Popraw mnie jeśli się mylę (a bardzo chcę się mylić), ale czy to nie jest tak, że "nie biegnąc karnie do oddziału" to oddział przyjdzie po Ciebie?
Nie masz raczej wyboru jeśli Cię wezwą na odstrzał mówiąc "idź broń kraju".
Czy walczyłbyś na wojnie w przypadku ataku na Polskę?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
No nie wiem,
zameldowany możesz nie być oficjalnie, ale jak pracujesz legalnie (nie na czarno) to Cię znajdą.
Chyba, że zapadniesz się pod ziemię.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Pakuje się i Spie****, najlepiej do szwajcarów albo norwegów. Gdyby było referendum o włączenie nas do niemców to zagłosowałbym za.
Gdyby Polska nie była kurwidołkiem to byłbym jednym z pierwszych którzy łapią za karabin. I nie mam tu na myśli bogactwa a prostą organizację życia. Nie podoba mi się, że z mojej pensji zabierają haracz, nie podoba mi się zakaz posiadania broni, nie chcę przymusowego ZUSu, NFZu i innych tym podobnych organizacji do których ktoś mnie zapisał "bo tak".
Posiadając własną ziemię tak na prawdę nie wiem, czy jest moja czy nie, bo nawet cholernego drzewa nie mogę wyciąć, a nie daj boże jak włamywacza zastrzelę. Wtedy to chyba już z więzienia się nie wychodzi.
Nie podoba mi się jak ktoś wchodzi pomiędzy mnie a sprzedawcę benzyny co skutkuje dwukrotnym podniesieniem cen. itd itd.
Wg mnie patriotyzm rodzi się z chęci zachowania status quo, z chęci wspólnej ochrony swoich włości od agresorów. Jeżeli ludziom się podoba to jak jest to śmiało, niech łapią za broń i giną za ojczyznę.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 4883
@archu hipokryta ;)
w tych trzech panstwach ktore wymieniles pobieraja haracz
zakazy broni tez sa
masz przymusowe ubezpieczenie a skladki ida na emerytury (tez przymusowo). Roznica jest taka ze mozesz wybrac swoj nfz
a z ziemia to chyba tylko w USA wiesz ze jest Twoja ;)
a Gdzie wyjdziesz z wiezienia jak kogos zastrzelisz w swoim mieszkaniu (z tych trzech wymienionych krajow ktore podales)
jezeli chodzi o cene benzyny, z tych trzech krajow gdzie tak nie jest?
przypomina mi sie ten filmik
"trawa jest bardziej zielona a okazuje sie ze jest tak samo c****"
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Space: the final frontier
- Postów: 26433
W ja w sumie mam dobrze:
Pracownicy Agencji:
(...)
- są wyłączeni z wszelkich zobowiązań dotyczących służby wojskowej
:)
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
@fasadin hipokryta?
Chyba sobie trochę za dużo dopowiedziałeś, bo nigdzie nie napisałem, że tam jest lepiej jeśli chodzi o te sprawy (ale są inne powody dla których bym tam najchętniej wyjechał w trakcie wojny).
Wymieniłem powody dla których bym nie szedł na wojnę za Polskę. Z tych samych powodów (i wielu innych, których w Polsce nie uświadczymy) nie walczyłbym za Norwegię czy Niemcy.
Postawiłeś sobie chochoła i go atakujesz. Możesz mi też parę innych rzeczy wmówić a potem zjechać, śmiało.
@somekind Nie wiem czy byłeś np w UK, ale tam to na prawdę dużo mniej boli. Załatwiałeś tam może coś w urzędach? Prowadziłeś firmę? Nie wiem gdzie znajdujesz ludzi którzy twierdzą, że tam nie ma podatków... są, nawet większe w niektórych przypadkach.
ps. w Szwajcarii jest mnóstwo broni.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Wrocław
Fedaykin napisał(a):
@somekind Nie wiem czy byłeś np w UK, ale tam to na prawdę dużo mniej boli. Załatwiałeś tam może coś w urzędach? Prowadziłeś firmę?
Nie byłem. Za to prowadzę firmę w Polsce, załatwiam różne sprawy w urzędach, i jakoś nic mnie jeszcze nie boli.
Nie wiem gdzie znajdujesz ludzi którzy twierdzą, że tam nie ma podatków... są, nawet większe w niektórych przypadkach.
