Przestroga dla chcących być programistami- prawda i realia

Przestroga dla chcących być programistami- prawda i realia
RA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 14
0
drorat1 napisał(a):

Do założyciela wątku:

Uprawnienia do pracy jako programista? Co Ty bredzisz? Masz świadomość tego jaki byłby skutek gdyby wprowadzono konieczność zdania bardzo trudnych egzaminów (sądzę że podobny poziom jak egzamin na licencjonowanego doradcę ds. inwestycji, nie mylić z doradcami sprzedającymi po prostu jakieś kredyty albo inwestycje)??? Ilu jest obecnie programistów w Polsce (nie tylko pracujących na etacie ale i kontraktorów czy też freelancerów)? Tak ze 100 tysięcy (próbuję strzelać, mogę się dużo pomylić)? Wiesz co by spowodowało wprowadzenie takich uprawnień? Zrobiłoby się z tego ze 100, może nie więcej niż 1000 licencjonowanych programistów.

Czy Ty jestes jakims idiotą? Kto Ci kaze robic restrykcyjne testy takie, zeby zdalo 10%? Powinni zrobic testy o takiej skali trudnosci, jaka pozwalała tym 100 tysiecym dostać pracę, bo przeciez wiekszosc z nich przechodzila przez testy techniczne.
A, ze byloby to ciezkie do zrealizowania chocby z powodu bardzo zmieniajacych sie technologii, to wspolczuje Wam. To tylko pokazuje jak niepowazny jest to zawod- brak konkretnego sprecyzowania zakresu umiejetnosci, brak uprawnien jakichkolwiek, egzaminow zawodowych, czegokolwiek co sankcjonowaloby to jako ZAWÓD. Dopiero gdyby usankcjonowac to jako zawod to programista moglby miec jakis prestiz- Na razie ma zerowy.
Ale ze ciezko byloby to wprowadzic, to tylko pokazuje jak slabe jest to zajecie- szczerze wspolczuje. To zajecie glownie dla dzieciarni- 20-21 lat, duzo emocji, ADHD informatyczne. Takie małpki

Papiery? Przecież to i tak dzisiaj ma znaczenie, bo jak nie masz w CV że pracowałeś dla X firm, to jakie masz tu szanse z własną chałupniczą robotą na githubie?

Po 1, nie jest to w zaden sposob dokumentowane. Nie ma karty programistow, nie ma zwiazkow zawodowych programistow, jest to niepowazne zajecie dla 20-21 letniej dzieciarni. Po 2, nic Ci nie daje dla ilu firm pracowales bo do nowej roboty i tak robia Ci testy techniczne. To kolejna konsekwencja braku powagi tego zajęcia, bo zawodem tego nie mozna nazwac.
W normalnej robocie masz UPRAWNIENIA, ZDALES EGZAMIN ZAWODOWY (nawet na szwaczkę) i nie musisz na kazdej rozmowie kwalifikacyjnej udowadniac swoich umiejetnosci. Papiery i uprawnienia zawodowe mowia wszystko.
To charakteryzuje prace dojrzałą, a nie popierdółkę jak programista.
Dorosly dojrzaly facet majacy juz z 26+ lat potrzebuje pewnego MIEJCA W ZYCIU, pewnego STATUSU SPOLECZNEGO.
A nie zerowego prestizu, braku uprawnien czy jakiegokolwiek zawodu, pracy jako'programista' z małolatami albo absolwentami filozofii.
To dobre dla dzieciarni albo smutnych nerdów marnujacych zycie, z dysfunkcjami emocjonalnymi, nie potrafiacymi dostrzec i zrozumiec otaczajacej rzeczywistosci i tego jak sie kompromituja i osmieszaja publicznie robiac to co robia w tym wieku.
Bardzo to smutne, zdaje sobie sprawe ze ten temat jest w pewien sposob rewolucyjny, ale jest to spodowoane Waszymi ciezkimi dysfunkcjami emocjonalnymi ktore nie pozwalały Wam dostrzec co sie dzieje wokol Was. Dopiero przyszedl ktos kto Wam cos ostro wytlumaczyl i nagle wielki szok i bol d**y hehe

Franiu
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 83
5

@ralfaltheo Nie porównuj zawodu lekarza (szczegolnie) specjalisty albo prawnika do ....nauczyciela, bo to zalosne.
To zupelnie innna liga, inna kasa, inny prestiz. Lekarz i prawnik maja o wiele dluzsza i znacznie trudniejsza droge nauki niz nauczyciel. Nauczycielem moze zostac kazdy magister po 3semestrowym zaocznym kursie pedagogicznym.

I przyjmij wreszcie do wiadomosci, ze dla ludzi <30 lat i tych starszych, ale troche ogarniajacych rzeczywistosc (np.pracujacych w powaznych korpo albo biznesie korzystajacym z IT) programista jest znacznie wyzej na drabinie spolecznej niz nauczyciel w szkole nizszej.

