Kuchenka indukcyjna, gazowa czy gazowa bez płomieni?

Kuchenka indukcyjna, gazowa czy gazowa bez płomieni?
AM
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 68
0

Cześć, jak w temacie, robię remont kuchni i potrzebuję wymienić kuchenkę i zastanawiam się pomiędzy indukcją a zwykłą płytą gazową. Natknąłem też się w internecie na takie coś jak gazowa bez płomieni.
Dotychczas używałem tylko zwykłej kuchenki na gaz.

Koszt zakupu i eksploatacji możemy pominąć. To mogę sobie sam porównać. Ktoś przeszedł z gazowej kuchenki na indukcyjną i uważa że jakość potraw jest gorsza? (na chwilę obecną główny argument dla mnie aby pozostać przy gazie, jeśli to prawda :))
Jeśli w mieszkaniu nie mam prądu trójfazowego to jest to do zrobienia przez elektryka? Czy jakoś cały blok musi być do tego dostosowany?
Indykcyjna mi się podoba bo zdecydowanie łatwiej się czyści w porównaniu do klasycznej.
Co byście wybrali?

MM
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 91
3

Moja żona twierdzi, że bezwzględnie kuchenka indukcyjna (ale dobrej jakości). Powody: nie tworzy się tyle brudu powstającego ze spalania gazu, znacznie szybciej trwa gotowanie, czyli przyrządzanie posiłków. Od dwóch lat używamy indukcyjnej i nie wyobraża sobie powrotu do gazowej. Kilka dni musisz przeznaczyć na zmianę nawyków. Oczywiście musisz zakupić odpowiednie garnki, bo standardowe się nie nadają.

superdurszlak
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Kraków
  • Postów: 2003
2

Jak dla mnie główną zaletą indukcyjnej jest to, że w razie czego nie ma się co z niej ulatniać :P No i jest wygodniej - nie ma szans, że jakiś podmuch zgasi płomienie, nie trzeba tego podpalać, można ustawić baaardzo małą moc bez ryzyka że zgaśnie...

Sporą wadą jest to, że prawdopodobnie część garnków, które posiadasz będzie mogła posłużyć co najwyżej za miski z uchwytami.

Co do jakości potraw - zależy pewnie od konkretnego modelu. Ogólnie regulacja mocy kuchenki wygląda zdecydowanie inaczej niż w gazowej i zanim przywykniesz, to pewnie sporo rzeczy przypalisz :D Ale moc i regulacja też zależą pewnie od modelu - miałem okazję używać takiej, w której twórcy zastosowali chyba krzywą logistyczną, w dodatku od poziomu ok. 7/10 można by chyba topić na tym metal.

Zwróć uwagę na jakość samej kuchenki, jak i sposób instalacji itd - płyta indukcyjna a pod nią szuflada z metalowymi sztućcami to był moim zdaniem kiepski pomysł. Znajdywałem potem ślady iskier na nożach, nie mówiąc o tym że cała zawartość szuflady bywała mocno nagrzana :D

T3
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 55
2

Tak się składa, że niedawno też przesiadłem się na indukcję i też raczej bym jej nie zamienił na inną, powody te same co podał @MiM - ogólnie inna jakość gotowania sama w sobie. Co do smaku to jakoś nie odczułem zmiany, nawet pierwsze słyszę o takim czymś. Jeśli w mieszkaniu nie masz 3 faz to trochę do kitu, niby są indukcje na 1 fazę ale z tego co się orientuję to raczej nie da rady uruchomić wszystkich 4 sekcji w tym samym momencie - bo nie da rady, ale mogę się mylić. Jeśli nie masz przyłącza oraz licznika 3 fazowego w mieszkaniu to sam elektryk Ci tego nie zrobi - tym musi się zająć zakład energetyczny lecz jak to w bloku dochodzi jeszcze kwestia czy są możliwości ku temu - musisz o to dopytać. Jeśli masz przyłącze 3 fazowe to od licznika po mieszkaniu bez problemu elektryk Ci to powinien zrobić.

