Potwierdzam z autopsji , wychowałem się w dziurze zabitej dechami i jak po studiach tu wróciłem to się okazało że tylko 3 osoby z mojego rocznika łącznie ze mną nie hajtane i bez dzieci.
Dodatkowo dowiedziałem się że podobno płacę alimenty 2 kobietom O_O.
Powiem wam, że sztywniakiem nie jestem, programuję od niedawna, a jakoś też żadnej se wyrwać nie umiem, może nie to, że nie umiem, ale jakoś zawsze nie układało mi się z nimi w sensie takim "miłosnym". Przywykłem do tego, że nawet nigdy nie miałem dziewczyny i teraz to już mnie to wsio rawno.
Rejestracja:
dni
Ostatnio:
dni
1
To prawda Przemek. Kobieta, gdy już jest, to naprawdę dużo pomaga. W związku ważne jest wspieranie i pomoc. Wspólne zrozumienie. Ktoś kto tego doświadczył z pewnością nie chce wracać do życia singla.
Z kolei singiel, który nie doświadczył tej idealnej miłości tego nie rozumie. Taaa nie rozumie bo wiem po sobie, jeszcze dwa lata temu nie rozumiałem :)
Ale trzeba też przyznać, że wiele dziewczyn jest po prostu nie warta większej uwagi. Pamiętajcie - nie bierzcie byle czego. Dziewczyna ma być tą jedyną :) Chyba, że zależy Wam tylko na "zaliczeniu".
Na koniec tylko dodam że pewnie za parę tygodni/miesięcy wyskoczy temat o tym jak sobie już w związku radzić :D ( po tym jak sporo osób odważy się kupić roślinkę komu trzeba ;) )
Taka mała inicjatywa z mojej strony , informatyka ma to do siebie że posiada manuale do wszystkiego ;) można by wspólnymi siłami stworzyć manual o tego typu tematyce :D mogło by być ciekawie ;) i z tego co widzę chyba nawet by się przydało , przynajmniej FAQ jakieś :D bo kurcze jeszcze tfu tfu tfu nie daj Boże następne pokolenie programistów nie wyrośnie albo jeszcze gorzej połowa obecnego zejdzie na HIV albo inne syfy.
Edit:
Przy takim manualu nikt nie musiał by się kompromitować zadając tego typu pytania hmm... im więcej o tym myślę tym bardziej mi się pomysł podoba :)
cóż za fascynujący temat, a jak oblegany o.O :D
ja tam się trzymam (nikt nie mówi, że specjalnie), jednej zasady: "no woman, no cry" :P
Zgoda ale w każdej największej przygodzie w życiu jest tyle samo płaczu co radości. Bez tych emocji twoje życie będzie tylko zegarem odliczającym koniec.
Parę miesięcy temu myśleliśmy że będzie bobasek , przy zasadzie "no woman, no cry" ominie cie 60% życia bo tych emocji się nie da opisać :)
Edit:
Taka informacja dla osób które się strasznie dzieci boją , ja też się bałem , moja kobieta też się bała i się zabezpieczamy na kilka sposobów ale kiedy się okazało że przez przypadek coś z tego wyjdzie to automatycznie zmienia się tok myślenia , zaczyna się myśleć w zupełnie innych kategoriach i wcale nie są one przerażające a wręcz euforycznie pozytywne. Teraz oboje zaczęliśmy planować "dziedzica/dziedziczkę" :)
no to ominie, mam tego świadomość trudno - life is brutal
tak jak wspomniałem, nie robię tego specjalnie, nie moja wina, że tak już jest od zawsze i pewnie będzie, bo ja narzucać się nienawidzę i tego robił nie będę ;)
druga sprawa, że Wy, faceci jesteście w pewnym wieku (albo przez całe życie?)po prostu cholernie wybredni- ta nie, bo ma krzywy nos; ta nie, bo ma pryszcze na czole, tamta też nie bardzo, bo nie lubi lodów robić
Dokładnie.
Kobieta wybiera faceta.
Jeżeli nie emanujesz seksapilem, to chociaż roztaczaj pozytywną aurę. Szczery uśmiech to absolutna podstawa .
Bądź ciekawym człowiekiem, nie nudnym informatykiem.
