Brak słów... Poleci ktoś bootcampy z baletu?
Emerytura już po 40? To nie wojsko, zostań tancerzem
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 3891
Ja tam się na balecie nie znam, ale jestem sobie wstanie wyobrazić że po 20 latach ciężko już taki zawód wykonywać.
Mowa o ok 500.osobach, w skali Państwa to naprawdę niewiele, nie bardzo wiem co Cię bulwersuje?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
439 osób w 2023 r.
Balet to cięęęężka praca, żeby wejść na poziom na którym można rozważać zawodowstwo trzeba trenować od dziecka. Dwudziesto kilku letnie tancerki mają już zniszczone i powykręcane stopy. Biorąc pod uwagę ilość takich osób, nie mam z taką ustawą problemu - na pewno zapracowali na taką wcześniejszą emeryturę bardziej niż chłopcy radarowcy wcinający pączki w radiowozach. Jedyne z czym mam problem to wyższy o pięć lat próg dla mężczyzn.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 418
To zaraz populacja tancerzy w Polsce zwiększy się.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
To zaraz populacja tancerzy w Polsce zwiększy się.
Nie wykluczone, ale liczba etatów niekoniecznie. Mowa o tancerzach baletowych pracujących przez 20 lat w instytucjach kultury. Tak jak @leoninus zauważył w komentarzu.
już dziś system emerytalny ma dużo wyjątków i górnicy czy policjanci żerują na innych
Policjanci mają tak dobrze, że aż ich brakuje z kilkanaście tysięcy w kraju https://www.rp.pl/policja/art41009001-wakatow-w-policji-coraz-wiecej-funkcjonariuszy-brakuje-nawet-w-cbsp
A górnicy to temat rzeka, bo nie tylko emeryturę mają nierynkową.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 745
Panczo napisał(a):
Ja tam się na balecie nie znam, ale jestem sobie wstanie wyobrazić że po 20 latach ciężko już taki zawód wykonywać.
Mowa o ok 500.osobach, w skali Państwa to naprawdę niewiele, nie bardzo wiem co Cię bulwersuje?
Co mnie bulwersuje?
Spawacz będzie wdychał trujące gazy przez ponad 40 lat swojej pracy.
Bokser zawodowy po kilkunastu latach kariery w większości będzie miał problemy poważne problemy neurologiczne.
Ratownik medyczny przez ponad 40 lat pracy wykona kilkaset reanimacji, z których każda w jakimś stopniu wpływa na psychikę (m. in. PTSD).
Ale to zawód baletnicy będzie miał najlepsze warunki emerytalne. I to, że jest ich niewiele nie jest żadnym argumentem.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 3891
Więcej osób bierze emeryturę olimpijską, to Cię nie dotyka?
Mozemy oczywiście się prześcigać w wyliczaniu zawodów które obciążają zdrowie zarówno psychicznie jak i fizyczne. Nie widzę jednak w tym większego sensu. Jeżeli faktycznie tancerze baletu tak Cię bolą, to przyjmuje to do wiadomości. Przyjmij też,.że mam inne zdanie.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
I to, że jest ich niewiele nie jest żadnym argumentem
Tak samo jak argumentem nie jest fakt, że inne zawody też mają ciężko. W ten sposób to każdą profesję można zgnoić.
Ale zaargumentuje za Ciebie - przydatność społeczna. I tutaj taki ratownik medyczny faktycznie powinien mieć priorytet. Tym nie mniej fakt, że baletnica, która ledwo chodzi dostanie emeryturę, która pewnie ledwie starczy na czynsz, nie pogorszy ich sytuacji.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 3891
Jakoś w tej rozmowie wszystkim umknęło że to przywrócenie stanu z 2009 kiedy takie zasady obowiązywały
Jakoś wtedy nie było tu ludzi, którzy by mówili o sprawiedliwości społecznej po podniesieniu wieku emerytalnego dla tancerzy baletu. Nie zauważyłem też narzekań na te grupę zawodową, że mogą iść wcześniej na emeryturę.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 57
A przecież mówią że ruch to zdrowie...
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 712
Ja to widzę podobnie jak inni wspomnieli.
Musisz startować od małego dziecka jakieś 7-9 lat. Czyli trochę tu bardziej rodzice decydują. Już na etapie dzieciństwa dużo ćwiczysz.
O ile u facetów jeszcze możliwość, przebicia się do nazwijmy to jakieś górnej półki jest trudna ale możliwa, to u kobiet jest po prostu masakra. Konkurencja jest nie z tej ziemi. Stąd na końcu nie ma tych ludzi za wiele.
