Jaką kawę pijecie? Co wam to daje? Dlaczego pijecie?

Jaką kawę pijecie? Co wam to daje? Dlaczego pijecie?
datdata
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 957
0

Zwykle jak ktoś mnie pyta jaką kawę piję odpowiadam, że "dark, bitter and too hot for you", zgodnie z prawdą. W domu z kawiarki, w biurze z ekspresu - jeśli jest ich więcej niż kilka, co ograniczam, to rozcieńczam wodą. Na obudzenie dobrze robi też woda z sokiem z wyciśniętej cytryny lub pomarańczy.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

@datdata no ja też czasem piję zaraz po przebudzeniu sok wyciśnięty z grejpfruta, ale taki jak jest, bez rozcieńczania z wodą.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1

Ja jak jeszcze kawę pijałem, to trzaskałem 3-4 ostre siekiery dziennie. Jedna o 7:00, żeby tłoki ruszyły, druga koło 10:00, co by podbić wysokie obroty, trzecia o 17:00 i czwarta koło 21:00. Jednak serducho, choć wyćwiczone, zaczęło dziwnie skakać, to kawusię definitywnie rzuciłem. Przez pierwszy miesiąc myślałem, że zdechnę. W ogóle nie wiedziałem co się wokół mnie dzieje, a IQ dobiło chyba -3 odchylenia standardowego. Jednak po roku czasu od zerwania z nałogiem mogę całkowicie szczerze powiedzieć (bez tanich racjonalizacji), że czuję się jak młody bóg - umysł ostry jak siekiera, wysiłek intelektualny sprawia przyjemność, a jednocześnie nie ma gonitwy myśli. Wszystko jest jasne i klarowne. Od rana chodzę na najwyższych obrotach, do późnego wieczora. Jako ekwiwalent czegoś do siorbania mam zieloną herbatkę, ale lekką, żeby nie przesadzać z kofeiną.

Tgc
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 193
6

Ostatnio glownie pije specjalistyczna kawe dla programistow Java:
user image
Czuje jak skill mi rosnie od samego picia.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

@Tgc czy jakość Twojego kodu zmieniła się po zażyciu pierwszej tabletki czy dopiero przy dłuższym zażywaniu? W jaki sposób wpłynęło to na Twoje życie zawodowe, zarobki i stosunki międzyludzkie (np. z sekretarką)?

xxx_xx_x
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 365
0

czarną z ziaren, bez cukru i bez mleka. Piję ją dla smaku i by przetrwać czas oczekiwania na diecie IF.

ML
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 876
0

Ja piję bo lubię, czarną z minimalną ilością cukru.

Koziołek
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Stacktrace
  • Postów: 6824
2

Kiedyś piłem kawę typu żużel:

  • pół kubka kawy
  • pół kubka cukru
  • pół kubka wrzątku

Ani to dobre, ani zdrowe nie było.

Obecnie kawę piję dla smaku. Niestety ekspres został w Warszawie zatem jestem skazany na zabawę z kawą "po turecku" zwaną też plujką (swoją drogą powinna nazywać się "po brazylijsku", bo jest to najbardziej podstawowa forma przygotowania tego napoju.). Co ciekawe smakuje mi ona bardziej niż kawa z ekspresu ciśnieniowego.

Od pobudzania mam redbulle w różnej postaci oraz dział flame.

WhiteLightning
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3320
0

Co mi daje? 5 minut przerwy od komputera i tzw. interakcji miedzyludzkich w kuchni. Poza tym lubie smak. Na codzien lubie gorzka, mocna czarna, czarna z mlekiem lub pianka (te wszystkie bez cukru), ew czasem Frappe badz na slodko z syropami lub Amaretto. W pracy pije kilka slabych, w weekend jedna-dwie mocne.
Jedno z postanowien nworocznych to ograniczenie ilosci kawy.

krzysiek050
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1272
1

Piję około 4-6 kaw dziennie i nie odczuwam jakichś specjalnych skutków ubocznych. Może poza efektem odstawienia po 2-3 dniach, ale to się zdarza raczej tylko na urlopach. Nie mam zamiaru ograniczać ilości bo:

  • Lubię kawę
  • Daje mi 5 minut przerwy (coś jak papieros, ale ja nie palę)
  • Pobudza mnie do działania. Mimo że piję już długo to dalej jestem efektywniejszy niż przed tym jak piłem. Nie wystąpił u mnie minimalny efekt przyzwyczajenia.

Nie piję natomiast żeby zarwać nockę. Nie zarywam nocek, bo nie mam takiej potrzeby a wyspać się to jest akurat zdrowiej niż nie pić kawy. Wszelakie redbule i podróbki są najgorszym śmieciem naładowanym cukrem i chemią. 4 kawy to 1 litr takiego napoju, a zobaczcie ile cukru w 1 litrze się znajduje.

