Zmiana systemu podatkowego w Polsce

Zmiana systemu podatkowego w Polsce
Adam Boduch
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 11950
0

@bronex: poczytaj artykuł :) to jest póki co projekt ustawy i dotyczy spółek ;)

AFAIK ZUS jest płacony przy umowie zlecenie a nie umowie o dzieło.

SZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1596
3

Dla mnie te progi podatkowe to w ogóle jakaś patologia jest. To jest przecież procent od kwoty. Więc nawet jeśli ktoś zarabia dużo to i tak więcej płaci tego podatku. Powinien być jeden próg podatkowy np 19% i tyle. Zarabiasz 10tyś zapłacisz 1.9tyś, zarabiasz 100tyś zapłącisz 19tyś. Pewnie tak jest w większości krajów ale dla mnie to jest patologiczny system. Dążysz w życiu żeby zarabiać więcej itp to wpadasz w inny próg podatkowy i to co byś zarobił musisz oddać.

jurek1980
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3581
0

@szydlak: mylisz się. Podatek liniowy jest tylko w kilku krajach. Większość stosuje skalę progresywną :
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Podatek_progresywny

W PL masz jeszcze wiele innych opcji opodatkowania zależnych od grup np. Rolnicy itd.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
2
szydlak napisał(a):

Dla mnie te progi podatkowe to w ogóle jakaś patologia jest. To jest przecież procent od kwoty. Więc nawet jeśli ktoś zarabia dużo to i tak więcej płaci tego podatku. Powinien być jeden próg podatkowy np 19% i tyle. Zarabiasz 10tyś zapłacisz 1.9tyś, zarabiasz 100tyś zapłącisz 19tyś. Pewnie tak jest w większości krajów ale dla mnie to jest patologiczny system. Dążysz w życiu żeby zarabiać więcej itp to wpadasz w inny próg podatkowy i to co byś zarobił musisz oddać.

Ale jeśli ktoś zarabia dużo, to stać go na płacenie więcej podatków. Jak ktoś zarabia miało, to powinien płacić mniej albo wcale. Taka jest linia partii, więc jeśli ktoś myśli inaczej, to nie jest prawdziwym Polakiem i nie wierzy w Jezusa.

Jest też matematyczna rzeczywistość, która mówi, że jeśli spojrzymy na ogół podatków płaconych przez osoby, to te, które zarabiają mniej płacą procentowo więcej.

WhiteLightning
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3257
0

@szydlak: bo nie rozumiesz :) Masz cytat Koscinskiego: "W Polsce mamy tak ustawiony system, że procentowo ci, co mniej zarabiają, płacą więcej podatków niż ci bogatsi. Tutaj będzie taki troszeczkę reset" - zapowiedział. Chodzi o to, jak mówił, by mniej zarabiający "płacili mniej podatku procentowo, a ci, co więcej zarabiają, to będą procentowo więcej płacić" . Wiec to nie chodzi o sume ale tez o sprawiedliwosc spoleczna (Korwin fajnie kiedys tlumaczyl czym sie rozni sprawiedliwosc spoleczna od sprawiedliwosci).Osoby naprawde bogate sobie zrobia iptymalizacje podatkowa i uciekna przed podatkami. A dostana zwykli bogaci czyli osoby wpdajace w drugi prog podatkowy.

SZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1596
2

@WhiteLightning:

ci co mniej zarabiają, płacą więcej podatków niż ci bogatsi. Tutaj będzie taki troszeczkę reset

Ale to się nawet matematycznie nie bardzo kalkuluje. No chyba, że weźmiemy sumarycznie ludzi biedniejszych (których jest więcej) oraz bogatszych i porównamy to być może.
@somekind
Jeśli ktoś zarabia dużo to sobie na to zapracował najczęściej i nie jest to powód do bycia na wyższej stawce podatku.

Kurna kto by nie rządził w tym cyrku to dramat.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0
szydlak napisał(a):

Ale to się nawet matematycznie nie bardzo kalkuluje. No chyba, że weźmiemy sumarycznie ludzi biedniejszych (których jest więcej) oraz bogatszych i porównamy to być może.