Jest to dosyć spore obciążenie dla organizmu. Kariera kończy się dosyć szybko. Potem ewentualnie sam uczysz innych.
Czasami ludzie którzy robią karierę w balecie kulawo próbuje często robić jakieś studia na boku aby po odejściu z baletu znaleźć sobie pracę.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 745
ksh napisał(a):
Ja to widzę podobnie jak inni wspomnieli.
Musisz startować od małego dziecka jakieś 7-9 lat. Czyli trochę tu bardziej rodzice decydują. Już na etapie dzieciństwa dużo ćwiczysz.
O ile u facetów jeszcze możliwość, przebicia się do nazwijmy to jakieś górnej półki jest trudna ale możliwa, to u kobiet jest po prostu masakra.
Konkurencja jest nie z tej ziemi. Stąd na końcu nie ma tych ludzi za wiele.
Konkurencja nie z tej ziemi to jest w piłce nożnej. Przez całe swoje życie nie poznałem nikogo, kto tańczył balet, ale poznałem setki, którzy grają w piłkę. W skali Polski konkurujesz z setkami tysięcy aby zostać zawodowym piłkarzem.
Jest to dosyć spore obciążenie dla organizmu. Kariera kończy się dosyć szybko. Potem ewentualnie sam uczysz innych.
Nie mówię, że bycie baletnicą to prosta sprawa. Zwracam uwagę, że jest długa kolejka innych zawodów, którym należy się bardziej.
Czasami ludzie którzy robią karierę w balecie kulawo próbuje często robić jakieś studia na boku aby po odejściu z baletu znaleźć sobie pracę.
To jest normalne i robi tak robi większość zawodowych sportowców.
Ktoś wspomniał o emeryturach olimpijskich. Masz średnio 3 szanse w życiu, aby zdobyć medal. Brałbym w ciemno warunki, w którym dostaję emeryturę nie za osiągnięcia i bycie wybitnym, a za byciem dobrym i konsekwencję żeby w tym uczestniczyć przez 20 lat.
Zwracam uwagę na fakt, że to trochę chore, aby to właśnie zawód baletnicy miał jedne z najlepszych (o ile nie najlepsze) warunki przejścia na emeryturę. O dyskryminacji płci nawet nie wspomnę, bo takie idiotyczne warunki istnieją również w standardowym systemie. Jako mężczyźni żyjemy dużo krócej i pracujemy dużo dłużej...
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Konkurencja nie z tej ziemi to jest w piłce nożnej
Ano, mają też chyba najbogatszy związek sportowy w Polsce a poszczególne kluby dofinansowania z budżetów miast. W ogóle nie porównujmy wysokości publicznych wydatków na piłkę nożną do baletu.
Zwracam uwagę, że jest długa kolejka innych zawodów, którym należy się bardziej.
...Twoim zdaniem.
Zwracam uwagę na fakt, że to trochę chore, aby to właśnie zawód baletnicy miał jedne z najlepszych (o ile nie najlepsze) warunki przejścia na emeryturę.
Ten benefit to pewnie odpowiedź na opłakany stan personalny polskich zespółów. W polsce tancerzom jest tak dobrze, że kto może to wyjeżdża za granicę. Ja się domyślam, ze Tobie kultura do niczego nie potrzebna, i w sumie nie ma w tym nic złego, bo mi też nie, ale nie wszyscy myślą tak jak Ty. Przecież tu nie chodzi o danie pieniędzy jakiemuś Jaśkowi Kapeli.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 3581
Myślę, że przede wszystkim trzeba dokładnie znać specyfikę tego zawodu. Ile dokładnie osób idzie faktycznie na tą emeryturę, a ile jednak dalej pracuje, tylko w branży pokrewnej. Można w końcu być jakimś nauczycielem potem, choreografem. W przypadku osób wygadanych jakimś pseudo gwiazdorem typu juror You Can Dance.
Mi się ciężko wypowiedzieć jednoznacznie bo nawet nie znam jednej zawodowej baletnicy. Za to znam kilku sportowców. Poza bogatymi którzy po karierze nie pracują, bo nie muszą to jednak inni pracują.
Trochę rozszerzmy problem. Czemu tylko balet? Wiecie, że w Polsce jest mało szkół uczących tańca? Np. w Warszawie jeśli chcesz iść na taniec nowoczesny idziesz do szkoły baletowej i masz lekcje baletu, te same ćwiczenia. Akurat robiłem w tym temacie rozeznanie. Czyli tancerz po szkole, każdy powinien mieć możliwość pójścia na emeryturę po 40?