Skoro ludzie twierdzą, że Polska to zły kraj, bo są podatki, i z tego powodu wolą inne kraje, to znaczy, że uważają, że w nich podatków nie ma.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Jest ponad 7 mld ludzi na świecie, około 200 państw. To, że akurat urodziłeś się tutaj a nie w jakiejś Rwandzie to raczej uśmiech losu bo mogło być znacznie gorzej. Myślę, że ci którzy narzekają na Polskę nie zdają sobie sprawy z tego, że mogli trafić w nieco mniej przyjazne miejsce na ziemi. Oczywiście jeśli patrzymy tylko na zachód i widzimy jakie tam "piękne krainy mlekiem i miodem płynące" to psioczymy na to co mamy tutaj, ale wystarczy spojrzeć w drugą stronę mapy.
Moim zdaniem jeśli komuś tutaj się nie podoba to ma możliwość opuszczenia kraju bo mamy na tyle wolności w tym "totalitarnym? kraju", że da się to zrobić. Na bilet w jedną stronę też jeszcze można tutaj zapracować.
Ciekaw jestem co byłoby gdyby nagle w przypadku ataku zbrojnego na nasz kraj 38 mln. pseudo patriotów jedzie na raz do Londynu :) jesteście tacy pewni, że te super rozwinięte mocarstwa przyjmą was z otwartymi ramionami? Nie sądzę.
Poza tym bierzecie pod uwagę tylko atak zbrojny ze strony Rosji a co jeśli czysto hipotetycznie napadli by na nas z zachodu i trzeba by było się ratować ucieczką na wschód? A no tak to wtedy się poddajemy i czekamy aż Niemcy dadzą nam socjalne i będziemy mogli się opierniczać. Wstyd mi za was.
Przez ostatnie 20 lat zmieniło się naprawdę wiele i mimo wszystko uważam, że jest coraz lepiej. Oczywiście od tego ciągłego narzekania chyba nigdy się nie uwolnimy, ale tu jest miejsce na Ciebie - zrób coś, masz pomysł na zmiany to próbuj je wprowadzić zamiast ciągle narzekać.
Trudno nie zauważyć, że świat dąży ku globalizacji i to, że za jakiś czas Europa przybierze kształt Stanów zjednoczonych to kwestia czasu, ale IMHO warto zachować swoją odrębność kulturową, język, historię. Nie po to były te powstania żeby teraz złożyć broń.
Na współczesnym polu bitwy nie ma miejsca na mięso armatnie, sposób prowadzenia działań wojennych zmienił się i teraz prawdopodobnie rozwinięte kraje nie atakowały by cywilów jak popadnie jak podczas I i II wojny światowej tylko prowadziły chirurgiczne ataki na cele wojskowe a nie cywili - oczywiście to zależy też od przeciwnika i różnicy technologicznej. Wiadomo, że nie mamy bóg wie jakiej armii, ale poddając się nie czekając na nadejście sojuszników niczego się nie osiągnie. Trzeba inwestować w armię na poziomie, na którym można się jakoś liczyć bo nie mając żadnego zaplecza pozbawiamy się karty przetargowej w negocjowaniu pozycji w jakimkolwiek sojuszu.
Gdyby moja obecność na polu bitwy odgrywała jakieś znaczenie to z pewnością nie brał bym nóg za pas tylko walczył za Polskę. Natomiast jak już pisałem bez żadnego przeszkolenia mija się to zupełnie z sensem bo czasy gdzie linia frontu jest zaznaczona prostą linią okopów a obsługa karabinu jest prosta jak budowa cepa a taktyka na "hurra" minęły.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
szopenfx napisał(a):
Oczywiście jeśli patrzymy tylko na zachód i widzimy jakie tam "piękne krainy mlekiem i miodem płynące" to psioczymy na to co mamy tutaj, ale wystarczy spojrzeć w drugą stronę mapy.
No ja myślałem, że o to chodzi w życiu żeby równać w górę, a nie w dół
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Wrocław
hcubyc napisał(a):
szopenfx napisał(a):
Oczywiście jeśli patrzymy tylko na zachód i widzimy jakie tam "piękne krainy mlekiem i miodem płynące" to psioczymy na to co mamy tutaj, ale wystarczy spojrzeć w drugą stronę mapy.
