Jaki samochód elektryczny kupić?

Jaki samochód elektryczny kupić?
somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0
Igor1981 napisał(a):

Czy ktoś poza Chińczykami sprawdził czy to ładowanie rzeczywiście działa?

A czemu ma nie działać? To raptem 4 razy szybciej niż obecnie wdrożone powszechnie rozwiązania.
Jeszcze 5 lat, góra dekada, i na luzie czas "tankowania" spalinówki i elektryka się zrówna.

Bo wiesz, komuniści zawsze twierdzą, że mają super nowoczesne technologie, ale później okazuje się, że są one tylko na papierze, a rzeczywistość znacznie odbiega od tego co jest na papierze.

No już przestań się nabijać z tego kuloodpornego cybertrucka, który się rozpada podczas zwykłej jazdy.

BR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 433
2

Problem z tą "cudowną" ładowarką "tylko 5 minut" jest taki, że jak popatrzymy na definicję mocy:
screenshot-20250327081424.png
To każdy, kto uważał na lekcjach fizyki dostrzeże pewien problem. Podpowiem, że chodzi o małe dt .

no ktoś woli auto co robi brum brum i mi nic do tego. Ja wolę elektryka, ale nikogo na siłę nie będę przekonywał bo każdemu podoba się co innego.

Problemem jest to, że to "coś" jest dotowane. A doświadczenie życiowe pokazuje, że jak coś jest dotowane, to z czasem okazuje się być nieopłacalne i problematyczne. Po drugie jak myślicie, dlaczego "komuś" tak zależy, by to "coś" kupować? Brzmi jak lobbing. Ktoś zyska, ktoś straci.

Gratuluję posiadania domu!
Ale jest też druga połowa Polaków, którzy mieszkają w mieszkaniach, i magazynować benzyny nie mogą.

Słuszna uwaga. Czyli opcja z ładowaniem samochodu z gniazdka też nie jest dostępna dla każdego.

Czemu nie? Nikt tego nie zakazuje. [magazynowanie energii elektrycznej]

O ile techniczne jest to wykonywalne, to nie jest to rozwiązanie tanie i powszechne dla przeciętnego Kowalskiego. Zobaczcie sobie ile kosztują banki energii dla Data Centre np firmy Delta Electronics.

Prąd z paneli jest od pewnego momentu darmowy - tym szybciej, jeśli masz do ładowania samochód elektryczny.

Wszystko do czasu. Politycy i kapitał korporacyjny na którego pasku oni są dobrze o tym wiedzą.

No tak, kiedyś były te samochody bez wielkich tabletów, i żaden nigdy się nie zepsuł. Żaden.

Naprawa mechaniczna jest tańsza i prostsza niż naprawa uszkodzonej elektroniki. Kilka dni temu oglądałem nagranie pewnego mechanika który pokazywał, jak naprawiał uszkodzoną lampę w pewnym zachodnim aucie. Nie dość, że sterownik do niej kosztował 2.5 k zł, to jeszcze sama wymiana lampy nie wystarczyła. Trzeba ją było aktywować online. Czyli co, zamiast prostej lampy z żarówką led wolisz "nowoczesny" elektroniczny komponent, który jest nienaprawialny i bardziej się opłaci zapłacić haracz w ASO? Bo takie są dzisiejsze auta. Nie naprawiaj, tylko kupuj absurdalnie drogie komponenty-klocki.

Ponadto problem z tabletami w kokpicie jest taki, że:

  • jak świeci słońce gowno widać
  • jak ulegnie awarii (można niechcący go uderzyć i potłuc) nie masz kontroli nad większością funckcji
  • po omacku nic nie zrobisz, musisz się rozproszyć podczas jazdy by trafić we właściwy kafelek

https://techsetter.pl/vw-wraca-do-fizycznych-przyciskow-i-pokretel-przynajmniej-w-przypadku-najwazniejszych-funkcji/

To jest właśnie przykład zabawki - samochód kompletnie pozbawiony zalet praktycznych, niekomfortowy, stojący w garażu po to, aby pojechać gdzieś w słoneczną niedzielę, a po powrocie do domu >od razu umyć, wychuchać i z powrotem wstawić do garażu.