Jeśli faktycznie oni nie pracują potem i jest to chęć pomocy i nagroda za wkład w kulturę to ok. Jeśli jednak pracują tylko zmieniają sposób wykonania pracy to nie widzę sensu.
Kolejny aspekt to znów dane statystyczne - ile osób np. zupełnie rezygnuje z zawodu po nie wiem 3-5 latach. Czy idą na rentę, ze względu na zdrowie? Co się z nimi dzieje. Dlaczego akurat granica to 40 lat a nie 45 itd.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1366
Panczo napisał(a):
Ja tam się na balecie nie znam, ale jestem sobie wstanie wyobrazić że po 20 latach ciężko już taki zawód wykonywać.
Ale można inny. Ja w ramach IT przebiłem trzydziestkę, pracować w branży zacząłem dość późno, a już zmieniałem rolę kilka razy. Wcześniej też pracowałem w call center, na budowie, przyjmowałem zakłady konne, pewnie inne rzeczy też robiłem, których nie pamiętam. Da się.
Mowa o ok 500.osobach, w skali Państwa to naprawdę niewiele, nie bardzo wiem co Cię bulwersuje?
I co z tego? Jak mi ktoś nasra raz do roku na wycieraczkę to też to będzie tylko raz do roku, a jednak się zbulwersuję. Liczy się fakt, nie skala. Zresztą to tylko pojedyncza sytuacja, ale takie akcje się kumulują. Wcześniej było chociażby opodatkowanie elektroniki i przelewanie środków z tych podatków na wierszokletów, którym nikt nie chciał płacić za ich robotę.
Panczo napisał(a):
Jakoś w tej rozmowie wszystkim umknęło że to przywrócenie stanu z 2009 kiedy takie zasady obowiązywały
Nie umyka tylko to nie ma znaczenia. Kiedyś szlachcic by mógł Cię zabić i nie zostać za to ukaranym, ale to nie znaczy, że to było dobre.
Jakoś wtedy nie było tu ludzi, którzy by mówili o sprawiedliwości społecznej po podniesieniu wieku emerytalnego dla tancerzy baletu. Nie zauważyłem też narzekań na te grupę zawodową, że mogą iść wcześniej na emeryturę.
Pewnie dlatego, że nikt o tym nie wiedział. Jak o czymś nie wiem to o tym nie mówię, nie wiem co w tym dziwnego.
ksh napisał(a):
Ja to widzę podobnie jak inni wspomnieli.
Musisz startować od małego dziecka jakieś 7-9 lat. Czyli trochę tu bardziej rodzice decydują. Już na etapie dzieciństwa dużo ćwiczysz.
O ile u facetów jeszcze możliwość, przebicia się do nazwijmy to jakieś górnej półki jest trudna ale możliwa, to u kobiet jest po prostu masakra. Konkurencja jest nie z tej ziemi. Stąd na końcu nie ma tych ludzi za wiele.
Jest to dosyć spore obciążenie dla organizmu. Kariera kończy się dosyć szybko. Potem ewentualnie sam uczysz innych.
Czasami ludzie którzy robią karierę w balecie kulawo próbuje często robić jakieś studia na boku aby po odejściu z baletu znaleźć sobie pracę.
Ale co w związku z tym? W sensie dlaczego to ja, który nie wiem czy dożyję swojej emerytury, mam płacić składki na nich? Ja nie przepadam za swoją pracą. Męczę się. Stresuję. Bywały momenty, gdy chciało mi się płakać, budziłem się w środku nocy albo nie mogłem w ogóle spać. Ale jednak robię to, bo jest zapotrzebowanie na takich jak ja, bo dostarczam wartość, więc płacą. Zabiłem w sobie chęć do życia swoimi pasjami, do życia tak żeby żyć spoko, ale bez pieniędzy. Dlaczego ja mam teraz opłacać nic nie robienie osób, które po prostu zdecydowały się na kontynuowanie życia ze swojego hobby w wieku dorosłym? Mówisz tak jakby przeciwstawianie się ich przywilejom jest niemoralne, ale jakby moja praca na ich rzecz była już jak najbardziej w porządku. świetnie. I wiesz co? Jestem daleki od uważania, że ja jestem kimś wyjątkowym, zwłaszcza patrząc jak wygląda życie innych osób. Inni bardzo często mają ciężej niż ja. I oni mają być poszkodowani? Może jednak odrobiną empatii nie jest dawanie przywilejów jakiejś grupce ludzi, a po prostu nie dyskryminowanie większości.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 6969
Mjuzik napisał(a):
Ale to zawód baletnicy będzie miał najlepsze warunki emerytalne. I to, że jest ich niewiele nie jest żadnym argumentem.
