Mało oczywistych sugestii, aby iść spać wcześnie, a nie o 2 rano, a potem dziwić się, że o 7 ciężko wstać.
Ponadto można spróbować tych aplikacji co budzą w odpowiedniej fazie snu, jak dla mnie się raczej sprawdzają (budzą w fazie snu płytkiego, bo wtedy się "wiercimy")
Inna sprawa, ile kto potrzebuje spać. U jednego będzie to 5 godzin i wstawanie bez budzika o 3 w nocy zawsze (znam takie osoby), inni, w dorosłym wieku bez 8h będą nie do życia. Cecha czysto osobnicza, każdy wie najlepiej, chyba, że jest rozregulowany.
Jednakże, co warto nadmienić, że wychodzi coraz więcej badań iż zaniedbywanie snu (pod tym pojęciem kryje się również zbyt mała ilość godzin snu, nawet jak wstaje się potem "wypoczętym") jest stawiana nawet gorzej, jak chodzi o wpływ na zdrowie długofalowo, niż papierosy, zanieczyszczone powietrze i nadużywanie alkoholu. Więc niektórzy z Was ostro ryzykują.
Jak chodzi o te lampy - rozumiem, że mowa o tej "lampie" co się znajduje 1 AU od Ziemi, bo chyba ktoś nie myśli, że lampą od chińczyka odtworzy warunki do syntezy witaminy D3, które zazwyczaj zachodzą w pełnym słońcu i za dnia - nasze "systemy" rozróżniają czy jest dzień/noc i regulują to niezliczonymi hormonami, więc robienie ich w bambo jakąś lampą odpalaną w ciemnym pokoju, to generalnie zły pomysł.