Bez obrazy kolego, że będę dość bezpośredni i szorstki. WYJMIJ JAJA ZE SŁOIKA I ZACZNIJ ZACHOWYWAĆ SIĘ JAK FACET!
Nie zachowuj się jak kolejny reprezentant pokolenia płatków śniegu bo świat nie jest ani miły, ani przyjazny.
Czy szef pozwolił sobie na za dużo?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 86
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 510
Gdy jako 20-latek popracowałem dwa lata na budowie to bardzo szybko się uodporniłem na głupie żarty. Przy okazji nauczyłem się odbijać piłeczkę.
Ciężko coś doradzić. Albo to olewasz, albo odbijasz piłeczkę, ewentualnie na osobności prosisz by nie żartować w ten sposób.
A jak faktycznie musisz pytać na forum jak się zachować to chyba jeszcze nie dojrzałeś do bycia dorosłym.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 192
moze szef sam jest lekko gruby (albo. ma opone ktorej nie widac na zewnatrz i zona mu marudzi) i do głowy by mu nie przyszło, że np. ktoś może być niezadowolony, że jest szczupły i nie odbierze tego jako żart - (wiem, bo sam byłem chudzielcem) - patrz na to z tej strony ;)
grubi często żartują z chudych niestety (bo dla nich jest to nie do pojęcia, że ktoś szczupły nie chce być szczupły np)
wg. mnie małe faux pas ze strony szefa - w jednej firmie w której pracowałem bardzo ostro patrzyli na jakiekolwiek odniesienie do wyglądu/wyznania/itd i dochodizło nawet do cichych donosów (kolorowe korpo hehe) - choć szczerze mi to nie przeszkadzało, ja jestem wyczulony mega żeby nikogo nie obrazić i mi taka atmosfera strachu przed obrażeniem kogoś w firmie odpowiadała :D
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Archimedes napisał(a):
Dodam, że ten "szef" to nie jest najwyższy przełożony, jest liderem zespołu. Czy powinienem tę sytuację puścić mimo uszu, czy gdzieś zgłosić? Jak się zachować?
Powinieneś pójść do tego szefa i mu jasno powiedzieć, że nie życzysz sobie takich żartów. A jak to nie zadziała to wtedy zgłosić sprawę wyżej.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 865
„Usuń wyobrażenie, a usunie się i poczucie krzywdy, usuń poczucie krzywdy, a usunie się i krzywda.”
Krzywda jest tylko w Twojej głowie. Powinna być gdzieś granica żartów, ale czy w tym przypadku nie przesadzasz i nie chcesz ludziom z Ciebie żartować w ogóle. Uważasz, że z Ciebie nie można żartować bo masz 20 lat i ktoś kto ma 19 lat nie będzie czuć respektu. Wydaje mi się, że swoją markę osobistą powinieneś budować na czymś innym niż na zabranianiu żartów z siebie.
Ja bym raczej zadał pytanie czy szef żartuje tylko z Ciebie czy ze wszystkich? Jeżeli Tylko z Ciebie to bym z nim porozmawiał o tym na osobności.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 711
Młody jesteś i faktycznie w robocie pewnie mogłeś się nie spotkać z czymś takim. To wujek Piotrek Ci powie ;-)\
Pracowałem sporo z prostymi robotnikami na produkcjach, awantur było masę przez spierdoloną robotę,
kur*** latały, dojeżdżanie się miedzy działami, zrzucanie winy, blokowanie roboty aby sobie przysrać ale jednak nikt na nikogo z góry nie patrzył i nie do pomyślenia by było.
Aby ktoś sobie z kogoś jakieś podśmiechujki urządzał, żeby go przy wszystkich upokorzyć. Szefostwo by wyciągnęło konsekwencje jakby to ich sięgnęło to raz, a dwa,
że inni pracownicy by na bok wzięli takiego śmieszka i powiedzieli, że ma się ogarnąć. Oczywiście za plecam się nie raz kogoś zjechało ale to norma. I czasem się każdemu uleje. Powrzeszczeć na siebie też w sumie pomagało ;-)
Więc może to wymaga pewnego doświadczenia ale osobiście moim zdaniem w takiej sytuacji mówisz.
Spie**** c****. I idziesz na rympał. Czyli ryzykujesz zwolnieniem.
Ewentualnie jak masz sprawny język to możesz tak się odegrać aby ośmieszyć kogoś kto Cię obraża, ale to trzeba mieć kapkę talentu.
Trochę się postresujesz ale na koniec będziesz czuć się dobrze. Zapewniam Cię.
Osobiście kiedyś miałem jedno większe spięcie z donosicielską mendą i rozdzielali nas pracownicy bo się prawie pobiliśmy,
ręki sobie do końca jak tam pracowałem nie podawaliśmy i myślę, że wszystkim lepiej z tym tak było.
Jeżeli chcesz się szanować to musisz być gotowy postawić wszystkie karty czyli miej zawsze odłożoną kasę aby funkcjonować bez pracy w razie co.
A jak jesteś bardzo szczupły to ćwicz to raz, a dwa że warto sprawdzić czy się jakiegoś robaka nie ma.
Czasami też nabiera się mocno masy po 30-ce więc to naprawdę różnie bywa.
Chociaż może wy macie dobrą relację i przesadzasz - tak też może być. Bo jednak intencja może być głupi żart a może być złośliwe naigrywanie. To też trzeba rozdzielić.
Pozdro.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1628
Michał Jasiński napisał(a):
WYJMIJ JAJA ZE SŁOIKA I ZACZNIJ ZACHOWYWAĆ SIĘ JAK FACET!
Nie zachowuj się jak kolejny reprezentant pokolenia płatków śniegu bo świat nie jest ani miły, ani przyjazny.
Ale że z Dąbrowy Górniczej? No, no...