Mitologizacja/Gloryfikacja zawód fizycznych nad programistami

Mitologizacja/Gloryfikacja zawód fizycznych nad programistami
CO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 891
2

W ostatnim czasie pojawiło sie sporo komentarzy mocno trollujących (@Misiek_Uszaty) jakoby praca w IT umierała, stawki spadały a inflacja dotykała tylko i wyłącznie branży IT w Polsce podczas gdy każdy zarabia coraz więcej. Dlatego chciałbym wyartykułować kilka błędnych wniosków

Przede wszystkim praca programisty to nie jest tylko i wyłącznie kasa

Główna zaleta pracy programisty to praca zdalna (współczuje serdecznie hybrydziarzom). Wstajesz o 7:59 a o 8:00 zaczyna się daily stand-up, kończysz pracę o 16:00. Nie mówię już nawet o tym że mało kto pracuje równe 8 godzin bo większość osób potrafi sie na tyle zmotywować w domu, w ciszy spokoju i skupieniu cisną taski i kończą je w 4-5h zyskując kilka godzin dziennie czasu.

Realny czas pracy programisty to więc ~5h dziennie. Do tego dochodzi możliwość:

  • workation - wynajmujesz chatę na AirBNB w słonecznej Hiszpanii czy na Cyprze, pracuje te 5-8h godzin dziennie, popołudnia i weekendy masz na zwiedzanie czy chillowanie na plaży. Nie jesteś zmuszony do depresyjnej polskiej pogody deszczowo-zimowej
  • over-employment - rzadkie zjawisko, ale ci najbardziej ambitni lub chytrzy gdy szybko wyrabiają się z taskami są w stanie pracować na 2-3 "etaty" jednocześnie pracując nie więcej niż 8h dziennie. Fajna opcja krótkoterminowa, na rok, dwa czy trzy lata (w dłuższym terminie nie polecam, mocno podnosi stres i sprzyja wypaleniu). Przydatne gdy chce się szybko zarobić na wkład własny lub wybudować dom za gotówkę
  • brak zmęczenia fizycznego - dla mnie to plus bo mogę bawić się w sportowca amatora, poprawiać wyniki w kolarstwie, pływaniu czy na siłowni. Mogę sobie układać zdrową diete lub kupić pudełkową, ćwiczyć ciężko fizycznie i zregenerować. Coś niemożliwego w pracy fizycznej, kto pracował fizycznie ten wie że nie da się tego długoterminowo połączyć z siłownią.

Oprócz tego: nawet jeśli uznamy że, tylko w IT stawki spadają to dalej stawki pozwalają być w klasie średniej tej powiedzmy biedniejszej względem lekarzy czy prawników. Bo chyba nikt normalny nigdy nie głosił, że praca w IT to olbrzymie bogactwo, prawda? Obecnie stawki zależne od stacku:

  • mid front 90zl/h
  • mid backend 100zl/h
  • mid fullstack 110zl/h
  • mid devOps 120zl/h
  • senior front 110zl/h
  • senior backend 120zl/h
  • senior fullstack 130zl/h
  • senior devOps 150zl/h

Za pracę 5h dziennie z domu, w ogrzewaniu, klimie. Bez deszczu, bez śniegu, bez wysokich temperatur czy pracy na wysokościach. Bez stania w korkach. Bez długiej jazdy samochodem. Biorąc te dwie rzeczy do kupy można to śmiało nazwać jednym - ELDORADO

Co do nauki po pracy - to jest jakiś jeden wielki mit :D Tak, jeżeli komuś zależy na turbo wysokich stawkach rzędu 30k netto b2b to trzeba non stop się uczyć po pracy i commitować do open source, tworzyć blogi, budować markę, rozpoznawalność itd. Tylko trzeba się zastanowić - czy warto? Bo często taka stawka wiążę się się z tym że względem osoby która zarabia 20k - 25k netto b2b mamy 200-300% więcej obowiazków za ile, 5000zł netto b2b więcej? :D Jeżeli komuś zalezy na kasie to moim skromnym zdaniem lepiej dorwać dwa luźne etaty b2b po 20k każdy i leciec na overemploymencie. No chyba że komuś szczególnie zależy na byciu turbo ekspertem czy leadem to wtedy trzeba walczyć mocno o to 30k, bo takie stawki dają tylko najlepszym. Jeżeli komuś zależy na zwykłym work-life-balance i zarobki 20k netto b2b go zadowolą to przecież praktycznie nic nie trzeba się uczyć po pracy. Trzeba się uczyć w pracy i jedynie poświęcić te 3-4 miesiące przed zamierzaną zmianą pracy na zrobienie:

