@czysteskarpety @lukas_gab tylko że takich rzeczy nie można lekceważyć po prowadzą do cichego przyzwolenia na takie zachowanie a to moze mieć później opłakane skutki.
Bo teraz to najwyżej chłopak wyleci ze studiów, ale za oszustwo za kilka lat w pracy to można już iść siedzieć albo płacić gigantyczne odszkodowania.
Mieliśmy jakiś czas temu taką akcje, że koleś chciał użyć jakiegoś softu w pracy ale nie było go w wewnętrznym spisie dostępnych aplikacji. I zamiast zgłosić zapotrzebowanie, umotywować to i załatwić żeby je zakupiono to gość zrobił to czego najwyraźniej był nauczony (może też był z takiego dzikiego kraju jak polska?) czyli spiracił sobie. No bo przecież to wcale nie kradzież, nikt na tym nie traci i w ogóle.
Odszkodowanie wyszło na kilkadziesiąt tysięcy franków, nie pamiętam dokładnie ale chyba koło 30k CHF. I nie, nikt się nie użala że to może aż za nadto kogoś skrzywdzić ;]
Dorosły człowiek musi brać odpowiedzialność za to co robi.