Sunnydev
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Nether
  • Postów: 235
2

Tak, generalnie o wiele większa wygoda: nie męczę się wymianami butli, podkręcaniem, sprawdzaniem czy się coś nie ulatnia itp. Coś się wyleje z gara, to bardzo łatwo zmyć. Coś się przywrze - skrobaczka też stosunkowo łatwo sobie poradzi i nie trzeba manewrować jak przy gazowej xD

Potrawy smakują tak samo, chyba, że lubisz sobie czasami na gazie piankę/tortillę przypiec to niestety nie ma takiej opcji na indukcyjnej :(
Jedyny minus, który aktualnie mi się nasuwa to to, że nie mogę już swojego okrągłego woka używać do chińszczyzny :((((. Dno musi być płaskie ofc.

Myślę, że się łatwiej kontroluje moc, na gazowej wcześniej musiałem na wyczucie ustawiać, a teraz mam "tylko" 10 poziomów mocy i jest to komfortowa sprawa.

Czuję się też jakoś tak po prostu bezpieczniej. Ile to człowiek słyszał, że gdzieś butla z gazem wybuchła czy po prostu ludzie gazem się potruli.

AM
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 68
0

Dzięki za odpowiedzi, szybkość gotowania również plus dla mnie. Pewnie kupię indukcyjną.

@MiM kierować się czymś szczególnym przy wyborze, tak by była dobra? Bo cena to dla mnie nie wyznacznik. Znajomy opowiadał jak pracował z 10 lat temu dla dużego sklepu RTV, że jak jakiś producent był zadowolony z wyników sprzedaży np telewizorów to wtedy organizował "imprezy" dla pracowników i wynik końcowy był taki, że wszyscy polecali jedno i to samo ;)

Z zakupem nie chcę wtopić, bo jednak trochę to kosztuje i kupuję na lata.

Anna Lisik
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 125
0

Powiem tak: bierz indukcję i nie wahaj się. Celuj w Boscha. Wentylatora nie słychać nawet jeśli jest cisza wokół, zabezpieczenia antyprzypadkowe, poziomy szybkości grzania.

MM
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 91
0

My mamy Amicę ze średniej półki cenowej (płyta się nie rysuje nawet przy mocnym czyszczeniu i nie ścierają się napisy, ponoć Bosch nie jest pod tym względem najlepszy). Mój "doradca" stwierdził, że najlepiej jednak kierować się opiniami internautów - ma ich być dużo i różnych, bo inaczej może się okazać, że ktoś wykupił opiniodawców.

czysteskarpety
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Piwnica
  • Postów: 7697
0

Naprawdę faceci sie nad tym zastanawiają? ostro :)

bakunet
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Postów: 1686
0

Ja się tutaj wyłamię na forum. Trochę podróżuję i widziałem już sporo uszkodzonych kuchenek indukcyjnych. Czy to uszkodzona sekcja / sekcje, czy kontrolery, kojarzą mi się z problemami. Gazowej nie zajedziesz.

Więc jak szukasz czegoś na długie lata, to polecam gaz :)

aaquillus
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 185
0

Ja też się wyłamię: ja nigdy nie kupiłbym kuchenki indukcyjnej, gdyż może ona być potencjalnie bardzo szkodliwa dla zdrowia. Nie jest to udowodnione naukowo(jeszcze!), ale są już wstępne obserwacje niektórych dietetyków i naturopatów, że ludzie gotujący na kuchenkach indukcyjnych po kilku latach jakoś dziwnie często chorują na podobne przypadłości . Można wierzyć lub nie, ja jednak poczekam kilka lat aż inni to na swoim zdrowiu przetestują. P.S. Popatrzcie sobie jak wyglądał żywot kuchenki mikrofalowej, tutaj pierwsze opinie były bardzo podobne do tych które można przeczytać powyżej, a wyszło jak zawsze.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
2
alMarko napisał(a):

Jeśli w mieszkaniu nie mam prądu trójfazowego to jest to do zrobienia przez elektryka? Czy jakoś cały blok musi być do tego dostosowany?