  • 200-300 zadań algorytmicznych z leetcode/codility
  • poczytać i zapamiętać top 100-200 interview questions x 10-15 technologii które masz w pracy (np top 100 Java, Spring, Microservices, Cloud, Hibernate, SQL, noSQL, AWS, Kubernetes, Docker, Linux, Network itd)
  • przypomnieć clean code, wzorce
  • porządnie zrozumieć system design
  • rzeczy związane z językiem/ekosystem np jak ktoś pracuje w Javie to doedukowanie się/przypomnienie z GC/JVM, profilowanie itd.

Nikt mi nie powie, że 20k netto b2b to zła kasa dla takiego seniora. Za pracę zdalną 5h dziennie? Za work life balance? Za pracę z domu w klimie/ogrzewaniu? No sorry, tutaj benefity są warte więcej niż te kilka tysięcy więcej.


No i kolejną głupotą jest porównanie szeregowego fizycznego pracownika: glazurnik, tynkarz, hydraulik, mechanika, spawacza itd do programisty. Kilka faktów:

  • zwykły szeregowy pracownik ma 5-6k, czasem 10k z czego często minimalna + reszta na czarno
  • często praca w kiepskich warunkach BHP, alkoholicy. Praca na czarno = brak emerytury
  • praca 8-10h od pon do sob + 1-2h dojazdy
  • ciężka praca fizyczna która po pracy pozwoli jedynie otworzyć piwko i obejrzeć meczyk
  • nie istnieje coś takiego jak "jednoosobowa działalność" w pracy fizycznej!

Oczywiście dlatego trolle porównują kogoś kto prowadzi biznes i zatrudnia 5-10 osób do programisty :D Tak, osoba która kogoś zatrudnia ma nieraz 20-30k na czysto i zlecenia na przód 6-12 miesięcy - ale to porównanie jest z czapy

  • osoba prowadząca biznes musi ogarniać pracowników
  • ludzie w pracy fizycznej lubią lecieć w kulki, zachlać, nie pojawić się na robocie a terminy gonią
  • jak któryś pracownik coś zepsuje to jesteś kilkadziesiąt tysięcy w plecy
  • stres nie mniejszy niż programista w Scrumie
  • cięzko o sensowne wakacje, gdyż trzeba nieustannie nadzorować ekipy. Ciężko o zaufanie

Mimo wszystko nie powinno się porównywać programisty na JDG do osoby która prowadzi własny biznes. Raczej powinno się porównać taką osobę co prowadzi biznes fizyczny do własciciela małego software house/januszex-soft/start-up

  • zarobki 50-100k na czysto
  • wysoka kultura w pracy, ludzie nie piją, dotrzymują terminów
  • ciężko coś popsuć
  • stres jest spory
  • łatwo nawet nie tyle o sensowne wakacje co wzięcie laptopa i pracę z malediw czy innych kanarów, wystarczy połączenie z internetem i można się łączyć na slacku z programistami
MO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1

ale za dwa lata aktualny framework jest do kosza i trzeba się uczyć nowego albo na bruk. W budowlance jak już umiesz obsłużyć wiertło, to ono nie zmienia paradygmatu co dwa lata!
Jak znasz się już na budwolance to sobie sam w domu remont robisz i oszczędzasz kilka pensji programisty.

CZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2557
0

Co do nauki po pracy - to jest jakiś jeden wielki mit 😄 Tak, jeżeli komuś zależy na turbo wysokich stawkach rzędu 30k netto b2b to trzeba non stop się uczyć po pracy i commitować do open source, tworzyć blogi, budować markę, rozpoznawalność itd. Tylko trzeba się zastanowić - czy warto? Bo często taka stawka wiążę się się z tym że względem osoby która zarabia 20k - 25k netto b2b mamy 200-300% więcej obowiazków za ile, 5000zł netto b2b więcej? 😄 Jeżeli komuś zalezy na kasie to moim skromnym zdaniem lepiej dorwać dwa luźne etaty b2b po 20k każdy i leciec na overemploymencie. No chyba że komuś szczególnie zależy na byciu turbo ekspertem czy leadem to wtedy trzeba walczyć mocno o to 30k, bo takie stawki dają tylko najlepszym. Jeżeli komuś zależy na zwykłym work-life-balance i zarobki 20k netto b2b go zadowolą to przecież praktycznie nic nie trzeba się uczyć po pracy. Trzeba się uczyć w pracy i jedynie poświęcić te 3-4 miesiące przed zamierzaną zmianą pracy na zrobienie:
200-300 zadań algorytmicznych z leetcode/codility
poczytać i zapamiętać top 100-200 interview questions x 10-15 technologii które masz w pracy (np top 100 Java, Spring, Microservices, Cloud, Hibernate, SQL, noSQL, AWS, Kubernetes, Docker, Linux, Network itd)
przypomnieć clean code, wzorce
porządnie zrozumieć system design
rzeczy związane z językiem/ekosystem np jak ktoś pracuje w Javie to doedukowanie się/przypomnienie z GC/JVM, profilowanie itd.

Bez przesady, to jest zestaw do pracy w faangu w USA jak trafisz zieloną kartę, lub Szwajcarii. Wtedy z pensją + akcje jest imo warto.

30k to w Polsce jest ciężko osiągalne jak byś chciał teraz zmienić pracę (sporo osób siedzi na starych stawkach z hossy), bo po prostu ich nie ma, ale w czasach hossy przecież było łatwiej i to znacznie.

RD
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 77
4

Nie rozumiem tego ciągłego odkłamywania rzeczywistości. Im mniej ludzi wie o branży tym lepiej. Dlatego mi nie przeszkadza jak ludzie gadają że zaraz AI mnie zastąpi lub ze spawacz zarabia więcej. Im mniej ludzi wie, pcha się do nas i próbuje ingerować tym lepiej. Zamiast szpanu powszechnym spuszczaniem się nad naszym stanem wole jeździć 4-6 razy w roku na wakacje, serwisować auto w ASO, mieszkać w dużym domu, jak utopie komórkę czy zepsuje się lodówka to kupić z marszu nowy sprzęt za gotówkę czy pracować w losowych częściach świata. Dlatego moje oświadczenie jest takie że eldorado nie było, nie ma i nie będzie a ja ledwo wiążę koniec z końcem ale staram się myśleć pozytywnie. Mowa jest srebrem lecz milczenie złotem.

Mjuzik
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 745
0
moskitek napisał(a):

ale za dwa lata aktualny framework jest do kosza i trzeba się uczyć nowego albo na bruk. W budowlance jak już umiesz obsłużyć wiertło, to ono nie zmienia paradygmatu co dwa lata!

Dlatego tak dobierasz projekty żeby być na bieżąco. Poza tym nie trzeba się uczyć, wystarczy czytać dokumentację. Pół godziny raz na dwa tygodnie żeby przeczytać release notes frameworka i jesteś na bieżąco.

Jak znasz się już na budwolance to sobie sam w domu remont robisz i oszczędzasz kilka pensji programisty.

To bym doradził większości "budowlanych" ekspertów. Po takim remoncie zapytałbym ich czy budowlanka to nadal taka super praca 😄
IMO warto taki remont zrobić,nie tylko dlatego aby zaoszczędzić ale też aby pozyskać nowe umiejętności.

bagietMajster
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 447
0
moskitek napisał(a):

ale za dwa lata aktualny framework jest do kosza i trzeba się uczyć nowego albo na bruk. W budowlance jak już umiesz obsłużyć wiertło, to ono nie zmienia paradygmatu co dwa lata!
Jak znasz się już na budwolance to sobie sam w domu remont robisz i oszczędzasz kilka pensji programisty.