Naucz się rozmawiać z ludźmi. Bądź dla nich miły, jednak bardziej zuchwały, absolutnie nie ciepłą kluchą.
Pewność siebie
To nie chodzi nawet o "szukanie drugiej połówki", ale o umiejętność nawiązywania kontaktu z ludźmi. Związki, przyjaźnie to tylko pochodna tego.
Takie moje 3 grosze na ten temat( wiem że można mieć z tym na początku problem wiec post na poważnie :) ale Panowie ten początek powinien mieć miejsce jak się 13-14 lat miało ):
Czy ja wiem, niektórzy w tym wieku mają już dzieci. ;)
fakt 2 - Nie wiem jak w kraju gdzie kobiet jest o 1/3 więcej niż mężczyzn można być samotnym
Bo to wynika z tego, że kobiety dłużej żyją, więc ta "1/3 więcej" to może jest w grupie wiekowej 70+. Bez urazy, ale większość użytkowników forum woli jednak młodsze, a niestety w wieku <30 chłopców jest więcej.
Przez określenie zdobywa mam tu na myśli poszerzanie własnych horyzontów , skoro ona lubi nie wiem ... wspinaczkę górską ( od razu Monika mi się przypomina , to od niej nauczyłem się jak w niecałe pół minuty przebrać całą pościel ;) ) to dlaczego ty masz unikać tego tematu weź się za to , ja przez Monikę do tej pory się wspinam bo mi się spodobało :) to samo tyczy się wszystkich zainteresowań i przyzwyczajeń
Dlaczego mam unikać? Bo nie będę robił czegoś wbrew sobie, nie będę się zmieniał dla drugiej osoby, bo to właśnie będzie sztuczne. Nie będę już wtedy sobą. Jeśli czegoś nie cierpię, to nie będę siebie katował - tylko na tym stracę czas i energię.
fakt 5 - nigdy NIGDY nie słuchaj się kobiet w sprawach podrywu NAPRAWDĘ NIGDY ( rozwijał nie będę , to po prostu fakt , posłuchaj i zastosuj parę rad kobiety na ten temat to się przekonasz że to żelazna zasada )
:)
Cholernie nadużywasz słów "zawsze" i "nigdy", okropnie generalizujesz. Zrozum, nie wszyscy ludzie są tacy sami, niektórzy potrafią być szczęśliwi bez związków. Inni, mimo bycia nieśmiałymi, bez podejmowania idiotycznych prób pozbycia się tej cechy, znajdą kogoś. Niektórzy mężczyźni nie będą nikogo zdobywać, bo sami zostaną zdobyci. A niektórym koleżanki dobrze doradzą w kwestii podboju. Twoje fakty, żelazne zasady i złote rady może pasują do Ciebie, Twojego stylu życia i są pochodną Twojego doświadczenia, ale nie znaczy to, że sprawdzą się u każdego, ani u większości.
I teraz najważniejsze , pewnie większość samotnych jest nieśmiała ( czyt. wydaje im się że jest nieśmiała ).
Kolejny domorosły psycholog, psia jucha. Może w tym byś się lepiej odnalazł, skoro pracy w Warszawie znaleźć nie możesz, a takimi durnymi sloganami tak rzucasz?
Kobieta bardziej doceni ciebie takiego jakim jesteś na luzie niż udawanego maczo sraczo.
W sumie, to ciekawe, co o Tobie pomyślały kobiety czytając litanię damskich imion z Twojego postu, bo ja mniej więcej coś takiego.
Nie wiem jaka jest szansa na spotkanie fajnej dziewczyny w klubie, bo raczej nigdy nie byłem w takim miejscu (a na pewno nie będąc wolnym), za to portale randkowe dające możliwość przeszukiwania ogromnego katalogu według kryteriów nie tylko fizycznych, ale i pod względem zainteresowań czy poglądów, są rozwiązaniem wygodniejszym, tańszym i prawdopodobnie bardziej efektywnym (z uwagi na większą potencjalną ofertę). Do tego są dużo łatwiejsze dla osób nieśmiałych, którym zagadywanie w realu przychodzi z trudem. Ponadto, wymiana kilku wiadomości pozwala na wstępne stwierdzenie, czy mamy do czynienia z kimś, kto nie jest totalnym debilem i wieśniakiem (jeśli ktoś ma jakiekolwiek zainteresowania i potrafi się wysławiać, to zazwyczaj nie jest). Podryw w klubie chyba takich szans nie daje.
