Przyjmujecie księdza po kolędzie?

Przyjmujecie księdza po kolędzie?
ledi12
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
46
axelbest napisał(a):

Nie wpuszczam, nie chce by ksiadz widzial jaki mam sprzet w domu, a jak jeszcze zobaczy cos drogiego, to potem bedzie marudzil, ze nic nie dalem. Zresztą.... u mnie sytuacja religijna jet podobna jak u @KamilAdam, tylko cos ostatnio podupadłem (covid, sklocony narod/rodziny, wieksza dawka polityki, gorsze warunki zyciowe w kraju).

Znam jeden taki przypadek. Przychodzi ksiądz po kolędzie do znajomego (Ogarnięty architekt IT) i jedyne o co pytał to co ile kosztuje. Dosłownie. Ile kosztował cały dom, samochód, telewizor, ile płaci za rachunki.

Miang
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1816
0

do Mamy to podobni przychodzą jacyś ogranięci co nawet pogadać potrafią. u nas w bloku chodził fanatyczny covidianin a z tą religią mi nie po drodze. Ze Świadkami Jehowy zdażyło mi się porozmawiać na przystanku kiedyś

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
3
ledi12 napisał(a):

A którego boga, bo już straciłem rachubę?

To jest właściwie dobre pytanie, bo zarówno chodzenie po kolędzie, jak i księża w ogólności z Bogiem nie mają nic wspólnego.

jarekr000000
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: U krasnoludów - pod górą
  • Postów: 4717
2
somekind napisał(a):
ledi12 napisał(a):

A którego boga, bo już straciłem rachubę?

To jest właściwie dobre pytanie, bo zarówno chodzenie po kolędzie, jak i księża w ogólności z Bogiem nie mają nic wspólnego.

No nie do końca, akurat wielki JuJu mieszkający prawie(*) na dnie morza, dość ostro karze tych, którzy przyjmują księży po kolendzie.
Będą płakać.

* Prawie - bo mieszka jakieś 5-6metrów wyżej - nie lubi piasku.

sehanine
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
  • Postów: 525
8

U mnie sytuacja wygląda następująco:

mamuśka ogłasza, że kolęda będzie
ja przypominam, że mnie to nie obchodzi i nie biorę udziału
awantura, bo sprzątanie domu i najlepiej, jakby zamknąć bramę, bo po co to wszystko
2 dni matka dom sprząta i w dzień obchodu wyjeżdża do pracy na drugą zmianę
w dniu obchodu dostaję ostrzeżenie od ojca, żebym wyłączyła światło, telefon i nie grała głośnej muzyki (za trzy lata 40 na karku)
wpada ksiądz, trochę pośpiewają, ja siedzę przy kompie w pokoju, ojciec sobie gada kwadransik, ksiądz zgarnia stówkę i nara

Tak więc rodzice przyjmują beze mnie. Czy to ma sens? Nie wiem, ale chciałabym zarabiać stówkę w kwadrans.

loza_prowizoryczna
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1628
0
jarekr000000 napisał(a):

* Prawie - bo mieszka jakieś 5-6metrów wyżej - nie lubi piasku.

Więc nie jest miłością :(

cerrato
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
  • Postów: 9054
4

Co do głównego pytania - sam nie przyjmuję, ale nie rozumiem, skąd tyle hejtu i negatywnych emocji w temacie.

Ostatnio - przez kowida, jakiś czas nie było odwiedzin. Ale wcześniej zawsze było tak samo - najpierw dzwonił do drzwi ministrant i pytał, czy chcemy przyjąć księdza. My grzecznie odpowiadaliśmy, że dziękujemy, ale nie jestesmy zainteresowani. Młody się żegnał i leciał do następnych sąsiadów.

I tyle w temacie. Nie wiem po co kogokolwiek hejtować. Ksiądz nas nie atakuje, nie jest obrażony, po prostu - idzie do mieszkań, gdzie chętnie zostanie przyjęty. Dla mnie raz w roku powiedzenie 12-letniemu chłopaczkowi "dzięki, nie chcę" nie jest żadnym problemem.