Tak samo tutaj, jak się nauczysz jednego ORMa to potem kolejne działają tak samo i różnią się drobiazgami. Tak samo jak wiertło które kupisz dziś ma inne guziki niż to co kupiłeś 3 lata temu.

MO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Tak samo tutaj, jak się nauczysz jednego ORMa to potem kolejne działają tak samo i różnią się drobiazgami. Tak samo jak wiertło które kupisz dziś ma inne guziki niż to co kupiłeś 3 lata temu.

no 3 guziki to ogarne w 15 minut.
PRzejście z jQuery na Angulara to odlot.
Przejście z Angulara na React'e to kolejny odlot.
A potem backend mi z javy na node.js przepisują.
To trochę więcej niżreleas notes

MO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1

hrejterzy i programmer 15k? To Wy chyba swojej wiedzy nie aktualizujecie.
Zmiana była już X lat temu:

mamy tu inną kwotę i nawet tego nie wiecie - co doskonale obrazuje problem braku doszkalania się po godzinach

WhiteLightning
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3257
0

@CoderOne dodaj minusy IT i bedzie post kompletny. Np. brakuje mi wzmianki o zmeczeniu umyslowym/psychicznym czy braku mozliwosci zobaczenia konkretnego efektu swojej pracy. Jak zrobie remont auta/domu/motocykla to mam konkretny namacalny efekt. W pracy jak ogarne np. upgrade uslugi typu Cassandra, z zabytkowej wersji na cos wspolczesnego, to jedyna roznica jaka widze to inny numerek gry robie pod describe. Albo wadach pracy siedzacej, kregoslup, robienie masy. Wady pracy przed ekranem, bole glowy, nadgarstkow, problemy z krazeniem, na wzrok o tez dobrze nie wplywa.

Za to doceniam zarobki w IT. Lubie wszelkeigo rodzaju majsterkowanie itp. ale jeszcze bardziej lubie po prostu odpoczac i miec czas na hobby. Wiec doceniam, ze np. za swoja dniowke mam kilkuosobowa ekipe z wlasnym sprzetem ktora moze dany temat ogarnac.

Teraz mam do ogarniecia ulozenie 10m2 bruku z przygotowaniem podloza. Poniewaz mam tylko mala przyczepke, musialbym kilka razy jechac po kruszywo, wypozyczyc zageszczarke, rozladowac ja jakos z samochodu, zrobic robote, odwiezc ja z powrotem potrzebowalbym na to 1 dzien orki na maksa, albo dwa na luzie. A tak to w 3-4h przed komputerem zarobie na ekipe ktora mi to ogarnie. (nie licze materialu bo samemu tez musialbym kupic).

CZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2557
1
WhiteLightning napisał(a):

@CoderOne dodaj minusy IT i bedzie post kompletny. Np. brakuje mi wzmianki o zmeczeniu umyslowym/psychicznym czy braku mozliwosci zobaczenia konkretnego efektu swojej pracy. Jak zrobie remont auta/domu/motocykla to mam konkretny namacalny efekt. W pracy jak ogarne np. upgrade uslugi typu Cassandra, z zabytkowej wersji na cos wspolczesnego, to jedyna roznica jaka widze to inny numerek gry robie pod describe. Albo wadach pracy siedzacej, kregoslup, robienie masy. Wady pracy przed ekranem, bole glowy, nadgarstkow, problemy z krazeniem, na wzrok o tez dobrze nie wplywa.

Za to doceniam zarobki w IT. Lubie wszelkeigo rodzaju majsterkowanie itp. ale jeszcze bardziej lubie po prostu odpoczac i miec czas na hobby. Wiec doceniam, ze np. za swoja dniowke mam kilkuosobowa ekipe z wlasnym sprzetem ktora moze dany temat ogarnac.

