Nikogo nie "równam z blaszkami", i tak, wiem, że mam problem, a gejostwo z tego powodu to takie samo głupie wyjście jak pełny przegląd w szukaniu cyklu hamiltona dla grafu o miliardzie wierzchołków.
Jak programista ma poznać dziewczynę?
Wątek zablokowany 2012-08-27 13:59 przez Demonical Monk .
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
mvt8 napisał(a):
Nie trzeba sie interesowac wszystkim zeby imponowac dziewczyna, a Twoje zainteresowania sa calkiem ciekawe wiec nie marudź. Lepiej mieć takiego faceta niż frajera z tricepsem i bicepsem wiekszym niz Pudzian i nie umiec wkrecic zarowki.
Dzieki
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Mam, ale wydaje mi się, że szachy, polityka i mniej elektronika, austriacka szkoła ekonomii, fizyka kwantowa, i inne takie też nie są dobrymi tematami do rozmowy z dziewczynami, bo są dla nich zwyczajnie nudne.
Facet, idź proszę odbądź stosunek seksualny z samym sobą.
Udało mi się nie być wulgarną, no proszę. Ciężko było.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
DużaTajemnicaWiedzy napisał(a):
Mam, ale wydaje mi się, że szachy, polityka i mniej elektronika, austriacka szkoła ekonomii, fizyka kwantowa, i inne takie też nie są dobrymi tematami do rozmowy z dziewczynami, bo są dla nich zwyczajnie nudne.
O muzyce nie porozmawiam, bo muzyki tylko słucham, i kompletnie mnie nie interesuje kto gra/śpiewa w jakim zespole i w jakim grał/śpiewał wcześniej.
O sporcie(oprócz szachów) nie pogadam, bo zwyczajnie nie mam o tym pojęcia.
O serialach nie pogadam, bo jakieś 2 lata temu wywaliłem tv.
O akcjach na fb itp nie pogadam, bo nie mam konta.
O pielgrzymkach nie pogadam, bo jestem ateistą, ale, że nie jestem antykatolem to o tym jacy księża i katolicy źli też nie pogadam.
O grach nie pogadam, bo oprócz szachów/literaków/literaxxa/shogów i raz na kilka lat fallouta taktika w nic nie gram.
Dyskoteki, marsze, koncerty, mecze, teatr, kino, opera itp też nie dla mnie.Koniec końców ograniczenia mam całkiem spore, ale nie sądzę, że z własnej woli, bo tak już mam i nic na to nie poradzę.
To albo czas na zmiany, albo polerujesz Alladyna do końca życia.
Ludzie, to już nie jest temat "Jak poznać dziewczynę" tylko to się do Rozmów w toku nadaje...
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 9
chociaż nie wiem, dlaczego "ludzie którzy rozumieją assemblera" nie mogą zrozumieć kobiety i jej potrzeb?
poza tym czy całe życie siedzicie na PC / notebook'u i piszecie? macie czas wolny, i zawsze można coś zrobić.
znam takich którzy całe życie programują, jeżdzą moto klasy superbike i dobrze sie w tych sprawach mają..
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
nightlight666 napisał(a):
nie wiem, dlaczego "ludzie którzy rozumieją assemblera" nie mogą zrozumieć kobiety i jej potrzeb?
Niekompatybilność z przyczyn sprzętowych:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Rejestr_(elektronika)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Rejestry_(weterynaria)
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
DużaTajemnicaWiedzy napisał(a):
mvt8 napisał(a):
Nie trzeba sie interesowac wszystkim zeby imponowac dziewczyna, a Twoje zainteresowania sa calkiem ciekawe wiec nie marudź. Lepiej mieć takiego faceta niż frajera z tricepsem i bicepsem wiekszym niz Pudzian i nie umiec wkrecic zarowki.
Dzieki
Proszę ;)
Ale tam miało pisać: "...,który nie umie wkręcić żarówki".
Pisałem to z telefonu i wkradł mi się błąd ;)
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 423
Johnny_Bit napisał(a):
Aż mi żal się robi - jak pierwszy raz zauważyłem temat to pomyślałem "Jaki to problem? Przecież dziewczyn na pęczki" a tu teraz tyyyyyle odpowiedzi...