Nie chodzi o sumę podatku dochodowego płaconego przez biedniejszych (bo ta jest znacznie większa), tylko o proporcje między jedną osobą biedną, a bogatą w sumie płaconych przez nią wszystkich podatków (dochodowy, składki ZUS, VAT, akcyza, itd.).

Jeśli ktoś zarabia dużo to sobie na to zapracował najczęściej i nie jest to powód do bycia na wyższej stawce podatku.

Mój poprzedni post zawierał 100% sarkazmu wymierzonego w miłośników obecnej władzy.

WhiteLightning
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3257
4

@szydlak: chyba nie spodziewales sie merytoryki po ministrze finansow z prawdopodobnie najgorszego rzadu od czasow krola Popiela ? Brakuje im kasy, wiec oskubia tych ktorych najlatwiej oskubac, a narracja bedzie taka zeby sie przypodobac elektoratowi. Najgorzej ze nie widac by sioe cos mialo zmienic na lepsze.

DX
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1072
0

@bronex: tam chyba nie chodziło o JDG tylko o spółki

M0
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2
0

Podatki na pewno podniosą. Pytanie tylko jedno czy obejmie to też b2b - dotknęło by to też chociażby lekarzy i pielęgniarki. A nie oszukujmy się jeżeli im podniosą podatki to zaiste wyjadą.

Zawsze zostaje praca zdalna, ale też dla kraju, który nie jest w tej umówię o wyrównaniu przy CIT(?)

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
5
Michal07 napisał(a):

Podatki na pewno podniosą. Pytanie tylko jedno czy obejmie to też b2b - dotknęło by to też chociażby lekarzy i pielęgniarki. A nie oszukujmy się jeżeli im podniosą podatki to zaiste wyjadą.

Dlaczego? Oni od zawsze mieli lekarzy i pielęgniarki gdzieś, wykształceniu ludzie to nie jest ich elektorat.

Co innego jakby to miało górników dotknąć, tych to się boją.

HA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1019
0

W całych rozważaniach o uczciwości systemu podatkowego mam wrażenie, że wiele osób nie czyta książek. Czytajcie książki. Jak poczytacie książki np. osadzone w 19 czy na początku 20 wieku to może zrozumiecie, czemu jednak "równe podatki" to wypaczenie sprawiedliwości i jak destrukcyjne to by było dla społeczeństwa. Życie nie kończy się na książkach od ekonomii bo ekonomia jest osadzona w społeczeństwie.
Jak się ma 20 lat to się wiele rzeczy ludziom wydaje.
Czytajcie książki.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
1

@hadwao: możesz rozwinąć? Jakie podatki, jakie książki, jakiego społeczeństwa?

Bo wiesz, dochodowy najpierw wprowadzono wyłącznie dla bogatych. A teraz gnębieni są nim głównie biedni.

MisiekNaLuzie
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Postów: 169
5

Niechec do podniesienia podatkow/dowalenia kolejnych poza tymi oczywistymi wynika z tego, ze rzad chce zabrac ludziom, ktorym cos sie chce robic w zyciu, a dac nierobom (nierob =/= czlowiek biedny) i emerytom - w wiekszosci ich elektoratowi. Z tego mozna wywnioskowac, ze jest to zagrywka tylko i wylacznie po to zeby sie utrzymac przy wladzy. Nie ma nic wspolnego z dobrem kraju i polepszaniem jakosci zycia. Poglebia tylko jeszcze bardziej wzajemna niechec pomiedzy ludzmi z roznych klas spolecznych. Po co takiemu przykladowemu 30 letniemu programiscie 13, 14 czy 150 emerytura? Po co jakies 500+ jak nie ma/sam potrafi utrzymac dzieci? Po co jakies inne socjale skoro potrafi na siebie zarobic? Do tego dochodzi przewalanie pieniedzy na nieudane inwestycje - elektorwnia w Ostrolece czy nieodbyte wybory. Gdybym mial z tych podatkow cos dla siebie np. sprawnie dzialajacy NFZ zeby nie placic za prywatnych lekarzy, dobra komunikacje miejska, dobre drogi ladowe, edukacje na wysokim poziomie itp. to by mnie to az tak nie bolalo patrzac, ze w innych krajach np. Wlochy, Dania dochodowy siega 40-50%. Tak wiem, ze niektorych ludzi 500+ czy inny socjal ratuje, ale patrze teraz ze swojej perspektywy i widze, ze niewiele z tych placonych podatkow mam. Dlaczego wiec mam placic ich wiecej tylko dlatego, ze chcialo mi sie w zyciu uczyc/pracowac i mam teraz dobrze platna prace?