Teraz mam do ogarniecia ulozenie 10m2 bruku z przygotowaniem podloza. Poniewaz mam tylko mala przyczepke, musialbym kilka razy jechac po kruszywo, wypozyczyc zageszczarke, rozladowac ja jakos z samochodu, zrobic robote, odwiezc ja z powrotem potrzebowalbym na to 1 dzien orki na maksa, albo dwa na luzie. A tak to w 3-4h przed komputerem zarobie na ekipe ktora mi to ogarnie. (nie licze materialu bo samemu tez musialbym kupic).

Z minusów, który sobie ostatnio uświadomiłem to też to, że jesteś generalnie bezużyteczny dla społeczeństwa. Np w razie jakiegoś kataklizmu to co umie taki programista? Jedynie głęboki embeddedowiec, albo elektronik się zna a reszta? Totalnie juzles. Wiele innych zawodów coś wnosi, ale programista? Nic xD.

Mjuzik
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 745
0

@WhiteLightning

WhiteLightning napisał(a):

@CoderOne dodaj minusy IT i bedzie pokompletny. Npst . brakuje mi wzmianki o zmeczeniu umyslowym/psychicznym

Jakieś zmęczenie po 8 godzinach pracy jest zawsze. Osobiście wolę zmęczenie umysłowe od fizycznego.

czy braku mozliwosci zobaczenia konkretnego efektu swojej pracy. Jak zrobie remont auta/domu/motocykla to mam konkretny namacalny efekt. W pracy jak ogarne np. upgrade uslugi typu Cassandra, z zabytkowej wersji na cos wspolczesnego, to jedyna roznica jaka widze to inny numerek gry robie pod describe.

Jeżeli jedyna różnica to inny numerek pod describe to bezsensu to robić. Chyba że sens jednak był, tylko Ty tego nie dostrzegasz. Dla jednego bardziej spektakularnym efektem będzie naprawienie motocykla dla innego postawienie strony na wordpressie. To co jest bardziej, a co mniej spektakularne to już indywidualna ocena każdego z nas.

Albo wadach pracy siedzacej, kregoslup, robienie masy. Wady pracy przed ekranem, bole glowy, nadgarstkow, problemy z krazeniem, na wzrok o tez dobrze nie wplywa.

Pracuję w IT od 8 lat i doświadczyłem tylko okazyjnego bólu kręgosłupa (co jest dosyć proste do wyeliminowania). Daleko jednak temu do określenia pracy w szkodliwych warunkach 😀. Nikt też nie broni pracować na stojąco, co zresztą wiele osób praktykuje. Narzekanie na ból nadgarstków brzmi jak żart 😄

Nie mówię że praca w IT nie ma wad, bo oczywiście te wady są. Tylko w porównaniu do zdecydowanej większości innych zawodów IT zdecydowania przeważa zarówno zarobkami jak i warunkami pracy.

Dla mnie osobiście największą wadą IT jest to, że jest po prostu nudna.
Druga wada to wypadnięcie z branży na kilka lat może skutkować sporą degradację stanowiska i umiejętności. Po kilku latach przerwy jako starszy inżynier np. w budowlance nadal jestem starszym inżynierem. Po kilku latach przerwy w IT z seniora spadasz na mida lub nawet juniora.

Mjuzik
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 745
1

@Czitels

Czitels napisał(a):

Z minusów, który sobie ostatnio uświadomiłem to też to, że jesteś generalnie bezużyteczny dla społeczeństwa. Np w razie jakiegoś kataklizmu to co umie taki programista? Jedynie głęboki embeddedowiec, albo elektronik się zna a reszta? Totalnie juzles. Wiele innych zawodów coś wnosi, ale programista? Nic xD.

To nieprawda. Wielu z nas pracuje w firmie, która realnie tworzy swój produkt i realnie wpływa na społeczeństwo. Przykładów jest mnóstwo.
Odnośnie kataklizmu to czy podważasz sens cyfryzacji w razie kataklizmu? W covidzie cyfryzacja, a co za tym idzie praca programistów zdała egzamin.
W przypadku wojny podobnie.

99xmarcin
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2420
0

screenshot-20240429195824.png

Jak wybierzesz zawód do którego jest potrzebna podstawówka to faktycznie jest jak @CoderOne piszę.