Litosci.. przeciez kazdy do szkoly chodzil, kazdy widzial czym jest praca nauczyciela. Ogarnij sie.
Albo dalej zaklinaj rzeczywistosc. Dalej żyj... i umrzyj w poczuciu niespelnienia. Trollowanie na forach Ci tu nie pomoze.

vpiotr
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

TL;DR

Nie wiem czy to prowokacja czy trolling, ale ja się zgadzam z OP.

Jak ktoś chce się czegoś nauczyć i całe życie na tym bazować (np. dzięki papierkowi) to IT nie jest dla niego (wyjątek: technologie mainframe - COBOL, PL/1, RPG).
Z drugiej strony obecnie chyba mało która firma patrzy na to co tam skończyłeś - ważne jest co umiesz.
A dlaczego? Bo w 99% praca w IT to klepanie formatek, poprawki czegoś co już dawno napisano, dorabianie raportów.
Naprawdę nie trzeba do tego studiów i jestem przekonany że wystarczy roczne (max 2 letnie) przeszkolenie zawodowe.
Ja byłbym nawet za tym, żeby zrobić zawodówki dla programistów, dzięki temu można by od razu rozpoznać pracodawcę który szuka takich ludzi.

Jeśli chodzi o papierki to można zrobić np. w Javie OCA/OCP, ale to tylko Java.
W C# chyba też coś jest. https://www.microsoft.com/pl-pl/learning/exam-70-483.aspx
Ale inne środowiska raczej nie mają tak znaczących certyfikatów. A szkoda. Może dlatego że nie są tak stabilne i w danej technologii ciągle coś się zmienia.

RA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 14
0
Franiu napisał(a):

@ralfaltheo Nie porównuj zawodu lekarza (szczegolnie) specjalisty albo prawnika do ....nauczyciela, bo to zalosne.
To zupelnie innna liga, inna kasa, inny prestiz.

Nauczyciel biologii, chemii czy matematyki np jest magistrem z tej dziedziny, wiec jest na tym samym poziomie co lekarz, ktory jest magistrem z dziedzin chemii biologii i fizyki połączonych razem w zastosowanie.
Nie opowiadaj glupot tylko zacznij kierowac sie faktami a nie swoimi płaczami.
Inną kasą to tez rozwaliles system, Ty chyba nie znasz zarobkow lekarza na zwyklym etacie 40 godzinnym.

I przyjmij wreszcie do wiadomosci, ze dla ludzi <30 lat i tych starszych, ale troche ogarniajacych rzeczywistosc (np.pracujacych w powaznych korpo albo biznesie korzystajacym z IT) programista jest znacznie wyzej na drabinie spolecznej niz nauczyciel w szkole nizszej.

Obudz sie w koncu naiwny szary czlowieku. Kobiety z HR z Twojej firmy sie z Ciebie podsmiewaja, a na swojego faceta meza zapewniam Cie ze zadna nie bierze programisty hehe. Wolą faceta na POZIOMIE, z ZAWODEM. A z kolegami programistami lubia czesto pozartowac jak z takimi troszke uposledzonymi kumplami z pracy. Traktuja ich jak doroslych Wojtkow w krotkich spodenkach. Przeciez doskonale znam te branze i te kontakty.
Programista w spoleczenstwie oznacza zerowy prestiż to są fakty naiwniaku.
Spytaj sie 10 lasek kogo by wolaly: programiste czy nauczyciela a w koncu moze fakty zdzielą Cie po łbie troche mocniej i cos zaczniesz kontaktowac z rzeczywistoscia

vpiotr
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
3

Kiedyś ktoś powiedział taką kąśliwą uwagę, że nauczyciele to nie zrealizowani naukowcy.
Teraz widzę, że nie miał racji, bo mogą to też być nie zrealizowani programiści.
Stopień frustracji zawarty w postach OP sięga sufitu ostatniego piętra.

W obecnych czasach nie ma czegoś takiego jak "prestiż nauczyciela". Z tego względu na to zwykle nie szanują go ani uczniowie, ani rodzice, ani ludzie z ulicy (bo mało zarabia).
Ja mam szacunek do nauczycieli, ale dlatego że mają cierpliwość do uczniów, że nie przeszkadza im praca w budżetówce.
Ale z drugiej strony mają 2 miesiące wakacji.
To taka praca trochę jak w Czerwonym Krzyżu - wzbudza szacunek dla kogoś kto się na to mimo wszystko zdecydował (mimo filmików o koszu).

RA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 14
0
vpiotr napisał(a):

TL;DR

Nie wiem czy to prowokacja czy trolling, ale ja się zgadzam z OP.