No ja myślałem, że o to chodzi w życiu żeby równać w górę, a nie w dół
Chcesz równać do tego okropnego, socjalistycznego zachodu, a nie do Rosji, w której są niższe podatki niż u nas?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: XML Hills
Podatki to tylko jeden element skomplikowanej układanki. Podatków jest też cała masa, stawianie ogólnej tezy na jednym wybranym podatku nie ma wielkiego sensu.
Co do pytania w temacie, to moim zdaniem najpierw pasowałoby zadać sobie inne pytanie: czy gdyby wojna wybuchła teraz to jak bardzo byłbyś przekonany, że wiesz o co chodzi? Jeśli nie to moim zdaniem walka byłaby trochę na oślep. Na wojnie najwięcej tracą najsłabsi, więc zamiast nadstawiać tyłka dla nie wiadomo czego warto się zastanowić nad sensem walki.
Zwiewanie za granicę paradoksalnie mogłoby się przyczynić do poprawy sytuacji w kraju, szczególnie własnej rodziny - już tak jest, gdy ktoś wyjeżdża i przysyła pieniądze. Za PRLu był też inny mechanizm współpracy Polaków przebywających za granicą z obywatelami PRLu: http://pl.wikipedia.org/wiki/Firma_polonijna
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
somekind napisał(a):
hcubyc napisał(a):
szopenfx napisał(a):
Oczywiście jeśli patrzymy tylko na zachód i widzimy jakie tam "piękne krainy mlekiem i miodem płynące" to psioczymy na to co mamy tutaj, ale wystarczy spojrzeć w drugą stronę mapy.
No ja myślałem, że o to chodzi w życiu żeby równać w górę, a nie w dół
Chcesz równać do tego okropnego, socjalistycznego zachodu, a nie do Rosji, w której są niższe podatki niż u nas?
Czy wszystkie kraje są tak złe jak się wydaje? Nie odpowiadają krauci to jedź do Kanady lub Singapuru. Tak jak wspomniał wibowit, podatki i ich ilość to jedna ze składowych, dochodzi do tego biurokracja, mentalność obywateli i wiele innych rzeczy, zresztą każdy ceni co innego. Nie można jednak powiedzieć, że Polska to kraj miodem i mlekiem płynący. Nie twierdzę, że jest tu źle, ale jeśli można spróbować czegoś innego to czemu nie? Jak się komuś nie podoba, że się tu kształcę i leczę z waszych pieniędzy to walczcie o kapitalizm i wtedy będziecie mogli mi po prostu pomachać chusteczką na do widzenia
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Nie podoba mi się, że z mojej pensji zabierają haracz, nie podoba mi się zakaz posiadania broni, nie chcę przymusowego ZUSu, NFZu i innych tym podobnych organizacji do których ktoś mnie zapisał "bo tak".
Gdyby wszyscy na świecie myśleli w ten sposób, w ogóle nie byłoby wojen. Co najwyżej drobne strzelaniny pomiędzy sąsiadami z dwóch pobliskich wiosek: o miedzę, o las, o traktor itd. Co, w sumie, na jedno wychodzi.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: XML Hills
Co najwyżej drobne strzelaniny pomiędzy sąsiadami z dwóch pobliskich wiosek: o miedzę, o las, o traktor itd. Co, w sumie, na jedno wychodzi.
Kolejny bambus który twierdzi, że jak ktoś będzie miał broń palną to z niej koniecznie skorzysta przy najbliższej okazji.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Wrocław
Mnie z kolei bardziej zastanawia, jak broń w rękach obywateli ma zwiększyć obronność kraju w razie wojny. Chętnie bym zobaczył jak np. przy użyciu typowego pistoletu zestrzelić Su-27 czy Mi-24, albo zatrzymać T-90.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: XML Hills
A mnie zastanawia po co agresor miałby zrównywać napadany kraj równo z ziemią, wybijając wszystkich mieszkańców, a potem się na nim osiedlać. Czy kiedykolwiek tak się stało?
Niech sobie przyjeżdżają tymi czołgami i przylatują samolotami, ale jak chcą zostać to chyba nie będą spać w tych czołgach i samolotach. W końcu z nich wyjdą i będzie okazja ich w nocy odstrzelić i wrzucić im gdzieniegdzie granata.
