Alkohol, wyrzucenie tego nałogu z umysłu i ciała

Alkohol, wyrzucenie tego nałogu z umysłu i ciała
RedbaK
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Helsingør / FZ
  • Postów: 1051
14

Po 7 dniach kuracji oczyszczającej:
Dziś mija siódma doba odkąd zażywam Kudzu ROOT (1 kapsułka rano po śniadaniu), dodatkowo magnez kapsułka po obiedzie.

Jakie są efekty?
Po pierwsze wspomnę, że o suplemencie przeczytałem już mnóstwo artykułów, opinii, for polskich, angielskich i duńskich.
Byłem lekko sceptycznie nastawiony, biorąc pod uwagę to, że niektórzy mogą przesadzać z efektami działania.
Taką dawkę alkoholu jaką waliłem w krew, dawała mi na myśl to, że może się nie udać lub efekty przyjdą bardzo późno.

Myliłem się. Wystarczyło 7 dób, aby:

  • przytyć niecałe 2 kg z 77,4 na ponad 79kg - mierzone rano po śnie
  • odnieść uczucie wstrętu do alkoholu, jednak dziwne wrażenie wszędobylskiego jego zapachu jeszcze zostało (pobudzona serotonina i dopamina w mózgu)
  • metabolizm znacznie się poprawił, praktycznie odczuwam głód co 1,5 godziny, co mnie cieszy
  • kardiologia; ciśnienie przed: średnio ok. 150/120/100 puls, a po tygodniu: ok 120/90/70-90 puls - ciśnienie mierzone rano i wieczorem
  • nie picie lecz wchłanianie dziennej dawki 1,5 litra wody gazowanej, to norma - dziś ok 3 litrów
  • uczucie wigoru i energii wzrosło niebywale i tak jest w praktyce
  • mam problem z cerą, są zmiany na lepsze, minimalne ale są
  • zjadam codziennie prawie całą paczkę...delicji :)
  • dziś myłem 4 godziny z woskiem auto w garażu na słońcu, zero zmęczenia, jedynie poty mnie oblewały na skutek dużego picia wody
  • sen mocny, idę spać góra o 23:00, wstaję o 7 maksymalnie. Wypoczynek i regeneracja nieporównywalna niż przed kuracją
  • ogólna zmiana w psychice jeśli chodzi o używki, w moim przypadku alkohol, faktycznie czuć odrzucenie i to nie przesada!

Zaryzykowałem, kupiłem ten suplement (46,18zł za 60 kapsułek) i widzę, że dochodzę do siebie, do formy sprzed roku.
Korzeń Kudzu faktycznie mi pomaga, daje wytrwałość w psychice, aby nie ruszać alkoholu w moim przypadku.
Oczywiście zaznaczam, że to nie jest reklama produktu ten post.
Opisuję własne spostrzeżenia po zażywaniu tego suplementu. Jak już wspomniałem we wcześniejszych postach, chodziłem do znajomych
do sklepu alkoholowego i dalej chodzę, ale z tą różnicą, że te wielkie półki, które wyginają się od butelek, nie robią już na mnie wrażenia.

Relacje ze znajomymi:
Poprawiły się. Pytają się tylko, co ja robię z tą wodą gazowaną. Piję?
Temat im znany, jeśli chodzi o mój problem, dlatego zdziwienie ich. :)

Podsumowanie:
Suplement i samozaparcie wspólnie dają wymierne efekty. Jestem żywym człowiekiem, a nie chodzącym testerem alkomatów.
Ogólne zdrowie diametralnie się poprawiło, czuję tzw. błogość. :)
Alkohol może dla mnie nie istnieć jak pizza czy kebab.
Jestem zadowolony z efektów i z siebie, bo potrafię to zrobić, być silnym. Kuracja trwa do 17 sierpnia, działa długofalowo.
Dominik. :)

sephirot8608
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0

Jak tam po kolejnym tygodniu kuracji?

RedbaK
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Helsingør / FZ
  • Postów: 1051
7

Witam wszystkich.
Mamy 2. sierpnia, od 15 lipca nie piję alkoholu.
Po 19 dniach czuję się fantastycznie.
Regularnie zażywam suplement i magnez.
Alkohol dla mnie nie istnieje. :)
Za to apetyt mam zabójczy wręcz.
Jestem innym człowiekiem już. Lepszym człowiekiem.
Kuracja trwa do 17. sierpnia.