Podobnie jest z handlem w niedziele.
Znacznie poważniejsze profesje mają np. całodobowe dyżury, także w niedziele i święta, to tego się nie rusza...
Politycy chcą się przypodobać jakiejś grupie ludzi i dają im przywileje.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 510
Ja nie widzę powodów do oburzania się. Jak już było wspomniane to wąska grupa osób zatrudniona na etatach w państwowych instytucjach.
Ja w tym widzę duże pole do napuszczania na siebie ludzi by jedni innym wytykali innym co się komu należy i kto ma iść do pracy takiej czy owakiej.
Dajcie sobie luz.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1019
Zupełnie nie rozumiem tych wcześniejszych emerytur. Ludzie się przebranżawiają bo ich zawody znikają lub nie chcę/nie mogą ich dalej wykonywać. Dlaczego tancerz w wieku tych 40 lat nie może robić czegoś innego? Podobnie z wojskowymi czy policjantami - rozumiem, że nie mogą biegać po poligonach, ale czemu np. nie mogą być kierowcami ciężarówek, pełnić prac biurowych czy pełnić jakiejś roli tyłowej typu WOT itp?
Jeśli ktoś się decyduje na karierę sportową czy artystyczną to powinien mieć plan B. Argumenty o tym, że tancerka w wieku 30 lat ma już problemy zdrowotne... No cóż to może powinniśmy się zastanowić czy państwo w ogóle powinno wspierać finansowo tak skrajnie niezdrowe aktywności. Per analogia zakazuje się hodowli psów typu mopsy ze względów humanitarnych, to może i tak skrajnie niezdrowych rzeczy jak balet powinniśmy też zabraniać albo chociaż nie finansować.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 745
several napisał(a):
Poświęć trzydzieści lat swojego życia jednej dziedzinie a po nabawieniu się choroby zawodowej utrudniającej poruszanie, daj znać jak Ci idzie szukanie nowej pracy.
Według nowej ustawy nie trzydzieści, a dwadzieścia lat. I tak to działa dla wszystkich zawodów. Od tego nie jest emerytura tylko renta i to komisja orzeka czy jesteś zdolny do pracy czy nie. I w każdym innym zawodzie nikogo nie obchodzi, że nabawiłeś się choroby zawodowej i fajnie żebyś przeszedł na emeryturę.
Odwróćmy nieco sytuację. Wyobraź sobie, że byłeś tancerzem baletowym przez 19 lat, ale nabawiłeś się kontuzji, która uniemożliwia Ci dalsze wykonywanie zawodu. Nagle z emerytury w wieku 40 lat, robi się emerytura 55 lat w przypadku emerytury pomostowej.
Obecnie tancerze baletowi mogą przejść na wcześniejszą emeryturę pomostową, która przysługuje za pracę w warunkach szkodliwych. I to jest jak najbardziej ok.
tefu napisał(a):
Ja nie widzę powodów do oburzania się. Jak już było wspomniane to wąska grupa osób zatrudniona na etatach w państwowych instytucjach.
Ja w tym widzę duże pole do napuszczania na siebie ludzi by jedni innym wytykali innym co się komu należy i kto ma iść do pracy takiej czy owakiej.
Dajcie sobie luz.
Osobiście nie mam absolutnie nic do tancerzy baletowych, tylko do faworyzowania jednej grupy kosztem drugiej, której taka emerytura należała by się bardziej.
several napisał(a):
Konkurencja nie z tej ziemi to jest w piłce nożnej
Ano, mają też chyba najbogatszy związek sportowy w Polsce a poszczególne kluby dofinansowania z budżetów miast. W ogóle nie porównujmy wysokości publicznych wydatków na piłkę nożną do baletu.
Ano sporo też oddają w podatkach. Pieniądz robi pieniądz.
Zwracam uwagę, że jest długa kolejka innych zawodów, którym należy się bardziej.
...Twoim zdaniem.
Twoim zdaniem to właśnie tej grupie zawodowej należy się najbardziej?
Zwracam uwagę na fakt, że to trochę chore, aby to właśnie zawód baletnicy miał jedne z najlepszych (o ile nie najlepsze) warunki przejścia na emeryturę.
Ten benefit to pewnie odpowiedź na opłakany stan personalny polskich zespółów. W polsce tancerzom jest tak dobrze, że kto może to wyjeżdża za granicę. Ja się domyślam, ze Tobie kultura do niczego nie potrzebna, i w sumie nie ma w tym nic złego, bo mi też nie, ale nie wszyscy myślą tak jak Ty. Przecież tu nie chodzi o danie pieniędzy jakiemuś Jaśkowi Kapeli.