Co do sposobu picia to mam 2 oddzielne sposoby:
Praca - 4 - 6 kaw czarnych bez cukru. Smakuje mi i nie mdli w większej ilości jak z cukrem/mlekiem.
Dom w tygodniu - raczej nie piję. W pracy mi starczy.
Dom w weekend - lubię obudzić się dobrą latte z połową łyżeczki cukru. I wtedy 1 mi starcza.

Do domu kupuję 100% arabicę. Może być tania, taka po 8-9 zł z lidla, oby nie była to mieszanka lub czysta robusta. Bo arabica może jest słabsza, ale ja na moc nie lecę. Robusta po prostu mi nie smakuje. W pracy mam tą zaletę że zawsze jest 100% arabica.

@Edit
Coś dla miłośników :)

RedbaK
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Helsingør / FZ
  • Postów: 1051
0

Ja osobiście nie piję kawy, ale były/są dwa wyjątki.

  1. Wstawałem rano o 4, bo o 5 jechałem 400km nad morze (Kołobrzeg) w lecie i to był czas, gdy wypiłem sypaną Tchibo Family. :)
  2. Wstawałem rano o 4, piłem Tchibo Family, bo o 5 jechałem 800km do Helsingor (Dania), a koło Rostocku stawałem na zajeździe na drugą taką samą kawkę. :) Dwie filiżany stykały mi na rok hehe.
Riddle
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 10307
0

Pijam kawę rozpuszczalną ale tylko dlatego że mi smakuje. Raczej nie zauważyłem nigdy żebym mógł dzięki niej dłużej nie spać.

Jeżeli za to mam jakiś ważny projekt to sięgam po puszkę blacka (nie jestem pewien w jakim stopniu to napój, a w jakim autosugestia pozwalają mi dłużej pracować).

Marooned
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
1

Miło widzieć, że nie jestem sam :)

W życiu nie spróbowałem ani łyka kawy (nie liczę inki na koloniach, której też nie znosiłem).
Kawa ma jeden z najobrzydliwszych zapachów, jakie znam. Raz zagapiłem się na fona i wszedłem do Starbucksa za kimś.. jakbym przywalił w ścianę. Wyszedłem szybciej niż wszedłem.
Smak też jest paskudny.. a skąd znam, jak nie piłem? Tiramisu, cukierki kawowe (zjedzone przez przypadek). Ale to mało adekwatne.

Ilekroć ktoś się dowiaduje, że nigdy nie piłem kawy, to padają pytania w stylu "jak ty przeżyłeś studia?!".
Brr, paskudztwo. Zgiń, przepadnij, siło nieczysta!

OK
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 50
0

Zaskakuje mnie że większość z was zaprzecza słynnemu stereotypowi...
Ja kawę lubię, ale ona nie lubi mnie. Źle się po niej czuję, więc ograniczam. Kiedyś piłem 3-4 dziennie, i nie miało to dobrego wpływu na mnie. Później przerzuciłem się na yerbę. Teraz pijam kawę może 3 razy w tygodniu, i w takich ilościach sobię ją chwalę.

WhiteLightning
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3320
0

Wieczorami nie ma jak whisky do kodowania :)

fasadin
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4883
0

na mnie kawa po prostu nie dziala.
Pije dosc duzo pepsi (nie bojcie sie zeby mam zdrowe i mocne ;))
W zyciu wypilem moze z 4 kawy. Ostatnia pamietam az za dobrze

Zarwalem nocke a o piatej rano musialem jechac samochodem do rodziny (100 km w jedna strone) No i nie powiem jak jechalem to troszke chcialo mi sie spac (nie zasypialem, czulem ogolne zmeczenie). Dojechalem bez wiekszych problemow i po prosilem ciocie zeby zrobila mi kawe zeby postawila mnie na nogi. Po wypiciu jej nie minelo 15-20 min poszedlem spac. Obudzilem sie za 3 godziny, czulem sie ok. Posiedzielismy jeszcze u rodziny i wracamy...
okolo 15 km przed domem czuje ze moje cialo potrzebuje isc do WC i to teraz...
Czyscilo mnie caly dzien a nastepny nie czulem sie za dobrze. Po tej sytuacji kawy nie pijam

Takze moja kawa to cukier :) (sok, pepsi, czy herbata z cukrem)

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Pijam kawę w pracy około 3 filiżanek dziennie. Po pierwsze lubię kawę, po drugie trochę mnie pobudza. Oczywiście kawa nie zlikwiduje dużego zmęczenia, ani senności. Snu nie da się zastąpić kawą. W domu nie piję kawy i nie czuję konieczności jej wypicia, stąd wątpię w to, że kawa uzależnia.

freemp3
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Miechów
  • Postów: 284
0

Nescafe 3w1, zawsze rano. W sumie to pije ją już z przyzwyczajenia bo i tak na mnie nie działa, a już nie pamiętam dlaczego w zasadzie zacząłem ją pić ;) Kilka lat temu piłem jeszcze parzoną około południa, ale ciśnienie mi się rozregulowało i stwierdziłem, że lepiej sobie ją odpuścić, zwłaszcza, że przestawała działać.

