[ankieta] Czy wyobrażasz sobie życie bez programowania?

[ankieta] Czy wyobrażasz sobie życie bez programowania?
wesoledi
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Ja tez kiedys wieksza czesc wolnego czasu spedzalem przed kompem.. teraz, to glownie po powrocie z uczelni, usiade sobie by troche sie odstresowac od szkoly, pogawedzic ze znajomymi z netu, puscic muze... programowac nie programowalem od dawna.. jakos nie bylo mi to zbyt potrzebne. No i nie mam zbyt wiele czasu na to tez.

Dalszej przyszlosci z kompami az tak to nie wiaze, po prostu nie usmiecha mi sie sleczenie przed kompem po 10-12h dziennie, dzien w dzien, tydzien po tygodniu, tak przez kilka(nascie) lat zycia.. Moze i pieniadze by byly, ale co ze zdrowiem i psychika?
Mimo, ze od malego chlopca, odkad dostalem swoj pierwszy komputer C64, marzylem by zostac informatykiem, pisac programy, to bylo moje marzenie przez 6-7 lat, lecz gdy <ort>szlem</ort> na studia, zmienilem kierunek, udalem sie na studia elektrotechniczne. Moze popelnilem blad, czas pokaze, jednak nie zaluje poki co tego wyboru.
A zainteresowania moje tez powoli od komputerow odbiegaja, coraz bardziej interesuja mnie sztuki walki, judo ktore trenuje i mimo, ze wracam zmachany z treningow, to czuje sie wypoczety i radosny, a ifotografia ktora mnie tez zaciekawila pomaga odpoczac i ifzycznie i psychicznie gdy na 2h zaszyje sie w lesie w poszukiwaniuciekawych widoczkow. :)

Takze odpowiadajac na pytanie dot. ankiety.. tak... mozna zyc bez programowania. Kompy sie przydaja, mozna by sie obejsc, niestety ich wszechobecnosc w dzisiejszych czasach w kazdej dziedzinie sprawia, ze beda one zwiazane z przyszloscia w kazdejchyba dziedzinie zycia.

SZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3356
0
wesoledi napisał(a)

[..] pomaga odpoczac i ifzycznie i psychicznie gdy na 2h zaszyje sie w lesie w poszukiwaniuciekawych widoczkow. :)

A.. tak, widziałem kiedyś jednego takiego widoczka. Jak go jeszcze raz dorwę tu mu **** ;)

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Bardzo ciekawy temat, zwłaszcza, że teraz stoję przed wyborem: elektronika czy informatyka. Z jednej strony teraz nie wyobrażam sobie życia bez programowania - to mnie całkowicie pochłonęło, to zupełnie inny świat; gdy siadam do programowania to zapominam o wszystkim wokół. Brzmi to jak opis narkotyku :). Z drugiej strony programowanie potrafi wkurzyć (szczególnie jak coś nie wychodzi), wtedy muszę sobie zrobić przerwe pare dni. Ale w pracy mi przecież nikt nie da takiej przerwy. Będe musiał wykonać zaplanowane zadanie w odpowiednim czasie i nie ma przebacz. Po czymś takim chyba rzeczywiście można stracić całą pasje.
Z drugiej strony z każdym innym przedmiotem może być tak samo, np. z elektroniką. Z resztą chyba zbyt wielkiego wyboru teraz nie mam - jak nie pójde na informatykę to lata nauki języków, algorytmów i paru innych rzeczy szlag trafi. Pozostaje mi nadzieja, że pod koniec studiów nie będe patrzył na komputer z obrzydzeniem.

PoP_Gniezno
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 205
0

DZIĘKI WSZYSTKIM za to że się wypowiadacie i głosujecie ;-)
Nie wiedziałem, że ten temat spotka się z takim powodzeniem :-)
Ponad 668 odwiedzin w ciągu 48 godzin.. SUPER
Dzięki wszystkim.. ;-)

WI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 87
0

Kurde, jak was tak czytam, to nachodzą mnie straszne myśli.
Chyba każdy, kto dłużej koduje, pisze że jego pasja do programowania zanika ;-(
Pzyznam się szczerzę, że ja tak nie chcę...
W tej chwli (przynajmniej) wydaje mi się, że będę pisał programy do końca życia z przyjemnością :)

Marooned
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
0

Masz całkowitą rację... wydaje Ci się ;)

Adam.Pilorz
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2998
0
Marooned napisał(a)

Masz całkowitą rację... wydaje Ci się ;)

Święte słowa. Samemu też myślałem, że programowanie będzie przyjemnością po wsze czasy, a już teraz jak mam jakiś projekt zaległy, który muszę zrobić, to nawet nie mogę o nim myśleć, o zabraniu się poważnie do niego nawet nie wspominając. Jak mnie będą deadline'y gonić (które w sumie już mnie dawno przegoniły, ale ten ostateczny deadline), to pewnie się jakoś do tego zmuszę. Mam nadzieję.

milyges
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Gorlice/Kraków
  • Postów: 186
0

Ja programować lubię, ale ...
<ort>Nie nawidze</ort> robić czegoś na zaliczenie, <ort>nie nawidze</ort> być zmuszanym do pisania czegoś. Jak coś pisze do pisze dla przyjemności. A jak coś musze napisać to mnie skreca :/.

