panowie, lepiej w grupie podrywać ( takie 5 vs 1 ) czy np tak po prostu wracając skądś tam samemu i zahaczyć o dziewoję ?
jedziecie ze statystyka¹
Wątek zablokowany 2012-08-27 13:59 przez Demonical Monk .
panowie, lepiej w grupie podrywać ( takie 5 vs 1 ) czy np tak po prostu wracając skądś tam samemu i zahaczyć o dziewoję ?
jedziecie ze statystyka¹
Jak sie boisz podejść do dziewczyny i ją zagadać o czymkolwiek to żaden sposób nie jest dobry.
Na ulicy można próbować ale trenować odwagę, pewność siebie i bajer a w klubie jest więcej czasu. Możesz zagadać i odpuścić a później do niej podbić i zatańczyć czy coś.
Dzisiaj na rynku dosłownie wpadła na mnie całkiem ładna dziewczyna... roznosiła ulotki. Niestety nie zagadałem.
Ja bym podszedł do problemu Witcher'a z drugiej strony. Dlaczego programista ma się wiązać z dziewczyną nadającą się tylko do roznoszenia ulotek, stania za kasą w sklepie, kelnerką itp. One owszem są ładne, ale niestety uroda często nie idzie w parze z rozumem, a takie rozdawanie ulotek właśnie skupia się na pracy fizycznej + ewentualnie ładnym wyglądaniu - za marne grosze.
Spine napisał(a):
Ja bym podszedł do problemu Witcher'a z drugiej strony. Dlaczego programista ma się wiązać z dziewczyną nadającą się tylko do roznoszenia ulotek, stania za kasą w sklepie, kelnerką itp. One owszem są ładne, ale niestety uroda często nie idzie w parze z rozumem, a takie rozdawanie ulotek właśnie skupia się na pracy fizycznej + ewentualnie ładnym wyglądaniu - za marne grosze.
Tym razem to pieprzysz. Jaką inną pracę znajdzie statystyczny licealista? Bo zakładam, że była w jego wieku. Jest pracowita, programiści to jeden z niewielu zawodów gdzie możesz trzepać kasę przez wakacje na zleceniach, przyszły architekt lub psycholog ma trochę gorzej.
Bo ja wiem... może zajmować się dziećmi w przedszkolu, albo prywatnie :D Tak czy inaczej jestem przeciwny spamowaniu reklamami... Wychodzę na miasto, oddalam się od korzystania z Internetu, żeby być wolnym od reklam, a nie chcę, żeby ktoś mi namolnie wciskał ulotki do rąk :P
przypomniało mi się, że koleżanka w czasach liceum dawała płatne prywatne lekcje angielskiego dzieciom - no i jest inteligentna praca dla licealisty ;)
Swoją drogą, @WITCHER. Jesteś newbie, nawet nie wkręciłeś się porządnie w programowanie, a już gadasz o dylematach programisty przy poznawaniu dziewczyn, eh... Może przyczyna nie leży w (niby) byciu programistą? Czy jeśli ja znam się co nieco na reżyserowaniu audycji radiowych i ogrodnictwie to mogę na to zwalać problemy w prywatnym życiu? Mam na myśli to, że niektórzy uważają się za biednych i nieszczęśliwych i są zbyt stereotypowi.
żadna praca nie hańbi, tylko taka, w której mało płacą :D
Dzisiaj na ulicy spotkałem się z takim przypadkiem. :D
Jak taką babę rozumieć?? :D
Przecież to typowe ClassCastException
A co zrobić jak się już jakąś zaczepi, później się z nią rozmawia i ggada o pierdołach, wszytko ładnie, a nagle przestaje odpowiadać?
Czemu dziewczyny nie rzucą chociaż stack trace, nawet jak się jawnie go wywoła tylko nagle przerywają komunikację i już?
Dodam, że nie wysyłałem zdjęcia więc to nie to.
