Dlaczego dziewczyny lecą na programistów?

Dlaczego dziewczyny lecą na programistów?
PI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2787
3

Mógłbym wyłożyć kilkanaście konkretnych porad do wyrwania dziewczyny, ale @serek tak czy siak nie będzie chciał z nich skorzystać xd to tak samo jak z poradami odnośnie rozmowy kwalifikacyjnej (swoją drogą, jest to mega podobny proces jak w przypadku randkowania) - można się produktować, wyłożyć konkretne porady które pomogą, ale lepiej narzekać na trudny proces rekrutacji i że eldorado się skończyło.

99xmarcin
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2420
7

Ja to widzę tak:
image

MO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1

@serek zapisz się na siłownie i boks. Jak wytrzymasz dwa lata po 3-4 konkretne treningi tygodniowo to będziesz wyglądał i czuł się tak, że kobiety same będą do Ciebie podbijać

ZI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 243
4

@serek nie chce być niemiły ale popatrzył bym na siebie bo cudów nie ma i skoro dla kazdej jestes "za mily" to znaczy tyle ze masz cos w swoim zachowaniu co je odrzuca. Zapytaj znajomych moze beda Ci potrafili doradzic bo Cie widza jaki jestes bo sam mozesz tego nie zauwazac. Nie szukaj problemu w calym swiecie skoro to Ty masz problem. Pobieżnie czytajac samo twoje nastawienie ze leca na kase, figure, wysokich, lepszych od ciebie itd juz zapewne je odpycha bo to moze rezonowac w twojej mowie ciala/zachowaniu. Badz ciekawa osoba a nie desperatem a dziewczyna sie na pewno znajdzie. Odstaw tindera skoro szukasz dziewczyny bo wiekszosc dziewczyn tam to sciek dobry na ONS. Poszukaj sobie zajec na ktorych masz mix dziewczyn i facetow np wypady w gory, tance, zajecia grupowe na silowni, scianka wspinaczkowa itd. Osobiscie polecam tance z tego co z kolezankami rozmawiałem to praktycznie kazda jak mowila ze szukala faceta to wlasnie na takich zajeciach

serek
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1506
0

Dobra, koniec spamu. i tak się nie dogadamy. Ja wiem swoje, Wy swoje. Ja mam własne wnioski po tylu latach prób i widzę jak to działa. nawet jakbym napisał, że 1+1 to 2, to i tak mi napiszecie, że nie.

LukeJL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 8488
0
serek napisał(a):

Dobra, koniec spamu. i tak się nie dogadamy. Ja wiem swoje, Wy swoje. Ja mam własne wnioski po tylu latach prób i widzę jak to działa.

To jest problem.
Fizycy nie wiedzą jeszcze do końca jak działa grawitacja czy czarne dziury, ale ty już o kobietach masz 100% pewność. Że chcą tego i tego, a tego nie chcą.

nawet jakbym napisał, że 1+1 to 2, to i tak mi napiszecie, że nie.

Odwrotnie. Masz równanie 1 + x i twierdzisz, że równa się dwa, bo zakładasz sobie, że x = 1, bo tylko tego doświadczyłeś. Nie dopuszczasz do wiadomości i nie chcesz dopuścić (bo od racjonalności wolisz wiarę w fatalizm, która daje poczucie komfortu), że x może nie równać się 1, więc całe równanie może nie równać się tyle, ile tobie wyszło.

LE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 272
0

To naprawdę jest proste jak budowa cepa. Są trzy możliwości:

  1. Uderzać, nie znając imienia (offline) albo znając tylko opis i zdjęcia (online), licząc na to, że oszuka się statystykę i trafi na 1% albo mniej w 10% średniego czasu albo mniej.
  2. Uderzać, nie znając imienia (offline) albo znając tylko opis i zdjęcia (online), ale w takiej liczbie, żeby problem rozwiązał się zgodnie z prawem wielkich liczb.
  3. Uderzać do tych, z którymi już się trochę pogadało, po stwierdzeniu jakiejś chemii.