Odpowiedź na podstawowe pytanie: Jak programista(mężczyzna hetero) ma poznać dziewczynę? JAK KAŻDY INNY FACET! To nie jest trudne - podejść, zagadać: wyjdzie albo nie repeat until wyjdzie. TADA.
ta, ta, a rano się obudziłeś i łóżko było mokre :D (oczywiście, tym tekstem nie mam na celu obrazy, żebyś mi czasem tak nie pomyślał :P) to ma być w pozytywnym kontekście :)
eee - masz na myśli - "Słuchaj zapraszam Cię dziś na piwo do przekrętu, przyjdziesz ? : ;p ? No sorry, ale jeśli tego nie potrafisz to nie kwestia ze jest się programistą, a że jest się pizdą;p - lukas_gab
wiesz potrafić to i można, każdy może zagadać tylko co z tego?
Wczoraj po wawie się kręciłem i widziałem mnóstwo dziewczyny pięknych tylko co z tego, jedna była wyjątkowa, zapowiedziałem sobie, że będę zagadywał, nawet ot tak na temat pogody (przecież nie wyjdę na większego idiotę niż mogę wyjść :D), ale jak przyszedł ten moment to pomyślałem o sobie i stwierdziłem, że sobie daruję.... Bo jak by to wyglądało, gdy do dziewczyny podbija chudy, lekko przygarbiony, z długimi włosami typ, z ch***wym ryjem (choć się ogoliłem, żeby nie było xD) i zaczyna gadkę, to nie może skończyć się dobrze. ;x (tak, jestem bardzo samokrytyczny). W prawdzie kilka lasek mi się przyglądało w tramwaju itp. bo to zauważyłem, ale co z tego, bo nawet jak z jedna była fajna to jak zawsze uznałem, iż patrzą na mnie raczej z pogardą i politowaniem niż z zainteresowaniem (właśnie jeszcze tego nie mogę odróżnić, ale cały czas nad tym pracuję).
Czasami wolę by się na mnie w ogóle nie patrzyły bo się dziwnie czuję albo i jak mi się jakaś podoba to ja staram się też na nią nie patrzeć, żeby jeszcze nie powiedziała, że ją gwałcę wzrokiem. Po prostu nie jestem stworzony to agresywnego wyrywania lasek jak dziki -,- jestem spokojny i nienawidzę być nachalny w żaden sposób.
Macie tu na podryw laski, niech Wam służy ku chwale i wskrzeszeniu:
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 6968
somekind napisał(a):
DużaTajemnicaWiedzy napisał(a):
Niezależnie od dziedziny sprowadza się to do tego samego
Ale jeśli nie masz innych zainteresowań niż programowanie, to już jest Twoje ograniczenie, na dodatek nabyte z własnej woli.
Równie dobrze, można powiedzieć, że kobiety są ograniczone, bo nie interesują się programowaniem (chodzi o większość - żeby aurel itp. nie były pokrzywdzone :P ).
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1176
Równie dobrze, można powiedzieć, że kobiety są ograniczone, bo nie interesują się programowaniem (chodzi o większość - żeby aurel itp. nie były pokrzywdzone ).
Tyle że nic to nie zmieni bo dalej nie będzie miał dziewczyny ;P
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 10230
Nie wiem czy to coś da teraz, ale ja poznałem w autobusie. Okazało się że się wprowadziła do mojej miejscowości rok temu. Akurat szliśmy w tym samym kierunku i tak jakoś wyszło.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
TomRiddle napisał(a):
poznałem w autobusie [...] szliśmy w tym samym kierunku
To musiała być miłość od pierwszego wejrzenia...
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 6968
Kierunek ten sam - to już pewne. A zwroty jakie? Przeciwne?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Mowisz ze wolisz prawde na ryj - w ten sposob kazda laska ci powie zebys Spie****, czys szpetny czy nie (no chyba, ze jestes jak B. Pitt i ona chce cie po prostu przeleciec). A co ma ci powiedziec, ma na ciebie spojrzec i powiedziec 'tak rycerzu, jestes tym jedynym chce miec z toba dzieci'?
Co do szpetnosci, to kobiety z mojego doswiadczenia (od pewnego wieku, odpowiednio dojrzale, wiedzace czego chca) niespecjalnie zwracaja uwage na urode. Masz byc czysty, zadbany, miec ladne zeby, umiec sie zachowac i umiec pogadac, i przede wszystkim posluchac.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
aurel napisał(a):
Mam, ale wydaje mi się, że szachy, polityka i mniej elektronika, austriacka szkoła ekonomii, fizyka kwantowa, i inne takie też nie są dobrymi tematami do rozmowy z dziewczynami, bo są dla nich zwyczajnie nudne.
Facet, idź proszę odbądź stosunek seksualny z samym sobą.