Jak ktoś chce się czegoś nauczyć i całe życie na tym bazować (np. dzięki papierkowi) to IT nie jest dla niego (wyjątek: technologie mainframe - COBOL, PL/1, RPG).
Z drugiej strony obecnie chyba mało która firma patrzy na to co tam skończyłeś - ważne jest co umiesz.
A dlaczego? Bo w 99% praca w IT to klepanie formatek, poprawki czegoś co już dawno napisano, dorabianie raportów.
Naprawdę nie trzeba do tego studiów i jestem przekonany że wystarczy roczne (max 2 letnie) przeszkolenie zawodowe.
Ja byłbym nawet za tym, żeby zrobić zawodówki dla programistów, dzięki temu można by od razu rozpoznać pracodawcę który szuka takich ludzi.

Jeśli chodzi o papierki to można zrobić np. w Javie OCA/OCP, ale to tylko Java.
W C# chyba też coś jest. https://www.microsoft.com/pl-pl/learning/exam-70-483.aspx
Ale inne środowiska raczej nie mają tak znaczących certyfikatów. A szkoda. Może dlatego że nie są tak stabilne i w danej technologii ciągle coś się zmienia.

Sprawa jest prosta.

  1. Konczysz magisterium; matematykę ogólną czy Chemię ogólną- i jest to piekne teoretyczne wyksztalcenie, do ktorego dorabiasz uprawnienia pedagogiczne i jestes specjalistą naukowym w danej NAUCE, jestes nauczycielem.
    A jako 'programista' czym jestes? Ani to konkretna nauka, ani to wyksztalcenie naukowe, ani to prestiz. Ot taki specjalista od komputerowych najnowszych technologii ktore sie ciagle zmieniaja stad dewaluacja tego wyspecjalizowania.
    Tego sie nie da porownac, to pierwsze to wyzsze wyksztalcenie naukowe i praca jako czlowiek nauki, prestiz, nauczyciel.
    To drugie to bycie takim 'Wojtkiem' w krotkich spodenkach. Krotko mowiac zadna konkretna wyspecjalizowana profesja, ot taki co to dzis umie, a jutro to co umie sie zdewaluuje.

  2. Prokurator, nauczyciel, policjant, lekarz, itd zrobił ZAWÓD, UPRAWNIENIA, PAPIERY i juz do konca zycia to ma, ma pewien status spoleczny, szukanie nowej pracy polega raczej na przedlozeniu uprawnien zawodowych. Nie musi zasiadać przy 10 innych kandydatach do testu technicznego jak uczniak... Panowie dajcie spokoj jak mozna to porownywac. To pierwsze to powazna praca dla dojrzalego czlowieka, to drugie to 'pracka' dla Wojtka w krotkich spodenkach, nerda. Po prostu żałość.
    Dlatego tez wiadomo ze kobiety z reguly z programistow sie podsmiewaja a na pewno z takimi nie wiążą. Programistom zazwyczaj zostają te niezbyt urodziwe i nerdowe jak i oni.

  3. Prokurator, nauczyciel, lekarz itd maja swoj ZAWÓD i do konca zycia na luzie siedzac w cieplym biurze dostaja za to pieniadze i po 8 h do domku no chyba ze chca na dyzurach robic dodatkową kasę. A programista? wraca do domu i dalej ksztalcic sie w nowych technologiach. Dzis cos umiesz, jutro przyjdzie 19 latek ktory wie wiecej o najnowszej wersji Java EE.
    Hehe przeciez to jest zalosc, dajcie spokoj, konczmy te dyskusje bo az mi szkoda sie pastwic nad biednym nieudacznikami za 3800 programistami.

Ja jutro ide do pracy, zrobie sobie kawe, potem poprowadze lekcje, porozmawiam moze z jakims rodzicem ktory mi sie gleboko ukloni w pas. A 'programistom' zycze jutro udanego dnia jak zwykle pełnego pasji; 8 godzin na dupie przed monitorem szukajac buga i poznajac co sie zmienilo w wersji XX.8 w stosunku do XX.7. No i bylbym zapomnial; te pasje realizowane razem z licencjatami filozofii czy 19-letnimi studencinami jako KOLEGAMI Z PRACY hahahaha
Hehehe zalosc

czysteskarpety
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Piwnica
  • Postów: 7697
3

serio tę pastę ala wykop.pl łykacie? :D

Franiu
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 83
1
ralfaltheo napisał(a):

Ja jutro ide do pracy, zrobie sobie kawe, potem poprowadze lekcje, porozmawiam moze z jakims rodzicem ktory mi sie gleboko ukloni w pas.
Hehehe zalosc