Pojawiło się tutaj wiele słów skierowanych do osób nieśmiałych, że "trzeba się przełamać".
Równie dobrze można powiedzieć komuś, kto boi się burzy czy pająków, żeby przestał się bać, albo komuś w depresji, żeby się przestał smucić. To siedzi gdzieś w psychice, nie zmieni się tego mówieniem "weź się w garść". Ja rozumiem, że jeśli ktoś sam nie ma żadnych oporów tego typu, to nie rozumie ani tej irracjonalności, ani tej niemocy. Ale w takim razie, niech się przynajmniej nie odzywa.
Ja w sumie, po wielu nieudanych próbach, parę lat temu stwierdziłem, że mam to wszystko gdzieś i będę żył samotnie (to nie jest wcale niemożliwe, wbrew temu, co niektórzy tu twierdzą). Oczywiście, mój plan nie wypalił (;)), jakiś czas potem ktoś mnie polubił ze wzajemnością i jesteśmy razem. Myślę, że udało się dlatego, że w przeciwieństwie do poprzednich moich prób, tym razem mi nie zależało, nie robiłem nic, na nic nie nalegałem - po prostu starałem się być miłym kolegą i samo jakoś wyszło.
Żeby było śmieszniej, od tamtej pory, niektóre z moich "nieudanych prób" (bo z wieloma się koleguję do tej pory, nie mam w zwyczaju zaliczania do grupy kobiet negocjowalnego afektu dziewczyn, które dały mi kosza) patrzą na mnie z taką jakby tęsknotą. A niektóre nawet otwarcie mówią, że były głupie i popełniły błąd odrzucając mnie.
w dziale Edukacja nie zginie, może przynajmniej paru ludzi nauczy się dzięki niemu prowadzenia udanego życia społecznego, emocjonalnego i seksualnego. To jest sfera, w której informatyków naprawdę trzeba edukować :]
Informatyków należy edukować również w takich kwestiach:
Zmiana koła w samochodzie.
Montaż baterii w umywalce (z godzinnym wyjaśnieniem, gdzie umywalka ma baterie, bo przecież nie jest na prąd).
Jak wymienić bezpiecznik topikowy.
Jak zawiązać krawat.
Dlaczego jajko po gotowaniu przez godzinę wciąż jest twarde.
Jak wstawić pranie w pralce automatycznej.
I wiele, wiele innych...
Dział Edukacja jest przeznaczony na tematy związane z edukacją programistyczną czy nawet informatyczną oraz kwestie pokrewne (wybór szkół, egzaminy, nauka języków obcych), nie na przysposobienie do życia w społeczeństwie. Myślę jednak, że dużo lepszym miejscem na kącik złamanych serc i dywagacje na temat nieśmiałości jest Off-Topic.
Ja tam z podrywem mam olbrzymi problem . Jak do mnie jakaś zagada to czasem taka trema że odezwać się nie mogę i cały mokry jestem :( . Pamiętam w klasie gimnazjalnej były dwie dziewczyny którym się podobałem , zagadywały , patrzyły w oczy itd. a mi nawet do głowy w tamtych czasach nie przyszło że one mnie podrywały :(. W czasach liceum w kościele kiedyś super śliczna dziewczyna uszczypnęła mnie w tyłek , uśmiecha się a ja taki burak i w nogi :P . Alby innym razem idę sobie gdzieś dziewczyna do mnie woła coś rodzaju hej przystojniaku itd. a mnie tak zamurowało że nie mogłem nawet jej w oczy spojrzeć , patrze na ziemie , udaje że nie słyszę i w nogi :P normalnie jak panienka ehh. U dentysty jedna z pielęgniarek zaczęła mnie podrywać a ja dopiero po kilku minutach rozmowy zaczęłam kojarzyć że ona mnie podrywa , całe szczęście przyszła dentystka uf :P. Ostatnim razem na studiach siedzę sobie słucham wykładu jak człowiek a dziewczyny z tyłu pytają mnie czy nie chciał bym z nimi na piwo wyjść , boszę co za wstyd , nie byłem w stanie się odezwać :( , a tak mi się jedna z nich podobała ,ciągle się na nią gapiłem :(.