Można się np przyjrzeć wojnom na Bliskim Wschodzie czy np nie takiej dawnej jeszcze Wojnie Wietnamskiej. Biorą w niej udział USA, które choć mają dużo czołgów i myśliwców to dostają czasem mocno w tyłek od zwykłych wieśniaków.
Poza tym broń palna przydaje się nie tylko w czasie wojny.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Wrocław
Świetnie, a możesz odpowiedzieć na konkretnie moje pytanie? Bo ja nie pytałem o to, jak uprawiać partyzantkę, lecz o użycie broni przez cywilów podczas wojny, nie okupacji.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: XML Hills
W takim razie odpowiadam: typowym pistoletem nie zestrzeli się Su-27 ani Mi-24, nie zatrzyma się też T-90.
Tylko nasuwa się pytanie: no i co z tego? Jeżeli agresor będzie chociaż w miarę rozsądny to sobie przekalkuluje czy opłaca mu się napadać. Jeśli ma nas napaść tylko po to byśmy go non-stop wykańczali partyzantką i wręcz pokrzyżować jego plany to się dwa razy zastanowi.
Podobnie jak w przypadku podatków, posiadanie broni palnej to tylko jeden element układanki. Pozostałe to oczywiście armia, ale też np zaminowanie mostów, kolei, autostrad, tam, itd
A czołg czy samolot można zatrzymać nie mając samemu czołgu i samolotu. http://en.wikipedia.org/wiki/RPG-7 :
In Mogadishu, Somalia, rocket-propelled grenades were used to down two U.S. Army Black Hawk helicopters in 1993.[19][20]
The Taliban (in Afghanistan) have formed armored-vehicle hunter/killer teams that work together with as many as 15 RPGs to destroy armoured vehicles, aiming for a mobility kill by firing at the tracks to stop the tank from moving, then attempting to destroy the main armour while the tank is disabled.[21]
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Pytanie tylko, kto walczyłby pistoletami... prędzej na taki czołg czy pojazd opancerzony, granat własnej roboty albo koktajl mołotowa.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Wrocław
Wibowit napisał(a):
Tylko nasuwa się pytanie: no i co z tego? Jeżeli agresor będzie chociaż w miarę rozsądny to sobie przekalkuluje czy opłaca mu się napadać. Jeśli ma nas napaść tylko po to byśmy go non-stop wykańczali partyzantką i wręcz pokrzyżować jego plany to się dwa razy zastanowi.
Ok, ale partyzantką można się zajmować podczas okupacji. Broń u cywili nie pomoże w przypadku ataku na infrastrukturę, przemysł czy też bazy wojskowe.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
A co w takim razie z uchodźcami? http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105404,15673604,Tatarzy_znowu_sa_w_drodze.html
Zapraszać czy się wypinać?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: XML Hills
Alaska domaga się powrotu do Rosji:
https://petitions.whitehouse.gov/petition/alaska-back-russia/SFG1ppfN
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 53
Nie jestem do końca przekonany, czy ekonomicznie byłby to lepszy ruch dla samej Alaski.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
somekind napisał(a):
napisał(a):
Dobrze, że nasi przodkowie mieli większe poczucie patriotyzmu niż my ;)
Nasi przodkowie, którzy walczyli za kraj to była głównie polska szlachta. Ci ludzie mieli jakieś tradycje, honor i czuli się związani z krajem. Większość takich ludzi została fizycznie wytępiona podczas zaborów, II wojny światowej i na początku PRLu.
Gdyby polska szlachta miała jakiś honor i była związana z krajem, to by nie dopuściła do rozbiorów. Najlepszy przykład szlacheckiego "patriotyzmu", to Hieronim Radziejowski.
Polska szlachta w swoim postępowaniu niczym się nie różniła od obecnych polityków. Tak samo się kłócili i tak samo zależało im tylko na własnym stołku i zyskach z tego płynących, a sprawy kraju mieli w dupie.
Chłopi swoją tradycję też mieli i do dziś ją mają.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
somekind jakim ty jesteś trolem, nie moge w to uwierzyć. Za każdym razem gdy ktoś wyciąga twoją nie ścisłość to odwracasz kota ogonem.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Wrocław
kę napisał(a):
somekind jakim ty jesteś trolem, nie moge w to uwierzyć. Za każdym razem gdy ktoś wyciąga twoją nie ścisłość to odwracasz kota ogonem.
Nieścisłość pisze się razem, a troll przez dwa "l".