Nie masz, @serek, przerobu, nie trafiasz w lotto, to zostaje opcja numer 3. Są na przykład środowiska, w których obowiązuje intensywny chów wsobny, rotacja w związkach jest duża (jak wszędzie), imprez klubowych i prywatnych w klubowym gronie nie brakuje, a napływ nowych twarzy (kursantek i kursantów) stały, a to sprzyja tym, którzy muszą nadrabiać czymś, czego nie widać na pierwszy rzut oka. Z tego, co widzę, wynika, że działa.

serek
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1506
0

Dobra, koniec tematu, serio. I tak wszystko można podsumować tym, że jak nie ma się wyglądu lub kasy, to się szans nie ma. Amen :)

CO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 891
2

Ja nie kumam tej wymówki że "jestem Introwertyczny i lubię kameralne grona". Takie podejście to blokada bo kobiety nie lubią Introwertyków. Ale bycie introwertykiem to płynna granica. Wystarczy parę razy wyjść do ludzi, poobserwować, poprzekraczać parę granic by wyjść z Introwertyzmu.

Ja byłem na tylu randkach że gdybym nie powiedział, że jestem Introwertykiem to by sie żadna nie skapneła. Oczywiście pierwsze kilkanaście randek chciałbym zapomnieć bo była atmosfera tak gęsta że można by nią kroic chleb 😂

Ale jest jedna prosta zasada - nie robi błędów tylko ten co nic nie robi

KA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 17
0

Ostatnio padł pomysł na forum napisania książki. Z tego co pamiętam myśl była taka, żeby dzielić się na jej łamach swoimi doświadczeniami z branży IT. Tylko, że patrząc na ten Off-Topic samo mi się nasuwa, że książka o jakże chwytliwym tytule "Dlaczego dziewczyny lecą na programistów?" mogłaby być hitem Amazona i bestsellerem na półkach w Empiku. Sam bym poczytał. Poradnik dla nerdów zawierający historie z życia uczuciowego "koderów". 😜😜😜

tefu
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 510
2
CoderOne napisał(a):

Ja nie kumam tej wymówki że "jestem Introwertyczny i lubię kameralne grona". Takie podejście to blokada bo kobiety nie lubią Introwertyków.

Tak i nie. Ja jestem introwertykiem. Moja luba też jest introwertyczką. Gdyby miała być z kimś kto ciągle gada to by dała dyla.

Ja byłem na tylu randkach że gdybym nie powiedział, że jestem Introwertykiem to by sie żadna nie skapneła.

Słuszna uwaga.

Ale jest jedna prosta zasada - nie robi błędów tylko ten co nic nie robi

Święte słowa.

Ziemiak napisał(a):

@serek nie chce być niemiły ale popatrzył bym na siebie bo cudów nie ma i skoro dla kazdej jestes "za mily" to znaczy tyle ze masz cos w swoim zachowaniu co je odrzuca.

Bardzo prawdopodobne.

Badz ciekawa osoba a nie desperatem a dziewczyna sie na pewno znajdzie. Odstaw tindera skoro szukasz dziewczyny bo wiekszosc dziewczyn tam to sciek dobry na ONS. Poszukaj sobie zajec na ktorych masz mix dziewczyn i facetow np wypady w gory, tance, zajecia grupowe na silowni, scianka wspinaczkowa itd. Osobiscie polecam tance z tego co z kolezankami rozmawiałem to praktycznie kazda jak mowila ze szukala faceta to wlasnie na takich zajeciach

W ogóle dobrze wyjść z domu. Trzeba się nauczyć rozmawiać z ludźmi. Ja jestem introwertykiem. Ale w życiu nauczyłem się gadać. Potrafię zagadać, zażartować czy rozśmieszyć. Dobry taktowny żart zawsze otwiera wiele drzwi. Ale bez pracowania nad tą umiejętnością nic się nie zmieni.