Udało mi się nie być wulgarną, no proszę. Ciężko było.
Z iloma dziewczynami rozmawiasz na wymienione tematy?
Ja kilka lat temu przestałem próbować, bo to(a może ja) zwyczajnie je zanudza.
Rozmawiać o pogodzie niby można, ale po 3 zdaniach temat się wyczerpuje.
Niby mogę się pytać co studiuje/studiowała itd, ale chyba niezbyt zręcznie mi to wychodzi bo w odpowiedzi pytają czy jestem z policji.
A już najgorsze w tym wszystkim jest to, że dziewczyny nie mówią konkretnie czego chcą tylko "wysyłają sygnały" i jeszcze ten dziwny rytuał, że podchodzisz do dziewczyny i coś zagadasz, ona ci dogada i ty musisz jej jakoś odciąć(czyli takie odbijanie piłeczki).
Jak odetniesz dowcipnie i z umiarem to w porządku(kilka razy mi się udało), a jak nie odetniesz(zdecydowana większość przypadków), albo przesadzisz to lipa.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
@DużaTajemnicaWiedzy
Bo traktujesz to jako "podryw". Czy to tak trudno normalnie pogadać, jakbyś gadał z facetem? Rozmowa to naprawdę nic trudnego, gorzej z wpadnięciem w oko. Owszem, jak się ludzie zgrają charakterami to wygląd odchodzi na bok, ale jak są przeciętnie dobrani, i młodzi, to wymagania są z obu stron strasznie duże.
Ja osobiście wyglądam na młodszego niż jestem, a mam dopiero 19 lat, jestem szczupły i dla wielu dziewczyn niespecjalnie atrakcyjny, które bombardowane są nawałem przystojnych mężczyzn z telewizji. Ale pogodziłem się z tym, przez kilka lat mam spokój na programowanie, własne sprawy, szczerze mówiąc wolałbym jakąś dziewczynę po studiach znaleźć, bo tak to jeszcze stanę się pracoholikiem :)
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 423
mięntus napisał(a):
Mowisz ze wolisz prawde na ryj - w ten sposob kazda laska ci powie zebys Spie****, czys szpetny czy nie (no chyba, ze jestes jak B. Pitt i ona chce cie po prostu przeleciec). A co ma ci powiedziec, ma na ciebie spojrzec i powiedziec 'tak rycerzu, jestes tym jedynym chce miec z toba dzieci'?
Co do szpetnosci, to kobiety z mojego doswiadczenia (od pewnego wieku, odpowiednio dojrzale, wiedzace czego chca) niespecjalnie zwracaja uwage na urode. Masz byc czysty, zadbany, miec ladne zeby, umiec sie zachowac i umiec pogadac, i przede wszystkim posluchac.
nie rozumiem określenia, że każda mi powie bym spier... nie ważne czy szpetny czy nie? WTF? Czyli rozumując takie twierdzenie należy podejść do tego, że wszystkie laski kłamią i nie należy wierzyć żadnej, a co więcej napier.... za to że żyją i kłamią? No bo czegoś tu nie rozumiem -,- jak można żyć z kimś kto kłamie, TAK CHCĘ dostawać zawsze prawdę, no to mi się wydaje oczywistą oczywistością, chyba osoba, której będzie na mnie zależało nie powie bym spadał co?
Jeśli chodzi o wygląd to już jesteś 4353756375638563 osobą, która twierdzi, że dziewczyny nie patrzą na wygląd, a jednak mimo wszystko patrzą, bo widzą mnie i albo jestem niewidzialny, albo jestem obiektem drwin (tak to odczuwam), na co raczej nie zwracam uwagi bo bym chyba musiał popełnić harakiri...
//
Miłość od pierwszego wejrzenia: tak na prawdę zdarza się chyba super rzadko, bo nie wiem jak dla innych, ale dla mnie to musi być spełnionych kilka podstawowych kryteriów by w ogóle coś się ruszyło, a dodając do tego taką samą co najmniej ilość kryteriów drugiej osoby to już w ogóle mało prawdopodobne się to robi :P
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
@aurel
Tego, że jesteś kobietą domyśliłem się po postach.
Zainteresowania mają oczywiście różne, ale raczej te wymienione przeze mnie nie są za często spotykane, i to nie jest wywyższanie się tylko obserwacja.