HA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1019
2

Trudno wiedzę i doświadczenie całego życia opisać w 1 poście ;-)

Jeśli chodzi o książki to nie mam na myśli nic konkretnego. Ja sam czytam (w sumie słucham) wiele książek z różnych dziedzin. Każda książka poszerza zrozumienie świata, który znamy zazwyczaj ze swojej perspektywy. Z ostatnich książek to seria Last Kindgom, Fall of Giants, Paraschutes, Pandora's Lab - czyli odpowiednio:

  • napierdalanka na miecze
  • książka opisująca życie różnych grup społecznych w czasach I wojny światowej
  • książka o problemach seksualnych nadużyć na nastolatkach w szkołach
  • opis wynalazków naukowych, które przyniosły bardzo wiele negatywnych skutków, choć wydawały się na początku wielkim sukcesem

Każda z tych książek (nawet ta napierdalanka na miecze) coś tam wnosi do zrozumienia świata.

Co do systemu podatkowego to nie wiem co napisać - to jest tak złożony problem, że trudno to nawet w 1 książce opisać. Większość spłyca problem do sprawiedliwości % podatku dochodowego (który stanowi bardzo małą część podatków - chyba poniżej 15% ogółu). System podatkowy nie jest sprawiedliwy/niesprawiedliwy - ma zupełnie inne cele. Zanim w ogóle zaczniemy dyskutować o % podatku to trzeba sobie odpiwedzieć na pytanie jakie cele stawiamy naszemu systemowi podatkowemu. Czy chcemy dać minimum i reszte każdy sobie, czy może raczej chcemy stworzyć przyjazne państwo, które dba o rozwój społeczeństwa a nie jednostek. Większość ludzi tutaj się wypowiadających zupełnie nie rozumiem konsekwencji społecznych systemu podatkowego, który wspiera rozwarstwienie społeczne bo nigdy w takim systemie nie żyły (znów "czytajmy książki").

W moim odczuciu, obecny system oparty o podatki pośrednie, z maksymalnymi limitami na ubezpieczenia społeczne itp bardzo mocno promuje osoby bogate.

A już najbardziej moje oczy bolą jak czytam teksty w stylu biedni to patologia i nieroby. Takie rzeczy to chyba piszą osoby zamknięte w swojej bańce albo tak bardzo zajarane swoimi 15k na fakturze, że każdego kto tyle nie zarabia uważają za nieudacznika. Wielu osobom tutaj przydałby się kubeł zimnej wody, bo jedyne co je dzieli od "nieudaczników" to często rodzice, którzy zainwestowali w nich swoje pieniądze.

SZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1596
2

@hadwao:

hadwao napisał(a):

to trzeba sobie odpiwedzieć na pytanie jakie cele stawiamy naszemu systemowi podatkowemu. Czy chcemy dać minimum i reszte każdy sobie, czy może raczej chcemy stworzyć przyjazne państwo, które dba o rozwój społeczeństwa a nie jednostek.

Chyba za dużo czytasz tych książek lub dopiero przeprowadziłeś się do Polski.
Przyjazne państwo :xd
You made my day

HA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1019
0

@szydlak: a uważasz, że nasze Państwo nie jest przyjazne?
Rozmawiałeś kiedyś z dziadkami albo chociaż rodzicami? Czytałeś reportaże np. Oriany Fallaci - już nie mówię o tych bardziej hardkorowych ale nawet z krajów Europy w których jeszcze 50 lat temu stosowano tortury. A może jakieś książki o dwudziestoleciu międzywojennym z perspektywy zwykłych ludzi. Polska nie jest idealna i ostatnie lata mnie strasznie martwią, ale miejmy jakieś proporcje...

jurek1980
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3581
6

@hadwao: czytanie poprawia zrozumienie świata, ale litości "nie mieszajmy systemów walutowych". Czytanie Tytusa Romka i Atomka ma się nie jak do wiedzy o systemie podatkowym. To samo jakieś walki na miecze.

