Według mnie z tą monetą jest tak: w Polsce są dwie grupy ludzi: jedni identyfikują się jakkolwiek z tym krajem, czyli autentycznie czują wdzięczność np do funkcjonariuszy straży granicznej za to, że poświęca się aby bronić granic i de facto suwerenności naszego kraju.
Czyli w Polsce są tylko dwie grupy ludzi? Naprawdę masz aż tak płaską perspektywę? Jeżeli nie podoba mi się PiS, to już się nie identyfikuję z tym krajem?
Dla nich taka moneta okolicznościowa to miły gest i docenienie pracy tych ludzi, nawet pomimo tego że fizycznie nic to nie zmienia w kwestii obronności. Ponieważ sytuacja jest nadzwyczajna, to NBP wydaje akurat monetę okolicznościową aby podnieść morale, bo oczywiście innego celu w tym nie ma.
NBP nie wydaje monety, bo sytuacja jest nadzwyczajna. PiS stwierdził, że sytuacja kwantyfikuje społeczeństwo, więc ją wewnętrznie pompuje, bo przecież na trudne czasy potrzeba silnego przywódcy, a ten jest tylko jeden. Jednocześnie inne państwowe firmy w przypływie patriotyzmu kupują termosy i latarki dla służb państwa, które podobno przeznacza co roku ~2% PKB na obronność.
Jest jeszcze jednak druga gupa, ktora bedzie wysmiewac i kontestowac kazda tego typu inicjatywe, a powodu są dwa: po pierwsze zupełnie nie podzielają tych uczuć, o których napisałem powyżej, a po drugie będą kontestowac z powodów ideologicznych wszystko, co robi rząd PiS, bo żyją glownie nienawiścią do tej jednej konkretnej partii i na nic nie patrzą obiektywnie. Zresztą bardzo łatwo o tym sie przekonac, gdy uswiadomimy sobie, ze niemiecka prasa wyraza sie o naszym rzadzie lepiej, niz przedstawiciele tej drugiej grupy.
Myślę, że całkiem spora część przeciwników aktualnego "rządu" nie czuje do niego nienawiści. Ja dla przykładu nie czuję nienawiści, jedynie się nimi brzydzę. Oczywiście jak każda prywatna opinia tak i moja nie jest obiektywna. Rozumiem, że jedynie PiSowscy fanboje w swoim uwielbieniu i bezwarunkowej miłości do aktualnej grupy trzymającej koryto, są w pełni obiektywni?
Ta druga grupa to większość na tym forum i szacunkowo około 20-30% społeczeństwa w Polsce.
Spora aberracja. Jest jakieś 10%-30% twardego elektoratu po każdej ze stron. Generalnie ludzie pozbawieni zdolności samodzielnego myślenia, łatwo poddający się propagandzie. Ich poglądy zmieniają się z miłości do którejś opcji na nienawiść do niej pod wpływem przypadkowych zdarzeń i propagandy. Reszta albo ma cały ten cyrk w pompie, albo nie ma na kogo głosować (i też ma ten cyrk w pompie), albo wreszcie podejmuje decyzje na podstawie swojego systemu wartości. Aktualny sukces, PiS zawdzięcza głównie mętom społecznym, które dało się uwieść prostymi ideami wyrażonymi prostym językiem i odwoływaniu do prostych, ale silnych uczuć. Najczęściej nienawiści do uchodźców, PO, sędziów, osób lepiej wykształconych, kobiet, homoseksualistów, ateistów, czy kto tam się akurat wychyli i wmawianiu, że chociaż są społecznymi przegrywami, to PiS przywrócił im godność. Na tym forum masz inne proporcje, bo trafiają tu ludzie statystycznie lepiej sobie radzący w życiu, lepiej wykształceni i czerpiący wiedzę z innych źródeł niż całość populacji.
Jesli chodzi o moje prywatne zdanie, to nie uwazam ze wydawanie takich monet i w ogole monet kolekcjonerskich ma jakos wiele sensu, ale bylbym i tak daleki od chamskiego wysmiewania takich inicjatyw, ktore jest zasadniczo irracjonalne bo rozumiem jaki jest ich cel.
Celem jest budowanie kaczo-socjalistycznego mitu w którym jesteśmy przedmurzem chrześcijaństwa, Lech Kaczyński jest zamordowanym mężem stanu, a Jarosław na kocie, jak Sobieski pod Wiedniem, prowadzi swoją husarię zaopatrzoną w nowe latarki od KGHM'u, poświęcone w firmowej kapliczce na decydującą bitwę z nawałą ze wschodu. Czyli ponownie zwęszyli łatwą grupę do znienawidzenia i jak to miało miejsce w przeszłości cynicznie i zarazem komicznie z tego korzystają.