Pomiędzy programowaniem a kolorem paznokci jest jeszcze sporo innych tematów więc jak piszę, że mało dziewczyn się interesuje programowaniem/szachami itd(widać np po ich % na studiach informatycznych czy forach tematycznych) to wcale nie piszę, że są "blaszkami" czy interesują się paznokciami.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Wrocław
DużaTajemnicaWiedzy napisał(a):
Mam, ale wydaje mi się, że szachy, polityka i mniej elektronika, austriacka szkoła ekonomii, fizyka kwantowa, i inne takie też nie są dobrymi tematami do rozmowy z dziewczynami, bo są dla nich zwyczajnie nudne.
Zależy jakimi dziewczynami. O polityce i ekonomii pogadać można często, o fizyce już rzadziej, elektroniczki czy szachistki jeszcze w życiu nie spotkałem.
O muzyce nie porozmawiam, bo muzyki tylko słucham, i kompletnie mnie nie interesuje kto gra/śpiewa w jakim zespole i w jakim grał/śpiewał wcześniej.
No i nie umiesz pogadać o tym, że płyta X zespołu B jest lepsza/gorsza od płyty Y tego zespołu? Albo o tym, że Metallika ma c**** perkusistę?
Bez jaj, o tym może pogadać każdy.
O serialach nie pogadam, bo jakieś 2 lata temu wywaliłem tv.
Ja TV nie oglądam od jakichś 5 lat.
Żadnych filmów/seriali nie oglądasz?
Koniec końców ograniczenia mam całkiem spore, ale nie sądzę, że z własnej woli, bo tak już mam i nic na to nie poradzę.
Chyba jednak z własnej, bo nikt Ci nie kazał nie mieć zainteresowań. Twoim problemem nie jest bycie programistą tylko bycie no-lifem, brak zainteresowań i przede wszystkim brak umiejętności rozmowy z drugim człowiekiem.
Bo pogadać można o wielu rzeczach, i wcale nie trzeba się nimi interesować. Czy to jest jakiś problem posłuchać drugiej osoby, która opowiada np. o mongolskiej szkole baletu, o której samemu się nic nie wie? Tak samo jest z muzyką, książką, filmem. No i chyba z każdym można pogadać też o szkole/studiach/pracy. Albo ulubionej potrawie, tudzież piwie. Możliwości są setki jeśli nie tysiące.
Jak można być programistą nie będąc ani trochę kreatywnym?
Spine napisał(a):
Równie dobrze, można powiedzieć, że kobiety są ograniczone, bo nie interesują się programowaniem.
A kto powiedział, że kobieta musi się interesować każdym zawodem na świecie? o.O
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 6968
somekind napisał(a):
Spine napisał(a):
Równie dobrze, można powiedzieć, że kobiety są ograniczone, bo nie interesują się programowaniem.
A kto powiedział, że kobieta musi się interesować każdym zawodem na świecie? o.O
Bo podstaw programowania się naucza gdzie tylko się da :D ? Np. kolega na Biotechnologii miał tworzenie stron internetowych i programowanie w C++, a kierunek chyba dość dobrze oblegany przez dziewczyny :) Koleżanka na Inżynierii Środowiska też miała programowanie w C++, inna na Mechanice i Budowie Maszyn też miała programowanie w C++ z użyciem KDevelop. Na tym forum też podawane są treści zadań na zaliczenie przez ludzi niestudiujących Informatyki. Tak więc skoro kobieta może mieć styczność z programowaniem, to ten temat ma szansę ją zainteresować. Skoro od kobiety nie chcesz wymagać zainteresowania każdym zawodem na świecie, to dlaczego chcesz tego wymagać od programisty?
Nie bez powodu faceci mówią, że dziewczyna jest "pusta", gdy np. nie da się z nią porozmawiać o swoich zainteresowaniach ;) Co prawda trzeba być tolerancyjnym, ale skoro to określenie jest dość często używane, to coś w tym jest :)
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 10230
Idźcie z zainteresowaniami się schować. Parę dni temu byłem na wycieczce (pewnie temu mnie nie było) i spotkałem tam wycieczkę z innego kraju. Była pomieszana z Węgrów (najwięcej), 4 Rosjanek i Wietnamczyka. Zgadnijcie o czym gadałem z tą Rosjanką. O cukrze (tak, takim do słodzenia). Mam numer :D
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
TomRiddle napisał(a):
Idźcie z zainteresowaniami się schować. Parę dni temu byłem na wycieczce (pewnie temu mnie nie było) i spotkałem tam wycieczkę z innego kraju. Była pomieszana z Węgrów (najwięcej), 4 Rosjanek i Wietnamczyka. Zgadnijcie o czym gadałem z tą Rosjanką. O cukrze (tak, takim do słodzenia). Mam numer :D
A to przypadkiem nie była Tanja?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
TomRiddle napisał(a):
Idźcie z zainteresowaniami się schować. Parę dni temu byłem na wycieczce (pewnie temu mnie nie było) i spotkałem tam wycieczkę z innego kraju. Była pomieszana z Węgrów (najwięcej), 4 Rosjanek i Wietnamczyka. Zgadnijcie o czym gadałem z tą Rosjanką. O cukrze (tak, takim do słodzenia). Mam numer :D
A teraz wynalezli cos nowego, naturalnego, 0 kalorii, 300 razy sielniejsze niz cukier cyz cos. Moze temat na nastepna rozmowe.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
@somekind
Co do bycia nolifem to masz pewnie rację.
