Wydaje mi się, że brzmi to bardzo niekorzystnie podatkowo co chcesz zrobić. Klasycznie robi się wykupy na 1% i wtedy cała matematyka jest po Twojej stronie 
Wykupując prywatnie nie zaliczysz faktury do kosztów ani nie odliczysz od niej VAT'u. Wydaje mi się, że nie jest tutaj w żaden sposób brana pod uwagę kwota za jaki to kupujesz, ale mogę się mylić (wtedy od dalszych obliczeń musisz jak wspomniałeś odliczyć ten koszt).
Jeśli nie zaliczysz kosztów, to przy sprzedaży na umowę K/S nie będziesz musiał zapłacić VAT'u, natomiast kwota ta będzie Twoim przychodem, tj. sprzedając to za 85k zapłacisz
na ryczałcie 3% z tego, na skali 12/32, na liniówce 19% czyli
2,55k
10,2k/27,2k
16,5k
Z tego co napisał poprzednik:
Także jak sprzedasz za 85k, to od 85k musisz odprowadzić PIT i składkę zdrowotną.
Nie płaci się tego już: https://www.pit.pl/aktualnosci/koniec-skladki-zdrowotnej-od-sprzedazy-srodkow-trwalych-nowelizacja-ustawy-coraz-blizej-1010547
W przypadku gdybyś normalnie wciągnął to w firmę, to:
zapłacisz inne kwoty, bo sprzedasz to za 85k brutto tj. 69k netto i 16k vatu i
zapłacisz podatek 3, 12/32 lub 19% od kwoty netto tj.
2,07k
8,3k / 22k
13,11k
oraz 16k VAT'u
natomiast podczas zakupu tego samochodu będziesz mógł odliczyć 50% vatu i na ryczałcie 3% nie odliczysz lub 12/32 lub 19 od podatku (dodatkowo obniży Ci to zdrowotną, ale to juz nie chce mi się liczyć):
32k netto + 8k vat
0 na ryczałcie
3,84 / 10,24
6,08k
i 4k vat
więc
na ogólnych masz 10,2k - (3,84k + 4k) => 2,16k do przodu wliczając w koszty, pominę 32% policz sobie sam
na liniówce 13,11k - (6,08k + 4k) => 3,03k do przodu wliczając w koszty
i przy zakupie obniży to podstawę do zdrowotnej, a przy sprzedaży nie wpłynie na zdrowotną, więc tutaj kolejny mały zysk.
Moim zdaniem bardziej opłacalne jest wrzucić ten samochód w firmę i sprzedać na fakturę VAT niż kupić prywatnie i sprzedać na umowę K/S. Dodatkowo:
- ktoś kto chce kupić auto na firmę dostanie fakturę (masz potencjalnie więcej chętnych
- jak ktoś kupuje na fakturę do nie płaci PCC, więc zawsze to kilka tysięcy dla kupującego w kieszeni więc możesz zawsze więcej pieniędzy dostać/ zawsze to jakiś oręż przy sprzedaży
Możliwe, że się pomyliłem w obliczeniach albo założeniach, ale na moje to tak to wygląda.