donkey7 napisał(a)
Korwin-Mikke gdy był posłem to zgłaszał sensowne projekty ustaw, np zakaz deficytu budżetowego
Przydałby się jeszcze zakaz jedzenia - ludzie byliby znacznie bogatsi, i zakaz srania, byłoby czyściej, no i tasiemców tak jakby mniej.
donkey7 napisał(a)
Korwin-Mikke gdy był posłem to zgłaszał sensowne projekty ustaw, np zakaz deficytu budżetowego
Przydałby się jeszcze zakaz jedzenia - ludzie byliby znacznie bogatsi, i zakaz srania, byłoby czyściej, no i tasiemców tak jakby mniej.
No chyba każdy, z co najmniej zalążkiem mózgu wie, że dług publiczny nie może rosnąć w nieskończoność.
Niemcy w końcu coś zaczęli robić w kierunku zmniejszenie deficytu: http://www.hotmoney.pl/artykul/niemcy-chca-zaskoczyc-cala-europe-13646
Życie na kredyt, na większą skalę, prowadzi do nieuchronnego upadku.
lewak napisał(a)
Swoją drogą - jak partia która nie może poradzić sobie z własnymi(nielicznymi) strukturami(UPR popiera w w końcu JKM, czy tylko WiP?) może mówić, że upora się z rządzeniem 40 milionowym krajem?
To już jest problem UPR-u, która to partia aktualnie przeżywa schizofrenię. Korwin odszedł, bo prawdopodobnie wiedział co się święci i nie chciał być z tym kojarzony.
Azarien napisał(a)
Korwin odszedł, bo prawdopodobnie wiedział co się święci i nie chciał być z tym kojarzony.
To nie koniecznie tak działa. Z wyjątkiem jego zwolenników wszyscy prawie kojarzą go z UPR.
Jak bym rządził, pożyczałbym na maksa kasę od takich Niemiec i budował za to armię.
Po 20 latach gyd odsetki będą ogromne przy pomocy armii wybudowanej za pożyczone pieniądze najechać niemcy :) nie będzie już komu oddawać.
czysty zysk polecam :)
Albo od państewek azjatyckich wziąć i po prostu im nie oddać, tylko później trudno bo nikt nam nie pożyczy :(
Uprany:
To nie ma sensu. Nikt nam nie pożyczy ot tak kasy, poza tym nie pożycza się zwykle od państw tylko od "klubów". Żeby ukraść kasę innym krajom, kraje te musiałyby mieć sporo rezerw w złotówkach. Wtedy moglibyśmy dodrukować sobie ile chcemy złotówek i tym samym rezerwy tychże państw by się skurczyły, a kurs naszej waluty nie mógłby spaść do żenującego poziomu. W takie dodrukowywanie kasy może pozwolić sobie chyba tylko USA - sporo państw ma rezerwy w USD (np Chiny), więc można je spokojnie okradać dodrukowując kolejne biliony dolarów - a państwa te będą pompowały kasę dalej w dolara, aby nie upadł całkiem, czyli aby te rezerwy nie stały się z dnia na dzień bezwartościowe.