Chdzk
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
0

W robocie zwykła czarna z ekspresu ciśnieniowego (bez mleka, bez cukru) na pobudzenie (chociaż nie wiem czy jeszcze działa na mnie, czy to już placebo).
Natomiast lubię też sobie wypić jakąś dobrą kawę dla smaku - wynalazki z Coffee Heaven smakują mi najbardziej, do tego dobre ciacho.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Ja walnąłem sobie wczoraj o 23.00 RedBulla bez cukru, bo nie miałem na nic siły, a musiałem działać... Niestety, nie pomogło :O

Azarien
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1

kawa.jpg

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

A może żeń-szeń? Co myślicie?

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Kawa ma być czarna, niedobra i kopać.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

z powodu problemu z żołądkiem piję tylko kawę Gentile (stąd -> http://www.i-apteka.pl/product-pol-47363-BRISTOT-Gentile-kawa-przyjazna-dla-zoladka-250g.html ). zaparzam ją albo w kawiarce, albo gotuję z przyprawami (imbir, cynamon, anyż, goździki, dosładzam leciutko miodem) na rozgrzanie jest świetna i baaardzo aromatyczna. piję ją, bo jest jedyną, która nie podrażnia mi żołądka, a próbowałem ich wiele. Jest odwoskowywana po wypalaniu, dlatego dostępna jest tylko jako mielona (młynkiem teraz mielę siemię lniane i cukier mielę na puder, więc bezczynny nie stoi :P ), ale ma kofeinę, więc działa odpowiednio pobudzająco - chociaż najważniejszy jest dla mnie sam rytuał. Dlatego żołędziówka i zbożówka to nie to samo, co pachnąca kawusia o poranku :)

edziasan
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 6
0

ja piję kawę, żeby mnie pobudziłam, ale zastanawiam się czy rzeczywiście to ma sens, bo przeczytałam tu http://www.biomedical.pl/aktualnosci/czy-kawa-naprawde-nas-pobudza-950.html, że efekt pobudzania jest złudny, bo jak zupełnie nie pijemy kawy to wcale nie odczuwamy takiego znużenia i zmęczenia O.o

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Kawa podnosi ciśnienie krwi ale jednocześnie wypłukuje magnez z organizmu, który jest odpowiedzialny za zmęczenie i koncentrację uwagi.
Generalnie efekt po wypiciu zaczyna się od 20 min do kilkudziesięciu minut, w zależności od człowieka. Poza tym większość ludzi pije kawę z mlekiem, a mleko zmniejsza przyswajalność kofeiny.

kaczus
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Łódź
  • Postów: 1405
0

Kawę piję dla pobudzenia i dla przyjemności. Dlatego po różnych doświadczenia i oczyszczaniu urganizmu od wielu lat staram się nie pić więcej niz 2 kawy dziennie. Najchętniej pijam kawę z ekspresu (najchętniej z kolbowego ze świeżozmielonej kawy), w drugiej kolejności jest kawa z ekspresu przelewowego (szczególnie latem - wtedy dzbanek taki się studzi i do lodóweczki później jak znalazł na ochłodę i pobudzenie), w trzeciej kolejności - kawa sypana - najchętniej w smartkubku, żeby fusy jak najmniej przeszkadzały, na ostatnim miejscu kawa rozpuszczalna. Mlezko do kawy - tylko czasami i co najwyzej popołudniowej, ładnie spienione.

W8
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 5
0

Bo bez kawy nie ma zabawy :).
A tak na poważnie, to jest kwestia uzależnienia :). Kawa budzi do życia.
Byle nie przesadzić z liczbą kubków kawy dziennie.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1

Jak chcę sie pobudzić to tylko espresso bądź podwójne espresso. Jakakolwiek kawa z mlekiem powoduje u mnie odwrotny efekt - zamiast pobudzić, jeszcze bardziej muli!

Interpod
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 81
0

Ja osobiście kawę pijam w bardzooo dużych ilościach :D i od dobrych kilku lat. Dużo zależny od osoby. Ja mam cos takiego że śpię w okolicach 6-8h dziennie no i jestem zmęczony, zasypiam gdzie sie da i kilka razy sie zdarzyło nawet usnąć na klawiaturze :D, w dodatku (pierdziele głupoty, słowa mi sie nie kleją co najmniej jakbym przez 3 dni nie spał). A jak wstanę sobie rano wypije kawę to kontaktuje do 14-15, wtedy następna i do 23 jestem dość wydajny ;D, czasami przydają sie kapsułki guarany (suplement diety dla kulturystów i ludzi z którzy poddawani są dużemu wysiłkowi niekoniecznie fizycznemu) . Są spoko bo ich zawartość to praktycznie czyste zioła zmielone i podobno są łagodniejsze dla żołądka i nerek od kawy :) Znam np ludzi którzy potrafią spać po 3-4h i nie są śpiący, mogą sie skupić i czegoś konkretnego sie nawet nauczyc :D takim to pozazdrościć :D

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.