Ale to tak samo jak ze zbieraniem na tacę w kościele - najwięcej do narzekania mają ci, którzy do kościoła nie chodzą i sami nic nie dają :P

Alley Cat
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
2
cerrato napisał(a):

Ale to tak samo jak ze zbieraniem na tace w kościele - najwięcej do narzekania mają ci, którzy do kościoła nie chodzą i sami nic nie dają :P

Bardzo dobrze. Podejrzanie by to wyglądało, gdyby narzekali, a jednak chodzili i dawali (syndrom sztokholmski? jakiś przymus?) :P

CY
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 10
1

Gdy byłem jeszcze w wieku nastoletnim to zasłynąłem w mojej wsi wygraniem konkursu powiatowego z matematyki. Osiągnięcie to nie umknęło wszystkim babom wiejskim, a sława mego czynu dotarła do samego proboszcza. Podczas wizyty kolędowej miłościwie panujący pleban stwierdził, że on za młodu był wybitny z przedmiotów ścisłych. Postanowił więc sprawdzić mnie i zapytał się ile wynosi liczba Eulera. Odpowiedziałem, że 2,718. Przedstawiciel kleru prychnął, spojrzał na mnie pogardliwie i z wyższością tonu powiedział: "słaby jesteś, ja pamiętałem do 10 cyfr po przecinku", po czym szarpnął za kopertę z ofiarą leżącą na stole i wepchnął ją do swojej pękającej w szwach torby...

B1
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 526
2

Ja nie przyjmuję bo jestem ateistą, ale rozumiem ideę że ksiądz chociaż raz na rok chce się na spokojnie spotkać, pogadać i bliżej poznać jego parafian (takiego księdza pamiętam z dzieciństwa, nawet pamiętał moje zainteresowania). To że część księży żeruje na parafianach to już inna sprawa i nie rozumiem przyjmowania księdza tylko po to by mu dać kopertę.

bakunet
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Postów: 1705
2

Gdybym jako ksiądz znał historię Stolicy Apostolskiej to pewnie przychodząc do ludzi byłoby mi wstyd z tego tytułu że pracuję dla tej instytucji więc chcę księdzu po prostu tylko wstydu oszczędzić.

FR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1254
1
benoni12 napisał(a):

nawet pamiętał moje zainteresowania.

A może sobie te zainteresowania po prostu zapisał? :D

To że część księży żeruje na parafianach to już inna sprawa i nie rozumiem przyjmowania księdza tylko po to by mu dać kopertę.

Bo potem masz ojca czy matkę, którzy są skrajnie wierzący, Ty udajesz wierzącego, żeby im nie sprawiać przykrości i by potem ochrzcić dziecko nie chcesz mieć problemów, bo sobie czarnoksiężnik zapisze w notatkach "nie przyjmują kolędy". Lepiej tak niż potem pajacować przed nim w kancelarii :P

EH
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1208
0

@froziu: tylko po co? Nie wierzysz nie przyjmuj kolędy nie chrzcij dziecka i tak dalej. Jaki to ma sens? Bo ja tego nie rozumiem, Chyba że jest takim osobom wstyd, że nie wierzą? To już jakaś pokrętna logika. U mnie to już nawet nie ma "nie przyjmowania" księdza bo nie ma chodzenia od domu do domu. Przez adwent kto jest chętny składa deklaracje że chce kolędę + są osoby co robią indywidualną kolędę (głównie dobrzy znajomi u mnie np kolęda trwała 5h). I wtedy po świętach jest rozpiska w jakich ulicach będzie odwiedzał w jaki dzień i tyle. Nikt nikogo nie zmusza by ksiądz do niego przyszedł.

