Wygodne życie vs oszczędne życie

Wygodne życie vs oszczędne życie
PI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2787
1

A ja powiem tak - oszczędzanie to po prostu przełożenie konsumpcji w czasie. Czyli albo konsumujesz tu i teraz, albo odkładasz tę konsumpcję (mniejszą jak kino lub większą jak mieszkanie) na później.

mr_jaro
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Grudziądz/Bydgoszcz
  • Postów: 5300
0

@Pinek: zwykłe tak ale przynajmniej ja mówie o oszczędzaniu w połączeniu z inwestowaniem oszczędzonych pieniędzy, więc tu już się rozjeżdża twoja definicja.

ME
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 638
4

Ja z powodu wygody nie posiadam samochodu, bo jestem na to za leniwy i za skąpy. Zwykle do pracy dojeżdżam rowerem, czyli dojazd w obie strony kosztuje dokładnie 0 zł. Nie obowiązują mnie korki w godzinach szczytu, przeglądy techniczne, ubezpieczenia, koszty paliwa. Jak inaczej się nie da (np pogoda), to korzystam z transportu publicznego. Nie posiadam nawet prawa jazdy. Nie lubię mieć zbyt wielu spraw na głowie ani wydatków, który mógłbym uniknąć. Samochód generuje wiele takich, a mi to nie jest potrzebne.

Z abonamentów tylko Netflix, internet, telewizja i dysk Google w najniższej opcji. Płacenie za streaming muzyki uważam za głupotę w najczystszej postaci, moją kolekcję muzyki mam offline i rozszerzam ją zwykle poprzez rippowanie do mp3 muzyki z YouTube, chociaż kilka utworów (pojedynczych) zdarzyło mi się kupić w Google Music, tylko po to żeby pobrać mp3 na dysk - dlatego, że na YouTube albo nie było, albo było z kiepskiej jakości audio.

Kondziowsky
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 219
0

Ja raczej nie ograniczam się jakoś specjalnie i mieszkając samemu w kawalerce wydaje miesięcznie 3k, w porywach do 3.5 jak mam rozrzutny miesiąc :P
Netflix i spotify ze znajomymi, autem jeżdżę mniej, ale koszty są małe, najwięcej pochłania jedzenie i alkohol.

Adam Boduch
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 11950
2

Ja to chyba nigdy się nie dorobię majątku. Moja wypowiedź bardziej pasowałaby chyba do wątku Na jakie przyjemności, hobby wydajecie pieniądze?

Swego czasu dużo jeździłem komunikacją miejską, spałem w podrzędnych hotelach, namiotach. Teraz, w pewnym wieku człowiek chciałby trochę poużywać i skorzystać z tego życia :)

Dużo wydaje na auto, bo sporo jeżdżę. Bardzo to lubię. Często jadam "na mieście" albo zamawiam jedzenie do domu. Kilka razy do roku wyjeżdżam gdzieś na urlop i człowiek chciałby przespać się w jakimś dobrym hotelu, spędzić czas w fajnych warunkach, wypić wino w restauracji itp :) Nie zrozumcie mnie źle: spanie w namiocie jest fajne, na jakimś biwaku. Ale na dłuższą metę?

Odpowiadając na pytanie w wątku: wybieram wygodne życie :)

BluzaWczolg
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 530
1
Pinek napisał(a):

A ja powiem tak - oszczędzanie to po prostu przełożenie konsumpcji w czasie. Czyli albo konsumujesz tu i teraz, albo odkładasz tę konsumpcję (mniejszą jak kino lub większą jak mieszkanie) na później.

Nie zgodziłbym się z taką definicją('oszczędzanie'), bardziej naturalna wydaje mi się 'redukujesz wydatki/koszty'. Bez względu na to czy ktoś się ogranicza czy następuje to naturalnie.

Przy czym akcja która następuje po oszczędzaniu mieć różny charakter, odkładanie na przyszłe pokolenia(co w sumie może być przełożeniem konsumpcji w czasie, nawet jeżeli zginiesz bez następców państwo skonsumuje), kupienie jachtu, inwestowanie, bezpieczeństwo, albo po prostu ktoś zarabia więcej niż wydaje bez żadnego celu, co też stwarza bezpieczeństwo. Osoba która oszczędza może nawet dawać kase na Rydzyka, transfer duchowny czy ideologiczny :).

Inwestowanie też chyba przekładaniem konsumpcji nie jest.(a może jest? moim zdaniem niekoniecznie)

Następne pojęcie 'Oszczędne życie' to raczej takie życie w którym nie kupujesz sobie tego jachtu po paru latach, oszczędzanie występuje dłużej.

