axelbest napisał(a):
Nie wpuszczam, nie chce by ksiadz widzial jaki mam sprzet w domu, a jak jeszcze zobaczy cos drogiego, to potem bedzie marudzil, ze nic nie dalem. Zresztą.... u mnie sytuacja religijna jet podobna jak u @KamilAdam, tylko cos ostatnio podupadłem (covid, sklocony narod/rodziny, wieksza dawka polityki, gorsze warunki zyciowe w kraju).
Znam jeden taki przypadek. Przychodzi ksiądz po kolędzie do znajomego (Ogarnięty architekt IT) i jedyne o co pytał to co ile kosztuje. Dosłownie. Ile kosztował cały dom, samochód, telewizor, ile płaci za rachunki.