Dopiero 5 tygodni szkoly a Ty juz wzywasz starych do szkoly? Co tym razem, moze ktos nagrywal i na youtuba wrzucil? Juz to widze jak sie ktos bedzie klanial przed nauczelem stazysta, przez ktorego musial sie zwalniac z pracy, bo ten nie radzi sobie z prowadzieniem lekcji ;) Moze nie przesadzaj z tymi kawkami, bo po takich rozmowach z rodzicami i tak bedziesz mial juz wystarczajaco podwyzszone cisnienie.

katelx
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Hong Kong
3

to nie jest smieszne, tylko smutne trolowac sobie na ten temat. nauczyciele maja gowniana prace i niestety - w wiekszoscy wypadkow wybranie takiej kariery jest obecnie ostatecznoscia. chyba kazdy z nas chodzil do szkoly i dobrze wiemy ze nauczycieli z powolaniem, takich, ktorzy cos soba reprezentuja nie jest wielu.
oczywiscie cynicznych nierobow ktorzy wycieraja sobie sobie gebe domniemanym prestizem nie brakuje w wielu zawodach, ale budzetowka jednak w tym przoduje.
co do zarobkow to i tyle w temacie, za kazdym razem jak widze ta scene to zbiera mnie na placz :(

RA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 14
0
katelx napisał(a):

to nie jest smieszne, tylko smutne trolowac sobie na ten temat. nauczyciele maja gowniana prace i niestety - w wiekszoscy wypadkow wybranie takiej kariery jest obecnie ostatecznoscia. chyba kazdy z nas chodzil do szkoly i dobrze wiemy ze nauczycieli z powolaniem, takich, ktorzy cos soba reprezentuja nie jest wielu.
oczywiscie cynicznych nierobow ktorzy wycieraja sobie sobie gebe domniemanym prestizem nie brakuje w wielu zawodach, ale budzetowka jednak w tym przoduje.
co do zarobkow to i tyle w temacie, za kazdym razem jak widze ta scene to zbiera mnie na placz :(

Ostatecznoscia ktorej zaden z Was by nie mogl miec, bo BRAK UPRAWNIEN moi drodzy. Klania sie to co mowilem: BRAK ZAWODU, BRAK UPRAWNIEN, BRAK KWALIFIKACJI.
Hehehehehe wspolczucie jak zwykle.
Jutro czeka Was kolejny fascynujacy dzien- bez zawodu, bez uprawnien, praca z 19-letnimi gimbusami jako KOLEGAMI Z PRACY. No i 8 godzin na dupie przed monitorem i szukanie buga hehhehehehehheh

2900 na łapę przy lekkiej pracy i braku stresu leci. Poucze sobie znowu o instrukcji warunkowej if czy switch hehehe xD.
A Wy rozgryzajcie MILENIJNE PROBLEMY na czas (redmine- deadline) za 9 stowek wiecej. hHEHEHEHHE jaka beka

TO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 117
1

Sami nauczyciele skarżą się że im tak źle. Dużo pracy w domu po godzinach, stresujaca praca, niska pensja. Tutaj zaś mamy kolegę, który twierdzi coś odwrotnego.
Gdzie zatem leży prawda?

vpiotr
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
4

Ja już się wypisuję z tego wątku, ale moderatorów proszę o nie kasowanie tego wątku.
To jeden z pierwszych opisanych tu przypadków gdy ktoś opisuje jak mu się nie udało w tym zawodzie - warto wiedzieć że i takie sytuacje występują.

AE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Warszawa
0
ralfaltheo napisał(a):

2900 na łapę przy lekkiej pracy i braku stresu leci. Poucze sobie znowu o instrukcji warunkowej if czy switch hehehe xD.

a inni wola popracowac w stresie za 9 000 na lape by potem przy zmianie pracy pozwolic sobie na pol roku wolnego i podroz dookola swiata, kazdy robi to co lubi

R3
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 320
0

Swoją drogą u nas dalej studia z pedagogiki, socjologie itp. są dość oblegane i jest więcej chętnych niż przyjętych.

Rozumiem, że świadczy to o elitarności tych studiów a decyzja o wyborze kierunku była wysoce przemyślana przez kandydatki (kandydatów) ?

drorat1
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Krasnystaw
  • Postów: 1185
1
ralfaltheo napisał(a):

Ostatecznoscia ktorej zaden z Was by nie mogl miec, bo BRAK UPRAWNIEN moi drodzy. Klania sie to co mowilem: BRAK ZAWODU, BRAK UPRAWNIEN, BRAK KWALIFIKACJI.

Według mnie to nie tu jest prawdziwy problem (żeby nie polecać programowania) i to nie są właściwie argumenty. Błąd w rozumowaniu.

Po pierwsze, jak pewnie sam powinieneś to zauważyć, ta branża jest już dość mocno przereklamowana medialnie. No bo jak się o czymś wszędzie pisze w samych superlatywach to wiadomo że coś tu śmierdzi. Kiedyś przecież też wkręcali na zarządzanie albo na prawo, ja tu nie widzę związku ze statusem społecznym czy tam uprawnieniami.