VE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 366
4

Rynek randkowania można obecnie opisać w następujący sposób:
Przez lata prania móżgów kobiet przez media społecznościowe, książki, filmy i seriale doszło do tego, że przeciętne kobiety nie chcą spotykać się i randkować z przeciętnymi mężczyznami. W drugą stronę jest odwrotnie. Masz wygląd ponad przeciętny - masz laskę. Nie masz tego to nawet kasa nie pomoże.

BA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1
2

Byście się zdziwili ile w naszym środowisku jest niskich i grubych piwniczaków z zakolami, walących serem, którzy mają na ręku obrączkę

GO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 358
0

Ostatnio w jednym stand upie słyszałem żart o informatyku, czyli już to weszło do mainstreamu na dobre o stosunku mutyzmu czy innych schorzeń, wiadomo u promilu osób, ale jest to rozciągnięte na całą branżę.

A tak serio to każdy w swoim życiu ma parę szans na prawdziwą miłość i jak nic nie zrobi z tym to ucieknie, a z innymi osobami nie będzie chemii.
Też trzeba przymykać oko na drugiej osoby wady, bo samemu też ma się wady.

Nie wiadomo co jest gorsze, jak mózg sabotuje twoje działania czy może unikanie ludzi.

Ja znam sposób żeby każda nie mogła ci się oprzeć i jest to bycie potrzebnym, nie pierwszy raz mi się zdarzyło, że jakaś babka mi proponowała, żebym jej stronę robił.
Albo zawsze się znajdzie grupa ludzi, wszyscy inteligentni, mądrzy, ale nikt nic nie umie zrobić i ty wchodzisz i od razu każdy chce od ciebie coś, jakoś cię wykorzystać żebyś połatał im wszystko co potrzebują.

Kobiety też nic w domu same nie zrobią, jak mają pieniądze to zamówią sobie kogoś do pracy i im to wykona, jeśli ktoś samemu nie zleca czegoś komuś to zostaje sam z takimi pracami i wtedy można fixować wszystko i być ciągle tym, do którego wołają o pomoc.

Też z czytania wielu forów to najlepsza technika do rozmów to słuchanie i aprobowanie tego co ktoś mówi, nie opowiadanie swoich historii czy czegoś tylko interesowanie się tym co ktoś za informacje udzielił, podobno ludzie to bardzo lubią, chodź ciężko to wyczuć bo nie okazują aż tak tej informacji, miny ludzi są zawsze takie, że nie da się do końca przewidzieć co poczuli.

LukeJL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 8488
3
.GodOfCode. napisał(a):

Nie wiadomo co jest gorsze, jak mózg sabotuje twoje działania czy może unikanie ludzi.

Czasem trzeba dać sobie czas na rozwój. Ciągłe latanie za romansami może sprawić, że zapomnimy o własnym rozwoju. A co za tym idzie będziemy mniej szczęśliwi, mniej samospełnieni oraz jako bonus - mniej ciekawsi nawet jako potencjalni partnerzy. Oraz możemy być odbierani jako frustraci, jak również przyciągać frustratki.

Czyli to, o czym była tu dyskusja. Sfrustrowani mężczyźni przebywają zbyt długo na Tinderach, są jeszcze bardziej sfrustrowani ciągłym odrzucaniem.

Jednak też masę sfrustrowanych kobiet używa Tindera z nastawieniem, że wszyscy faceci są do dupy, chcę księcia z bajki. Więc jak taka frustratka pójdzie na randkę, to potem będzie to, o czym pisał @serek (ja to interpretuję tak, że napotyka same frustratki, które go odrzucają za byle co; co mu siada na psychikę stając się coraz bardziej sfrustrowanym i jeszcze bardziej oddalając perspektywę spotkania normalnej kobiety).