Może jeśli elektryk jest bardzo kreatywny, to uda mu się jakoś te fazy przesunąć. ;) Do samej płyty wystarczą często tylko dwie.

Co byście wybrali?

To, co można podłączyć. Ale z Twojego opisu wynika, że mieszkasz w starym bloku zaprojektowanym raczej na używanie gazu niż prądu.

bakunet napisał(a):

Ja się tutaj wyłamię na forum. Trochę podróżuję i widziałem już sporo uszkodzonych kuchenek indukcyjnych. Czy to uszkodzona sekcja / sekcje, czy kontrolery, kojarzą mi się z problemami. Gazowej nie zajedziesz.

Ale gdzie były te uszkodzone kuchenki? W jakichś hostelach/airbnb? Może kwestia tego, że spośród setek ludzi przewijających się przez te miejsca nie wszyscy myślą nad tym, co robią.

aaquillus napisał(a):

Ja też się wyłamię: ja nigdy nie kupiłbym kuchenki indukcyjnej, gdyż może ona być potencjalnie bardzo szkodliwa dla zdrowia. Nie jest to udowodnione naukowo(jeszcze!), ale są już wstępne obserwacje niektórych dietetyków i naturopatów, że ludzie gotujący na kuchenkach indukcyjnych po kilku latach jakoś dziwnie często chorują na podobne przypadłości .

Obserwacje są bez znaczenia, trzeba zrobić badania. Ale raczej ciężko oczekiwać badań po jakichś "naturopatach", wątpię żeby w ogóle wiedzieli na czym badania polegają.

Popatrzcie sobie jak wyglądał żywot kuchenki mikrofalowej, tutaj pierwsze opinie były bardzo podobne do tych które można przeczytać powyżej, a wyszło jak zawsze.

Mity są dwa - jeden o tym, że mikrofalówka niszczy składniki odżywcze - co nie jest prawdą, a jest wręcz przeciwnie, bo z uwagi na niższe temperatury wręcz więcej witamin przetrwa obróbkę termiczną; drugi o rzekomych szkodliwych substancjach powstających wewnątrz, ale jakich konkretnie - nie wiadomo.
Jedyne co może być szkodliwe, to niedogotowanie potrawy, np. surowego mięsa. Ale to nie jest problem wyłącznie mikrofalówek.

Tak poza tym, to pierwsze opinie o pociągach były takie, że krowy będą umierać, a kury przestaną się nieść. Że w XIX wieku ludzie tak myśleli, to rozumiem, ale w XXI wygląda to dziwnie.

jurek1980
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3581
2

Indukcję możesz podłączyć nawet pod 1 fazę. Tylko wtedy przy włączaniu mogą i pewnie będą migotać żarówki.
W bloku tak łatwo nie podłączysz sobie 3 faz. Jest to wymiana przewodów na klatce, wymiana licznika, wszelkie papierkologię od strony spółdzielni/wspólnoty i od strony dostawcy prądu.
W starych blokach np. mój jest z 1981 główny przewód zasilania od licznika do mieszkania jest przekroju 2,5 mm^2 a w obecnych instalacjach takie stosuje się do podłączenia jednego gniazdka. To samo bezpieczniki. Ja mam główna 32A- przy liczniku i 16A na obwód typu gniazdka. Jak włączysz 4 palniki po 1KW plus jakaś pralka 1KW to masz już 21A. Na obwody typu gniazdka to za dużo, a paradoksalnie i główny możesz mieć mniejszy.
Podsumowując wywód: skontaktuj się z administracją budynku i dowiedz czy warto.

Ja zostałem przy gazie bo najtańszy. Różnicy w smaku nie widzę między gazem, indukcją czy kuchenką węglową.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0
jurek1980 napisał(a):

Indukcję możesz podłączyć nawet pod 1 fazę. Tylko wtedy przy włączaniu mogą i pewnie będą migotać żarówki.