Po drugie, z tego co się dzieje w dziale Kariera, Edukacja, jak i na innych forach poza tym widać, że wielu chce się czegoś uczyć ale nie ze względu na swoje zamiłowania ale ze względu na to że dużo się tam zarabia. Stąd ktoś np. mógłby być dobry i czułby się dobrze w PHP ale nie, lepiej wybrać JAVA czy .NET i tego się uczyć bo tu się więcej zarabia. To może wskazywać na jedną wielką bańkę spekulacyjną jak na giełdzie, wygrają tylko ci co weszli pierwsi. Gdzie tu jest związek ze statusem społecznym?

Po trzecie, w mediach wszędzie się tłucze że brakuje specjalistów i będzie ich brakować coraz więcej. Natomiast należy zauważyć że to również może wskazywać na sztuczne sterowanie podażą. Tu chodzi o rynek a nie te Twoje uprawnienia (choć i tak ich brak ma na to wpływ)

Po czwarte, nauczyciele? A niż demograficzny? Przecież mało dzieci się rodzi a powinien być współczynnik min. 2,11 na rodzinę, żeby utrzymać populację zdaje się przez min 25 lat a tu w PL mamy coś koło 1,2 a to wskazuje na depopulację i będzie coraz mniej ludzi. Wskaż mi tu logikę wejścia w ten zawód. Kiedyś miałem praktykę (dwukrotnie) w gimnazjum, nie nadawałbym się za nic na nauczyciela chociaż miałem takie propozycje czy bym np. nie uczył fizyki.

RA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 14
0

Po czwarte, nauczyciele? A niż demograficzny? Przecież mało dzieci się rodzi a powinien być współczynnik min. 2,11 na rodzinę, żeby utrzymać populację zdaje się przez min 25 lat a tu w PL mamy coś koło 1,2 a to wskazuje na depopulację i będzie coraz mniej ludzi. Wskaż mi tu logikę wejścia w ten zawód. Kiedyś miałem praktykę (dwukrotnie) w gimnazjum, nie nadawałbym się za nic na nauczyciela chociaż miałem takie propozycje czy bym np. nie uczył fizyki.

PIS wprowadzil 500+ raczej przyczyni sie to do wzrostu populacji niz depopulacji. Ponadto poki co populacja Polski to 38,53 miliona ludzi i od dluzszego czasu statystycznie stoi w miejscu wiec nie wiem skad Ci te idiotyczne bzdurne liczby wyszly.https://pl.wikipedia.org/wiki/Ludność_Polski
Poczytaj potem trolluj

R3
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 320
3

@ralfaltheo mysle, że socjalizm byłby dla Ciebie najlepszym systemem politycznym.

02
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1176
9

Z bagna głupot czasem da sie wyłowić coś madrego. Autor poruszył 2 kwestie, które faktycznie wkurzają w tym zawodzie:

  • seniorom zadają lamerskie pytania o ciągi fibonacciego i algorytmy bankiera.
  • stereotyp nerda wciąż obowiązuje w społeczeństwie

Autor jest typowym przykładem kogoś kto wszedł w programowanie bez pasji, pewnie tylko dlatego że przeczytał w gazecie, że programiści dobrze zarabiają.
Paradoksalnie jego rada jest całkiem dobra, tylko trzeba czytać między wierszami: jak nie masz pasji do programowania to nie zostawaj programistą bo się szybko wypalisz.

HE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Kraków
  • Postów: 269
3

Niniejszym ogłaszam trolla.
Nie ma opcji, żeby "dojrzały mężczyzna" był usatysfakcjonowany (co wielokrotnie potwierdził) wypłatą 2900, z perspektywą maksymalnego zarobku 3500 netto (5000 brutto dla nauczyciela dyplomowanego). Chyba, że ma 20 lat i jeszcze nie wie co to jest kredyt, samochód, dzieci, jedzenie inne niż chipsy i pizza z marketu. Nawet żyjąc na wsi z rodzicami ciężko z taką sumą zrobić coś konkretnego (odłożyć na emeryturę, samorealizacja), chyba, że pasją autora jest picie VIPów przy TV, a za towarzystwo wystarcza chomik-samobójca.

Ktos
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1

Z tym seniorem, któremu zadają banalne pytania, to ostatnio był dłuuugi wątek na HN (i Reddicie i paru innych miejscach) związany z tym wpisem: http://www.gwan.com/blog/20160405.html

Takie koncepcje, aby zawód uregulować/wprowadzić certyfikaty/związki zawodowe się pojawiają - na przykład w USA. Ja osobiście mam bardzo złe zdanie o związkach zawodowych (pewnie to wina naszych lokalnych), ale tam podejście jest inne. Jest sporo problemów w "startupach" związanych z tym, że nieformalnie zmusza się pracownika do pracowania ponad miarę (nie tylko startupach, patrz EA, ogólnie w San Francisco); jest podejście, że jeżeli nie programujesz jeszcze po pracy to jesteś cienias bez szans, jest "ageism" - niezatrudnianie pracowników po czterdziestce (za to zatrudnianie odpowiedniej liczby kobiet, Murzynów, osób LGBT - bo musi być "diversity").