Wracając do tytułu tematu, ja mam połączenie wygodnego i oszczędnego życia, gdyż nie mam wielu potrzeb więc nie ma 'vs'.

aaquillus
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 185
1

Z tych rzeczy które wymieniłeś na początku ani jedna mnie nie dotyczy. Netflixa nie posiadam, ebooków czytać nie lubię (wolę papierową książkę), w gry nie gram, do pracy jeździłem komunikacją miejską (teraz pracuję zdalnie), bo samochodem się pod żadnym względem nie opłacało, stolowania się w retauracjach unikam jak ognia ze względu na kiepską jakość, cateringu tez nie uznaję, toteż pomimo tego, iż moje zarobki od stażysty do obecnego poziomu wzrosły o 500% to wydatki nie bardzo. Jedyne na co wydaję pieniądze regularnie to samochód i podróże, nic więcej. A i tak conajmniej 60% swojej pensji co miesiąc bez problemów i wyrzeczeń odkładam.

Azarien
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
Azarien napisał(a):

Jakbym miał opłacać tyle rzeczy na raz to dawno straciłbym rachubę gdzie co opłacam i pewnie skończyłoby się na płaceniu za rzeczy o których już nawet nie pamiętam że mam (tak było z Netflixem za którego chyba przez rok płaciłem przypominając sobie o nim raz na kilka miesięcy).

Tak napisałem, ale jak podliczyłem to przez ostatnie półtora roku wydałem 10kPLN na pewne hobby. Wychodzi średnio ponad 500 zł miesięcznie. To znaczy że wolę wydawać na „zabawki” materialne, ale już niezbyt chętnie na wszelkiego rodzaju abonamentowe usługi.

vpiotr
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
2

Wszystko to co napisal OP traci na znaczeniu gdy pojawia sie dziecko.

Wtedy:

  • wybierasz tanszy dyskont
  • tankujesz 95 zamiast 98
  • kupujesz ksiazki tylko w promocjach i tylko te co potrzebujesz
  • jedynie tv sie przydaje - hbo, netflix sa zawsze pod reka (bo w prime time masz rece pelne...)

Subskrypcje (u mnie na Packt) sie nie sprawdzily. Pobralem kilka ebookow ktorych i tak malo czytam. Jednak papier to papier

thock
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Gdańsk
  • Postów: 23
0
Burmistrz napisał(a):
  • posiadanie miejsca parkingowego przy pracy za kilkaset zł miesięcznie zamiast dojeżdżania komunikacją miejską i oszczędzania na parkingu i paliwie,

Nie

  • posiadanie cateringu zamiast chodzenia na codzienne zakupy, liczenia kalorii i tracenia czasu na gotowanie (przynajmniej w dni robocze),

Rozważam

  • posiadanie HBO, Netflixa itp, nawet gdy rzadko się to ogląda, ale w przypadku chęci obejrzenia poleconego serialu ma się do niego dostep "od ręki",

Nie mam HBO ani Netflixa

  • posiadanie opcji unlimited w kinie, nawet jeśli nie chodzi się do niego zbyt często,

Nie

  • posiadanie telewizji i pakietu sportowego, nawet jeśli potrzebuje się tego tylko do weekendowych eventów sportowych średnio rzadziej niż raz w tygodniu,

Tak

  • posiadanie premium w często używanych aplikacjach w celu uniknięcia męczących reklam, np. Spotify, Youtube, Fitatu itp...

Tak: Youtube Premium

  • posiadanie abonamentu na ebooki IT bez potrzeby płacenia za każdy osobno, np. w Apress za około 500 zł rocznie,

Nie

  • posiadanie abonamentu na ebooki nietechniczne na czytnik ebooków,

Nie

  • posiadanie prenumeraty na magazyny,

Nie

  • posiadanie subskrypcji na gry konsolowe, np. Play Station Plus,

Xbox Game Pass na PC

  • posiadanie najlepszego pakietu medycznego, pakietu na regularne badania i dobrego ubezpieczenia, nawet jeśli zdrowie jest w idealnym stanie,

Nie, tzn. coś tam mam ale na pewno nie najlepszy pakiet.

BluzaWczolg
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 530
2
vpiotr napisał(a):

Wszystko to co napisal OP traci na znaczeniu gdy pojawia sie dziecko.

Wtedy:

  • wybierasz tanszy dyskont
  • tankujesz 95 zamiast 98
  • kupujesz ksiazki tylko w promocjach i tylko te co potrzebujesz
  • jedynie tv sie przydaje - hbo, netflix sa zawsze pod reka (bo w prime time masz rece pelne...)

Subskrypcje (u mnie na Packt) sie nie sprawdzily. Pobralem kilka ebookow ktorych i tak malo czytam. Jednak papier to papier

Niby tak, ale nagle pojawia się pokusa żeby wykupić dzieciom subskrypcje na rozwój: zajęcia, kluby, obozy, lekcje esperanto dla raczkujących itd itp. Więc w sumie finansowo różnie, ale można to potraktować jako inwestycje(dla dzieci) a nie 'wygodne życie'.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.