Ogólnie:
Państwo ma Ci zapewnić to czego sam nie możesz zrobić. Sam nie wybudujesz ulic, szkół, szpitali. Na to ma iść Twój podatek. Nie na socjale, dopłaty do emerytur górniczych czy mieszkania socjalne które potem możesz wykupić za 1 zł.

MisiekNaLuzie
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Postów: 169
4

@hadwao:
Tak, dokladnie. Czytajmy ksiazki. Wlasnie dzieki edukacji mozna wyjsc z biedy, poprawic jakosc zycia ludzi i rozwinac gospodarke, a nie dzieki kolejnemu socjalowi, ktory jest rozwiazaniem na chwile czy podnoszeniem podatkow ludziom z wiekszymi dochodami, zeby za chwile je zmarnowac. Tylko jest maly problem. Gdyby PiS zaproponowalby takie rozwiazanie, to stracilby swoj glowny elektorat (i tym samym wladze, ktora tylko sie dla nich liczy) - emerytow (chcacych juz tylko spokojnej starosci), nierobow (ludzi, ktorym wszsytko sie nalezy, ale nic od siebie nie daja) i ludzi biednych (tutaj rozumiem, bo ich te pieniadze ratuja - podstawowa piramida potrzeb). Poza tym aktualnie ministrem edukacji jest typ co myśli, ze w szkołach rozdają pigułki na zmiane płci...

M9
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 42
2

@hadwao: Jak już sięgamy do wybranych momentów historycznych na podstawie materiałów naukowych, to pochwalę się, że oglądałem na discoverzy materiał o dinozaurach wtedy to było ujowo, ludzie nie istnieli a teraz cud malina bo są. Lubię to myślenie niech mnie okradają będę sobie tłumaczył, że kiedyś to tam bardziej okradali, jak kiedyś dostanę kosę w plecy i będę leżał i się wykrwawiał to sobie pomyślę o tym, że podczas I WŚ byłoby gorzej i będę się cieszył, że miałem szansę w życiu tyle gównowartych książek historycznych przeczytać.

HA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1019
1

@jurek1980: wiesz taka napierdalanka na miecze to jednak jest też zazwyczaj osadzona w jakimś kontekście historycznym, pokazuje zmagania różnych klas społecznych, oszustwa, zdrady, chciwość. Pojawiają się jakieś dylematy moralne, pokazuje jak budowane były Państwa, jaka była rola religii i tysiące rzeczy. Zaczynasz też rozumieć różne konteksty, np. różnicę moralności wtedy i dziś przez co też łatwiej Ci na przykład potem zrozumieć problemy na linii Zachód - Muzułmanie itp.
Trzeba tylko na takie rzeczy zwracać uwagę. Dobra książka zawsze poszerza horyzonty. Oczywiście nie każda w kontekście systemu podatkowego ;-)

Co do drugiej części wypowiedzi to właśnie cały problem jest w tym, że nie masz racji. Państwo ma zapewnić to czego chcą obywatele. Jeśli sobie życzą socjalu to ma być socjal (tak jak na przykład w Skandynawii). Problemem jest tylko to aby państwo było efektywne (np. eliminowało takich Obajtków) abyś płacą podatki wiedział, że one do Ciebie wrócą. Ja na przykład jestem za modelem państwa opiekuńczego bo wychowywałem się w miejscu, gdzie ludzie sami swoim życiem nie byli w stanie pokierować i tylko garstka moich znajomych z dzieciństwa dzisiaj wiedzie normalne życie. Chętnie bym płacił wyższe podatki, gdybym wiedział, że Państwo spełnia swoją rolę.

SZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1596
2
hadwao napisał(a):

@szydlak: a uważasz, że nasze Państwo nie jest przyjazne?