I najgorsze jest to, że autor ma częściowo rację: ja zawsze żartuję - jako posiadacz tytułu inżyniera - że prawdziwy inżynier to buduje mosty, a inżynier programowania to co robi? Nic! Wszystko wirtualne ;-) Mam kolegę, który zrobił sobie własnoręcznie płot wokół domu i jako hobby pracuje w drewnie - bo w ten sposób może wreszcie swoim przyjaciołom pokazać coś namacalnego, co zbudował.

RA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 14
0
0x200x20 napisał(a):

Z bagna głupot czasem da sie wyłowić coś madrego. Autor poruszył 2 kwestie, które faktycznie wkurzają w tym zawodzie:

  • seniorom zadają lamerskie pytania o ciągi fibonacciego i algorytmy bankiera.
  • stereotyp nerda wciąż obowiązuje w społeczeństwie

Autor jest typowym przykładem kogoś kto wszedł w programowanie bez pasji, pewnie tylko dlatego że przeczytał w gazecie, że programiści dobrze zarabiają.
Paradoksalnie jego rada jest całkiem dobra, tylko trzeba czytać między wierszami: jak nie masz pasji do programowania to nie zostawaj programistą bo się szybko wypalisz.

Zgadza sie, choc do pasji nauczyciela tez nie mam to to lubie bo to lekka bezstresowa praca. Do programowania trzeba faktycznie miec tony pasji, choc ja to widze troche inaczej. Ta oto pasja to dla mnie po prostu dysfunkcja emocjonalna polegajaca na tym, ze taki zamkniety horyzontalnie nerd nie widzi tych wad ktore wymienialem. Jesli ktos widzi, ze wszyscy sie podsmiewaja z tego co wykonuje jako dorosly 30 letni facet (programista? to dobre dla nastolatkow czy studentow), ze nie ma zadnych kwalifikacji ani zadnego zawodu, ze przecietna kobieta traktuje go jak Wojtka w spodenkach, ze nie ma zadnego statusu zawodowego w zyciu a przecietni ludzie nie traktuja powaznie tego co robi, ze jedynym potwierdzeniem jego kwalifikacji jest BIEZACA WIEDZA i przy kazdej nowej pracy jest to sprawdzane, nie ma zadnych stalych uprawnien czy dokumentow, ze siedzi 8 godzin na dupie przed monitorem i po 4 jeszcze w domu, ze pracuja z nim 19-letnie niedojrzale emocjonalnie nerdy czy absolwenci filozofii to ktos taki moim zdaniem NIE MOŻE pasjonowac sie tym zajęciem.
Dlatego uwazam, ze pasjonaci programowania po prostu nie widza tych rzeczy czyli nie potrafia ocenic otaczajacej ich rzeczywistosci, co oznacza ze maja dysfunkcje poznawcze i emocjonalne.

Tylko ludzie z dysfunkcjami sa pasjonatami programowania

RA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 14
0
Ktos napisał(a):

Z tym seniorem, któremu zadają banalne pytania, to ostatnio był dłuuugi wątek na HN (i Reddicie i paru innych miejscach) związany z tym wpisem: http://www.gwan.com/blog/20160405.html

Takie koncepcje, aby zawód uregulować/wprowadzić certyfikaty/związki zawodowe się pojawiają - na przykład w USA. Ja osobiście mam bardzo złe zdanie o związkach zawodowych (pewnie to wina naszych lokalnych), ale tam podejście jest inne. Jest sporo problemów w "startupach" związanych z tym, że nieformalnie zmusza się pracownika do pracowania ponad miarę (nie tylko startupach, patrz EA, ogólnie w San Francisco); jest podejście, że jeżeli nie programujesz jeszcze po pracy to jesteś cienias bez szans, jest "ageism" - niezatrudnianie pracowników po czterdziestce (za to zatrudnianie odpowiedniej liczby kobiet, Murzynów, osób LGBT - bo musi być "diversity").

I najgorsze jest to, że autor ma częściowo rację: ja zawsze żartuję - jako posiadacz tytułu inżyniera - że prawdziwy inżynier to buduje mosty, a inżynier programowania to co robi? Nic! Wszystko wirtualne ;-) Mam kolegę, który zrobił sobie własnoręcznie płot wokół domu i jako hobby pracuje w drewnie - bo w ten sposób może wreszcie swoim przyjaciołom pokazać coś namacalnego, co zbudował.