Hmm, ale jak to ma działać, skoro przyłącze jest dwufazowe? Wybierasz losowo? To w ogóle ma szanse działać?
Bo, że gwarancji nie będzie, to pewne.

jurek1980
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3581
2

Wszystkie jakie widziałem działają na 230V. Po prostu 2 pola są podłączone pod jedną fazę, a dwa pod drugą. Można wszystkie 4 podłączyć pod jedną fazę.
W instalacjach 3 fazowych jednej fazy używa się na gniazdka, drugiej na oświetlenie. Wtedy kuchenkę podłączamy np. pod fazę z gniazdkami i tą 3 wcześniej nieużywaną. Chodzi o zrównoważenie obciążenia między fazami. Nie migają wtedy żarówki jak włączasz kuchenkę.
Jak wysiądzie jedna faza to części instalacji działa ciągle.
Mówię o instalacji domowej, żeby mi tu ktoś z podłączeniem betoniarki nie wyskoczył.

PA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3891
1

Ja zostałem, przy gazie, uzywałem gazowej elektrycznej, jeszcze za kawalerskich czasow, później przeszedłem na indukcje i na końcu gaz. To jest moje subiektywne odczucie, ale najbardziej odpowiada mi właśnie kuchenka gazowa.
Zastanawialem się nad tym gazem bez ognia (czyli rozwiązania solgaz), ale poza materiałami marketingowymi nie znalazłem nikogo kto by tego używal i podzielił się wrażeniami....

aaquillus
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 185
0

Obserwacje są bez znaczenia, trzeba zrobić badania. Ale raczej ciężko oczekiwać badań po jakichś "naturopatach", wątpię żeby w ogóle wiedzieli na czym badania polegają.

Obserwacje jak najbardziej mają znaczenie, w tej sytuacji nawet dużo większe niż badania. Niestety, badania różnych tego typu rzeczy trwają, nawet trwa to zanim ktoś się ich podejmie, a jak już są to bardzo powoli przechodzą do publicznej wiadomości i świadomości, zaś obserwacje często je wyprzedzają. Nie wiem czy kuchenka indukcyjna rzeczywiście jest szkodliwa ani co pokażą badania, ale mi jest dobrze z gazową (elektrycznych nie cierpię!), toteż ja z tym zostanę pewnie na długo.

Popatrzcie sobie jak wyglądał żywot kuchenki mikrofalowej, tutaj pierwsze opinie były bardzo podobne do tych które można przeczytać powyżej, a wyszło jak zawsze.

Mity są dwa - jeden o tym, że mikrofalówka niszczy składniki odżywcze - co nie jest prawdą, a jest wręcz przeciwnie, bo z uwagi na niższe temperatury wręcz więcej witamin przetrwa obróbkę termiczną; drugi o rzekomych szkodliwych substancjach powstających wewnątrz, ale jakich konkretnie - nie wiadomo.
Jedyne co może być szkodliwe, to niedogotowanie potrawy, np. surowego mięsa. Ale to nie jest problem wyłącznie mikrofalówek.

To że mikrofalówka niszczy składniki odżywcze nie jest mitem, chociaż cały czas trwają dyskusje na ten temat.

Tak poza tym, to pierwsze opinie o pociągach były takie, że krowy będą umierać, a kury przestaną się nieść. Że w XIX wieku ludzie tak myśleli, to rozumiem, ale w XXI wygląda to dziwnie.

Dziwne to są dla mnie twoje wypowiedzi i sposób myślenia. Kiedyś ludzie myśleli także, że ziemia jest płaska i były na to pewne dowody, a jak ktoś im tylko wspomniał że może być inaczej to podnosili raban. Dzisiaj już wiemy, że ziemia nie jest płaska, ale mam wrażenie że w przypadku wielu innych rzeczy powielamy dokładnie ten sam schemat zachowań, bo to że dzisiaj coś jest jasne i wyjaśnione nie znaczy wcale że to się nigdy nie zmieni. Nie wiem czy kuchenki mikrofalowe są w 100% takie szkodliwe, jest tutaj cały czas pole do dyskusji i badań, jak również w wielu innych przypadkach także, ale w moim przekonaniu ostatni akapit twojej wypowiedzie jest przejawem zamkniętego umysłu i ciemnoty.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.