Zainteresowania jak już wcześniej napisałem mam.
O płytach nie pogadam, bo bardzo często nie mam pojęcia która piosenka jest z której płyty, albo jak się dana piosenka/płyta nazywa(jest kilka wyjątków).
Z seriali to: tbbt, House, southpark, misfits, terminator, level9
Filmy oglądam, ale raczej nic z nowości, i bardzo nie lubię filmów gdzie bombę rozbraja się na 1~10s przed planowanym wybuchem, pobity człowiek nagle sobie coś przypomni i staje się dużo silniejszy, czy takich gdzie cudowny przypadek ratuje głównego bohatera, a "źli" giną czy trafiają do więzień(taki happyend na siłę).
Takie w których facet poznaje dziewczynę później się do niej czai, później są razem, później się rozstają, później on się użala a na końcu znów są razem też nie lubię.
W sumie zostaje kilka imo zajebistych filmów jak np "Leon", "9.Rota", "Mononoke Hime", "Symetria" czy "Pi", ale jakoś nie umiem sobie wyobrazić podejścia do nieznajomej i zagadania o filmie.
Gadanie o szkole/studiach/pracy jest wykonalne i jak nie usłyszę pytania typu czy jestem policjantem to nawet udaje się z taką dziewczyną dłużej porozmawiać i tym oto sposobem zyskuję koleżankę(sprawdzone kilka razy). Później z koleżanką gadam o wielu rzeczach, ale co z tego?
Słuchać mogę(nie wszystkiego), i jak dziewczyna chce coś mówić to tak robię, ale jak nie chce to co wtedy?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
O czym z nią rozmawiać?
W liceum to pytanie mnie prześladowało. W końcu o programowaniu czy matmie nie zagadam. Nie oglądam zbytnio tv więc nie pociągnę rozmowy o serialach. Nie chodzę na imprezy więc nie rzucę tekstu jak inni się bawią. Natomiast pytania na siłę też są bez sensu, bo co z tego, że ona umie tańczyć jeśli nie ujdzie o tym mówić. Mam dalej pytać o typy tańca? O to jak się przy tym bawi jeśli mnie to za grosz nie interesuje? Powalone.
Lubię wejść na czat gdy mam ochotę z kimś pogadać. Tam typowy protokół rozmów kładzie nacisk na poznawanie, na dłuższą metę to gnębi, bo ileż razy można odpowiadać na te same pytania w niemal ustalonej kolejności? Znów odczuwa się to gadanie na siłę.
Dlatego w takich rozmowach przede wszystkim unikam tekstów o zainteresowaniach, wielokrotnie zdąrzyłem się przekonać, że z tego nie wynika nic dobrego.
Wg mnie najciekawiej się mówi o niczym :) Gdy żadna ze stron nie przykłada starań, gdy idzie bredzić, dokuczać, marudzić i śmiać się z głupot. Tu nie mają znaczenia jej zainteresowania, ani to czy jest porządna, ani to jaki ma wygląd. Największe znaczenie ma jej charakter i nie chodzi o * "miła, wrażliwa, romant.."* tylko sam fakt, czy ona na mnie działa, a ja na nią.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
jutro zaczynam prace w nowej firmie i podobno ze mna zaczyna jakas programistka :D
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Baby są jakieś inne??!! :D
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Wiesz, @Docent ja znam laskę (z mojej szkoły), która programy w C++ wstawia na tablicę na facebooku :D
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
@Sarrus http://gadzetomania.pl/images/2010/12/dziewczyna.jpg ale ta jest ładna prawda?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2512
MVC napisał(a):
@Sarrus http://gadzetomania.pl/images/2010/12/dziewczyna.jpg ale ta jest ładna prawda?
A kto to?