Jeden z bardzo nielicznych sensownych postow tutaj. Inzynier informatyki z doswiadczeniem i sukcesem zawodowym jako programista, dobrze rozumiejacy te branze zawsze sie dogada z kims takim jak on. Ale tutaj reszta to 20-21 letnia dzieciarnia ktorej otworzylem oczy, stąd taki jazgot ;)

RA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 14
0

Programista to najszybciej wypalający zawód świata. Potrzeba ledwie kilka lat, od wieku 20 do 26-27 lat zeby sie wypalic i miec podobne spojrzenie na to do mnie. Wlasciwie 6-7 lat. Tyle po prostu trzeba zeby wydoroslec i potrzebowac byc KIMS w zyciu, a nie kodującą gierki studenciną. Facet majacy z 27 lat chce juz kimś być w zyciu, miec skonkretyzowany zawod, uprawnienia, posadę.
A nie zmienianą zaleznie od kontraktu 'pracę' programisty, pracujac z 19-latkami czy absolwentami filozofii i co pol roku przy zmianie pracy pisac testy techniczne potwierdzajace ze naprawde umie programowac, hehe.
Zalosc

PA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3891
9

@ralfaltheo ferujesz wyroki, z poziomu gościa który w zawodzie programisty przepracował 2 lata, no jakby na to nie patrzeć nie jest to wiarygodne. Poza tym figura: że absolwent filozofii, który programuje jest nikim, ale już ten sam uczący w szkole jest kimś trochę mi nie współgra. Nie rozumiem postawy oceniania wartości człowieka po tym jaki zawód wykonuje.

Dorosłość to też przyjmowanie innych punktów widzenia. Może kiedyś zrozumiesz.

katelx
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Hong Kong
13

co wieczor gdy mysle o braku pozycji zyciowej -> http://replygif.net/i/718.gif

KR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2964
12

Programista to najszybciej wypalający zawód świata. Potrzeba ledwie kilka lat, od wieku 20 do 26-27 lat zeby sie wypalic i miec podobne spojrzenie na to do mnie. Wlasciwie 6-7 lat. Tyle po prostu trzeba zeby wydoroslec i potrzebowac byc KIMS w zyciu, a nie kodującą gierki studenciną.

Bzdura. Znam programistów po 50-ce, którzy mają się dobrze i pracują w Apple. W zawodzie inżyniera oprogramowania (jest to tak samo zawód jak np. inżynier konstruktor albo inżynier lotnictwa) wypalić się jest wyjątkowo ciężko. Albo może inaczej - wypalić się wprawdzie można, ale na wypalenie jest bardzo prosty sposób. Wystarczy zmienić projekt, firmę lub czasem branżę. Np. zamiast programować silniki systemów baz danych można zacząć programować łaziki marsjańskie lub generatory antymaterii. Albo na odwrót.

No i w innych zawodach ludzie się nie wypalają. Ha ha ha, już bo uwierzę. Zwłaszcza w zawodzie nauczyciela. W zawodzie nauczyciela w jako jednym z nielicznych istnieje możliwość wzięcia rocznego, płatnego urlopu dla poratowania zdrowia. Ciekawe po co? Ustawodawca nie dawałby takiego przywileju, gdyby ta praca nie była szczególnie szkodliwa dla zdrowia psychicznego. Zresztą, Twoje posty już to potwierdzają.

ZA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 8
4

Skoro tak uważasz to żyj według tego twojego światopoglądu. To się okaże po upłynięciu pewnego czasu czy jest on słuszny czy nie. Dorosła osoba nie potrzebuje potwierdzenia tego czy ma racje czy nie. Ona żyje zgodnie ze swoimi przekonaniami. Ty wymagasz od innych żeby inni potwierdzili twój światopogląd, wtedy i tylko wtedy uznasz go za słuszny. Dla mnie brzmisz jakbyś się kłócił sam ze sobą. Czekasz aż ktoś potwierdzi, że to Ty masz racje. Ty masz pewną wizję dorosłości, ale wydaje mi się że jesteś zwyczajnie dzieckiem które bawi się w dorosłego, który wykonuje "tylko dorosłe rzeczy". To mi się kojarzy z uczniami podstawówki, które palą papierosy i piją alkohol, i wykonują inne dorosłe rzeczy, tylko po to aby uznano je za dorosłe. Ale dorosła osoba i tak będzie je traktować jak dzieci. Dorosłość to nie co robisz, gdzie pracujesz, jak się utrzymujesz, ale to kim jesteś. Jak dla mnie to nie wyrosłeś jeszcze z okresu buntu nastoletniego, albo dopiero zaczynasz go przechodzić.