Dlatego warto być egoistą w tym sensie, że skupić się na własnym rozwoju, chociaż mając też przed oczami, że zbytni rozwój w jednej dziedzinie to czasem może być pracoholizm czy obsesja. Warto rozwijać się w wielu dziedzinach, też trenować swoje ogólne skille społeczne, umiejętność rozmowy itp. Tak, żeby być na wyższym poziomie, jak następnym razem pojawi się na horyzoncie romans.

serek
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1506
0
.GodOfCode. napisał(a):

Ja znam sposób żeby każda nie mogła ci się oprzeć i jest to bycie potrzebnym, nie pierwszy raz mi się zdarzyło, że jakaś babka mi proponowała, żebym jej stronę robił.
Albo zawsze się znajdzie grupa ludzi, wszyscy inteligentni, mądrzy, ale nikt nic nie umie zrobić i ty wchodzisz i od razu każdy chce od ciebie coś, jakoś cię wykorzystać żebyś połatał im wszystko co potrzebują.

idealny sposób na zostanie wrzuconym do friendzone. Taki kolega, miły i usłużny, co zawsze pomoże. Dla lasek taki ktoś jest mało pociągający, lubią go, ale nigdy nic do niego nie poczują.

LukeJL napisał(a):

Jednak też masę sfrustrowanych kobiet używa Tindera z nastawieniem, że wszyscy faceci są do dupy, chcę księcia z bajki. Więc jak taka frustratka pójdzie na randkę, to potem będzie to, o czym pisał @serek (ja to interpretuję tak, że napotyka same frustratki, które go odrzucają za byle co; co mu siada na psychikę stając się coraz bardziej sfrustrowanym i jeszcze bardziej oddalając perspektywę spotkania normalnej kobiety).

Hmm, w skrócie cały przekrój lasek na portalach:

  • laski po niedawno skończonych związkach, które szukają kogoś takiego jak ich ex, ale bez jego wad
  • laski co chwilę wspominające swojego ex
  • laski szukające kogoś na już, bo im się czas kończy, a chcą dziecko
  • laski, których nie interesuję ja, tylko mój status materialny
  • laski narzekające, że mają 30 par dziennie, ale jeszcze nie spotkały nikogo ciekawego, bo nie mają jak
  • laski skaczące od randki do randki, dwie się chwaliły, że po randce ze mną mają jeszcze przez cały tydzień codziennie randki. A jedna miała jednego dnia aż 3...
  • laski szukające księcia, "bo znam swoją wartość"
  • laski mające blokady (związane z doświadczeniami, czy wiarą), co nawet dotyk jest zły. Jedna po 3 randkach nie chciała nadal usiąść koło mnie na ławce. Bo za wcześnie...
  • ogólnie 90% lasek ma wywalone na spotkania, trzeba je ciągnąć za język, same nie odezwą się, nie napiszą. Jak odpowiadają, to jednym zdaniem albo 1 słowem

Tylko jakoś brak dziewczyn, którym zależy na znajomości xD
I mimo wszystko połowę randek wspominam całkiem dobrze 😆

GO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 358
0

@serek tak nie jest do końca jak myślisz, ludzie biedni mi zawsze mówili, że ich była leciała na hajs, ja w życiu nigdy nie spotkałem takiej kobiety.
A wielu bezrobotnych ludzi takich tylko trafia, może nie pieniądze, a ich kompletny brak odpycha, to jest duża różnica w myśleniu.

A tak mam jedną koleżankę bardzo skromną i raz ją pocałowałem to była mega szczęśliwa, zrobiłem jej dzień bo miała sama problem z facetami.

serek
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1506
0
.GodOfCode. napisał(a):

@serek tak nie jest do końca jak myślisz, ludzie biedni mi zawsze mówili, że ich była leciała na hajs, ja w życiu nigdy nie spotkałem takiej kobiety.
A wielu bezrobotnych ludzi takich tylko trafia, może nie pieniądze, a ich kompletny brak odpycha, to jest duża różnica w myśleniu.