RedbaK
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Helsingør / FZ
  • Postów: 1051
7

Hej!

Dzień 26. kuracji.

  1. Całkowita zmiana trybu życia, więcej ruchu, rośnie masa.
  2. Alkohol - zero kontaktu, już nawet jego zapach nie robi na mnie wrażenia.
  3. Cera, apetyt - bardzo poprawione.
  4. Chęć do ogólnego działania, wigor - wysoki poziom.
  5. Nie wypadają już mi włosy.
  6. Zadowolenie z życia. :)

Jest bardzo dobrze, zacząłem się uśmiechać. Widzę sens życia. :)

På gensyn :)

RedbaK
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Helsingør / FZ
  • Postów: 1051
7

Mamy 17. sierpnia i mija miesiąc kuracji, a zatem i jej zakończenie.

Jak mógłbym podsumować ten miesiąc?
Przede wszystkim alkohol to obojętny dla mnie płyn. :)
Liczy się tylko dla mnie praca i n.k. ...:)
Kudzu ROOT zrobił swoje. Zostało mi 30 kapsułek, ale muszę je odstawić,
ponieważ znacznie spadło...libido.

Odstawiam je również ze względu znaczną poprawę zdrowia. :)
Nie mam już problemu z alkoholem! :)
To byłoby na tyle.

Dziękuję za wsparcie i ogólną dyskusję nad tematem.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Gratuluję i tak trzymaj.

ŁF
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
3

@RedbaK: trzy miesiące prawie minęły, jak Ci idzie?

Xitami
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

A ja kiedyś, przez półtora roku wypiłem tylko w urodziny lampeczkę koniaku.

Xitami
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1

Ja już nie piję.

Wizzie
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Po sylwestrze widzę temat wrócił :D

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

A ja niestety przyjdę ze smutną wiadomością.
Autor napisał w niedawnym poście: "Nie mam już problemu z alkoholem". To jest błąd i nadal niezrozumienie tej choroby.
Alkoholikiem jest się przez całe życie i ten problem ma się zawsze. Trzeba być tego świadomym.

Nie pijesz kilka miesięcy - plus dla Ciebie, niestety takich jak Ty było wielu, po czym wracali do nałogu - nawet po kilku latach.

Dla wyjaśnienia zjawiska oraz dla przetsrogi, dla Twojego lepszego zrozumienia problemu wrzucam link do filmu dokumentalnego - O Polaku, Michale.

Człowiek z tego dokumentu - mimo zakończenia, nie żyje. Zapił się.
Bądź świadom swojej choroby, ciesz się ze z niej wyszedłeś, ale wiedz, że masz ten ciężar cały czas na swoich barkach i może on Cię ponownie przygnieść. Ciesz się aktualnym życiem, dbaj o dziewczynę, dzieci i siebie.
Bądź jednak świadom.

ps: A tak już nieco luźniej - nie rozumiem fenomenu picia. Piwa nie lubię totalnie. Kompletnie nienawidzę tego smaku.
Z alkoholi lubię jedynie dobre winka - Greckie, włoskie, czasami nieco bardziej egzotyczne. Ewentualnie miody pitne. Jednak i tak piję może z jedną butelkę wina (wraz z ukochaną) na rok ewentualnie pół roku. Wtedy ma to smak i jakieś walory, jednak taka ciągła pogoń za alkoholem? Nie rozumiem tego. Nawet najlepsze wino, najlepszy alkohol nie smakuje zbyt dobrze gdy pije się go za często.

No i jeszcze raz: Obejrzyj dokument, który podesłałem. Znajdź 2 godzinki na wyciszenie i obejrzyj ten film.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

ps: a nick mi taki wylosowało :) serio.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Żółty szalik polecam

nick również losowy :)

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

@dziek69: Koledze wyżej chodzi o film. Bardzo dobry zresztą przykład zdecydowanie, zresztą z doskonałym aktorem.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Pewnie ta nazwe sobie dopisałeś :)

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

No właśnie Żółtyszalik to mistrzowski film, a pan Gajos to zupełnie, polecam obejrzeć i zrozumieć! :-)

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.