JU
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 5046
0

A gdzie odpowiedź: "Tak"?

johny_bravo
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
Adam.Pilorz napisał(a)
Marooned napisał(a)

Masz całkowitą rację... wydaje Ci się ;)

Święte słowa. Samemu też myślałem, że programowanie będzie przyjemnością po wsze czasy, a już teraz jak mam jakiś projekt zaległy, który muszę zrobić, to nawet nie mogę o nim myśleć, o zabraniu się poważnie do niego nawet nie wspominając. Jak mnie będą deadline'y gonić (które w sumie już mnie dawno przegoniły, ale ten ostateczny deadline), to pewnie się jakoś do tego zmuszę. Mam nadzieję.

Chyba nie jest tak zle. Ja sobie zyje od projektu do projektu. Fakt, ze wiekszosc to takie, ze na sama mysl juz mi sie nie chce. Ale trafiaja sie tez takie, gdzie ta przyjemnosc tworzenia czegos nowego i wyzwania powraca. Zreszta u mnie jest taka zaleznosc - projekt sie zaczyna i jest wiele do stworzenia - wtedy jest pasja. Im blizej konca i takich w sumie wielu malych poprawek (litera nie w tym miejscu, itd...) tym bardziej sie nie chce, bo wtedy masz wrazenie, ze rownie dobrze moze to robic malpa po kursie pisania na maszynie...

Ale te fascynujace ciagle sie trafiaja, wiec nie jest zle :)

pozdrawiam
johny

Adam.Pilorz
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2998
0

No i tu wszystko zależy od ambicji - jeśli dla człowieka wystarczy coś od czasu do czasu fascynującego, to spoko, ale są ludzie, którzy chcieliby cały czas być szczęśliwymi. Nie wiem, czy da się to zrealizować, ale jeśli tak, to raczej nie na tym stanowisku.

johny_bravo
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
Adam.Pilorz napisał(a)

No i tu wszystko zależy od ambicji - jeśli dla człowieka wystarczy coś od czasu do czasu fascynującego, to spoko, ale są ludzie, którzy chcieliby cały czas być szczęśliwymi. Nie wiem, czy da się to zrealizować, ale jeśli tak, to raczej nie na tym stanowisku.

Coz.. jestem realista. Wiadomo, ze projektow do 'wklepania' sie nie uniknie. Po prostu nie wszystkie programy to programy dla NASA, badan podwodnych, przewidywania pogody itd. Sa tez programy zwykle, ktorych napisanie jest w wiekszosci kwestia czasu niz umiejetnosci, ale ktore sa przydatne i potrzebne klientowi. Wole sie cieszyc tym, ze czasem sie trafi ambitniejszy, bo wtedy jestem szczesliwszy niz wtedy kiedy doluje sie kolejnym nudnym projektem. Jak kazda praca ta tez ma swoje minusy, chociaz i tak ciesze sie, ze wykonuje cos co jest moja pasja, choc nie zawsze to widac.

pozdrawiam
johny

KD
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

wyobrazam...

id02009
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 650
0

Właśnie czytam książkę "Inteligencja emocjonalna" i jest tam stwierdznie, że osoby o 'wysokiej inteligencji emocjonalnej' potrafią znaleźć motywację do zajęcia się czymkolwiek i są w tym zawsze wyśmienite.
Życzę wszystkim weteranom (i nie tylko) programowania, żeby tak potrafili, żeby siadanie przed kompem nie przypominalo zjazdu do kopalni, w ktorej sie pracuje 20 lat [glowa]
Sobie też, choć jeszcze nie doznałem jakiegoś przepalenia programowaniem (wlaśnie piszę licencjat i php mi się nawet śni)

A ja również zaznaczyłem opcję dlaczgo nie..., choć gdybym był zmuszony to zrobić- chyba bym do tego tęsknił.

PoP_Gniezno
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 205
0

Jeszcze raz dzięki wszystkim za wypowiedzi ;-)

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.