Hmmm, może wyrażenie "lecieć na hajs" nie jest najszczęśliwsze tutaj. Na pewno sam hajs, jeśli nie jesteś milionerem nic nie daje, bo dziewczyna nie spojrzy na programistę zarabiającego 20k łaskawiej z tego powodu.

Raczej dziewczyny zwracają uwagę na $$$, posiadanie prawka, samochód (i jaki), mieszkanie (jakie), bo celują w wysoki status faceta i prestiż. No i taki facet jest dla nich męski i bardziej kojarzy się z kimś, kto im zapewni stabilne dobre życie.

Np. jak masz programistę i lekarza, którzy zarabiają podobnie, to lekarz zdecydowanie stoi wyżej. Taki programista to nie ma za bardzo szans.

.GodOfCode. napisał(a):

A tak mam jedną koleżankę bardzo skromną i raz ją pocałowałem to była mega szczęśliwa, zrobiłem jej dzień bo miała sama problem z facetami.

Może i było miłe, ale czy na miejscu? Dziewczyna mogła sobie pomyśleć za dużo i byłby problem.

I uważałbym z tymi skromnymi dziewczynami. Z mojego doświadczenia, jak widzę te skromne ciche dziewczyny, mają one mnóstwo blokad, to takie coś prędzej zakończy się liściem albo posądzeniem o molestowanie, czy coś.

CO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 891
1
LukeJL napisał(a):
.GodOfCode. napisał(a):

Nie wiadomo co jest gorsze, jak mózg sabotuje twoje działania czy może unikanie ludzi.

Czasem trzeba dać sobie czas na rozwój. Ciągłe latanie za romansami może sprawić, że zapomnimy o własnym rozwoju. A co za tym idzie będziemy mniej szczęśliwi, mniej samospełnieni oraz jako bonus - mniej ciekawsi nawet jako potencjalni partnerzy. Oraz możemy być odbierani jako frustraci, jak również przyciągać frustratki.

Z tym się akurat nie zgadzam. Bo nie wyobrażam sobie, żeby poznać jakąś kobietę która przyjdzie gdy będę już miał zarobki 20-30k, mieszkanie, samochód i ona będzie z tego korzystać, a w czasie gdy ja zapier...niczałem w samotności i wypruwałem żyły podczas klepania różnych crudów to sobie korzystała z życia, romansowała i przeżywała przygody

Uważam, że w każdym wieku można się porozwijać, też z tym rozwojem nie ma co przesadzać. W takiej branży IT wystarczy szczerze 2-3 lata zapier...niczania jako junior/mid by się obkuć z wiedzą w danej działce/niszy, wyrobić pozycję, networking jakiś, a potem wystarczy pracować "summiennie" te 8h dziennie, od czasu do przeczytać ksiazke, kurs, dokumentacje, pojechać na konferencje i styknie.

Ja właśnie polecam wszystkim polować na kobiety za młodu i szukać gdy nie macie dobrych zarobków, samochodu, mieszkania i dorabiać się wspólnie. A nie spędzić najlepsze młode lata na zapitalaniu a potem brać księżniczkę na gotowe, wygodne życie :D

Umówmy się, jak już ktoś siedzi w tym IT to zawsze po 30-stce może przycisnąc, porozwijać się i też się jakiś sukces osiągnie, ja bym wręcz powiedział że to można robic etapami
19-22 rok - imprezy, wychodzenie do ludzi
23-26 rok - przycisnąć nauke, staże, dostać sie na juniora w IT, własne projekty
26-30 rok - jakieś podróżowanie, hobby, maratony i inne szalone rzeczy
30-33 rok - przycisnąć znowu rozwój, wziąć kredyt, zacząć budowe domu itd
34+ świętować rozwód :D

serek
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1506
0
CoderOne napisał(a):