BTW: autentyczna sytuacja której jestem świadkiem co jakiś czas(współlokatorzy).
-Co ci jest?
-nic
-Jesteś zła?
-nie
-No to spoko <i włącza grę>
-<podchodzi i go bije, albo płacze i zamyka się w łazience>
MVC napisał(a):
Dzisiaj na rynku dosłownie wpadła na mnie całkiem ładna dziewczyna... roznosiła ulotki. Niestety nie zagadałem.
Dobrze, że nie zagadałeś. Ona codziennie otrzymuje tysiące propozycji i na bank była już umówiona.
Dobra, ale co dalej?
Jak mi w programie wyskoczy błąd to wklejam go w googla i po jakimś czasie coś znajduję, a w takim przypadku kompletnie wie wiem wtf.
Nikt nie wie.. A rady tych "playbojów" z forum dziel przez pięć przynajmniej..
DużaTajemnicaWiedzy napisał(a):
Dobra, ale co dalej?
Jak mi w programie wyskoczy błąd to wklejam go w googla i po jakimś czasie coś znajduję, a w takim przypadku kompletnie wie wiem wtf.
Zapisz się na jakiś kurs "podrywacze.pl" albo kup książkę Krzysztofa Króla, bo ewidentnie nie ogarniasz tematu.
Lepiej zapytać Jarosława Kaczyńskiego.
Jak to usłyszałem/zobaczyłem, to nie wiedziałem co mam robić, czy się śmiać czy płakać. :D
Pierwsza sytuacja:
I dostał z placka w twarz, biedny chłopaczyna. :D
Druga sytuacja:
Trzecia sytuacja:
Rozmowa na GG:
Napisałem dziewczynie na moim awaryjnym GG do spraw nadzwyczajnych zeby sie odezwala bo kiedys duzo pisaliśmy ogólnie... no i ok jej odpowiedz:
jezu nie ma mnie na gg bo nie mam komputera a telefon mi sie popsul
poza tym nie podrywaj mnie tak bo mam chlopaka xd
papa
prostytutka. Czy jak dziewczyna ma chłopaka to nie może zadawać się z innym? No.... co za dzieci. Ja nawet nie napisałem nic co w jakimś stopniu mogło by ją rzekomo 'poderwać'... ;D
Chciałbyś żeby twoja laska flirtowała z pięcioma żelusiami naraz?
edit<
Ja nawet nie napisałem nic co w jakimś stopniu mogło by ją rzekomo 'poderwać'... ;D
nie no, tym dopiskiem to już zmieniasz sens wypowiedzi
chociaż..
być może sprawiasz wrażenie że lecisz na nią
@Wibowit nie, nie lecę na nią :) serio. ona się dziwnie zachowuje po prostu.
Nawet jak pozna i poderwie, to potem będzie tylko wkurzał: http://ii.yebood.com/viewtopic.php?p=111058
Ale kogo niby przestrzegasz skoro tutaj sami faceci?
To może być wyjaśnienie tego, czemu kobiety uciekają na sam dźwięk słowa "programista". ;)
@somekind a co powiesz na połączenie "Programista i Programistka"?? :D
somekind napisał(a):
To może być wyjaśnienie tego, czemu kobiety uciekają na sam dźwięk słowa "programista". ;)
To z własnego doświadczenia czy wyobrażenia?
30 stron tematu i legenta/mit wciąż bez rozwiązania ;p (chociaż dla tych, którzy znaleźli pewnie jest rozwiązaniem). Jak będzie 50 stron to może jakąś flachę? Z okazji "złotych godów" :D
Ktoś coś wyciągnął z tego tematu ciekawego? Jakieś podsumowanie czy serio dążymy do tych 50 stron i idziemy pić?
Na pewno miło było pogadać i się pożalić w tym temacie. Więc temat jednak coś wnosi w naszą społeczność :)
Dopóki będą samotni programiści, dopóty ten temat będzie żywy. Idziemy pić.