FR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1254
1

No mało rozumiesz, to prawda. Są ludzie, którzy nie wierzą, ale mają rodziców, którzy tego nie zrozumieją. Masz wybór - walczyć z rodzicami do końca życia albo zerwać z nimi jakiekolwiek relacje, możesz ich też oszukiwać w nic nie znaczącym dla Ciebie aspekcie życia. To jest tzw. "mniejsze zło" :)

Podobne dylematy były 15 lat temu - nie wierzyłeś lub wierzyłeś w coś innego, mogłeś wypisać dziecko z religii. Jak na całą klasę tylko Ty nie chodziłeś na religię to naturalnie byłeś wytykany zarówno przez kolegów jak i nauczycieli. W praktyce zapewne wiele dzieci chodziło dla świętego spokoju. Obecnie trend jest odwrotny, do czasu aż tylko Twoje dziecko będzie chodziło na religię, wtedy też będziesz wytykany :P Życie :)

EH
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1208
1

@froziu: nie będzie wytykania, tylko religia wróci do nauki przy kościołach za czym wbrew pozorom jest wielu księży.

LitwinWileński
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 771
1

Nawet jak ktoś nie wierzy to lepiej dziecko ochrzcić, bo może umrzeć zanim dorośnie i zacznie decydować o sobie -> patrz zakład Pascala.

Kopiuj

// after death or the end of the world

if (exists(catholicGod)) {
  if (person.believe()) {
      heaven.add(person);
    } else {
      hell.add(person);
    }
  }
} else {
  if (person.believe()) {
    log.info("It's ok. Person wasted a bit of time but it helped him to be a better person and live in peace.")
  } else {
    log.info("It's ok. More free time for another bielef/philosofy which helped him to be a better person and live in peace.")
  }
}

screenshot-20230105140951.png

Kopiuj
person.believe() -> { hapiness, nothing }
! person.believe() -> { suffer, nothing }
EH
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1208
0

@LitwinWileński: nie do końca, bo wtedy rodzice i/lub chrzestni kłamią bo przy chrzcie deklarują się że przyjmują na siebie obowiązek wychowania dziecka w wierze katolickiej.

LitwinWileński
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 771
0

no to jest problem, ech

tajny_agent
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1340
1
froziu napisał(a):

No mało rozumiesz, to prawda. Są ludzie, którzy nie wierzą, ale mają rodziców, którzy tego nie zrozumieją. Masz wybór - walczyć z rodzicami do końca życia albo zerwać z nimi jakiekolwiek relacje, możesz ich też oszukiwać w nic nie znaczącym dla Ciebie aspekcie życia. To jest tzw. "mniejsze zło" :)

No jak ktoś jest fujarą bez własnego zdania to już jego problem. Rodzice włażą na głowę dzieciom które do końca życie traktują jak nastolatka. A traktują jak nastolatka bo dziecko jest fujarą nie potrafiącą przedstawić i obronić własnego zdania. Kółko się zamyka.

Podobne dylematy były 15 lat temu - nie wierzyłeś lub wierzyłeś w coś innego, mogłeś wypisać dziecko z religii. Jak na całą klasę tylko Ty nie chodziłeś na religię to naturalnie byłeś wytykany zarówno przez kolegów jak i nauczycieli. W praktyce zapewne wiele dzieci chodziło dla świętego spokoju. Obecnie trend jest odwrotny, do czasu aż tylko Twoje dziecko będzie chodziło na religię, wtedy też będziesz wytykany :P Życie :)

No patrz, a mi w czasach liceum matka podpisała kartkę, że nie chcę chodzić na religię(jedyny przypadek z bliskiej rodziny). Bierzmowanie przyjąłem w wieku 24 lat(najpóźniej z bliskiej rodziny). I jakoś nie miałem przez to żadnych problemów.

Albo ksiądz zły, albo rodzice nie rozumieją - winni wszyscy dookoła tylko nie ja. Im młodsze pokolenie, tym częściej spotykana taka postawa ciamajdy.

FR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1254
5

No jak ktoś jest fujarą bez własnego zdania to już jego problem.

  1. Typowe dla typowego katola obrażanie innych - jest.
  2. Typowa dla typowego katola hipokryzja - jest.

Poza tym brzmisz jak typowy proboszcz z ambony, ponownie innych obrażając:

ciamajdy

No patrz, a mi w czasach liceum matka podpisała kartkę, że nie chcę chodzić na religię(jedyny przypadek z bliskiej rodziny)

Ciebie to powinni wytykać za poglądy a nie za wiarę :D

Niemniej jednak nie mi oceniać! Bóg oceni! :D

ZI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 89
2

Jeśli będzie moim spotterem przy ławeczce to pewnie. Nawet kreatynką sypnę.

tajny_agent
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1340
2
froziu napisał(a):
  1. Typowe dla typowego katola obrażanie innych - jest.
  2. Typowa dla typowego katola hipokryzja - jest.

