dostałem mejla od darmolandu :
Darmoland - wiadomość.
Szanowni Państwo.
Chcemy przedstawić Państwu poważną sprawę związaną ze światem informatyki w Polsce i Europie. Sprawę, która ma duży wpływ na wiele programów i serwisów (w tym Darmoland).
Unia Europejska pracuje obecnie nad nową dyrektywą (nr 2002/0047 COM), która ma umożliwić patentowanie algorytmów komputerowych, czyli wzorów matematycznych opisujących sposób rozwiązania problemu lub działania zapisanego w postaci poleceń języka programowania. Zgodnie z międzynarodowym prawem patentowym (konwencja monachijska z 1973 r.) wzory matematyczne nie podlegają patentowaniu.
Nowa dyrektywa będzie miała katastrofalne skutki.Na czym polegać ma patentowanie oprogramowania?
Posłużę się przykładem. Firma A stosuje pewne rozwiązanie, które stosują też firmy B i C. Jest to jednak rozwiązanie ogólnodostępne (takie jak np. animowany rysunek na stronie WWW). Jednak firma C zgłosiła to rozwiązanie do Urzędu Patentowego. Gdy dostaje patent, firmy A i B muszą zaprzestać używać tego rozwiązania albo uiścić olbrzymie opłaty licencyjne firmie C.
Wyobraźmy sobie teraz sytuację, gdy pewien koncern opatentuje np. strzałkę jako wygląd kursora myszy. Wszyscy, którzy tego używają (a czyni to niemal każdy program) muszą wnieść <ort>niemałą</ort> opłatę licencyjną ustaloną przez ten koncern lub zmienić kształt kursora. Jeżeli takie patenty będą dotyczyć wielu dziedzin informatyki naraz, nastąpi chaos oraz zapanuje niezdrowa i wyniszczająca także dla zwykłego domowego użytkownika sytuacja.
Patentowanie oprogramowania jest "batem" na małe i średnie przedsiębiorstwa informatyczne. Jego celem jest zapewnienie bytu wielkim koncernom stosującym nieuczciwe praktyki monopolistyczne, które obawiają się nowatorskich rozwiązań nowych firm.
Jeżeli dyrektywa ta wejdzie w życie, a głosowanie Komisji Europejskiej ma odbyć sie w dniach 25-26 listopada 2004, użytkownicy będą musieli zapłacić kilka razy więcej za oprogramowanie, które będzie jednocześnie bardziej wadliwe i niedopracowane z powodu praktycznego braku konkurencji. Strony internetowe (prywatne i komercyjne), których twórcy nie wykupią odpowiednich patentów lub nie uiszczą opłat licencyjnych właścicielom owych patentów, będą musiały zniknąć z Internetu.
Taka sytuacja jest nie do przyjęcia.Musimy pamiętać, że oprogramowanie nie tylko dotyczy komputerów, ale też telefonów komórkowych czy nowoczesnych zestawów telewizyjnych. Dlatego ta dyrektywa spowodowałaby drastyczny wzrost cen nie tylko programów komputerowych, ale i większości nowoczesnego sprzętu.
Niestety, państwo polskie wstępnie powiedziało "tak" tej niekorzystnej dyrektywie i pozostaje mieć nadzieję, że pod wpływem protestów społecznych, zmieni zdanie.
Jeżeli chcą Państwo, aby mogły istnieć serwisy oferujące darmowe usługi, takie jak Darmoland, czy darmowe oprogramowanie (np. Linux) to istnieje możliwość oprotestowania tej dyrektywy.
Na stronie http://petition.eurolinux.org można złożyć podpis pod petycją przeciwko tej dyrektywie Unii Europejskiej. W Polsce odbywają się rówież pikiety organizowane przez ISOC (Internet Society Polska) - jedna z nich odbyła się 5 listopada 2004 obok budynku Ministerstwa Informatyzacji i Nauki.
Mamy nadzieję, że złożone podpisy przyczynią się do podjęcia właściwej decyzji przez Unię Europejską.
Z poważaniem
Grzegorz Powroźnik, Dominik Kocuj
Comp-Info s.c.
kontakt@comp-info.netSzczegółowe informacje: http://nosoftwarepatents.com ; "Gazeta Wyborcza" 5 listopada 2004, strona 31.
czyńmy swoją powinność!