Dlaczego jeszcze nie ma odpowiednika przysięgi Hipokratesa składanej przez absolwentów CS czy innych inżynierii* w PL?
* niektóre kraje mają
Dlaczego jeszcze nie ma odpowiednika przysięgi Hipokratesa składanej przez absolwentów CS czy innych inżynierii* w PL?
* niektóre kraje mają
Jakby ona miała brzmieć?
Kończąc medycynę też nie składa się przysięgi Hipokratesa, więc 0:0
Na poważnie, w niektórych inżynierskich zawodach jest obowiązkowe ubezpieczenie.
Z ta.przysiega hipokryty nie do konca jest tak jak się ogolnie mówi. Sugerowałbym przeczytanie na początek
@Tomek Pycia:
Mniejsza z tym, tu chodzi o sam koncept
Overall
Tu nie chodzi testowanie na prodzie, a o etykę i moralność - podobnie jak Iron Ring
The Iron Ring is a ring worn by many Canadian-trained engineers, as a symbol and reminder of the obligations and ethics associated with their profession. The ring is presented to engineering graduates in a private ceremony known as the Ritual of the Calling of an Engineer
The ring symbolizes the pride which engineers have in their profession, while simultaneously reminding them of their humility. The ring serves as a reminder to the engineer and others of the engineer's obligation to live by a high standard of professional conduct.
Tomek Pycia napisał(a):
przysiega hipokryty ...
Świetne określenie, bo akurat ostatnio jakiś "złotousty" z Microsoftu coś takiego proponował w kontekście AI, a to akurat ze względu na swoją historię jedna z ostatnich firm związanych z oprogramowaniem, która miałaby prawo kogoś umoralniać.
https://capitalandgrowth.org/answers/Article/3323627/Microsoft-President-Brad-Smith-Why-We-Urgently-Need-a-Hippocratic-Oath-for-Software-Engineers
Przysięgam doić wszystkich jak leci.
Większość startupów nie miałoby racji bytu jakby cos takiego obowiązywało. Byle co, byle sprzedać.
WeiXiao napisał(a):
Zresztą, która firma jest święta?
No właśnie, firma. Oni powiedzą, że firma nie może być moralna lub niemoralna, bo to nie ta kategoria. Dla spółki akcyjnej liczy się "shareholder value" i zarząd jest zobowiązany tym się kierować. Wiele można tym uzasadnić. To coś jak z tą wypowiedzią przypisywaną Stalinowi, że śmierć milionów to tylko statystyka.
No i co jakiś tam programista ma do gadania? Może sobie w domu po godzinach za darmo moralnie hakować. A przecież chyba właśnie w MS i Google'u były protesty pracowników, bo firmy ochoczo przebierały nogami do kontraktów zbrojeniowych.
Żeby nie być gołosłownym co do tych protestów, dodaję linki.
https://www.nytimes.com/2018/04/04/technology/google-letter-ceo-pentagon-project.html
https://www.nbcnews.com/tech/tech-news/we-did-not-sign-develop-weapons-microsoft-workers-protest-480m-n974761
No i co jakiś tam programista ma do gadania?
Czasem może wręcz się nie odzywać, że coś tam da się zautomatyzować i potencjalnie pozbawić ludzi pracy :P
A przecież chyba właśnie w MS i Google'u były protesty pracowników, bo firmy ochoczo przebierały nogami do kontraktów zbrojeniowych.
Jeżeli chodzi o zbrojeniówkę, to tutaj chyba jest trochę trudniej osądzać bez kontekstu, bo armia służy również do obrony.
WeiXiao napisał(a):
A przecież chyba właśnie w MS i Google'u były protesty pracowników, bo firmy ochoczo przebierały nogami do kontraktów zbrojeniowych.
Jeżeli chodzi o zbrojeniówkę, to tutaj chyba jest trochę trudniej osądzać bez kontekstu, bo armia służy również do obrony.
Jeśli chodzi o amerykańską armię to raczej nie ma wątpliwości, co do oceny moralnej ich działań.
W ogóle na forach dolinokrzemowych zauważyłem ciekawy trend, że wielu ludzi do licencji w swoich prywatnych projektach dopisuje klauzuję, że nie mogą być używane w militariach.