Z tym się akurat nie zgadzam. Bo nie wyobrażam sobie, żeby poznać jakąś kobietę która przyjdzie gdy będę już miał zarobki 20-30k, mieszkanie, samochód i ona będzie z tego korzystać, a w czasie gdy ja zapier...niczałem w samotności i wypruwałem żyły podczas klepania różnych crudów to sobie korzystała z życia, romansowała i przeżywała przygody

Jeśli nie udało się facetowi poznać dziewczyny mając 20 lat, to niestety, jeśli ten nie wygląda jak model, 99% kobiet zainteresuje się nim, gdy ten ma już jakiś status i majętność. Tego nie zmienisz.

AN
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 990
0

No najlepiej jak na filmach romantycznych nie kobieta/facet zainteresuje się menelem/menelką cnie?

WhiteLightning
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3257
1

Panie @serek , specjalnei dla Pana, po prostu statystyka, slabo sie znam na facetach ale gosc chyba ani nie wyglada na modela ani na wysportowanego typa:

Ale widzisz na luzie, bez spiny, bez narzucania ze to ma byc od razu na cale zycie lacznie z kredytem i 5 dzieci itp.

serek
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1506
0
WhiteLightning napisał(a):

Panie @serek , specjalnei dla Pana, po prostu statystyka, slabo sie znam na facetach ale gosc chyba ani nie wyglada na modela ani na wysportowanego typa:

Szczerze? Wg mnie gość wygląda bardzo dobrze. A i tak myślę, że nie miał żadnego powodzenia :)

Z tego co widzę, to gość jest szczupły, prawdopodobnie wysportowany. Wygląda dużo lepiej niż ja. Ale jak patrzę, to celuje w same super laski, ani jednej przeciętnej, więc na 99,99% żadna by się z nim nigdy nie spotkała. Zwłaszcza, że nagrywał to w Katowicach, a Śląsk to najgorsze miejsce ever do poznawania dziewczyn.

Część dziewczyn powiedziała, że by się z nim spotkały, ale to pic na wodę, bo jak chciał już nr tel., to żadna nie chciała xD

Mi by dziewczyny co najwyżej powiedziały, że mam spierd***, wyśmiały, albo zaczęły krzyczeć, że jakiś zboczeniec.

RJ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 484
0

Odpowiadam: $$$

W7
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1
0

Pytanie na które każdy zna odpowiedź $$$$$

LitwinWileński
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 764
3
serek napisał(a):

Po 25tej już dziewczynie z rzędu, z którą się spotkałem

to znaczy, że masz dobry wygląd skoro aż tyle randek. Masz potencjał. Przegrywasz pewnie z powodu niskich umiejetnosci spolecznych, niskiej jakości gry.
Może te umiejetnosci popraw.

LitwinWileński
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 764
1
serek napisał(a):

Zwłaszcza, że nagrywał to w Katowicach, a Śląsk to najgorsze miejsce ever do poznawania dziewczyn.

dlaczego?

GO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 358
0

Trzeba się zapytać kobiet, które są na tym forum czy lecą na programistów czy może lekarzy, albo kogoś innego.

Może mają, a może nie mają swoich wymarzonych kandydatów, albo taka kryteria nie jest za mocno ważna, bo ogólnie i tak każdy jest głupi na swój sposób.
Wiadomo jak ktoś w danym zagadnieniu trochę poczytał, po praktykował w zaciszu w czasie pracy to później przed innymi, oczytany geniusz będzie.

Może lubią płaczków jak Serek :>

LukeJL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 8488
0

@serek zadał pytanie:

. Czemu dziewczyna miałaby się zainteresować przeciętnym facetem, który nic w życiu nie osiągnął? Przecież to bez sensu. Starczy, że pójdzie sobie na siłkę, do jakiegoś klubu, itp., to zaraz znajdzie jakiegoś super przystojniaka, wysportowanego, wysokiego, wygadanego ekstrawertyka.