Czyli nie rozumiesz motoryzacji. Dla Ciebie auto to przedmiot użytkowy. Ok, szanuję to. Ja po prostu lubię czuć pod butem (pedałem przyspieszenia, oczywiście manual) "moc mechaniczną".

Prawie dowolny elektryk bije to coś użytecznością i komfortem na łopatki, więc stojąc pod taką alternatywą wybrałbym elektryka.

Porównując charakterystyki mechaniczne silnika elektrycznego i spalinowego widać, że ten pierwszy ma faktycznie przewagę. Ale "komfort" to nie wszystko. Liczą się jeszcze kwestie praktyczności, opłacalności w perspektywie długoterminowej oraz niezależność.
Brakuje paliwa -> jadę na stacje lub sięgam po kanister.
Akumulator wyczerpany -> jadę na stacje ładowania, o ile:

  • nie ma kolejki
  • nie ma awarii stacji
  • nie ma awarii zasilania w mieście
  • nie ma problemu z autoryzacją poprzez "apkę" lub inny sposób

Czyli widać tutaj, że jest dużo potencjalnie zawodnych ogniw.

B1
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 502
0
BłędnyRycerz napisał(a):

Problemem jest to, że to "coś" jest dotowane. A doświadczenie życiowe pokazuje, że jak coś jest dotowane, to z czasem okazuje się być nieopłacalne i problematyczne. Po drugie jak myślicie, dlaczego "komuś" tak zależy, by to "coś" kupować? Brzmi jak lobbing. Ktoś zyska, ktoś straci.

Nie widzę problemu korzystać z dotacji (btw, bez dotacji też bym rozważał elektryka), podobnie jak jem żywność z UE, używam prądu, korzystam z dróg publicznych, skoczyłem studia na publicznej uczelni, które to rzeczy są dotowane.

O ile techniczne jest to wykonywalne, to nie jest to rozwiązanie tanie i powszechne dla przeciętnego Kowalskiego. Zobaczcie sobie ile kosztują banki energii dla Data Centre np firmy Delta Electronics.

Argument w stylu samochody spalinowe to nie jest to rozwiązanie tanie i powszechne dla przeciętnego Kowalskiego. Zobaczcie sobie ile kosztuje nowy autobus przegubowy

Porównując charakterystyki mechaniczne silnika elektrycznego i spalinowego widać, że ten pierwszy ma faktycznie przewagę. Ale "komfort" to nie wszystko. Liczą się jeszcze kwestie praktyczności, opłacalności w perspektywie długoterminowej oraz niezależność.
Brakuje paliwa -> jadę na stacje lub sięgam po kanister.
Akumulator wyczerpany -> jadę na stacje ładowania, o ile:
nie ma kolejki
nie ma awarii stacji
nie ma awarii zasilania w mieście
nie ma problemu z autoryzacją poprzez "apkę" lub inny sposób

każdy przypadek trzeba rozpatrywać osobno, np. ja nie robię w weekend tras > 400km, a w robocie mam ładowarki na parkingu, więc wyczerpanie akumulatora mi nie grozi.

Naprawa mechaniczna jest tańsza i prostsza niż naprawa uszkodzonej elektroniki. Kilka dni temu oglądałem nagranie pewnego mechanika który pokazywał, jak naprawiał uszkodzoną lampę w pewnym zachodnim aucie. Nie dość, że sterownik do niej kosztował 2.5 k zł, to jeszcze sama wymiana lampy nie wystarczyła. Trzeba ją było aktywować online. Czyli co, zamiast prostej lampy z żarówką led wolisz "nowoczesny" elektroniczny komponent, który jest nienaprawialny i bardziej się opłaci zapłacić haracz w ASO? Bo takie są dzisiejsze auta. Nie naprawiaj, tylko kupuj absurdalnie drogie komponenty-klocki.
Ponadto problem z tabletami w kokpicie jest taki, że:
jak świeci słońce gowno widać
jak ulegnie awarii (można niechcący go uderzyć i potłuc) nie masz kontroli nad większością funckcji
po omacku nic nie zrobisz, musisz się rozproszyć podczas jazdy by trafić we właściwy kafelek

to nie jest kwestia dotycząca elektryków, a wszyskich aut

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0
BłędnyRycerz napisał(a):

