Co robi programista na emeryturze?

Co robi programista na emeryturze?
KR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2964
0

Takie spostrzeżenie z własnego doświadczenia. Pracowałem w startupie w Polsce. Skład osobowy mniej więcej taki: 80% studentów, 10% tzw. doświadczonych programistów (tuż po studiach lub ostatni rok, 25-30), 10% kadra zarządzająca. Łącznie ok. 45 osób.

Startup w USA: 70% doświadczonych programistów 25-35, 20% starszych (>35), 10% kadry zarządzającej, 0% studentów. Właśnie ostatnio mieliśmy spotkanie czy ryzykować zatrudnienie zdolnego studenta, który był u nas na praktykach. Rok temu mieliśmy 55 osób, obecnie mamy ponad 90.

Patrząc po tym, jakich ludzi spotykam na branżowych konferencjach, to mam wrażenie, że w USA średnia wieku jest wyższa.

Różnica w produktywności pracowników oraz jakości kodu w obu tych przypadkach - kolosalna. Ciekawe jest to, że oba startupy mają podobną strukturę jeśli chodzi o podział techniczni / nietechniczni. Ogólnie działy nieinżynierskie to ok. 50% pracowników w obu.

vpiotr
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Jakość kodu nie zależy od wieku.
Inżynierii programowania nie wymyślono wczoraj. To coś o czym uczą się ludzie tylko na studiach bo dla "rzemieślników" to jakieś dyrdymały typu "nice to have".
Jaki procent ludzi u Was w pracy myśli o łatwości utrzymania oprogramowania które piszą?
U mnie znikomy (korporacja nieinformatyczna).

aurel
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
2

Oczywiście. Ale nie jest to ktoś, kto będzie programował tak samo dobrze w technologii innej, niż tak na której "został wychowany" (że się tak wyrażę).

No akurat ten konkretny programista nie pracuje obecnie w technologii, w której został wychowany, więc całkowicie przeczy twej tezie ;)

Spine
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 6968
1

Aurel, obrończyni staruszków, ludzi prowadzących zajęcia na studiach itp....

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
1
vpiotr napisał(a):

Jakość kodu nie zależy od wieku.

Ja bym powiedział, że zależy - starszy i bardziej doświadczony programista napisze ładniejszy kod, bo wie już, że brzydki kod krzywdzi. Oczywiście pod warunkiem, że jest inteligentny i pracowity, bo głupi lenie, zawsze będą pisali słaby kod.

Jaki procent ludzi u Was w pracy myśli o łatwości utrzymania oprogramowania które piszą?
U mnie znikomy (korporacja nieinformatyczna).

Poza mną kilka osób narzeka, ale żeby coś z tym zrobić, to oprócz mnie nikt nie mówi.
Trudno, nie moja sprawa, przecież nie ja to będę potem utrzymywał. ;P

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Właśnie ostatnio mieliśmy spotkanie czy ryzykować zatrudnienie zdolnego studenta, który był u nas na praktykach.

Mógłbyś wyjaśnić DLACZEGO się zastanawialiście? Bo mi to wygląda na bezmózgą kadrę zarządzającą, która widzi słowo "student" i automatycznie się wycofuje i głęboko duma czy to jest osoba godna zatrudnienia.
Hello ale student to osoba młoda i szybko nabywająca wiedzę, co więcej skoro to "zdolny" student jak sam napisałeś to w czym problem?

Jeśli rynek amerykański wygląda właśnie tak - widzimy studenta zdolnego, ale lepiej weźmy tę ofiarę losu po 30 bo ma więcej doświadczenia wyklepanego w firmie to nie dziwię się, że potrzebują oni specjalistów z Polski, Indii itd. (pomijam kwestie finansowe).

02
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1176
0

Właśnie ostatnio mieliśmy spotkanie czy ryzykować zatrudnienie zdolnego studenta, który był u nas na praktykach.

Zależy co to znaczy zdolny student. Jeżeli zdolny student pisze czysty i działający kod to nie widzę powodu, żeby go nie zatrudniać. Po prostu niech dostaje mniej krytyczne zadania i oczywiście odpowiednio mniejsze wynagrodzenie niż ktoś doświadczony.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Czasami odnosze wrazenie, ze spora liczba osob na tym forum ma jakies kompleksy odnosnie studiow.

KR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2964
1

Jaki procent ludzi u Was w pracy myśli o łatwości utrzymania oprogramowania które piszą?
U mnie znikomy (korporacja nieinformatyczna).

95%? W poprzedniej firmie zatrudniającej głównie studentów, było odwrotnie - może 5% o tym myślała. Studia i przeczytanie iluś tam książek o wzorcach projektowych to nie wszystko. Dopóki nie posiedzisz nad nietrywialnym kodem tych 10 tys. godzin, nie zobaczysz w życiu iluś spapranych projektów, samemu nie zaprojektujesz systemu który ma prawdziwych użytkowników (zmieniających zdanie co tydzień), niewiele tak naprawdę wiesz o pisaniu dobrego kodu.