@up:
Zapuść włosy. Wtedy znajdzie się jakaś baba co się zaciągnie do jaskini, a tam już pozbędziesz się tremy.
Albo pójdź na to piwo...
Rejestracja:
dni
Ostatnio:
dni
1
@Janusz3 - jesteś lekki kaliber. Ja nie dość, że nie jestem w stanie na żywo zagadać, to nawet przez Internet nie umiem. Zarejestrowałem się na jednym portalu, co można się oznaczyć na mapce Google Maps i czatować z ludźmi w okolicy (nie będę robił reklamy, bez linku). No i ustawiłem super intrygujący opis (obmyślałem go z godzinę). Sam się boję zagadać, ale nagle zagaduje laska i pisze "Hej". No i error - co ja jej mam odpowiedzieć? Też Hej? To jest przecież totalnie mało ambitne (a poza tym to jest podwójna deklaracja, kompilator nie puści :P ). Mózg mi zrobił segfault. No i tak się zastanawiałem jakieś 15 minut co odpisać, następne 15, że nie odpisałem i czy jest sens odpisywać po 15 minutach, a później to się wylogowałem, bo ostatecznie uznałem, że po 30 minutach laska sobie już dawno poszła albo znalazła kogoś normalnego do gadania.
Tyle, że ja mam ogólny problem z gadaniem po sieci. Statystyki WTW mi to powiedziały. Gadam czasami z kumplami po GG, a WTW zbiera ładne statystyki co do ilości wysłanych wiadomości i słów. I mam w przychodzących więcej wiadomości, ale mniej słów, a ja mam w wysłanych mniej wiadomości, ale więcej słów, czyli wiadomości mam dłuższe. I to jest mój problem, bo zamiast krótko po żołniersku powiedzieć o co mi chodzi, najpierw myślę z godzinę co napisać, a następnie piszę epopeję na poziomie Pana Tadeusza ;) Na koniec i tak mnie nikt nie rozumie i doopa (Ten post pisałem ok. 45 minut).
Ale jednocześnie muszę odnotować @Janusz3, że z tym piwem toś dowalił - jak już by mnie jakaś dziewczyna aż tak bezpośrednio wyciągała, to bym zaryzykował i poszedł. Zabić Cię nie zabije, okraść - najwyżej nie bierz za dużo kasy, a jak zgwałci, to tylko się cieszyć (o ile jest ładna). W słowniku mężczyzn nie ma słowa "gwałt" w kierunku kobieta -> mężczyzna - jest "seks-niespodzianka" :D
Mnie zastanawia jedno: czy nikt z was nie ma kumpli z liceum, ze studiów? Nie chodzicie na żadne imprezy, domówki, grille, wyjazdy na działki, nad jezioro, studenckie wyjazdy za granicę?
Alkoholu też nikt z was nie pije? Lepszego środka na rozwiązanie języka i odwagę do tej pory ludzkość nie wymyśliła.
A propos tego, co napisał @Rev - lato się zbliża, można iść na pielgrzymkę, tam jest dużo lachonów, spora cześć jeszcze niewinna.
Rejestracja:
dni
Ostatnio:
dni
0
Ja mogę odpowiedzieć za siebie: moi znajomi to już małżeństwa. W pracy mam 99,9% facetów + kilka kobiet - zamężnych. Z kumplami ze szkolnej ławy kontakt urwał mi się lata świetlne temu. Jeśli ktoś mnie gdzieś zaprasza, to zwykle siedzę sam, bo reszta w parach i w efekcie rzadko co się już wybieram, bo po kilku takich razach, gdy człowiek idzie w zasadzie na doczepkę i go zapraszają tylko dlatego, żeby mu nie było przykro - odechciewa się. Widzisz jak się miziają na około i cmokają i masz dość... A przecież nie można zabronić cieszyć się komuś swoim szczęściem - mają do tego pełne prawo, dlatego lepiej się usunąć w cień. Stopniowo ludzie przestają Cię zapraszać i problem z głowy.