Jasiek dostał, ale przecież to tylko 60 tys PLN... https://tvn24.pl/kultura-i-styl/jan-kapela-ze-stypendium-5000-zl-miesiecznie-od-ministerstwa-kultury-i-dziedzictwa-narodowego-jest-komentarz-resortu-st8258385
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1366
tefu napisał(a):
Ja nie widzę powodów do oburzania się. Jak już było wspomniane to wąska grupa osób zatrudniona na etatach w państwowych instytucjach.
Ja w tym widzę duże pole do napuszczania na siebie ludzi by jedni innym wytykali innym co się komu należy i kto ma iść do pracy takiej czy owakiej.
Dajcie sobie luz.
Tomków mieszkających w moim bloku jest jeszcze mniej, dej mi emeryturę. Ja nie widzę powodów do oburzania się. Jak już było wspomniane to wąska grupa osób zatrudniona na etatach w państwowych instytucjach. To wąska grupa osób zatrudniona na etatach w niepaństwowych instytucjach. Ja w tym widzę duże pole do napuszczania na siebie ludzi by jedni innym wytykali innym co się komu należy i kto ma iść do pracy takiej czy owakiej. Dajcie sobie luz.
Wyobraź sobie, że byłeś tancerzem baletowym przez 19 lat, ale nabawiłeś się kontuzji, która uniemożliwia Ci dalsze wykonywanie zawodu. Nagle z emerytury w wieku 40 lat, robi się emerytura 55 lat w przypadku emerytury pomostowej.
Ale ja nie muszę sobie tego wyobrażać, nie ma zwyczajnie opcji żebym pracował w jednej roli 19 lat, może nawet w branży. Ale do głowy by mi nie przyszło, że ktoś z tego tytułu miałby mi niby emeryturę wypłacać.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Według nowej ustawy nie trzydzieści, a dwadzieścia lat.
Żebe móc zawodowo tańczyć balet przez dwadzieścia lat, trzeba najpierw ~10 lat trenować za swoje.
Ano sporo też oddają w podatkach. Pieniądz robi pieniądz
Ale jakieś dane ile to nasz budżet zarabia w podatkach na piłce nożnej, czy ot tak sobie rzucamy losowymi przemyśleniami? Bo jeśli mówimy o VAT z konsumpcji piłkarzy to do jakiejkolwiek grupy by te pieniądze trafiły kwota zwrotu byłaby mniej więcej taka sama. Może niektóre miasta zarabiają na wynajmie miejskich obiektów, ale zakładam, że większa część takich czynszów jest przeznaczana na utrzymanie stadionu więc miasto dokłada mniej.
Twoim zdaniem to właśnie tej grupie zawodowej należy się najbardziej?
Już napisałem, że nie. Po prostu dopuszczam do świadomości fakt, że ktoś może mieć zdanie inne niż moje. A jeśli chodzi o mnie, to nie akceptuje argumentu w przypadku tej specyficznej grupy, przez specyfikę ich pracy i liczebność beneficjentów, że nie powinni dostać takiego benefitu bo inni teże nie mają.
ale czemu np. nie mogą być kierowcami ciężarówek
No raczej będą musieli być tak czy siak, bo wątpię, żeby za tą emeryturę dało się jakoś godnie żyć. W sumie teraz jestem ciekaw jaka będzie jej wysokość, zakładam że nie będzie wyższa niż sportowa za medal olimpijski - taka wynosiła w zeszłym w 2024r. 4203,04zl. netto.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 745
several napisał(a):
Według nowej ustawy nie trzydzieści, a dwadzieścia lat.
Żebe móc zawodowo tańczyć balet przez dwadzieścia lat, trzeba najpierw ~10 lat trenować za swoje.
Za swoje w sensie musi sobie opłacić wyżywienie, trykot czy co? Bo samo kształcenie jest możliwe bezplatnie.
https://osbg.szkolabaletowa.pl/
ale czemu np. nie mogą być kierowcami ciężarówek
No raczej będą musieli być tak czy siak, bo wątpię, żeby za tą emeryturę dało się jakoś godnie żyć.
Programiści na JDG zgłoście się
Ja tam widzę wysyp instruktorów baletu. Czyli to co robi większość byłych sportowców zawodowych, ale im za to nikt nie wypłaci emerytury.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1366
Żebe móc zawodowo tańczyć balet przez dwadzieścia lat, trzeba najpierw ~10 lat trenować za swoje.
No spoko, ale co mi jako podatnikowi do tego, że ktoś uprawiał hobby?