Sztuczna inteligencja już wie!

Zadałem to pytanie Chatowi GPTowi.

Chat GPT odpowiedział:

Gdy ktoś podnosi taki argument, skupia się na powierzchownych aspektach, takich jak wygląd, majątek czy cechy zewnętrzne, które owszem, mogą mieć znaczenie, ale nie są jedynymi ani najważniejszymi w kontekście budowania głębokich relacji. Odpowiedziałbym tak:

Fizyczne cechy i status materialny nie są wszystkim: Choć atrakcyjność fizyczna i status materialny mogą przyciągać uwagę, nie są one gwarancją trwałego związku czy szczęścia w relacji. W długoterminowych relacjach o wiele większe znaczenie mają osobowość, wspólne wartości, kompatybilność emocjonalna oraz umiejętność wsparcia i zrozumienia partnera. Ktoś może mieć "auto, mieszkanie i sześciopak", ale to nie oznacza, że będzie dobrym partnerem, z którym można zbudować satysfakcjonującą relację.

Każdy szuka czegoś innego: Kobiety (i mężczyźni) nie wybierają partnerów wyłącznie na podstawie statusu materialnego czy fizycznego. Każdy człowiek ma inne priorytety i potrzeby w związku – niektóre kobiety mogą bardziej cenić cechy takie jak ciepło, wrażliwość, poczucie humoru czy emocjonalna inteligencja niż wysoki wzrost, muskulatura czy bogactwo.

Relacje nie są tylko „transakcją”: Sugerowanie, że dziewczyna wybierze kogoś tylko dlatego, że ma więcej materialnych zasobów, to zbyt uproszczone podejście. Relacje to nie transakcja oparta na wymianie wyglądu i zasobów – to głębsze, bardziej złożone interakcje oparte na wspólnych doświadczeniach, szacunku i wzajemnym zaufaniu.

Zewnętrzne atrybuty mogą stracić znaczenie: Rzeczy takie jak wygląd czy status finansowy są zmienne. To, co pozostaje trwałe, to sposób, w jaki partnerzy się traktują, jak radzą sobie z problemami, jak komunikują się i jak się wspierają. W ostatecznym rozrachunku relacja opiera się na tym, jak ktoś czuje się w towarzystwie drugiej osoby, a nie na tym, jakie zewnętrzne dobra ta osoba posiada.

Nie każdy "super przystojny ekstrawertyk" to idealny partner: Wyobrażenie o tym, że każdy przystojny, bogaty i wygadany mężczyzna jest automatycznie świetnym partnerem, jest mylne. Ludzie są różni, i to, że ktoś wydaje się atrakcyjny z zewnątrz, nie oznacza, że zapewni szczęście i spełnienie w związku. Wiele kobiet szuka kogoś, z kim będą mogły być sobą, kto będzie ich wspierał i szanował – a te cechy nie zawsze idą w parze z wyglądem czy materialnym statusem.

W związku chodzi o coś więcej niż tylko o zewnętrzne cechy i dobra. Kluczowe jest zrozumienie, że prawdziwa bliskość i atrakcyjność wynikają z wewnętrznych cech człowieka, a nie z tego, co posiada. Więc nawet jeśli istnieją osoby bardziej "zadbane" czy mające większe zasoby materialne, to nie oznacza, że będą lepszymi partnerami.

Myślę, że to ma sens. Trzeba patrzeć głębiej, a nie tylko przez pryzmat własnych kompleksów.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
2
LitwinWileński napisał(a):
serek napisał(a):

Zwłaszcza, że nagrywał to w Katowicach, a Śląsk to najgorsze miejsce ever do poznawania dziewczyn.

dlaczego?

To rejon kopalniany, a więc kobiety na ogół mają zarost na brodzie.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.