Za to alkohol lubię - łooooo, alkohol to jest to :D Tylko jak się napiję to mi się zwiększa odwaga i jednocześnie zmniejsza zdolność wyraźnego mówienia i składania sensownych zdań (wystarcza jeden browar i czuję, że to co gadam nie trzyma się kupy :P a przynajmniej tak mi się wydaje że jest :P )
Dla takich nieśmiałych programistów jak ja, czy @Janusz3 to chyba bardziej realne jest zdobycie Mont Everest na bicyklu z opaską na oczach niż skuteczny podryw :>
A ja wam powiem idźcie na kurs angielskiego :P. Ja uczęszczam i 90% to są kobiety. Nie raz jestem sam na 9 przedstawicielek płci pięknej. Już mam problemy z zapamiętywaniem imion ;]
A ja wam powiem idźcie na kurs angielskiego :P. Ja uczęszczam i 90% to są kobiety. Nie raz jestem sam na 9 przedstawicielek płci pięknej. Już mam problemy z zapamiętywaniem imion ;]
A jak już ktoś umie angielski? :P
Przypomina mi się "idźcie na kurs tańca". Byłem. Było więcej mężczyzn, niż kobiet.
Rejestracja:
dni
Ostatnio:
dni
0
Mnie zastanawia jedno: czy nikt z was nie ma kumpli z liceum, ze studiów? Nie chodzicie na żadne imprezy, domówki, grille, wyjazdy na działki, nad jezioro, studenckie wyjazdy za granicę?
Alkoholu też nikt z was nie pije? Lepszego środka na rozwiązanie języka i odwagę do tej pory ludzkość nie wymyśliła.
Ja nigdy nie chodziłem na imprezy, domówki, grille i inne. No może z kilka razy byłem na domówce, ale to u moich przyjaciół co są dla mnie jak bracia i siostry :)
Alkoholu nie piłem i nie piję i nie wiem w ogóle co to ma do rzeczy, że o nim wspominasz O_o. Że niby ktoś kto nie pije nie może mieć dziewczyny? O_o
Otóż taka osoba jak ja, czyli nie imprezująca praktycznie w ogóle i nie zażywające jakichkolwiek "dopalaczy" (nawet alkoholu) znalazła sobie cudowną drugą połówkę taką samą jak ja :) Myślałem, że takiej dziewczyny już dziś nie ma, ALE SĄ.
I co da się? Da się. Nawet mimo tego, że nie przepadam za imprezami.
Inna sprawa, że ja po prostu od czasu gimnazjum umiem zagadać z dziewczynami i zazwyczaj jest bardzo wesoło.
Aha i wygląda znaczenia nie ma! Ja za piękny nie jestem, a mimo to bez problemu było wiele dziewczyn wzdychających do mnie.
Pamiętajcie, antyimprezowicze mogą śmiało zdobyć dziewczynę i to na dodatek dużo bardziej wartościową od innych :)
Rejestracja:
dni
Ostatnio:
dni
1
dla części ludzi najtrudniejsze jest nie tyle zagadanie co podtrzymanie rozmowy, wymyślenie tematu, jego podtrzymanie. Nic nie poradzisz jak jedziesz autobusem i kończą się tematy (a w głowie pustka) i zapada cisza. Nie można ciągle gadać o pogodzie xD. Nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie to, że tak mam z niestety prawie wszystkimi :)
najważniejsze wg. mnie to nie zastanawiać się co ona o Tobie pomyśli. Jeśli do siebie nie pasujecie to i tak nie wyjdzie, więc lepiej od razu pokazać swój charakter niż, żeby potem wyszło jaki to naprawdę jesteś. Z resztą udawanie jakim to się nie jest nie każdemu wychodzi.
Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.
Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.
Na forum 4programmers.net korzystamy z plików cookies. Część z nich jest niezbędna do funkcjonowania
naszego forum, natomiast wykorzystanie pozostałych zależy od Twojej dobrowolnej zgody, którą możesz
wyrazić poniżej. Klikając „Zaakceptuj Wszystkie” zgadzasz się na wykorzystywanie przez nas plików cookies
analitycznych oraz reklamowych, jeżeli nie chcesz udzielić nam swojej zgody kliknij „Tylko niezbędne”.
Możesz także wyrazić swoją zgodę odrębnie dla plików cookies analitycznych lub reklamowych. W tym celu
ustaw odpowiednio pola wyboru i kliknij „Zaakceptuj Zaznaczone”. Więcej informacji o technologii cookie
znajduje się w naszej polityce prywatności.