Naprawa mechaniczna jest tańsza i prostsza niż naprawa uszkodzonej elektroniki. Kilka dni temu oglądałem nagranie pewnego mechanika który pokazywał, jak naprawiał uszkodzoną lampę w pewnym zachodnim aucie. Nie dość, że sterownik do niej kosztował 2.5 k zł, to jeszcze sama wymiana lampy nie wystarczyła. Trzeba ją było aktywować online. Czyli co, zamiast prostej lampy z żarówką led wolisz "nowoczesny" elektroniczny komponent, który jest nienaprawialny i bardziej się opłaci zapłacić haracz w ASO? Bo takie są dzisiejsze auta. Nie naprawiaj, tylko kupuj absurdalnie drogie komponenty-klocki.

Osobiście wolę mieć zespoloną lampę ledową, która ma praktycznie żadne szanse na zepsucie się przez naście lat użytkowania niż wymieniać te durne żarówki co parę miesięcy.

Ponadto problem z tabletami w kokpicie jest taki, że:

  • jak świeci słońce gowno widać
  • jak ulegnie awarii (można niechcący go uderzyć i potłuc) nie masz kontroli nad większością funckcji
  • po omacku nic nie zrobisz, musisz się rozproszyć podczas jazdy by trafić we właściwy kafelek

https://techsetter.pl/vw-wraca-do-fizycznych-przyciskow-i-pokretel-przynajmniej-w-przypadku-najwazniejszych-funkcji/

Ale to nie jest problem typowy dla samochodów elektrycznych. W 90% to problem samochodów spalinowych. A grupa VW w tym chyba od zawsze przodowała.

Czyli nie rozumiesz motoryzacji. Dla Ciebie auto to przedmiot użytkowy.

Tak, na tym polega motoryzacja - na transporcie przy użyciu pojazdów. Samochód to przedmiot użytkowy.

Porównując charakterystyki mechaniczne silnika elektrycznego i spalinowego widać, że ten pierwszy ma faktycznie przewagę. Ale "komfort" to nie wszystko. Liczą się jeszcze kwestie praktyczności, opłacalności w perspektywie długoterminowej oraz niezależność.

No właśnie - liczy się praktyczność, a mustang nie ma żadnej.
Dla większości ludzi samochód ma przewieźć rodzinę na wakacje, kota do weterynarza, codziennie dzieci do szkoły, a czasami pralkę czy szafę. Weekendowa zabawka to jest znacznie gorszy wybór niż jakikolwiek elektryk.

Brakuje paliwa -> jadę na stacje lub sięgam po kanister.
Akumulator wyczerpany -> jadę na stacje ładowania, o ile:

  • nie ma kolejki
  • nie ma awarii stacji
  • nie ma awarii zasilania w mieście
  • nie ma problemu z autoryzacją poprzez "apkę" lub inny sposób

Czyli widać tutaj, że jest dużo potencjalnie zawodnych ogniw.

Jak jest awaria zasilania, to na stacji paliw też nie zatankujesz. :)

BR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 433
2

@somekind wiesz o czym marzę? By na starość mieć takie auto i się wozić nim po okolicy słuchając Modern Talking z kasety magnetofonowej. Nazywajcie mnie boomer, chrzanię to 😀

BR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 433
1

Gimby patrzcie jak piękny był kiedyś świat...

Schadoow
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1082
1

@BłędnyRycerz
Paliwa kopalne też są dotowane na każdym kroku, produkcja samochodów też jest dotowana, ba firmy powyżej pewnej wielkości niezależnie czego są dotowane. Po prostu tego nie widzisz bo dzieje się to na innym poziomie.

I1
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
somekind napisał(a):

A czemu ma nie działać?