NFZ - zobacz ile osób musi robić zbiórki na drogie leki bo NFZ ich nie refunduje
Sądownictwo
Skompilikowany system podatkowy
Biurokracja
I teraz przykład z mojego podwórka: Mam działkę budowlaną (tak mniej więcej 25mx50m). I urzędasy mi mówią, że nie mogę postawić sobie domu szerszego niż 14m bo kurna sąsiedzi mają podobne wymiary i musi pasować do otoczenia. To tzw warunki zabudowy. A babka w urzędzie mówi: "No wiem pan muszą być ograniczenia żeby ktoś nie postawił wieży zamkowej bo ja to będzie wyglądało". I teraz jak chce je zmienić to wszyscy sąsiedzi dookoła mojej działki muszą się zgodzić (nie wystarczy milcząca zgoda). Nie ma odpowiedzi brak zgody. No ja pier...le. to jest według Ciebie przyjazne państwo?

anckor
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 314
5

Co do drugiej części wypowiedzi to właśnie cały problem jest w tym, że nie masz racji. Państwo ma zapewnić to czego chcą obywatele. Jeśli sobie życzą socjalu to ma być socjal (tak jak na przykład w Skandynawii). Problemem jest tylko to aby państwo było efektywne (np. eliminowało takich Obajtków) abyś płacą podatki wiedział, że one do Ciebie wrócą. Ja na przykład jestem za modelem państwa opiekuńczego bo wychowywałem się w miejscu, gdzie ludzie sami swoim życiem nie byli w stanie pokierować i tylko garstka moich znajomych z dzieciństwa dzisiaj wiedzie normalne życie. Chętnie bym płacił wyższe podatki, gdybym wiedział, że Państwo spełnia swoją rolę.

Celem życia każdego z nas nie jest dobro wspólne tylko wolność jednostki. Naród to wyolbrzymienie, bo to nie jest moja wina, że urodziłem się w danym kraju i przynależę automatycznie do narodu. Tak samo nie jest moja wina, że jacyś ludzie na twojej wiosce nie są w stanie pokierować swoim życiem. Życie człowieka od urodzenia do śmierci składa się wyłącznie z naszych własnych przygód, a nie losów całego społeczeństwa czy narodu. Oczywiście jeżeli ktoś potrzebuje pomocy to powinno się mu pomóc. Nie powinno się za to do tej pomocy zmuszać poprzez obciążanie podatkami.

jurek1980
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3581
1

@hadwao: rozumiem jakbyś wspomniał "Folwark zwierzęcy" ale zostawmy tych rycerzy z fabularnych książek.

Co do drugiej części wypowiedzi to właśnie cały problem jest w tym, że nie masz racji. Państwo ma zapewnić to czego chcą obywatele. Jeśli sobie życzą socjalu to ma być socjal (tak jak na przykład w Skandynawii)

Nie, nie i jeszcze raz nie.
Masz mieć możliwość zakupu taniego prądu z elektrowni jądrowej lub innej "w miarę ekologicznej" po to by mieć tanie ogrzewanie, móc jeździć autem na prąd a fabryka w której pracujesz mogła konkurować z takimi z innych krajów, gdzie są takie elektrownie.
Masz mieć tani i wygodny transport miejski. Sale gimnastyczne przy szkołach, żeby nie produkować młodzieży z nadwagą. Itd.
Więcej wymieniał nie będę.

HA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1019
0

@jurek1980: jeszcze raz się nie zgodzę. Z każdej dobrej książki można się czegoś nauczyć bo skłania ona do myślenia. Czemu Folwark Zwierzęcy jest taki super, a już już dobra książka fabularna nie? Przecież w tej drugiej może być równie dobre studium charakteru, analiza mechanizmów społecznych itp. Przecież książki takie jak Lalka czy Przedwiośnie to też zwykłe powieści przygodowe.

Co do Twojej opinii co ma zapewnić państwo to jest - no właśnie Twoja opinia. Zresztą zaraz przyjdzie tu jakiś Korwinista i będzie Ci pisał, że nie jest rolą państwa finansowanie szkolnictwa czy sal gimnastycznych bo to sobie obywatel powinien móc opłacić sam i wszystko musi być organizowane przez prywatne firmy. I żebyśmy mieli pełną jasność ja nie twierdzę, że Państwo powinno być socjalne - twierdzę tylko, że nie ma "naturalnego porządku", który by mówił, że państwo ma być socjalne albo nie. Sam bardziej się skłaniam za państwem socjalnym - ale to tylko moja opinia taka sama jak Twoja.