Jakość kodu nie zależy od wieku.

Bezpośrednio nie zależy, ale zwykle jest tak, że z wiekiem doświadczenie i posiadana wiedza rosną, przynajmniej w przypadku ambitnych programistów. A to oznacza, że ten sam programista w wieku 40 lat, o ile przez cały czas dbał o swój rozwój, będzie o niebo lepszy niż w wieku 25 lat. I to niezależnie od technologii.

Mógłbyś wyjaśnić DLACZEGO się zastanawialiście? Bo mi to wygląda na bezmózgą kadrę zarządzającą, która widzi słowo "student" i automatycznie się wycofuje i głęboko duma czy to jest osoba godna zatrudnienia.

Oj, no to nam pojechałeś. Chciałbym zauważyć, że ta bezmózga kadra zarządzająca prowadzi firmę tak, że co roku mamy wzrost 200-400%, w samym 2012 zwiększyliśmy zatrudnienie o 40%, w trzeciej rundzie finansowania sprzedaliśmy część udziałów za raptem $25mln, a warunki pracy i atmosfera pracy są bardzo dobre. Chciałbym, żeby którakolwiek firma, w której poprzednio pracowałem miała choć w połowie tak dobre wyniki.

Zastanawialiśmy się dlatego, że ów student miał dosyć małą wiedzę teoretyczną w zakresie podstaw, a i jego doświadczenia praktyczne w pisaniu większych projektów (nawet hobbystycznych) nie były porażające. Z drugiej strony wyglądało, że jest doskonale zmotywowany, samodzielny, ma bardzo dobre umiejętności miękkie i świetnie się będzie z nim pracować w zespole. Gościu był na praktykach, wszyscy byli z niego bardzo zadowoleni, tylko niestety na tych praktykach nie zajmował się pisaniem kodu a jedynie testowaniem. Dlatego stanęło na tym, że dostanie zadanie i ma coś zakodować.

Jeśli rynek amerykański wygląda właśnie tak - widzimy studenta zdolnego, ale lepiej weźmy tę ofiarę losu po 30 bo ma więcej doświadczenia wyklepanego w firmie to nie dziwię się, że potrzebują oni specjalistów z Polski, Indii itd. (pomijam kwestie finansowe).

Nie, po prostu tu się mniej patrzy na to "ile będziemy musieli wydać". W Polsce chyba jest tak, że bierze się studenta bo "tani jest, może się nauczy, a jak nie, to weźmiemy następnego". Jeden z moich znajomych z ostatniej firmy kiedyś prosił mnie o pomoc przy technologii X. Mówię mu, że nie znam się na niej i nie za bardzo mam akurat czas aby się wgłębiać. I dodaję "a dlaczego w ogóle używacie X?". "Bo firma Y tego używa (znana marka globalna)" - "No to fajnie, to nie możecie zatrudnić jakiegoś ich (byłego) programisty - chociaż jednego na cały 20-osobowy zespół?" - "Nie, bo za drogo to by kosztowało". Komentarz chyba zbędny.

hyde
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 456
0

Pracowałem i obecnie też pracuję z ludźmi w wieku przedemerytalnym. Czasem to lewusy co tylko chcą dociągnąć emerytury i najprawdopodobniej nigdy nie byli dobrzy w swoim fachu, ale czasem to ludzie z niewyobrażalnym doświadczeniem, doświadczeniem ponad technologicznym, którzy na nowe pomysły w obecnych technologiach reagują na zasadzie: "K***a, lata czekałem, aż ktoś wpadnie na coś tak oczywistego"

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
2

Co jakiś czas wraca ten temat i za każdym razem o "emeryturze" wypowiada się grupa studentów... Ich zdaniem programista po 35 roku życia to już nadaję się co najwyżej do zarządu, czy innego "managiera". Ewentualnie może być jakimś analitykiem/projektantem. Po 50-ce to w zasadzie się umiera (zawodowo). Nie chcę nikogo straszyć, ale nie ma tylu stanowisk zarządczych i projektowych, żeby upchać tam "staruszków". I spora część tej roboty wymaga aktualnych zdolności projektowych, co niestety przerasta duża grupę dzisiejszych klepaczy kodu. Do tego jeszcze dochodzi demografia, za 20 lat ~30 latków będzie 40% mniej, a >65 latków 60% więcej. Witamy w nowym wieku emerytalnym, czyli coś koło 75 lat. Ktoś będzie musiał ten kod pisać, a w tym wieku klawiaturą jest łatwiej operować niż łopatą ;)

GO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1
0

chyba mało kto przepracował te 40 lat w programowaniu więc emerytów o takiej specjalizacji nie widać ;-) ale pewnie jak będą, to będą cały czas pykać w gry np. tomb raider:D

GazowanySmalec
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 107
4

A moim zdaniem programiści nie mają emerytury, po prostu ewouluują w czarodziejów. Programiści .NET i pracownicy Microsoftu w złych, a Linuxowcy w tych dobrych.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.