Bo jest chiński? A to co chińskie rzadko kiedy działa.
Całe szczęście, że covid jest chiński bo gdyby był niemiecki to do tej pory mielibyśmy pandemię.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0
Igor1981 napisał(a):

Bo jest chiński? A to co chińskie rzadko kiedy działa.

Z jakiego kraju masz telefon?

CJ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 41
2

Pany, rozp ier .... mnie. Oni was tną jak barany. Wzrosty cen pod korek, wjeżdżają chińczyki (tańsze?!?? 180k za chine?) a europejskie jeszcze lepiej. To nie żadna wojna chiny vs europa tylko wspolne golenie waszych portfeli.
Chuopy z mieszkaniami potrafia powiedzieć nie, a tu zachwyt bo tanie eletryki z chin kupujoo (40tys taniej to tanio? xd)
Bojkot tylko! Praca i bunt u podstaw. Kiedyś fajne furki za 100tys dzisiaj g**no- up czy coś tego pokroju. Nie rozbrajajcie mnie! A płaćcie za ten szajs dalej 200, 300 k nawet mi was nie żal i tych co powiedzą że chyba przespałem ostatnie 15 lat. To wy przespaliście golonko na gołą owce XD

TE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 272
3

Rozbraja mnie ten wątek :D Przypomina mi wojenkę mac vs pc. Ktoś pyta jakiego Maca kupić to usłyszy, że Mac to g*wno i tylko prawilny PC a w komentarzach linki do jakichś komputerów PC Master Race. Dokładnie tak wygląda to tutaj.

Jak ktoś chce kupić i wydać swoje zarobione pieniądze na dowolną rzecz to innym nic do tego. Bardzo lubię sztukę abstrakcyjną, nie miałbym problemu z wydaniem 10-20k na kawałek płótna pokrytego farbą - czekam na opinie że to bez sensu i lepiej/taniej wydrukować jpg na drukarce :D

Żeby coś wrzucić merytorycznie do tego wątku. Rozglądam się aktualnie za jakimiś pluginem ale coraz bliżej mi jednak do elektryka. Jeżdzę głównie po mieście a podoba mi się kultura pracy samochodów elektrycznych i chęć spróbowania czegoś nowego. Na ten moment czekam na premierę Volvo EX60 która ma być w najbliższych tygodniach/miesiącach. Jednak biorąc pod uwagę to jak rozwija się technologia samochodów elektrycznych w grę wchodzi chyba tylko najem. Nie chcę mieć problemu z potencjalną sprzedażą samochodu po 3-4 latach bo tak zmieniła się technologia w tym czasie.

Przykładowo Ci którzy kupili sobie np. Porsche Taycan pare lat temu mają problem. "Lifting" Taycana to tak naprawdę całkowicie nowa technologia o wiele lepsze od wersji sprzed liftu. Spowodowało to ogromny spadek wartości samochodu i problemy z potencjalną sprzedażą - nikt nie chce samochodu "z poprzedniej epoki". Dopóki technologia samochodów elektrycznych będzie się tak dynamicznie rozwijać ja rozważam tylko najem.

I1
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1
somekind napisał(a):
Igor1981 napisał(a):

Bo jest chiński? A to co chińskie rzadko kiedy działa.

Z jakiego kraju masz telefon?

Smartfona mam koreańskiej firmy, która ostatnią fabrykę w Chinach zamknęła w 2019 r. i teraz produkuje głównie w Wietnamie i Indiach. Smartfona kupiłem w 2020 r. albo w 2021 r., więc jest albo z Wietnamu, albo z Indii. Gdyby był z Chin, to bym go nie kupił.

LitwinWileński
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 764
0

Tesla 3

LitwinWileński
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 764
0
ChłopPrzyszłyRycerz napisał(a):

A ludzie opisują, że kupili nówkę auto elektryk zrobili 100km i się rozjebał i stał na 6 miesięcy w warsztacie.

Byłem tym warsztatem.
Mój po tygodniu utkwił w warsztacie na kilka miesięcy, bo go rozbiłem.

Wejdź sobie na forum https://forum.elektrowoz.pl dla użytkowników elektryków i poczytaj, a przekonasz się, że elektryk > g**no > spalinowy

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.