalnych projektach. Pewnie jakieś niszowe sytuacje, gdzie wymagania są bardzo jasne i klarowane np:

  • refaktor - ma działać po staremu
  • optymalizacja: jak wyżej
  • kradzież istniejącego rozwiązania

Wszystko inne będzie wymagało dalej asysty żywego człowieka, który jest wąskim gardłem

marian pazdzioch
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 804
3

A ja nie wiem czy dużo osób wieszczy krach. Cześć krach, cześć hype a część ma to w du...żym poważaniu.

pradoslaw
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Postów: 345
1

Większość z Was się ze mną nie zgodzi.
W tej chwili ChatGPT, Gemini i reszta wkładają ogromny wysiłek w to, żeby AI lepiej programowało, bo gdy zacznie lepiej pisać kod, będzie mogło szybciej ulepszać samo siebie. Za każdym razem, gdy stanie się trochę lepsze w programowaniu, kolejna wersja poprawia się jeszcze szybciej i to się nawarstwia. Tak właśnie wygląda początek wzrostu wykładniczego.

Jak powiedział kiedyś pewien mądry człowiek:
Z wykładniczym wzrostem jest tak, że przez długi czas prawie go nie widać. Wyobraź sobie, że wpuszczasz jeden mililitr wody na stadion piłkarski, a potem co minutę podwajasz jej ilość. Jak długo minie, zanim stadion się zapełni? Tygodnie? Miesiące? Lata?
Odpowiedź: około 44 minut.

I tu zaczyna się niewygodna część. Około 40. minuty na murawie wciąż jest tylko trochę wody. Ludzie stoją i myślą: o co w ogóle tyle szumu z tym wzrostem wykładniczym? Cztery minuty później pływasz albo toniesz pod samym dachem stadionu.

Puenta jest prosta. Strasznie robi się dopiero tuż przed uderzeniem.
A w tym przypadku jesteśmy już naprawde blisko 40 minut.

pradoslaw
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Postów: 345
0

@kilemile i taką odpowiedź to rozumiem. Szacunek i +1

bakunet
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Postów: 1741
0
pradoslaw napisał(a):

Większość z Was się ze mną nie zgodzi.
W tej chwili ChatGPT, Gemini i reszta wkładają ogromny wysiłek w to, żeby AI lepiej programowało, bo gdy zacznie lepiej pisać kod, będzie mogło szybciej ulepszać samo siebie. Za każdym razem, gdy stanie się trochę lepsze w programowaniu, kolejna wersja poprawia się jeszcze szybciej i to się nawarstwia. Tak właśnie wygląda początek wzrostu wykładniczego.

Zaintrygowała mnie wczoraj ta wypowiedź. Ale jeśli to przytoczone video nie kłamie, a zgadza się to z moją wiedzą o DNN, bawiłem się amatorsko DNN nim to jeszcze było modne, to może się daleko nie rozwinąć i jest to najpewniej marketingowy bullshit.

Mimo wszystko uważam że wciąż może powstać i będzie dalej powstawało dużo mniej lub bardziej użytecznych narzędzi korzystająchcy z LLM, co może dalej nakręcać hype, dawać miejsca pracy, zabierać je innym.

TO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 30
0

Zamiast płacić za licencję i adaptować system firmowy do kupowanego oprogramowania, przedsiębiorstwa budują więc własne instrumenty IT. Do weryfikacji i implementacji kodu wciąż potrzeba specjalisty - ale nie całej armii programistów. Nie ma też konieczności zawierania długoterminowej umowy licencyjnej. W ten sposób mogę napisać prostą aplikację na komputer, która pomoże mi na przykład podglądać dane z Krajowego Systemu e-Faktur.

https://tvn24.pl/biznes/tech/saas-i-apokalipsa-w-branzy-dla-amatora-to-jazda-bez-hamulcow-st8903978

Pyxis
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
5
bakunet napisał(a):

Ale jeśli to przytoczone video nie kłamie, a zgadza się to z moją wiedzą o DNN, bawiłem się amatorsko DNN nim to jeszcze było modne, to może się daleko nie rozwinąć i jest to najpewniej marketingowy bullshit.

Z mojej wiedzy ten film nie kłamie, natomiast jest tam dużo uproszczeń.