Ale jak się wybierze coś bardziej ambitnego, ale dalej fizyczne to jak widać stawki są już z goła inne.
Jak widać na podstawie 3 ogłoszenia umowa B2B jest zupełnie możliwa i do tego 20k.

Słynny elektryk:
screenshot-20240429200037.png

Zauważmy że nikt nie oferuje śmieciówek, co jest jednak powszechne w IT.

Wiadomo że 10k brutto to niewiele na rękę a w IT można 20k na rękę wykręcić. Tyle że tutaj perspektywa jest taka że można później faktycznie robić na własny rachunek.

MO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

I co, programista senior HTML zarabia porównywalnie co pracownik fizyczny:
Screenshot_20240429-200720.png

99xmarcin
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2420
0

Oto nowa branża przyszłości: Agent Nieruchomości (https://www.pracuj.pl/praca/agent%20nieruchomo%C5%9Bci;kw/warszawa;wp?rd=0&sc=4)

screenshot-20240429201510.png

Takich stawek w IT to szukać tylko w USA...

CO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 891
0
WhiteLightning napisał(a):

@CoderOne dodaj minusy IT i bedzie post kompletny.
Np. brakuje mi wzmianki o zmeczeniu umyslowym/psychicznym czy

Ok tutaj się zgodzę, że wadą IT może być zmęczenie psychiczne - po pracy w IT nie porobisz nic kreatywnego, to jest wada.

braku mozliwosci zobaczenia konkretnego efektu swojej pracy. Jak zrobie remont auta/domu/motocykla to mam konkretny namacalny efekt. W pracy jak ogarne np. upgrade uslugi typu Cassandra, z zabytkowej wersji na cos wspolczesnego, to jedyna roznica jaka widze to inny numerek gry robie pod describe.

Absolutnie nie zgadzam. Zalecam ci jakąś terapie albo coś w tym stylu. Potrzebny jest odpowiedni mindset. Praca to nie powinno być twoje hobby lub zajawka. Nie powinieneś się realizować w pracy bo wtedy to staje się toksyczne, łatwo wpaść w pracoholizm i uzależnienie poczucia własnej wartości od efektów pracy. Pracę trzeba traktować po prostu jako źródło kasy. Ja z chęcią podbije wersje cassandry i będzie mi to totalnie obojętne. Task jak task. Nie wpłynie na moją samoocenę. Ja do pracy idę tylko po to by 1 dnia miesiąca zobaczyć 20k na koncie więcej i tyle.

Dla zdrowia psychicznego warto posiadać hobby po pracy, które nie jest głównym naszym źródłem zarobku. Najlepiej mieć takie hobby z którego mamy zero złotych, albo jeśli nam coś wpada to grosze. Realizujemy się poprzez hobby i relacje z innymi ludźmi

Albo wadach pracy siedzacej, kregoslup, robienie masy. Wady pracy przed ekranem, bole glowy, nadgarstkow, problemy z krazeniem, na wzrok o tez dobrze nie wplywa.

No i tutaj kolejna bzdura. To praca fizyczna niszczy - płytkarz stawy kolanowe, budowlaniec kręgosłup od dźwigania, stolarz wdycha toksyczne pyły, spawacz niszczy oczy spawaniem. Praca biurowa nie ma tutaj w ogóle podjazdu! Siedzący tryb życia nie niszczy ci praktycznie zdrowia jeśli po prostu poświęcisz godzine dziennie na dbanie o siebie:

  • dbanie o nadgarstki? klawiatura ergonomiczna + mysz pionowa. Ciężko sie przestawić ale ręcę naprawdę odpoczywają i ból znika od razu praktycznie
  • kręgosłup? Wystarczy dosłownie spacer każdego dnia ok 8000 kroków, skłony, bierny zwis na drążku. Krążki międzydyskowe są odżywanie gdy nasz kręgosłup się porusza tak więc wszelka forma spaceru i ruchu dba o to by nasz kręgosłup był zdrowy. Dzięki biernemu zwisowi na drązku dokonujemy tez dekompresji. Dodatkowo polecam każdemu (kto nie lubi siłowni) 2 sesje treningowe, dosłownie 45 minut wystarczy. Praca nad tylną taśmą - wzmocnienie mięśni pośladkowych oraz grupy kulszowo-goleniowej to podstawa na dolegliwości bólowe kręgosłupa
  • martwy ciąg rumuński
  • głęboki przysiad sumo ze sztangą
  • przysiady bułgarskie
  • hip thrusty / glute bridge
  • uginanie na maszynie (leg curl) / nordic leg curl

Praca IT właśnie daje swobode. Praca fizyczna narzuca, że twój "ruch" w ciągu całego dnia to musi być konkretnie X w pracy. A potem nie masz siły na nic innego.

