HRka: Ma Pan tylko x lat doświadczenia i chce Pan zarabiać xxx + 40 żł?
Litwin: Tak. Uważam, że to uczciwa stawka za jakość jaką zamierzam wnosić do zespołu i projektu.
HRka: Niestety nie mamy jak tego zweryfikowac dlatego proponuej bysmy zaczeli od propozycji minimalenj i zobaczymy w jakim kierunku to pojdzie
już Ci tak powie, ale dobra
Litwin: Skoro nie potrafią państwo zweryfikować kandydatów to sasugerowałbym skorzystanie z firm zewnętrznych, które takie usłgu świadczą. Mogę poświęcić do 4 godz. na rekrutację. W dodatku możemy umówić się na 0 okres wypowiedzenia. Wtedy w razie czego będą mogli państwo zrezygnować z dnia na dzień.
Zwróć uwagę @chomikowski że ja nie gadam co se uważam, tylko powiedziałem jej, że za wysoką stawkę otrzyma wysoką jakość.
Napisales, ze 'Uwazasz, ze to uczciwa stawka', a zgodnie ze sztuka nikogo to nie interesuje co uwazasz, co myslisz co zakladasz. Tak samo jak masz produkt aplikacje i chcesz ja sprzedac jakiejs firmie i umawiasz sie na spotkanie z dyretkorem, to nie idziesz do dyrektora np nako B2B i nie mowisz 'panie dyrektorze mam aplikacje ktora robi to i to, uwazam ze nasza wspolpraca moze panu pomoc' on ma gdzies co uwazasz, a poza tym jest na tak wysokim stanowisku na ktore dotarl sam ze nie potrzebuje pomocy. Do takiego goscia musisz powiedziec: 'Biorac pod uwage ze pan jest dyrektorem zarzadzajacym, a ja jestem ekspertem od programowania to mamy kilka mozliwych celow do osiagniecia, co z pana punktu widzenia bedzie tym najwazniejszym?'
Poprzez pytania kontrolujesz sytuacje, nie dosc ze powiedziales mu prawdy ze jest dyrektorem, wczesniej mogles cos jeszcze tam pwoiedziec ze dzis na rynku jest duza konkurencja i potem ten text i mozg z automatu zatwierdzi to ze jestes ekspertem. I nie mowisz co robi twoj program tylko jako ekspert pytasz jaki problem ktory mozesz rozwiazac jest dla niego najwazniejszy i tyle. Ktos kto ma duzo kasy zaplaci duzo ale musi wiedziec czemu.
Sa oczywiscie ignoranci ktorzy uwazaja ze takie texty sa slabe, ze kto to kupi? ze to lanie wody i oni stoja w miejscu, ja tez nie jestem sprzedawca i jesli mi koles nie wcisnie mapy na parkingu ani pasty do zebow w drzwiach. to nie znaczy ze nie ma ludzi ktorzy tego nie kupia. Odpowiednie slowa to potega.
Odpowiedajac tobie:
Litwin: Skoro nie potrafią państwo zweryfikować kandydatów to sasugerowałbym skorzystanie z firm zewnętrznych, które takie usłgu świadczą. Mogę poświęcić do 4 godz. na rekrutację. W dodatku możemy umówić się na 0 okres wypowiedzenia. Wtedy w razie czego będą mogli państwo zrezygnować z dnia na dzień.
Rekruter: Dziekujemy za poswiecony czas, odpowiemy na pana kandydature wkrotce. Zycze milego dnia.
Tutaj nie jestes w pozycji proponujacego
to ty sie prosisz o prace wiec nie mow mi czego nie potrafie, nie mow mi co mozesz zrobic, nie mow mi ze mam sie umawiac z toba bo ja nie mam czasu na takie gierki, jesli ci nie zalezalo na tym stanowisku to mogles nie zawracac nam glowy
Ja bym ci odpowiedzial na miejscu rekruterki wtedy: Skoro jest pan az tak dobry jak pan mowi, to czemu nie zalozy pan swojej firmy i nie zdobywa klientow tylko aplikuje pan na etat?
p.s. to jest tekst ktory zapoczatkowal cala lawine rozmowy z dyrektorem ,jego odwiedziny, zaakceptowanie kosztow, sporzadzilem go dla brata. Po tym tekscie dyrektor okazal sie spoko kolesiem i teraz jest miedzy nimi taka inna relacja, nie ze luzniejsza ale taka ze on sie nie boi dyrektora
"W niniejszej korespondencji chciałbym nawiązać do tematu ciągle wzrastającej inflacji jaka jest obecnie w Polsce i w związku z tym porozmawiać o zwiększeniu kosztów jakie de facto ponosimy wszyscy.
Zważywszy na fakt, że miedzy nami jest udana współprace, wiem, że możemy szczerze porozmawiać na ten temat. Z wyliczeń wynika, iż rozmawiamy tutaj o dodatkowej kwocie pięciu tysięcy złotych, która jest ekonomicznie uzasadniona takimi argumentami jak: dodatkowe obowiązki, które sumiennie wykonuje, wzrost kosztów paliwa oraz eksploatacja pojazdu.
bla bla bla
Jestem gotowy i chętny do rozszerzenia współpracy jeśli zajdzie taka potrzeba. Chętnie spotkam się osobiście by przedyskutować tę kwestię i ustalić szczegóły.
Z wyrazami szacunku
"
bla bla bla to sa wymienione dokladnie co za obowaiazki jakie dodatkowe rzeczy robi itd, po tym mailu dyrektor napisal ze chetnie sie spotka i omowi szczegoly. i potem brat mowi ze mam isc za niego haahahahah bo za dobry email napisalem