W każdym razie to już nie dyskusja na ten wątek, bo nie chodzi mi o "sponsorowanie patologii" jak to niektórzy ładnie tutaj opisują tylko traktowanie kapitału ludzkiego jako trwałem paliwo do wzrostu bogactwa. Mam jednak wrażenie, że jest zbyt abstrakcyjna sprawa dla 80% osób wypowiadających się w tym wątku, które wszystko widzą tylko przez pryzmat swojej kieszeni tu i teraz.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
4
hadwao napisał(a):

nie chodzi mi o "sponsorowanie patologii" jak to niektórzy ładnie tutaj opisują tylko traktowanie kapitału ludzkiego jako trwałem paliwo do wzrostu bogactwa.

Skąd zatem bierze się bogactwo? Chyba nie z progresywnych podatków, co?

HA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1019
0

Żaden podatek nie uczynił jeszcze jego płatnika bogatym. Rolą podatku jest zebranie w najmniej bolesny dla społeczeństwa sposób środków, które pozwolą zrealizować cele jakie przed sobą to społeczeństwo stawia.

jurek1980
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3581
1

@hadwao: w pierwszym poście pisałem, że czytanie kształci, ale książki z cyklu Harlekin nie pomogą w rozumieniu systemu podatkowego. Postawmy tu proszę kropkę.
Co do Korwinistòw: jeśli lokalna grupa ludzi, bo jednej osoby nie będzie stać, wybuduje sieć dróg i powoła zarząd do dbania o tą drogę, to zacznie powstawać zalążek Państwa. I tak dalej i tak dalej.
Jakbym zaczął się rozpisywać to by mnie za spam z forum wyrzucili. Próbuje więc w skondensowanej pigułce opisać co mam na myśli.
I tak Państwo nie jest od dawania socjalu według mnie i już, a rząd to nie Robin Hood w rajtuzach żeby osądzać komu zabrać, a komu z tego dać.
Tu też postawię kropkę.

MisiekNaLuzie
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Postów: 169
1
hadwao napisał(a):

W każdym razie to już nie dyskusja na ten wątek, bo nie chodzi mi o "sponsorowanie patologii" jak to niektórzy ładnie tutaj opisują tylko traktowanie kapitału ludzkiego jako trwałem paliwo do wzrostu bogactwa.

O kapitale ludzkim mozemy mowic wtedy, kiedy taki czlowiek by sie wzial za prace, dal cos w zamian, zaplacil podatki, a nie tylko bral. Jak taki przykladowy 25 letni, wiecznie bezrobotny Sebastian na socjalu przysluguje sie spoleczenstwu? Bierze od panstwa (ludzi pracujacych, placacych podatki) pieniadze, ktore sam powinien zarobic. Takie pieniadze sa stracone, bo on nie odporowadza swoich podatkow, tylko z nich bierze na wlasne potrzeby. Osoba pracujaca zasila gospodarke podatkami i oczekuje, ze one sie jakos zwroca np. w postaci dobrej komunikacji miejskiej, NFZ itp., a te pieniadze ida na takiego Sebastiana, ktory od siebie nic spoleczenstu nie daje. Skoro on nic nie daje to dlaczego ja mam mu cos dawac? Rozumiem jakies zasilki dla ludzi, ktorzy pomimo tego, ze pracuja potrzebuja pomocy od panstwa, ale nie rozumiem dawania darmozjadom. Wiekszosc pomocy socjlanej powinna byc dostepna tylko dla ludzi pracujacych. Powinno sie zaczac od edukowania tych ludzi i pokazania im, ze mozna zyc inaczej, lepiej ale tak jak pisalem wczesniej to nie jest intencja pisu. Pis dalej zyje w komunie i wmawia tym ludziom, ze wszyscy co sie czegos doroblili sa zli i nalezy ich doic dla zasady.

P5
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 954
5

Dlatego dawanie socjalu powinno być przemyślane i zamiast dawania 500 zł od tak powinno to być wypłacane jako zwrot od podatku dzięki temu patologia nie dostanie jeżeli nie pracuje, a jeżeli pracuje na czarno to możliwe że przejdą na legalne zatrudnienie bo się będzie bardziej opłacać dzięki czemu zmniejszymy też szarą strefę. Same plusy natomiast w "rządzie" ludzi myślących ze świecą szukać ¯\_(ツ)_/¯

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.