Nie wiem jak inni, ale mnie bardziej męczy czarny ekran i jasne litery, niż biały ekran i ciemne litery. Tak poza tym, to i tak najważniejsza jest barwa światła w zależności od pory dnia, i tu polecam np. flux.
Z pierwszą częścią się zgadzam. Co do drugiej — moim zdaniem jest dokładnie na odwrót: jeśli na dworze w środku dnia robi się noc, to w środku trzeba zrobić sobie dzień, a nie jaskinię. Gdybyś mieszkał jeszcze bardziej na północy, ustawiałbyś zmianę na 2700 K już w południe albo na stałe? Absurd, prawda? Oczywiście, chłodny ekran w typowym domowym oświetleniu wygląda źle (i niebiesko), ale to raczej powód, żeby zmienić oświetlenie. Z f.luxa jest sens skorzystać na krótko przed snem, ewentualnie w ramach korekty w sytuacji, gdy nie udaje się precyzyjnie dobrać oświetlenia.
Co prawda oświetlenie mam raczej ciepłe (bo takie jest bliższe oświetleniu ogniem, więc tak, robię sobie w pewnym sensie jaskinię) to nie bardzo rozumiem przytaczanych czasami argumentów że cieplepsza kolorystyka ekranu w nocy ma jakoś poprawiać zasypianie, czemu niebieskie światło przeszkadza.
Przecież jak siedzę późno w nocy bo muszę koniecznie coś zdążyć zrobić to chcę być jak najbardziej trzeźwy (kosztem dnia następnego) a nie żeby mi się spać chciało od ciepłego ekranu.