Budgie - słyszał ktoś o tym zespole?
No pewnie - ja swego czasu miałem fazę na to: - świetne.
Budgie - słyszał ktoś o tym zespole?
No pewnie - ja swego czasu miałem fazę na to: - świetne.
A te kawałki mają około 48 lat (o zespole Them ktoś słyszał).
Skoro już jesteśmy przy starych kawałkach rockowych to nie sposób nie wspomnieć o tym:
Solówki na gitarach wymiatają... dziś już takiej muzyki sie nie robi
xD
Audiomachine - Prometheus (Paul Dineltir - Epic Choral Rock Drama)
Skywatchers - Do you want to go to space young man
Jarrod GOSLING - Dean HONER - Kevin PEARCE
Les images proviennent de la série "Conquest of Space" (1955).
Staruszkowie wrzucają utwory sprzed 50 lat ;), gracze soundtracki z gier, brakuje rapu.
Edit: Cały projekt "dolina klaunów" jest bardzo dobry.
W ostatnim czasie mój numer 1 (ma tylko 20 lat).
na dzień dobry :)
Najlepszy utwor harmonijkowy jaki znam: http://w407.wrzuta.pl/audio/8Q8AIjTBgg8/03_-_spokey_dokey (soundtrack z Anime Cowboy Bebop, patrzac po awatarze Marooned na pewno zna:) ). Jesli ktos lubi klimaty bluesowo-jazzowo-harmonijkowe polecam caly soundtrack. Zwlaszcza: Ask DNA, Don't bother none, Egg and you (te dwie to mi sie kojarza z barami na pustyni, leniwie krecacym sie wentylatorem i goracem ktore ciezko wytrzymac), Gotta knock a little harder, The real folk blues i mnostwo innych.
Mini felieton dedykuję zwłaszcza fanom muzyki elektronicznej w klimatach trance, ale nawet hejterzy mogą zerknąć na pierwszy link. Ciekawe potrójne kombo i trochę historii.
Wim Mertens - Struggle for Pleasure (1983)
Neoklasyczny awangardowy fortepian. Nie słucham na co dzień ale melodia naprawdę wymiata. Utwór powstał do filmu The Belly of an Architect.
Energy 52 - Cafe Del Mar (1993)
W roku '93 kiedy to muzyka elektroniczna była jeszcze w powijakach powstał świetny kawałek bazujący na melodii Mertensa. Stał się jednym z najbardziej znanych utworów trance'owych i doczekał się mnóstwa remiksów.
Energy 52 - Cafe Del Mar (Three 'n' One Remix) (1998)
I tak dochodzimy do (nie tylko IMO) najlepszego remiksu. Jest to w zasadzie druga, poprawiona wersja, pierwszy remiks powstał w '97.
http://en.wikipedia.org/wiki/Struggle_for_Pleasure
http://en.wikipedia.org/wiki/Wim_Mertens
http://en.wikipedia.org/wiki/Caf%C3%A9_del_Mar_%28song%29
http://en.wikipedia.org/wiki/Energy_52
bogdans napisał(a):
W ostatnim czasie mój numer 1 (ma tylko 20 lat).
Heh, też tego słucham szczególnie grzebiąc w najbardziej zagmatwanym kodzie, który trzeba zrobić na ludzi.
Call Me:
Apollo:
C Me Thru:
Song For No One:
Jet Set (Saunaclub Mix):
Jerusalem:
Elegy:
Moongirl:
Miracle Healing:
Diamonds Are 4 Eva:
Carry Your Flag:
Last summer on earth:
Patricia's Park:
Sounds Like A Melody:
Dance With Me:
Big In Japan (tu wersja pełno-orkiestrowa)
Forever young:
Sensations:
Na tym skończę bo musiałbym wrzucić jakieś 140 pozycji ze wszystkich >350... :)
Oprócz tego szybsze kawałki Rondo Veneziano, którego też można mnóstwo znaleźć i cała jak leci druga płyta Lilly Allen (It's Not Me, It's You) i też druga Bluemchen (Jasmin) jak jestem na coś !@#$%. Ze starych wszystko jak leci Sandry, Kim Wilde, Kylie Minogue, Pet Shop Boys, Dead or Alive.
No i z odchamiających Turnau, Umer, Grechuta, Enya, Katie Melua. :)
Ogólnie współcześni muzycy mają mocno przerąbane - konkurencja klasyków ale już z epoki CD i nowszych jest tak silna, że ciężko będzie się im przebić. A wielu z nich jeszcze żyje i daje koncerty.
To tak na dobranoc... w sam raz do poduszki :)
jako amatorka nieskomplikowanych dźwięków nie mogę odżałować, że się na bilety na koncert w Poznaniu nie załapałam (i że jak jeszcze były ostatnie to nikt nie chciał pójść ze mną) T^T
i dla równowagi:
Siostry, któtre nakręciły teledysk w kampanii reklamowej Napieralskiego.
Miło się słucha a jeszcze milej się ogląda śliczne dwie bliźniaczki ;]
To może Eurodance? Na każdy rok lat 90' jeden hit ;).
1990: Snap - The Power
1991: 2 Unlimited - Get Ready for This
1992: Dr. Alban - It's My Life
1993: 2 Unlimited - No Limit
1994: La Bouche - Sweet Dreams
1995: La Bouche - Be My Lover
1996: Loft - Mallorca
1997: Sash! - Ecuador
1998: Mousse T. - Horny
1999: Eiffel 65 - Blue
Ostatnio kumpel podesłał. Jest to ciężka muzyka, ale ogólnie ciekawa (fajnie pomieszane to wszystko)
Chuck Mangione - Children of Sanchez - czyli najlepsze solo na <s>trąbkę</s> skrzydłówkę. Nawet Zbigniew Wodecki wymięka ;-)
Wszystkie ich piosenki
Satanakozel
Skiltron(świetne do szachów czy walki z kodem)
Masterplan
Coma
Ozzy
Dickinson
T.a.T.u.(200 pa wstrjecznoj)
Ayreon
AnalStench
Rammstein
AllShallPerish(da się zrozumieć słowa)
Epica
Pojedyncze
Devildriver
Hate
2Tm 2,3
Stanley
Engemann
Vertexguy
Fallout2
Mozart
Mariush
G.O.Ś.K.A
Niestety nie mogę polecać nowości. Mam bowiem takie podejście: jak znam utwór co najmniej 10 lat, nadal mi się podoba i chętnie go słucham, to mogę polecić.
Doors: The End
Taste: On the boards:
Yardbirds: Still I'm sad
Pierwszy z tych utworów to mój wieloletni numer 1.
A co powiecie o tym:
Ciupazecka
Lubi tutaj ktoś taką muzykę? :) Ta, co to śpiewa ma naprawdę ładny głos.
ciupazecka całkiem spoko, ale jednak nie moje klimaty.
Zapomniałem dodać jeszcze tego:
Percival Schuttenbach
ich TroLe
Właśnie natknąłem się też na i dla mnie to jest szok, że hiphop to nie tylko joł, joł, młoda foka i udawanie mużyna.