Franiu
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 83
8

Ciekawe, bo mam juz mieszkanie ktore wynajmuje jako dodatkowe zrodlo dochodu. A zarobilem na nie (za 110k, tanie mieszkanie w miescie 150 tys ludzi) odkladajac przez zaledwie 3 lata pracy zawodowej. Ciekawe tez jest to, ze zaprzeczasz srednim polskim zarobkom ktore ksztaltuja sie w przedziale 2000-2500. Czyli 70% polskich mezczyzn nie sa prawdziwymi mezczyznami hehe gratuluje inteligencji

Mieszkanie mam bo na nie odkladalem podczas gdy moi koledzy z pracy, programisci woleli zamawiac KFC i BigMacki. A ja zylem skromnie. Ot widzisz, tacy wlasnie to ludzie, taka to wlasnie dzieciarnia wykonuje 'zawód' programisty. Na szczescie juz sie z tego szitu uwolnilem- nigdy wiecej pracy z niedojrzalymi emocjonalnie nerdami siedzac 8 godzin i patrzac sie na literki w kodzie czy naprawiac buga. Nigdy wiecej. A jako programista kokosow tez nie zarabialem i kokosow tez z tego nie ma wiec nie scieminaj, srednie zarobki to 3800, obecnie jako nauczyciel mam 2900 mala roznica

http://4programmers.net/Forum/Edukacja/219695-witam-_czy_to_wystarczy_aby_byc_programista_java?p=962627#id962627

Dajcie spokoj temu trolowi. Gosc łże jak pies. W lipcu 2013 byl w trakcie studiow z matematyki i dopiero pytal o to, jak wejsc w zawod programisty.
3 lata pozniej opowiada wam ze pracowal w c# i javie oraz publicznej szkole w tym czasie, jednoczesnie dorabiajac sie mieszkania ;)
Ten kmiot pracuje jako jakis zwykly robol i wylewa swoje frustracje z powodu zjebanego zycia - mowie wam to raz jeszcze. Dlatego tak czeste akcentowanie slowa "dobry zawod" - to cos czego w jego zyciu brakuje.

02
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1176
2

Programista to najszybciej wypalający zawód świata

To akurat bzdura - programistów nawet nie ma na liście. Natomiast nauczyciele na 4 miejscu: http://stress.lovetoknow.com/Which_Professionals_are_Prone_to_Burnout
Ogólnie najszybciej ludzie wypalają się w zawodach gdzie trzeba radzić sobie z emocjami innych ludzi.

RA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 14
0

Bzdura. Znam programistów po 50-ce, którzy mają się dobrze i pracują w Apple. W zawodzie inżyniera oprogramowania (jest to tak samo zawód jak np. inżynier konstruktor albo inżynier lotnictwa)

To żart? Po 1 takich programistow w Polsce prawie nie ma, a na swiecie to glownie Apple, Google, niektore przypadki.
Po 2 inzynier oprogramowania nie ma zadnych uprawnien kwalifikacji zawodowych czy czegokolwiek wymaganego aby taka prace miec, wiec nie jest to zawód, a juz na pewno nie jak inz konstruktor czy lotnictwa bo do tego drugiego POTRZEBA i jest WYMAGANE miec wyzsze studia, odpowiednie uczelnie, uprawneinia i zawody. Co Ty w ogole na litosc Boską 20letni gimbusie porownujesz.
Rany Boskie. Zeby byc pilotem to trzeba skonczyc PRz czy szkole lotnicza w Dęblinie np i uzyskac panstwowe uprawnienia, a nie byc nerdem siedzacym na dupie 15 h dziennie przed monitorkiem, bo tymiż przeciez sa 'inzynierowie oprogramowania'. Na to zadnych kwalifikacji nie potrzeba

No i w innych zawodach ludzie się nie wypalają. Ha ha ha, już bo uwierzę. Zwłaszcza w zawodzie nauczyciela. W zawodzie nauczyciela w jako jednym z nielicznych istnieje możliwość wzięcia rocznego, płatnego urlopu dla poratowania zdrowia. Ciekawe po co? Ustawodawca nie dawałby takiego przywileju, gdyby ta praca nie była szczególnie szkodliwa dla zdrowia psychicznego. Zresztą, Twoje posty już to potwierdzają.

Nauczyciele zawsze duzo narzekaja ale powiedz takiemu zeby zmienil profesje (ludziom ktorzy mogliby bo maja dobre studia) to zapewniam Cie ze zaden nawet o tym nie pomysli. Po co skoro mozna miec 2800 za lekka robote, 20 godzin dydaktycznych w tygodniu, brak stresu, 2 miesiace wakacji, ferie zimowe, świeta, itd heheheh.
Nikt z tego nie zrezygnuje chyba ze bylby obłąkany na umysle i mial powazne dysfunkcje poznawcze czyli mial schorzenie psychiczne ktore ma wiekszosc programistow

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.