Jestem w stanie podać szereg argumentów, że bazowanie na LLM-ach i wprowadzanie ich na siłę nie ma sensu, pierwsze z brzegu:

  • Kosztowne rozwiązanie, niewspółmierne do zysków
  • Pisanie agentów w oparciu o niedeterministyczny output z LLM-a, który można zaprogramować klasycznie
  • Konwersja liczb na słowa, które to potem LLM zamienia na liczby, by podać rozwiązanie: bo tak wygodniej
  • Operowanie na zbyt wysokim poziomie abstrakcji == brak kontroli

Jestem w stanie podać szereg argumentów, że DNN (w tym LRM) potrafią znajdować wzorce, które nie są oczywiste dla człowieka:

We wspomnianym filmie pada kwestia błędów, które są w sieciach. To jest prawda, bo sieci są wyuczone na tekstach, więc nie mają:

  • całego obrazu świata, tylko to co jest w danych treningowych
  • w danych treningowych jest subiektywny obraz świata reprezentowany przez teksty, a nie generyczny*

To powoduje, że coś takiego jak AGI jest odległe, bo AGI musiałoby samo postrzegać rzeczywistość. Bardzo łatwo to pokazać na przykładzie. Załóżmy, że mamy wytrenować LLM-a w średniowieczu (zakładając dostęp do komputera). Nie byłoby tam ani słowa np. o tym jak lata samolot, czy jak zbudowany jest atom.

*Poniekąd generyczny obraz świata (niepełny) jest w matematyce, gdzie opieramy się na aksjomatach i twierdzeniach. I w tym przypadku zadziwiająco dobrze działają sieci. Dlatego ja bym krytykował to, co się dzieje w firmach, ale nie to, co się dzieje w nauce w związku z AI.

piotrpo
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3359
5
igor820 napisał(a):

Ciekawi mnie opinia osób, które stoją po przeciwnej stronie barykady (są tu tacy?) i ich argumenty gdzie AI może REALNIE znaleźć zastosowanie na dłuższą metę, gdzie koszt wykorzystanych tokenów będzie mały w porównaniu do zysków? Czy uważacie, że AI dopiero się rozpędza a wpływ na rolę ludzi i firmy dopiero się pokaże?

Ja stoję na tej barykadzie okrakiem. Z jednej strony uważam, że jest bańka, ceny akcji rosnące jako wynik przyszłych, potencjalnych zysków, mocno przeskalowane oczekiwania i hype pompujący emocje. To walnie, bo musi walnąć z tych samych powodów co bańka Internetowa. W końcu inwestorzy zaczną mówić sprawdzam i albo jakaś firma jest w stanie się utrzymać, albo nawet zarabiać na AI, albo pójdzie do piachu. W dodatku te pieniądze z rynku są wielokrotnie lewarowane, więc jak takie przykładowe OpenAI pierdyknie, to polecą też akcje nVidia, a że coś koło 1/3 S&P 500 to AI, to będzie się działo.

Z drugiej strony, AI tu zostanie, programować będziemy inaczej, kiedyś być może szybciej. Ale też więcej, bo z jednej strony spadnie cena gotowego produktu (np. aplikacji), z drugiej pojawią się nowe obszary gdzie mieszanie tradycyjnego programowania z AI da nową wartość.

Rzeczy które dzisiaj mogą być przejmowane przez AI, to np. proste stronki, przygotowanie "kontentu" na stronach, wyszukiwanie informacji (np, komunikaty giełdowe). W tej chwili wspomaganie się AI staje się powszechne, ale przejęcie jakichś bardziej złożonych projektów przez AI to jedynie potencjalna przyszłość.

tefu
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 623
3

Powtarzam to co już kiedyś pisałem, a usłyszałem od starego tirowca w połowie lat 2000.

Gdy wchodziły do Polski naczepy typu mega to wszyscy się baliśmy, że jednym zestawem obłuży się więcej towarów i zabraknie pracy dla kierowców. Okazało się, że po prostu wozi się kilka razy więcej towarów a kierowców do pracy nadal brakuje.

Tak samo w IT. Będziemy dostawać coraz to nowe zabawki. A kodu będziemy pisać szybciej i więcej. A sam kod będzie tak samo dziadowski jak jest.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.