Ciebie to powinni wytykać za poglądy a nie za wiarę :D

Czyli zarzucasz mi obrażanie("jakichś ludzi", nawet nie kogoś konkretnego) jednocześnie nazywając mnie katolem, który powinien być wytykany za poglądy?
No złoto.

Poza tym brzmisz jak typowy proboszcz z ambony, ponownie innych obrażając:

ciamajdy

Skąd wiesz jak brzmi typowy proboszcz z ambony? Regularnie uczestniczysz w Mszy Świętej?

Templar Crusader
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 277
0

4.jpg

Ja się urodziłem w północno-zachodniej części kraju, także wyszedł mi drugi kwadrant od wieku lat jedenastu. Świętej pamięci matka była za to panteistką, a księdza przyjmowała bo się krygowała przed sąsiadami - no cóż, taka prowincjonalnie dulszczyźniano hipokrytyczna dusza to była. Ojciec za to, będący mistyko-gnostykiem, dla świętego spokoju cicho siedział, białą, elegancką, wykrochmaloną koszulę wdziewał, choć partykularnie rytuału ani nie pochwalał, ani też nie piętnował. Osobiście, dla mnie wszystkie systemy wiary więcej mówią o człowieku, jako homo symbolicus, niż o wartościach teleologicznych takich systemów.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
3
LitwinWileński napisał(a):

Nawet jak ktoś nie wierzy to lepiej dziecko ochrzcić, bo może umrzeć zanim dorośnie

Tak, to ma sens. Ochrzczone dzieci przecież nie umierają.

I1
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1
ledi12 napisał(a):

Jak to u was wygląda?

Moi rodzice nie przyjmują.
Ja bym przyjął, ale tylko po to żeby napić się z nim krwi Chrystusa. Mam akurat hiszpańską, La Mancha Calliente półsłodką. Moglibyśmy też zagryźć ciałem Chrystusa z kiełbasą albo z serem francuskim Camembert albo z holenderskim Goudą z czerwonym pesto bo tak pić na czczo krew Chrystusa to nie wypada. A pieniędzy to ja nie daję bo jestem biedny i nie mam bo jest inflacja.

I1
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
LitwinWileński napisał(a):

Nawet jak ktoś nie wierzy to lepiej dziecko ochrzcić, bo może umrzeć zanim dorośnie i zacznie decydować o sobie -> patrz zakład Pascala.

Trudno udowodnić, że jakiś tam nieokreślony Bóg istnieje, a także trudno udowodnić, że jakiś tam nieokreślony Bóg nie istnieje, ale na 100% jest pewne, że chrześcijański, islamski, judaistyczny, hinduski, pogański bóg nie istnieje. Każda religia to jest kompletna bzdura. Wie to każdy kto ma IQ wyższe od szympansa. Co nie znaczy, że jakiś tam bliżej nieokreślony Bóg nie istnieje. Nie potrzeba chrzcić dzieci. Chrzest nic nie zmienia.

I1
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Te wszystkie Biblie, Korany, Tory i inne święte księgi to stek bzdur napisany przez ostro naćpanych kolesi. Musieli mieć dobrego dilera, że tak odlecieli w kosmos.

Michał Kuliński
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 74
3

Bóg istnieje i jest wspaniały.
Jest lepszy niż najlepszy przyjaciel.
Właśnie wracam z turnieju szachowego, gdzie zdobyłem wymarzoną V kategorię szachową #chwalęSię, wiec chyba nie jest tak źle z tym moim IQ :)

G8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2000
0

Jak do mnie przyjdzie to będzie tak:

Michał Kuliński
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 74
1

JAK PRZYJĄĆ KSIĘDZA PO KOLĘDZIE [aktualne wymagania]

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.