A programista?

  • jeden będzie biegał
  • drugi będzie pływał
  • trzeci pójdzie na siłownie
  • czwarty na rower

Dzięki pracy umysłowej masz dowolność w wyborze w kontekście wysiłku fizycznego.

99xmarcin
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2420
1

Kiedyś to praca fizyczna/robola faktycznie niszczyła i to ostro zdrowie:
https://en.wikipedia.org/wiki/Phossy_jaw

Kto by nie chciał mieć takiego uśmiechu:
img

KE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 767
1

Albo wadach pracy siedzacej, kregoslup, robienie masy

To oczywiście jest prawda. Ale mówimy o zawodzie, w którym zarobki są takie, że miesięczny koszt cotygodniowego fizjoterapeuty jest niezauważalny.

Jakby mój dziadek słyszał jak narzekam, bo o matko muszę cierpieć i siedzieć na wygodnym krześle za parę tysięcy przy regulowanym biurku za kolejne parę tysięcy klepiąc w ergonomiczną klawiaturę za tysiąc, to by chyba wstał z grobu i dał mi w pysk.

MO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
2

Jeszcze zapomnieliście napisać o słuchu. Nikt tego nie poruszył jeszcze.
Przesiadywanie na "callach" wiele godzin i to jeszcze często w słuchawkach redukujących szumy bardzo obciąża słuch. Dodatkowo na open space, żeby się odciąć od zgiełku trzeba cały dzień w tym siedzieć.
A na budowie często domek pod miastem - śpiew ptaków, kładąc płytki można sobie zapuścić Mozarta zamykając się w kiblu i nikt nam nie przeszkadza.

tefu
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 513
4

Ah ta romantyczna budowlanka. Wczoraj wierciłem cztery otwory 8mm w nadprożu. Cudowne doznanie. Polecam każdemu kto rączek nigdy nie oderwał od klawiatury. Ręce ciągle w górze, wiertarka szarpie, pył leci wszędzie. Wspaniałe.

By zadbać o swoją przyszłość to w każdym zawodzie należałoby się wyspecjalizować a potem założyć swój biznes i zatrudniać ludzi aby pracowali za nas. Bez względu na to czy to IT czy budowlanka czy coś innego.

Dobijając do 50tki robi się gorzej na rynku pracy. Być może się to zmieni bo w krajach rozwiniętych społeczeństwa szybko się starzeją. Ale aby mieć w miarę spokojną głowę to trzeba zebrać kapitał i coś z nim zrobić. W przeciwnym razie zostaje emerytura z ZUSu.

Pozdrawiam wszystkich którzy myślą, że w takiej budowlance to fajnie się pracuje gdy się ma 40+ lat, nie mówiąc już o 50+ czy 60+. Jeśli nie masz pod sobą zespołu ludzi którymi zarządzasz to się zwyczajnie zajedziesz. Znajomy od kuzynostwa, inż budownictwa. Na studiach zaczął robić remonty z kolegą ze studiów i szybko zatrudnił ludzi. Zebrał szybko zespół kilkunastu ludzi. Wykańczał budynki dla deweloperów. Zarobki wcale nie takie fajne bo co chwile ktoś mu nie płacił albo spóźniał się z płatnością miesiącami. Pracował wszystkie dni tygodnia po 12-16 godzin dziennie. Po 10 latach żona powiedziała, że albo to zmieni albo się rozstają. Obecnie pracowników już NIE MA, gość sam pracuje jako złota rączka i robi trochę remontów. Tak się zakończyło to budowlane eldorado.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.